Reklama

…bo aniołowie przychodzą

Niedziela toruńska 32/2010

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Helena Maniakowska: - Jakie były wrażenia po wylądowaniu w Etiopii?

O. Dr Rafał Zarzeczny SJ: - Kiedy przybywamy do Etiopii z Europy, trafiamy do zupełnie innego świata, którego obraz może przekraczać nasze wyobrażenia. Na kontynencie afrykańskim moglibyśmy spodziewać się pustyni lub tropikalnej dżungli. Jednak Etiopia jest nietypowa, leży bowiem na wyżynie stanowiącej ok. 60% powierzchni kraju trzy razy większego od Polski. W stolicy (Addis Abeba) żyje ok. 2 mln ludzi. Klimat jest tu niezwykle sprzyjający. Temperatura dzienna wynosi ok. 17oC przez cały rok. Nie ma więc nieznośnych upałów, choć przecież do równika jest już tylko tysiąc kilometrów. W Etiopii spotykamy także obszary pustynne, zwłaszcza na południowym wschodzie kraju, jednak są tu także wielkie jeziora, wokół których życie powinno być łatwiejsze. Ale nie jest, bo rolnictwo, z którego żyje ok. 90% 77-milionowej populacji jest prymitywne. Całkowicie uzależnione od pogody. A na niektórych obszarach susza potrafi powtarzać się niekiedy przez kilka lat z rzędu. Społeczeństwo Etiopii jest niezwykle młode, bo połowa ludności ma poniżej 25 lat, a średnia wieku to 45 lat. Tu jednak żyje się krótko, bo żyje się niezwykle biednie, z naszej perspektywy wręcz w skrajnej nędzy. Niedożywienie powoduje liczne choroby: malarię, gruźlicę i choroby tropikalne.

Reklama

- Proszę powiedzieć kilka słów o ludności tego kraju. Jaka jest tradycja, wiara i więzi rodzinne?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

- Więzi rodzinne są niezwykle silne. Są tu wspólnoty plemienne. Ale też poczucie wspólnoty narodowej towarzyszy Etiopczykom prawie od zawsze, bo Etiopia to starożytna kultura, której początków upatrywać należy około tysiąca lat przed Chrystusem i ma ona swoją ciągłość. Jednak zasadnicza kultura wykwitła tu wraz z przybyciem chrześcijaństwa w połowie IV wieku. Już wówczas na język etiopski przetłumaczono Pismo Święte i inne księgi, np. homilie Ojców Kościoła i żywoty wielu świętych Pańskich. Łatwość ewangelizacji Etiopii już w starożytności była spowodowana istnieniem wcześniejszych relacji z judaizmem. Odtąd kultura etiopska będzie wzrastać wokół kościołów. Ta starodawna cywilizacja w pewien niezmieniony sposób trwa do dziś. Większość Etiopczyków to chrześcijanie (w tym katolików ok. 1%), 40% to muzułmanie, resztę stanowią wyznawcy religii afrykańskich, animistycznych. Prawosławny Kościół etiopski jest autokefaliczny. Choć historycznie silnie związany z Kościołem koptyjskim, pozostaje niezależny w swej strukturze, hierarchii i również teologii. Ponieważ Etiopia nie była nigdy skolonizowana ani podbita, jej cywilizacja przetrwała tak długo w stanie pierwotnym. Więc kościoły i monastery stoją w tym samym miejscu, choć wiele z nich często palono. Tradycja, liturgia, pieśni w Etiopii trwają od wieków.

Reklama

- Jak wygląda wiara i świadomość religijna w tym kraju?

Reklama

- Etiopczycy nie przestali dostrzegać obecności Pana Boga w swoim życiu i świecie. Oni żyją blisko siebie, niezwykle silnie odczuwają radość wiary i działanie Boga w codzienności. Zawsze podkreślają, że pierwszy jest Pan Bóg, ale następni są ludzie, z którymi trzeba się tym Bogiem dzielić, chociażby byli wyznawcami innej wiary. Cechą charakterystyczną chrześcijaństwa etiopskiego jest istotna obecność życia monastycznego. Wokół świątyń, zwłaszcza tych najsłynniejszych, zawsze spotykamy rzeszę mnichów, ludzi, którzy porzucali wszystko i żyją przy kościele, licząc jedynie na łaskawość przychodzących tam pielgrzymów. W kościele zawsze jest kapłan, są diakoni, klerycy, depterzy, czyli śpiewacy, którzy przez cały dzień i także w nocy sprawują liturgię. Również świeccy żyją wokół kościoła. Oni tylko w wolnym czasie idą w pole, do domu, pracy, szkoły. Mentalność Etiopczyka nieustannie wiąże się z kościołem, liturgią i Ewangelią. Oni Ewangelią żyją, opowiadają ją, przekazują. Stąd silna pozycja starców w rodzinie i rola pouczania o sprawach życia i śmierci. Etiopczycy mają też przeogromny szacunek oraz cześć dla kapłanów i mnichów. Jak to w prawosławiu, kapłani nie muszą zachowywać celibatu pod warunkiem jednak, że ożenią się przed przyjęciem święceń. Życie mnicha oznacza nieposiadanie rodziny i jest niezwykłym wyrzeczeniem. Mnisi etiopscy żyją we wspólnotach i nie przestają być pustelnikami. Żyją w rozległych dolinach, wokół kościoła, często w prostych chatach lub maleńkich domkach, które po śmierci stają się ich grobowcami i schronieniem dla kolejnej generacji mnichów. Dla nich śmierć nie jest straszna, jest powrotem do Boga. Czekają zatem na śmierć przez całe życie. Nie boją się jej, bo przecież aniołowie przychodzą i zabierają człowieka do Boga. Pracując w ośrodkach Matki Teresy u Sióstr Miłosierdzia, wielokrotnie byłem obecny przy ich umieraniu. W domu sióstr przebywają najbiedniejsi. Oni tam żyją, chorują i umierają na wszystkie choroby świata. Ze śmiercią obcowaliśmy tam co dzień, bo odchodziło 15-20 osób tygodniowo.

- A co Ojca zachwyciło w tym kraju?

- Zachwycają przede wszystkim ludzie, niezwykle otwarci i życzliwi, chociaż tak biedni. Są nadzwyczaj radośni i zawsze uśmiechnięci, gotowi do pomocy i dzielenia się. Etiopczycy są opiekuńczy i pokojowo usposobieni, stąd Etiopia jest dla nas, białych, krajem bezpiecznym, całkiem inaczej niż w wielu krajach Afryki. Dziś, oczywiście, cywilizacja zachodnia wdziera się do tego kraju, przynosząc także złe postawy i nawyki. Być może niedługo tradycyjny duch Etiopii może się zagubić. Zrozumiałe jest, że ci biedni ludzie, poznając coraz bardziej świat, chcą uczestniczyć w jego dobrobycie, porównują swoje życie do naszych warunków i pożądają ich. To zrozumiałe, ale i bolesne, bo wielu z nich zaczyna deprecjonować wartość rodzimej kultury. Ale możemy im też pomagać. Najbardziej potrzeba im pomocy w edukacji i lecznictwie! Potrzeba takiej pomocy, jaką dają Siostry Matki Teresy z Kalkuty. A jest to pomoc i praca niezwykle ofiarna. W tym względzie katolicy są w Etiopii dobrym przykładem, zazwyczaj są ludźmi bardzo pracowitymi i ofiarnymi. Dlatego katolicka mniejszość jest mimo wszystko bardzo widoczna, szczególnie właśnie przez pracę misjonarzy.

2010-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Oświadczenie biskupa bielsko-żywieckiego Romana Pindla po kolejnym spotkaniu z ks. Józefem Zborkiem

2026-10-05 21:15

[ TEMATY ]

bp Roman Pindel

biskup Roman Pindel

M.K.

Biskup bielsko-żywiecki spotkał się z ks. Józefem Zborkiem, odwołanym z urzędu proboszcza parafii św. Wawrzyńca w Grojcu.

Ksiądz Józef Zborek został odwołany z urzędu proboszcza związku z bardzo poważnymi nadużyciami wypełnianiu tej funkcji. Szczegółów nie mogę powiedzieć ze względu na ochronę prywatności księdza Józefa. On sam może poinformować, kto zapyta. Watykańska dykasteria do spraw duchowieństwa zbadała i potwierdziła moją decyzję, podkreślając wagę tej sprawy, ostatecznie decyzję potwierdził Najwyższy Trybunał Sygnatury Apostolskiej.
CZYTAJ DALEJ

Komunikat diecezji warszawsko-praskiej: Liturgię Wigilii Paschalnej wolno rozpocząć najwcześniej o godz. 20:00

2026-10-06 19:40

[ TEMATY ]

Wigilia Paschalna

diecezja warszawsko‑praska

Joanna Popławska

Wigilia Paschalna u łódzkich dominikanów

Wigilia Paschalna u łódzkich dominikanów

Biskup warszawsko-praski Romuald Kamiński określił zasady dotyczące celebracji Wigilii Paschalnej w diecezji. Zgodnie z komunikatem Komisji Liturgicznej liturgia będzie mogła rozpocząć się najwcześniej o godz. 20.00.

mając na uwadze przepisy Mszału Rzymskiego dla diecezji polskich, wydanie z 2013 r., (por. Wigilia Paschalna w Wielką Noc, p. 3), jak również Listu okólnego o przygotowaniu i obchodzeniu Świąt Paschalnych Kongregacji ds. Kultu Bożego z dnia 16 stycznia 1988 r. (por. p. 78), uwzględniając znaczenie uroczystości Zmartwychwstania Pańskiego, biskup Romuald Kamiński postanawia co następuje:
CZYTAJ DALEJ

Papież otrzymał ikonę bł. Męczenników Podlaskich

2026-10-07 14:38

[ TEMATY ]

Polska

męczennicy

Polska

Leon XIV

Vatican Media

Biskup siedlecki Kazimierz Gurda, biskup pomocniczy siedlecki Grzegorz Suchodolski oraz bp senior radomski Henryk Tomasik (pierwszy od lewej), pochodzący z diecezji siedleckiej z ikoną dla Leona XIV

Biskup siedlecki Kazimierz Gurda, biskup pomocniczy siedlecki Grzegorz Suchodolski oraz bp senior radomski Henryk Tomasik (pierwszy od lewej), pochodzący z diecezji siedleckiej z ikoną dla Leona XIV

Po zakończeniu audiencji ogólnej polscy biskupi przekazali dziś Leonowi XIV ikonę błogosławionych Męczenników Podlaskich: Wincentego Lewoniuka i dwunastu towarzyszy. Została ona napisana przez Małgorzatę Waszkiewicz z okazji obchodzonej w tych dniach 30. rocznicy wyniesienia na ołtarze unickich męczenników.

Ikonę błogosławionych Męczenników Podlaskich wręczyli dziś Papieżowi biskupi siedleccy Kazimierz Gurda i Grzegorz Suchodolski oraz pochodzący z diecezji siedleckiej biskup senior diecezji radomskiej Henryk Tomasik.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję