- Polska historia obfituje w świętych i błogosławionych. Wśród nich kilka dni temu znalazł się Jan Paweł II. To papież wytęskniony przez katolików i ukochany przez cały naród. Dany nam, by być naszym przewodnikiem wiary i miłości - mówił bp Mieczysław Cisło podczas uroczystości nadania Szkole Podstawowej w Łuszczowie imienia bł. Jana Pawła II.
Na placu przy Szkole Podstawowej w Łuszczowie zgromadziły się dziesiątki uczniów, ich rodzice i dziadkowie. Zaproszeni goście - przedstawiciele Kuratorium Oświaty, władz gminy i mediów - z zachwytem oglądali prace maluchów przedstawiające Jana Pawła II oraz tablice ku jego czci, jakie od tego dnia będą zdobić ściany palcówki. W przygotowaniach do uroczystej Eucharystii brała udział cała społeczność parafialna. Wszyscy byli dumni i szczęśliwi, że patronem szkoły ma zostać bł. Jan Paweł II.
- Lepszego patrona nie można było znaleźć - uważa pani Maria, babcia uczennicy pierwszej klasy. - Oczywiście, są wspaniali poeci, pisarze, malarze, wojskowi, ale tylko Papież Polak łączy w sobie nie tylko zamiłowania i talent twórczy, ale i niewyobrażalną miłość do Boga i do ludzi. - Przede wszystkim to nie tylko zwykły kapłan, ale osoba, która całym swoim życiem udowodniła, że liczy się wyłącznie Bóg. Ojciec Święty pokazał, że wierzyć można nawet w najcięższych chwilach. Proszę przypomnieć sobie jego zachowanie po zamachu w 1981 r. czy to, jak przeżywał choroby i swoje cierpienie - dodała szatynka w kremowej bluzce. - To wzór nie tylko dla dzieci, ale patron na całe życie. Kiedy płakać się chce, bo bolą mnie plecy i nie mogę się podnieść, myślę o tym, jak on walczył z bólem i to mi pomaga. Powtarzam sobie, że skoro Ojciec Święty znosił ogromne cierpienie, by służyć Bogu i ludziom, to ja też muszę pokonać swe małe boleści i robić z uśmiechem, co do mnie należy. To bardzo pomaga!. - Dziękujemy Bogu za przykład Jana Pawła II, który dał nam wzór do naśladowania - mówił w homilii bp M. Cisło. - Naśladować powinniśmy jego miłość i wierność Bogu. To, że w całym wymiarze swojego życia był naśladowcą Jezusa Chrystusa. Jak powiedział jeden z publicystów, on pokazał światu oblicze i miłość Jezusa. Co bardzo ważne, dla wszystkich uczniów szkoły od dziś noszącej imię bł. Jana Pawła II, ukochał on też bardzo dziatwę i zostawił jej wiele wskazówek, jak pięknie żyć. Warto więc wzrastać w promieniowaniu jego nauki - podkreślał Pasterz.
A za co młodzi najbardziej cenią swojego Patrona? - Jak przychodziło do niego dziecko, to brał je na ręce, całował, albo chował pod swoim płaszczem i bawił się z nim w chowanego - mówi Maja. - To był taki dobry dziadziuś, który nigdy nie krzyczał, tylko uczył, jak się modlić do Pana Boga. A nauczycielem był dobrym, bo mnie na przykład nauczył śpiewać "Ojcze nasz" w takim starym języku, którym nikt już dzisiaj nie umie mówić, tylko księża. I wcale nie przejmował się, że tak dobrze nie umie śpiewać tylko raczej rapuje i dlatego mu taki dobry hit wyszedł, że nawet w radiu go puszczają - dodaje Wojtek. - Mnie się najbardziej podoba, że kazał nam wypłynąć na głębokie wody. To wcale nie znaczy, że mamy się kąpać w niebezpiecznych miejscach, tylko żeby dążyć do bycia na starość lekarzem, albo nauczycielem i nie bać się, tylko się starć, a wszystko się uda! - podkreślała Oliwka.
Dzieci fatimskie, którym objawiła się Matka Boża – Hiacynta, Łucja i Franciszek
Nie licząc tzw. świętych młodzianków, z chwilą kiedy papież dokonał ich
kanonizacji, dzieci z Fatimy stały się najmłodszymi świętymi Kościoła. Oboje
zasnęły w Panu, nie będąc jeszcze nastolatkami. „Kościół pragnie jak gdyby
postawić na świeczniku te dwie świece, które Bóg zapalił, aby oświecić ludzkość
w godzinie mroku i niepokoju” – mówił Jan Paweł II 13 maja 2000 roku,
dokonując ich beatyfikacji. Uzdrowioną osobą, dzięki której rodzeństwo oficjalnie
uznane zostało za święte, był mały chłopiec – tylko trochę mniejszy od nich...
Dziecko wiszące nad przepaścią,
próbujące sforsować parapet okna lub
barierkę balkonu – skąd my to znamy?
Jeśli macie dzieci, być może też tego kiedyś
doświadczyliście albo śni wam się to w nocnych
koszmarach. Taki właśnie przypadek wydarzył się
brazylijskim małżonkom João Batiście i Lucilii
Yurie. Około 20 wieczorem 3 marca 2013 roku ich
mały pięcioletni synek Lucas bawił się z młodszą
siostrą Eduardą w domu swojego dziadka
w mieście Juranda, leżącym w północno-
-wschodniej Brazylii.
Co mu strzeliło do głowy, żeby zbyt
niebezpiecznie zbliżyć się do okna? Nie wiadomo.
W jego przypadku zabawy przy oknie zakończyły
się jednak najgorzej, jak tylko mogły – wypadł.
Niestety, okno znajdowało się wysoko – sześć
i pół metra nad ziemią, a właściwie nad betonem. Uderzywszy z impetem o twarde podłoże,
malec pogruchotał sobie czaszkę, a część
tkanki mózgowej wypłynęła na zewnątrz.
Nieprzytomnego chłopca zabrała karetka. Jego
stan był krytyczny, zapadł w śpiączkę. Z placówki
w Jurandzie wysłano dziecko w niemal godzinną
drogę do szpitala w Campo Mourao. Po drodze
jego serce dwa razy przestawało bić. Dawano
mu niewielkie szanse na przeżycie – minimalne,
prawie żadne.
- Są osoby, które chcą Ci pomóc, są osoby, które są do tego przygotowane, które nie wystraszą się Twojej historii, a będą szukać Twojego dobra. Doświadczenie życzliwej, wspierającej obecności naprawdę jest realną pomocą w przeżywaniu tego cierpienia – z takim przesłaniem zwraca się do wszystkich osób skrzywdzonych s. Scholastyka Iwańska, albertynka, jedna z sióstr pracujących w telefonie zaufania „Siostry dla skrzywdzonych”. O tym, jak działa ten telefon i jak może pomóc opowiada siostra w rozmowie z KAI. Zachęca też do włączenia się w przeżywanie Dnia Modlitwy i Solidarności z Osobami Skrzywdzonymi wykorzystaniem seksualnym, który obchodzimy 20 lutego, w pierwszy piątek Wielkiego Postu.
Podziel się cytatem
S. Scholastyka Iwańska: To będzie dla mnie zwyczajny dzień pracy, przeplatany jednak modlitwą w intencji osób skrzywdzonych. Tu w klasztorze Ecce Homo św. Brata Alberta w Krakowie, gdzie mieszkam i pracuję o 6.30 sprawowana będzie Msza św. w intencji Osób skrzywdzonych. Również podczas naszych codziennych zakonnych modlitw będziemy chciały skrzywdzonych otoczyć troską O 16.30 odprawimy Drogę Krzyżową, również w tej intencji – będzie to nabożeństwo otwarte dla wszystkich. Dlatego, że w naszym Sanktuarium modlą się również Ubodzy, korzystających z Jadłodajni prowadzonej przez siostry i oni, podczas nabożeństwa Drogi Krzyżowej, w swoim gronie będą łączyć się duchowo ze skrzywdzonymi.
Trzy pokusy wcale się nie zestarzały. One tylko zmieniły opakowanie: dziś kuszą nas „na skróty” przez natychmiastową gratyfikację, przez popularność, przez obsesję kontroli. I dlatego opowiadam historię o skrzypku Julianie i tajemniczym „nauczycielu perfekcji” — bo czasem można grać bezbłędnie, a jednak… zgubić siebie.
Potem dokładam mocny obraz z gabinetu lekarskiego: jak internet potrafi nakarmić człowieka lękiem tak skutecznie, że przestaje słyszeć prawdziwego Lekarza.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.