Gdy patrzę na młode mamy, na te oczekujące potomstwa i te wiozące maleństwa w wózeczkach albo karmiące je piersią, zastanawiam się, czy dziś łatwiej jest rozpoczynać „staż macierzyński” niż dwadzieścia, trzydzieści czy pięćdziesiąt lat temu.
Teoretycznie powinno być prościej. Zapewniona opieka medyczna. Życzliwe nastawienie otoczenia. Na półkach bibliotek i księgarń mnóstwo książek zawierających porady, jak dbać o siebie i swoje jeszcze nienarodzone dziecko. W szpitalach także zdecydowana poprawa w traktowaniu rodzących. Również po urodzeniu, w pierwszych miesiącach spełniania się w roli matki, kobieta ma wiele udogodnień: pampersy, kosmetyki i odżywki dla maleństwa…
A jednak wciąż odnoszę wrażenie, że dzisiaj jest trudniej. Wobec rodzącej społeczeństwo, w tym najbliżsi, ma coraz większe oczekiwania. A młoda mama może tak zwyczajnie, po ludzku obawiać się, że im nie sprosta. Że nie potrafi w kilka miesięcy po porodzie odzyskać figury, że nie będzie umiała równocześnie zadbać o dom i niemowlę i jeszcze się cały czas uśmiechać, i być jak modelka z reklamy. Niekoniecznie też zaakceptuje pomysł innych, aby jak najszybciej wrócić do pracy, bo trzeba spłacać zaciągnięty na 40 lat kredyt…
26 maja obchodzimy Dzień Matki. Bądźmy dla naszych kochanych mam (bez względu na to, ile mają lat) dobrzy i wyrozumiali.
Trzeci tydzień z rzędu film „Maryja. Matka Papieża” znajduje się wśród najchętniej oglądanych produkcji w polskich kinach! Obejrzało go już blisko 50 tysięcy widzów. Film wciąż jest dostępny jest w kinach i na pokazach grupowych. To nie jest typowa historia o Janie Pawle II – produkcja skupia się na jego duchowej relacji z Maryją i ukazuje drogę do rozwiązania współczesnych kryzysów.
„Film ukazuje mniej znane, ale kluczowe momenty z życia papieża, w których szczególnie widoczna jest obecność Matki Bożej. To opowieść nie tylko o historii, ale także o współczesności, o próbie zrozumienia źródeł kryzysów oraz poszukiwaniu dróg wyjścia” – zauważa dr hab. Klaudia Cymanow-Sosin, medioznawca z UPJP2.
Dziecko nie potrzebuje zdjęć ani prezentów – o Pierwszej Komunii we wspólnotach „Baranków”
2026-05-05 21:00
rozmawiała Anna Rasińska /KAI
Karol Porwich/Niedziela
Jeśli dziecko naprawdę doświadczy spotkania z żywym, kochającym Bogiem, nie potrzebuje pamiątki w postaci zdjęcia czy prezentu. To doświadczenie zostaje w sercu - mówi o. Przemysław Ciesielski OP, współtwórca „Baranków”. W rozmowie z KAI opowiada m.in. o tym, jak wygląda Pierwsza Komunia Święta bez prezentów i kamer w duchu tej inicjatywy, o przygotowaniu do spowiedzi poprzez odkrywanie talentów i dobra oraz roli rodziców jako pierwszych przewodników dziecka na drodze wiary.
Anna Rasińska (KAI): Pierwsza Komunia Święta bez koncentracji na wystawnej imprezie, fotografach, kamerzystach i drogich prezentach - czy to dziś w ogóle możliwe?
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.