Reklama

Z Sejmowej ławy nr 447

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Być może są jeszcze gdzieś ci młodzi ludzie, którzy od poprzednich wyborów prezydenckich czekają na przyrzeczone im przez Aleksandra Kwaśniewskiego mieszkania. Kolejne wiosny mijają, a tu ani widu, ani słychu. A może chodziło wtedy panu Kwaśniewskiemu o mieszkania dla młodych, zdolnych komsomolców z SLD, które mogliby dostać za równie śmiesznie niską (nie każdemu do śmiechu!), wręcz symboliczną cenę, jak ta, za którą kupił sobie sam mieszkanie w Wilanowie? Niektórzy zarzucają mu kłamstwo i obłudę, gdy wetując ustawę o powszechnym uwłaszczeniu, mówił, że swoje mieszkanie wykupił za "ciężkie" pieniądze, ale takie pieniądze rzeczywiście mogą ciążyć na sumieniu. Jeżeli ktoś je ma!
Na temat dokonanego przez A. Kwaśniewskiego wywłaszczenia z uwłaszczenia można mieć tylko jedno zdanie, takie jakie wyrażają tysiące ludzi w listach do katolickich i prawicowych polskich gazet (nie mylić z polskojęzycznymi!) oraz do Radia Maryja, jakie wyrażali i jeszcze wyrażą tysiące, a nawet miliony ludzi w manifestacjach i petycjach. Miliony ludzi zostały oszukane i okradzione w imię tzw. sprawiedliwości społecznej, która - według SLD, UW i ich prezydenta - pozwalała na uwłaszczanie grupy uprzywilejowanej ogromnym majątkiem banków i zakładów, ale odbiera zwykłym, uczciwym i przez dziesiątki lat poniewieranym obywatelom Rzeczypospolitej prawo do swojej świętej własności. Jest to gangsterska niesprawiedliwość!
Jakież będzie zaskoczenie i rozpacz, gdy w unijnym "raju" byli właściciele nieruchomości w Polsce Północnej i Zachodniej, ciągle figurujący w księgach wieczystych, wystąpią do eurosądu z roszczeniem o przywrócenie im praw. Polacy będą bronić się wieczystym użytkowaniem, słabszym od prawa własności. Z zażaleniem można będzie zwrócić się tylko do Pana Boga.
Co powiedzą rolnicy, których A. Kwaśniewski swoją decyzją wywłaszczył z gruntów, które mogli otrzymać? Co powiedzą lokatorzy mieszkań spółdzielczych, którzy, mimo że spłacili kredyt mieszkaniowy, nie mogą zostać właścicielami swych mieszkań? Co powiedzą ludzie, którzy za własne pieniądze budowali w spółdzielniach domy i nie są ich właścicielami, ani nawet wieczystymi użytkownikami znajdujących się pod domami działek? Nie wspomnę już o garażach, wybudowanych przez ludzi własnymi rękami i za własne pieniądze, które pozostaną własnością spółdzielni.
Dlaczego z taką zajadłością, posługując się kłamstwami (np. drastycznie zaniżając w informacjach wartość bonu uwłaszczeniowego), lewica spod znaku SLD i UW zwalcza uwłaszczenie powszechne? Liczą na to, że wygrają wybory parlamentarne, a w przypadku uwłaszczenia obywateli prawie nic nie zostałoby już do rozkradzenia.
To bagno ma niejedno dno. Można domyślać się także interesu innych mocarstw (daleko nie trzeba szukać), które liczą na wykup pozostałego majątku Najjaśniejszej, jeżeli - oczywiście - wykupem można nazwać zabieranie tego majątku za bezcen, niestety, przy współudziale uczynnych zdrajców.
Następne dno to spółdzielnie mieszkaniowe i związki ogródków działkowych - niewyczerpane źródło pieniędzy na lewicowe kampanie wyborcze i na lewicowy elektorat. Uwłaszczenie nie zniszczyłoby tych formacji, ale upodmiotowiłoby ich członków, a wtedy obecni lewoskrętni prezesi straciliby możliwość manipulowania ludźmi i robienia im wody z mózgu.
A tak na zakończenie: wetując ustawę tak szybko, A. Kwaśniewski liczy, że do wyborów sprawa przyschnie.
Wywłaszczeni z uwłaszczenia, nie zapomnijcie!

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2000-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Watykan przestrzega biskupów z terenów misyjnych przed eksperymentowaniem z liturgią

2026-09-09 10:30

[ TEMATY ]

Watykan

liturgia

Karol Porwich/Niedziela

„Nie każda innowacja jest odwagą” - przestrzegł 49 nowo mianowanych biskupów z terenów misyjnych bp Aurelio García Macías, podsekretarz Dykasterii ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów. Zaapelował o powstrzymanie eksperymentów liturgicznych, synkretyzmu i folkloryzacji kultu. „Nie wolno nam zamieniać liturgii w muzeum niezmiennych form, ale też w nieustanne laboratorium” - powiedział podczas kursu formacyjnego w Rzymie.

Bp García wskazał, że szczególnej ostrożności wymaga inkulturacja liturgii w Kościołach misyjnych. Nie można jej sprowadzać do mechanicznego dodawania do celebracji lokalnych pieśni, tańców czy instrumentów. „Żadna kultura nie jest Ewangelią” - podkreślił. Kultura zawiera zarówno „ziarna Słowa”, jak i „rany grzechu”, dlatego musi zostać poddana ewangelicznemu rozeznaniu.
CZYTAJ DALEJ

Jakie tajemnice kryje Serce Jezusa? Fenomen kultu

2026-09-08 20:05

[ TEMATY ]

Serce Boga

Adobe Stock

Na czym polega fenomen kultu Najświętszego Serca Pana Jezusa? Dlaczego Bóg tak wyraźnie podkreśla znaczenie i rolę swojego Serca w obecnych czasach?

1 października 2025 roku na ekrany francuskich kin wszedł film Sacré Cœur (Najświętsze Serce), stając się z dnia na dzień dużym kulturowym wydarzeniem. W ciągu niespełna dwóch tygodni sprzedano 100 000 biletów, a zainteresowanie widzów było tak ogromne, że zwiększono liczbę seansów i udostępniono kolejne sale kinowe. Jak to się stało, że w dzisiejszych czasach obraz opowiadający o XVII-wiecznych objawieniach Serca Pana Jezusa stał się takim hitem? Kult Serca Jezusa nawet wśród wielu katolików bywa dziś traktowany jako sentymentalny relikt pobożności naszych dziadków. Co zatem aż tak poruszyło współczesnych widzów?
CZYTAJ DALEJ

Stulecie „Niedzieli”: Od diecezjalnego Tygodnika do dzieła, które jest wszędzie

W 1950 roku, gdy toczyło się śledztwo przeciwko redaktorowi naczelnemu "Niedzieli", naczelnik nie krył powodu aresztowania ks. Antoniego Marchewki. To „dlatego, że ksiądz jest naczelnym «Niedzieli», a «Niedziela» jest wszędzie”. Dziś te same słowa brzmią jak credo Tygodnika, który 18 września świętuje na Jasnej Górze 100 lat. W "Radiu Fiat" o tej drodze – od pierwszego numeru z 4 kwietnia 1926 roku, przez wojnę, cenzurę i milczenie aż do 1981 r., po portal i sześć milionów wejść na „Niezbędnik Katolika” – opowiedzieli prezes Instytutu Niedziela Mariusz Książek i ks. Paweł Rozpiątkowski.

Prowadzący zapytał, czy bez bulli Vixdum Poloniae Unitas Piusa XI nie byłoby drogi do „Niedzieli”. Ks. Paweł Rozpiątkowski potwierdził, że to jeden z fundamentów, ale dodał drugi: „pierwszym biskupem nowej diecezji częstochowskiej został ks. Teodor Kubina, społecznik, a jednocześnie człowiek, który czuł wagę prasy drukowanej, słowa drukowanego”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję