Cieszę się beatyfikacją Jana Pawła II. Po prostu. Dla Polaka, katolika i księdza powody są oczywiste. Przynajmniej tak by się mogło wydawać: historia, życiorys, spuścizna. Patos jest uprawomocniony. Podziwiałem tego człowieka za życia, odkrywam po śmierci, chętnie będę się do niego zwracał w ramach świętych obcowania.
Nie zdziwiło mnie ani przez chwilę, że tak, jak tylu wiernych czekało na zielone światło do kultu publicznego, tak i wielu z utęsknieniem wyczekiwało kolejnej okazji do psioczenia na... wszystko?
Za szybko. Wojtyła wcale taki święty nie był. Ratzinger się wygłupił jak zwykle. Zakonnica niekoniecznie była chora, więc niekoniecznie wyzdrowiała. W Polsce każdy skwer i przystanek autobusowy będzie im. Jana Pawła II. Wszyscy będą płakać ze szczęścia lub rozpaczy, co nie przeszkodzi jednym i drugim nie skąpić wydawnictwom i sklepom z dewocjonaliami. Słowem, jak słusznie pisano tu i tam, medialny i społeczny cyrk, z którego - jak po każdym cyrku - zostanie kilka wzruszeń i sporo śmieci.
Dziwi mnie zatem, że tą przewidywalną otoczką zajmuje się niemała część ludzi Kościoła, od których spodziewałbym się raczej spokojnego, pogłębionego i rzeczowego spojrzenia na Jana Pawła II. Usłyszałem w tych dniach, że nie ogarniamy tej beatyfikacji, że ona jest dla przyszłych pokoleń, że jesteśmy zbyt uwiązani kontekstowo. W perspektywie historycznej, być może. W tej duchowej, nic nie stoi na przeszkodzie, by uczciwie zadumać się nad pierwszą z brzegu encykliką lub książką. Nie zwalniając łatwo z przysłowiowej „lektury nie do przebrnięcia”.
Dla moich młodszych, niezwiązanych z Kościołem kolegów, którzy chodzili w 2005 po korytarzach UW z nauczaniem papieskim pod pachą, wydawało się kwestią co najmniej przyzwoitości, by w dziejowej chwili rzetelniej spotkać się z myślą Jana Pawła II. Ozdobiony koloratką pod szyją, wypadałem w naszych rozmowach o Wojtyle upokarzająco blado. Postanowiłem sobie wówczas, że nie będę go cytował, jeśli nie przeczytałem danego tekstu w całości. Dotychczas się udaje. Przy rosnącej fascynacji, jak daleko i trafnie sięgał myślą ten niezwykły człowiek.
Słyszę od zawsze, że „kochamy, ale go nie słuchamy”. Nie mam także złudzeń, że dla wielu beatyfikacja będzie wydarzeniem folklorystycznym. Byłbym jednak wielce pokrzepiony, gdyby kapłani, intelektualiści i publicyści przestali opisywać ów folklor, a skupili się na rozważaniach Jana Pawła II.
Odeszli do wieczności w minionych dwunastu miesiącach
Śmierć jest bolesnym rozstaniem, ale dzięki zmartwychwstaniu Chrystusa nie ma ostatniego słowa. Wspominamy tych, którzy jeszcze niedawno byli pośród nas, dzielili codzienne troski i radości, a swoją wiarą, pracą i służbą budowali wspólnotę Kościoła świdnickiego.
Wśród nich są kapłani, osoby konsekrowane, rodzice duchownych i wierni świeccy, których życie pozostawiło trwały ślad w pamięci wielu ludzi. Choć ich ziemska droga dobiegła końca, dobro, które czynili, nadal przynosi owoce. W Dzień Zaduszny nie poprzestajemy jednak na wspomnieniach, lecz otaczamy ich modlitwą, wierząc, że miłość silniejsza jest niż śmierć. Z wdzięcznością powierzamy ich Bożemu miłosierdziu, ufając, że kiedyś spotkamy się w domu Ojca.
Od początku wojny w Strefie Gazy zginęło ponad 74 tys. Palestyńczyków, a według miejscowych władz izraelskie wojsko zniszczyło ponad 40 cmentarzy. Brakuje tam miejsc na pochówek zmarłych a rodziny grzebały bliskich we wspólnych grobach, ogrodach, szkołach i obozach dla przesiedleńców.
Wiele grobów to jedynie kopce piasku oznaczone kamieniem i kartką z nazwiskiem zmarłego. Brakuje miejsc, materiałów budowlanych i pieniędzy na nagrobki. Wykorzystuje się więc gruz ze zniszczonych domów, błoto i blachę falistą – podała Al-Dżazira.
Kongres Mariologiczny, który odbył się w sobotę 3 października 2026 r. w Instytucie Teologiczno-Pastoralnym w Rzeszowie. Zgromadził on blisko 600 osób z diecezji rzeszowskiej. W wydarzeniu uczestniczyli m.in. bp Jan Wątroba oraz bp koadiutor Krzysztof Chudzio. Uczestnicy kongresu wypełnili Dużą Aule oraz salę konferencyjną, gdzie wysłuchali przygotowanych konferencji i wzięli udział w warsztatach. Pierwszą z konferencji, zatytułowaną „Maryja, Kobieta pełna wiary”, wygłosił ks. dr Krzysztof Golas. Następnie ks. dr Tomasz Bać wygłosił konferencję „Kult Maryi w liturgii i pobożności ludowej”. Ks. dr Tomasz Bąk w konferencji „Scena nawiedzenia Elżbiety ikoną peregrynacji” odwołał się do ewangelicznego spotkania Maryi i Elżbiety. Ważnym elementem kongresu były również warsztaty „Z Maryją w szkole słuchania Słowa Bożego”, które poprowadził ks. mgr Jacek Szczęch. Uczestnicy zostali zaproszeni do refleksji nad Maryją jako Tą, która słuchała, rozważała i zachowywała Boże słowo. W popołudniowej części kongresu ks. dr Paweł Batory wygłosił konferencję „Obraz Matki Bożej Częstochowskiej – duchowość i sztuka”. Przedstawił znaczenie Jasnogórskiej Ikony zarówno z perspektywy duchowej, jak i artystycznej, przybliżając jej historię, symbolikę oraz miejsce w religijności Polaków. O duchowym wymiarze nawiedzenia mówił ks. dr Sławomir Jeziorski w konferencji „Peregrynacja – wymiar duchowy i spodziewane owoce”. Praktycznemu przygotowaniu do peregrynacji poświęcona była konferencja „Jak przeżyć dzień nawiedzenia?”, którą poprowadzili ks. dr Rafał Flak, ks. dr Jan Kulig oraz o. Kajetan Kowalski OFM. Prelegenci przedstawili najważniejsze elementy przygotowania parafii i wiernych do dnia nawiedzenia, zwracając uwagę zarówno na wymiar organizacyjny, jak i przede wszystkim duchowy. Po konferencji odbył się panel pytań i odpowiedzi. Pierwszy dzień kongresu zakończyły wspólna modlitwa oraz Eucharystia, której przewodniczył bp Krzysztof Chudzio. Po Mszy św. uczestnicy modlili się Akatystem ku czci Bogurodzicy. W niedzielę, 4 października, uczestnicy wzięli udział w różańcu ulicami Rzeszowa. Wygłoszonych podczas kongresu referatów można odsłuchać na stronie: https://www.youtube.com/watch?v=SMswNP7l3qo.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.