Reklama

Dziękujemy za wierną służbę Bogu i ludziom

Niedziela sandomierska 39/2011

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Reklama

W kościele parafialnym w Bodzechowie odbył się pogrzeb zmarłego 29 sierpnia, ks. kan. Bolesława Sałaty. Obrzędom pogrzebowym przewodniczył biskup ordynariusz Krzysztof Nitkiewicz, zaś homilię na Mszy św. pogrzebowej wygłosił ks. Wacław Krzysztofik.
Śp. ks. Bolesław Sałata urodził się 13 października 1926 r. w Suchodułce. Po odbyciu studiów filozoficzno-teologicznych w WSD w Sandomierzu przyjął święcenia kapłańskie 25 maja 1952 r. Jako wikariusz pracował w Ciepielowie i Ostrowcu Świętokrzyskim. Następnie pełnił funkcję proboszcza w Alojzowie, Obrazowie i Bodzechowie. Był kanonikiem honorowym Opatowskiej Kapituły Kolegiackiej. W 2001 r. przeszedł na emeryturę. Został pochowany na cmentarzu parafialnym w Bodzechowie.
Natomiast w kościele parafialnym w Zbydniowie odbył się 5 września pogrzeb śp. ks. Franciszka Naji, emerytowanego, długoletniego proboszcza tej wspólnoty. Mszy św. pogrzebowej przewodniczył bp Krzysztof Nitkiewicz, zaś homilię wygłosił ks. Edward Śnieżek.
Śp. ks. Franciszek Naja urodził się 1 sierpnia 1932 r. w Turzy. Po studiach seminaryjnych w Przemyślu święcenia kapłańskie przyjął 1 czerwca 1958 r. Jako wikariusz pracował w Zarzeczu k. Jarosławia, Tarnowcu, Dukli, Połomi koło Strzyżowa, Łańcucie i Zaleszanach. Posługę proboszcza pełnił w Zbydniowie w latach 1969-2007. Był kanonikiem honorowym Kapituły Konkatedralnej w Stalowej Woli i Kapelanem Jego Świątobliwości. Zmarł 2 września 2011 r. Został pochowany na cmentarzu parafialnym w Zbydniowie.
Dwie krótkie notki, dwa zwięzłe biogramy - a w nich całe życie. Naznaczone w młodości marzeniami o zjednoczeniu się z Chrystusem w tajemnicy Jego kapłaństwa, a potem wierną służbą i codziennym cichym kapłańskim życiem. Konfesjonał i brewiarz, katecheza i ołtarz, i codzienne kapłańskie obowiązki, wykonywane z miłości do Boga i ludzi, do których Bóg posyłał. Wreszcie głoszenie Bożego Słowa i przepowiadania prawdy wiary zamknęła trumna, przykrył grób. A w ludzkich sercach pozostały żywe wspomnienia o księżach, którzy sobą serca i ziemię naznaczyli tak mocno, że stron można by więcej napisać niż w parafialnych kronikach, niż w grubych powieściach. Ostatnie wakacyjne dni i początek nowego szkolnego roku naznaczyły się bowiem odejściem ks. Podgórskiego, ks. Sałaty, ks. Naji.
Dobry Jezu, a nasz Panie, daj im wieczne spoczywanie!

Bodzechów

Drewniana świątynia św. Zofii stała się pierwszą stacją pogrzebowej uroczystości ks. kan. Bolesława Sałaty. Otoczona wiernymi trumna, opleciona została modlitwą różańcową, a potem liturgiczną modlitwą Kościoła, prowadzoną przez ks. kan. Krzysztofa Krzemińskiego - dyrektora Domu Księży Emerytów w Sandomierzu, gdzie ks. Bolesław zakończył swoje życie. 85 lat i 59 lat kapłaństwa dopełniało się w modlitwie w Bodzechowie - ostatniej parafii, w której ks. Sałata posługiwał jako proboszcz i skąd przeszedł na emeryturę. Żałobny kondukt, poprzedzany członkami Ochotniczej Straży Pożarnej, przeszedł ze starego kościoła do nowej świątyni, gdzie rozpoczęła się Eucharystia, w której uczestniczyła spora liczba kapłanów z diecezji sandomierskiej, radomskiej, przedstawiciele władz samorządowych z wójtem gminy Bodzechów Jerzym Murzynem i licznie zgromadzonymi mieszkańcami Bodzechowa i okolic.
- 25 maja 2002 r. świętowaliśmy w Bodzechowie jubileusz 50-lecia ks. kan. Bolesława Sałaty, już jako emeryta - przypomniał podczas Mszy św. pogrzebowej ks kan. Cezary Zybała, obecny proboszcz w Bodzechowie, witając bp Krzysztofa Nitkiewicza i siostrę zmarłego ks. Sałaty wraz z jego najbliższą rodziną. - Dziś dziękujemy Bogu za 59 lat jego kapłaństwa. Opatrzność pozwoliła się nam pożegnać z ks. Bolesławem miesiąc temu, kiedy z grupą 50 osób odwiedzaliśmy Sandomierz. Nie wiedzieliśmy, że będzie to nasze ostatnie spotkanie. Ostatnie lata jego kapłańskiego życia naznaczyła choroba i cierpienie”.
Podkreślając we wstępie do Eucharystii ciągłość Kościoła, w którym kolejne pokolenia przedłużają w nowe epoki Chrystusową misję uświęcania świata, bp Krzysztof Nitkiewicz podkreślił, że tym modlitewnym spotkaniem wszyscy „chcemy podziękować Panu Bogu za dar posługi, życia i cierpienia ks. kan. Bolesława Sałaty, za jego wiarę, za sprawowane sakramenty, za głoszone przez niego Słowo, które uświęcało wszystkich, do których Pan Bóg go posyłał”. O kapłańskim życiu, spalanym w codziennej ofierze, wzorem Jezusa Chrystusa i o zmarłym ks. Bolesławie wspominał w słowach homilii pogrzebowej ks. prał. Wacław Krzysztofik.
Po zakończonej Mszy św. ciało ks. kan. Bolesława, w licznej asyście wiernych i kapłanów zostało odprowadzone na parafialny cmentarz, gdzie spoczął w oczekiwaniu na zmartwychwstanie. Niech miłosierny Bóg, któremu Bodzechów i cała diecezja polecali i polecają osobę ks. Sałaty nagrodzi go radością świętych i błogosławionych.

Zbydniów

Początek szkolnego roku w Zbydniowie zaczął się dość smutno. W pierwszy piątek odszedł pierwszy i długoletni proboszcz tutejszej parafii ks. prał. Franciszek Naja. Śmierć dotknęła wiernego Sługę Pańskiego w miejscu, które z woli bp. Ignacego Tokarczuka tworzył, budował, upiększał - w kościele, pomiędzy konfesjonałem, a ołtarzem.
Eksporta ciała zmarłego Kapłana miała miejsce dzień wcześniej, a 2 września rozpoczęły się pogrzebowe uroczystości, którym przewodniczył bp Krzysztof Nitkiewicz.
Świątynia zbydniowska i plac wokół niej wypełniły się licznie zgromadzonymi wiernymi, rozmodlonymi, zasłuchanymi od początku, najpierw w słowa dziekana ks. prał. Władysława Drewniaka z Gorzyc, który przypomniał sylwetkę zmarłego ks. Franciszka, potem w słowa Biskupa Ordynariusza, w myśli homilii ks. Edwarda Śnieżka. Strażacy, młodzież ze Szkoły im. Rodziny Horodyńskich ze swoim sztandarem przepasanym kirem i ogromna liczba wiernych chciała w ten sposób wyrazić wdzięczność za lata posługi kapłańskiej ks. Naji.
- Każdy kapłan urzeczywistnia w sobie Jezusa Chrystusa - mówił we wstępie bp Krzysztof Nitkiewicz. - To Chrystus jest obecny w codziennym jego świadectwie, przepowiadaniu sakramentach. Ks. Franciszek urzeczywistniał Chrystusa i Ten wezwał go do siebie gdy podążał do konfesjonału, by obdarzać ludzi Bożym Miłosierdziem. Wyrażamy dzisiaj wdzięczność Bogu za to, że ks. Franciszek służył swoją posługą kapłańską, że tyle osób przez jego posługę stało się chrześcijanami i tworzy dzisiaj Kościół i swoja liczną obecnością wyraża Bogu dzisiaj wdzięczność za to co ks. Franciszek robił.
Życie i dzieło zmarłego Kapłana przypomniał w homilii ks. Edward Śnieżek, który razem z ks. Franciszkiem przyjmował święcenia kapłańskie. - Poszedł za Chrystusem nie po to, by robić karierę, by wygodnie żyć, ale po to, by się poświęcać, by głosić światu miłość Chrystusa, Jego Ewangelię. Podziwiałem jego cierpliwość, jego pracowitość, jego odporność psychiczną wobec tych wszystkich ataków ze strony ówczesnych władz, wrogich Bogu i Kościołowi, które utrudniały budowę kościoła, tworzenie parafii - wspominał Kaznodzieja. Podziękowania dla Biskupa Ordynariusza, dla przybyłych licznie Kapłanów i wszystkich wiernych złożyła na koniec Eucharystii ks. kan. Zygmunt Lipiec, obecny proboszcz w Zbydniowie. Ciało ks. Franciszka Naji zostało złożone w grobie na parafialnym cmentarzu. Niech dobry Bóg przyjmie go do swojego Królestwa.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2011-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czy masz 5 minut dla Najważniejszej Osoby w Twoim życiu?

2026-01-05 19:35

[ TEMATY ]

wiara

Niezbędnik Katolika

MK

W codziennym biegu, między pracą a domowymi obowiązkami, łatwo zgubić to, co daje nam prawdziwy spokój. A gdyby tak zatrzymać się na zaledwie 300 sekund, by odnaleźć siłę u źródła?

Dołącz do 5 milionów osób, które każdego miesiąca budują swoją relację z Bogiem dzięki NiezbednikKatolika.pl. To nie tylko strona – to Twój osobisty, duchowy asystent, który w jednym miejscu gromadzi wszystko, czego potrzebujesz do wzrostu w wierze.
CZYTAJ DALEJ

Św. Siostra Faustyna przywiązywała do tej praktyki dużą wagę. Ty też możesz wylosować swojego patrona

2026-01-04 09:36

[ TEMATY ]

praktyka

św. Siostra Faustyna

losowanie patrona

BP Sanktuarium MB Licheńskiej

Na początku każdego nowego roku w klasztorach Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia odbywa się tradycyjne losowanie rocznych patronów. Do tej wieloletniej praktyki mogą dołączyć także osoby świeckie za pośrednictwem strony internetowej www.faustyna.pl.

Wraz z patronem każda siostra otrzymuje intencję modlitewną oraz przesłanie na cały rozpoczynający się rok. Patronów losują również osoby związane ze zgromadzeniem, wśród nich kapłani, współpracownicy, członkowie i wolontariusze stowarzyszenia „Faustinum”, przyjaciele sióstr oraz uczestnicy grupy „Sanktuarium Bożego Miłosierdzia” działającej na Facebooku.
CZYTAJ DALEJ

Uroczystość Objawienia Pańskiego - święto Boga i ludzi

2026-01-05 20:12

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Karol Porwich/Niedziela

Uroczystość Objawienia Pańskiego. Święto Boga i ludzi. Święto szczególnie tych, którzy niezmordowanie szukają Boga – by wierzyć w Niego, by przyjąć to, co ofiaruje, by zgodzić się z Jego świętą wolą, by wytrwać do końca, mimo wszelakich trudności, na drodze, która prowadzi do Niego i podąża Jego śladami.

Gdy Jezus narodził się w Betlejem w Judei za panowania króla Heroda, oto mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali: «Gdzie jest nowo narodzony Król żydowski? Ujrzeliśmy bowiem Jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy oddać Mu pokłon». Skoro to usłyszał król Herod, przeraził się, a z nim cała Jerozolima. Zebrał więc wszystkich arcykapłanów i uczonych ludu i wypytywał ich, gdzie ma się narodzić Mesjasz. Ci mu odpowiedzieli: «W Betlejem judzkim, bo tak zostało napisane przez Proroka: A ty, Betlejem, ziemio Judy, nie jesteś zgoła najlichsze spośród głównych miast Judy, albowiem z ciebie wyjdzie władca, który będzie pasterzem ludu mego, Izraela». Wtedy Herod przywołał potajemnie mędrców i wywiedział się od nich dokładnie o czas ukazania się gwiazdy. A kierując ich do Betlejem, rzekł: «Udajcie się tam i wypytajcie starannie o Dziecię, a gdy Je znajdziecie, donieście mi, abym i ja mógł pójść i oddać Mu pokłon». Oni zaś, wysłuchawszy króla, ruszyli w drogę. A oto gwiazda, którą widzieli na Wschodzie, postępowała przed nimi, aż przyszła i zatrzymała się nad miejscem, gdzie było Dziecię. Gdy ujrzeli gwiazdę, bardzo się uradowali. Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego, Maryją; padli na twarz i oddali Mu pokłon. I otworzywszy swe skarby, ofiarowali Mu dary: złoto, kadzidło i mirrę. A otrzymawszy we śnie nakaz, żeby nie wracali do Heroda, inną drogą udali się z powrotem do swojego kraju.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję