Reklama

Sakrament dojrzałości

W Dniu Matki w kościele pw. św. Rocha w Drużbicach 48 dziewcząt i chłopców z klas II i III miejscowego gimnazjum przystąpiło do sakramentu bierzmowania. Szafarzem sakramentu był bp Ireneusz Pękalski, biskup pomocniczy archidiecezji łódzkiej

Niedziela łódzka 26/2012

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Na początku Mszy św. zabrzmiał uroczyście hymn do Ducha Świętego „O Stworzycielu Duchu przyjdź”. Następnie Księdza Biskupa powitał proboszcz parafii ks. Józef Jeleń oraz przedstawiciele rodziców, którzy prosili bp. Pękalskiego o udzielenie sakramentu bierzmowania młodzieży dla umocnienia ich wiary oraz dla osiągnięcia przez współpracę z łaską Bożą pełni dojrzałości chrześcijańskiej. Ksiądz Proboszcz prosił także Księdza Biskupa o poświęcenie nowego tabernakulum oraz odnowionego krzyża. Nowe piękne tabernakulum i odnowiony krzyż to dzieło dokonane w części z ofiar złożonych z okazji Pierwszej Komunii św. i sakramentu bierzmowania.
Ksiądz Biskup w homilii zwrócił uwagę na znaczenie pobożności maryjnej w liturgii Kościoła. Miesiąc maj ubogaca naszą pobożność licznymi świętami maryjnymi, które przynoszą wiele odniesień do naszego życia. Uroczystość Matki Bożej Królowej Polski, święto Matki Bożej Fatimskiej, święto Matki Bożej Wspomożenia Wiernych, Nawiedzenie Matki Bożej, ubogacają naszą pobożność i nasze życie. Jak wielkie jest znaczenie rodziny chrześcijańskiej w wychowaniu młodego pokolenia ukazał Kaznodzieja na przykładzie Ojca Świętego bł. Jana Pawła II. Ojciec Święty był człowiekiem wielkiej modlitwy i wielkiej wiary. Jednak jego duchowa formacja została zapoczątkowana w jego domu rodzinnym w Wadowicach. Po wczesnej utracie Matki, głównym wychowawcą i autorytetem był dla niego Ojciec, który przykładem własnego życia ukazywał młodemu Karolowi jak ważny jest Bóg. W życiu Ojca Świętego uwidaczniają się owoce jego zawierzenia i wiary: niezwykle owocne świadectwo wobec całego świata oraz uratowanie życia podczas zamachu, gdy - jak wyznał Ojciec Święty - Matka Boża prowadziła śmiercionośną kulę.
Obecnym w świątyni rodzicom Ksiądz Biskup postawił pytanie: czy ich dzieci widzą ich skupionych na modlitwie, czy widzą ich w kościele, czy słyszą słowa napomnienia o ważności przykazań Bożych. Wreszcie życzył młodym ludziom by sakrament bierzmowania, który przyjmą, zaowocował w ich życiu postawą modlitwy i dojrzałej wiary.
Zarówno Słowo Boże, jak i wezwania modlitwy wiernych były czytane przez młodzież. Dziewczęta i chłopcy w procesji na ofiarowanie przynieśli dary ołtarza jako wyraz ich postawy zawierzenia i oddania Bogu. Po uroczystej Komunii św. Ksiądz Biskup podziękował duszpasterzom i katechetom za dobre przygotowanie do sakramentu. Podziękował także samej młodzieży za ich solidne przygotowanie i wzorową postawę. Ksiądz Biskup zaprosił wiernych z parafii na świętowanie 25. rocznicy pobytu bł. Jana Pawła II w Łodzi.
Po posiłku bp Ireneusz Pękalski udał się na Jasną Górę, gdzie przewodniczył liturgii na spotkaniu młodzieży - słuchaczy Radia Maryja i TV Trwam. Podczas Mszy św. śpiewały dzieci ze scholi prowadzone przez panią katechetkę Justynę Młudzik. Bezpośrednim przygotowaniem młodzieży do sakramentu bierzmowania kierował ks. prefekt Mariusz Kiełbasa. Jak podkreśla Ksiądz Mariusz, młodzież z wielkim przejęciem uczestniczyła w przygotowaniach. Praca z młodzieżą przy parafii natrafia na liczne przeszkody, które wiążą się z pokonywaniem dużych odległości, licznymi zajęciami, koniecznością pomocy w domu. Jednak w katechezie, która odbywa się w szkole, uczestniczy prawie 100 proc. młodzieży. Ksiądz Proboszcz organizuje pielgrzymki na Jasną Górę oraz do Lichenia. Ksiądz Mariusz wraz z grupą młodzieży wziął udział w Marszu dla Jezusa, planuje także wraz z młodzieżą wyjazd do Lednicy oraz pielgrzymkę rowerową na Jasną Górę.
Na koniec moja bardzo osobista refleksja. Moje wspomnienia z Drużbic sięgają 1948 r. (było to 64 lat temu!). Przez pewien czas chodziłem tam z moimi rodzicami, pamiętam także jak w 1948 r. Drużbice wizytował bp Kazimierz Tomczak, witany przez - jak to było wtedy w zwyczaju - banderię konną. Minęło tyle lat, a płomień wiary przejmują kolejne pokolenia.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2012-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nasze Emaus

2026-04-14 11:20

Niedziela Ogólnopolska 16/2026, str. 20

[ TEMATY ]

Emaus

o. Waldemar Pastusiak

Wikipedia.org.

W drodze do Emaus, Robert Zünd, 1877

W drodze do Emaus, Robert Zünd, 1877
Ten piękny tekst Ewangelii wg św. Łukasza, wielokrotnie przytaczany w okresie wielkanocnym, jest odzwierciedleniem przeżyć nie tylko Apostołów, ale chyba też każdego z nas. Choć droga uczniów trwała zaledwie jeden dzień, to fragment ten często jest streszczeniem całego naszego życia i relacji między nami a Jezusem. Każdy z nas ma swoje plany i oczekiwania. Niejednokrotnie chcemy układać życie po swojemu. Często jednak nic z tego nie wychodzi. Nieraz nawet rozmawiamy o swoich planach z Jezusem, przypominając Mu, że to nasza wola ma się wypełniać, a nie Jego. Im bardziej stawiamy na siebie, tym bardziej jesteśmy tym zaślepieni i nie dostrzegamy Chrystusa. Im bardziej dochodzą do głosu mój egoizm i moja pycha, tym mniej dostrzegam Jezusa. Jak mówi Ewangelista, „oczy ich były jakby przesłonięte, tak że Go nie poznali”. Gdy idziemy przez życie, czasem nam się wydaje, że Boga nie ma obok nas. Problem jednak jest nie w tym, czy On jest, ale w tym, czy umiem Go dostrzec. Bóg, idąc koło nas, nie chce się chować, ale cierpliwie czeka, aż będziemy gotowi, aby z Nim rozmawiać. Zanim jednak zaczniesz do Niego mówić, najpierw Go posłuchaj. Uczniowie wyrazili swoje, powiedzielibyśmy, bolączki związane ze śmiercią Jezusa, swoje oczekiwania i nadzieje, rozumiane, oczywiście, po swojemu. Rzeczywistość zweryfikowała ich patrzenie dość okrutnie. Do ich dobrze ułożonego planu na życie dochodzi jeszcze głos kobiet, mówiących, że miały widzenie aniołów, którzy zapewniali, iż Jezus żyje. Mimo że doświadczyli w wielu cudach Jego nadprzyrodzonej mocy, w zmartwychwstanie uwierzyć nie mogli. Może nawet byli już pogodzeni ze śmiercią Jezusa, ponieważ wiadomość o tym, że żyje, wywołała w nich niepokój. Jakby Jezus nie chciał ich zostawić w spokoju, ale ciągle czymś zaskakiwał. Jak tylko coś już się ułożyło, pogodziliśmy się z czymś, pojawia się kolejna „trudność”. Czasem nam się wydaje, że jesteśmy blisko Boga, i pewnie tak bywa. Apostołowie byli blisko Niego. Ale przychodzi dzień refleksji, w którym i sam Jezus nami „potrząśnie”, może, mówiąc delikatnie: „o nierozumni”, a czasem i mocniej. Zacznij w końcu wierzyć – wierzyć naprawdę. Zmartwychwstanie to nie bajka, to rzeczywistość; nieśmiertelność jest rzeczywistością przygotowaną dla każdego z nas. Po co jesteś uczniem Jezusa? Właśnie po to, aby żyć wiecznie. Spójrz: od początku, od Mojżesza, przez wszystkich proroków o to właśnie chodzi Bogu, byś uwierzył w życie wieczne. Życie, które daje wiara w Jezusa Chrystusa Zmartwychwstałego. Gdzie dokonuje się jej uobecnienie i jednocześnie budzi się nadzieja na jej dopełnienie? W Chrystusie obecnym w Eucharystii. Choć wielu teologów spiera się o to, czy w Emaus była Eucharystia, czy nie, to Apostołowie poznali Go przy łamaniu chleba. W zbliżaniu się do Chrystusa przychodzi nieraz moment ciemności, wtedy Apostołowie wołali – a i my wraz z nimi wołamy: „Zostań z nami, Panie, gdyż ma się ku wieczorowi i dzień się już nachylił”. Doświadczamy całkowitej niemocy i ciemności umysłu, serca i wiary i wołamy: PANIE! Eucharystia rozjaśnia nasz umysł i nasze serce. To podczas niej rozeznajemy wszystko to, co nas dotyka i czego doświadczamy. W Eucharystii wracamy do momentu, w którym zrodziła się nasza wiara. Do momentu, kiedy zagubiliśmy istotę relacji z Bogiem. Do Jeruzalem. Do wspólnoty, do braci, do tych, którzy także, tak jak my, powiedzą: „Pan rzeczywiście zmartwychwstał”.
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa do Maryi, Królowej Pokoju

[ TEMATY ]

modlitwa

Królowa Pokoju

Adobe Stock

Ave Regina Pacis, Królowa Pokoju w Santa Maria Maggiore

Ave Regina Pacis, Królowa Pokoju w Santa Maria Maggiore
Maryjo, Królowo Pokoju,
CZYTAJ DALEJ

Włochy: atakowane kościoły i niszczone symbole religijne

2026-04-19 15:22

[ TEMATY ]

Włochy

symbole religijne

atakowane kościoły

niszczone

pixabay.com

We włoskim regionie Ciociaria, leżącym na południowy wschód od Rzymu, nasiliły się akty świętokradztwa. Kościoły i symbole religijne we Frosinone oraz innych miejscowościach prowincji stały się w ostatnich dniach przedmiotem powtarzających się aktów wandalizmu.

Podczas gdy policja prowadzi zakrojone na dużą skalę śledztwo, miejscowy ordynariusz zaapelował do wiernych o „strzeżenie symboli naszej wiary” i „zwiększenie czujności” nad kościołami i przydrożnymi kapliczkami.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję