"Miłościwe Lata. Dzieje Wielkich Jubileuszów Chrześcijaństwa (z udziałem Polaków)" - to tytuł nowej książki, która ukazała się
w Polsce z racji obchodów Jubileuszu Roku 2000. O. prof. Henryk Damian
Wojtyska, autor ponad 130-stronicowej edycji, w oparciu o zachowaną
dokumentację historyczną, ze znawstwem przedstawia dzieje Lat Świętych,
ze szczególnym uwzględnieniem w tej historii udziału Polaków.
O. Wojtyska do opisu dziejów lat jubileuszowych włącza
nie tylko lata poszczególnych cyklów 25-, 30-, 50- i 100-letnich,
które są powszechnie uznane za jubileusze zwyczajne, ale także nadzwyczajne
jubileusze rocznic Odkupienia w latach 1933/34 i 1983/84.
W historii Lat Świętych - które dawni Polacy określali
mianem "Miłościwych lat" - powtarzają się wciąż te same ludzkie tęsknoty
za człowieczeństwem wolnym od zniewolenia złem, oczyszczonym przez
zadośćuczynienie, pokutę i pojednanie oraz pogodnym patrzeniem w
przyszłość. Nie bez powodu Yves Congar uznał historię - "przestrzeń
spełniania się ludzkiej wolności" - "za pole skruchy i przemiany"
dla człowieka wierzącego, który potrafi przyjąć pełną odpowiedzialność
za swe postępowanie i umie ponosić jego konsekwencje, a niemoc przezwycięża
nadzieją, jaka spływa na niego z Krzyża Chrystusa, Odkupiciela człowieka.
I ta myśl przyświecała również prof. Wojtysce, członkowi m.in. Papieskiego
Komitetu Nauk Historycznych w Watykanie, który w nowo wydanej książce
bardzo mocno podkreśla, iż w historii Lat Świętych bije puls najlepiej
rozumianej historii Kościoła.
H. D. Wojtyska, "Miłościwe Lata. Dzieje Wielkich Jubileuszów
Chrześcijaństwa (z udziałem Polaków)", Olsztyn 2000, Biblioteka Wydz.
Teologii Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego, nr 2, ss. 139.
Papież Leon XIV z dziennikarzami podczas podróży do Angoli
Podczas lotu do stolicy Angoli, Luandy, gdzie rozpocznie się trzeci etap podróży apostolskiej do Afryki, Leon XIV pozdrowił towarzyszących mu dziennikarzy. „Jestem szczęśliwy, że mogłem tego doświadczyć” - mówił papież, dziękując za wyjątkowe przyjęcie, jakie zgotowali mu Kameruńczycy. Zaznaczył, że wygłaszane przez niego przemówienia zostały przygotowane z wyprzedzeniem i nie można ich interpretować jako prób polemiki z prezydentem Stanów Zjednoczonych. „W ogóle nie jest to moim zamiarem” - dodał.
Rozmawiając z dziennikarzami niedługo po starcie z Jaunde, Leon XIV odwołał się do trzydniowej wizyty w Kamerunie i podkreślił, że kraj ten
Nawiedzając pewnego dnia przemyski kościół Ojców Franciszkanów byłem świadkiem niecodziennej sytuacji: przy jednym z bocznych ołtarzy, wśród rozłożonych książek, klęczy młoda dziewczyna. Spogląda w górę ołtarza, jednocześnie pilnie coś notując w swoim kajeciku. Pomyślałem, że to pewnie studentka jednej z artystycznych uczelni odbywa swoją praktykę w tutejszym kościele. Wszak franciszkański kościół, dzisiaj mocno już wiekowy i „nadgryziony” zębem czasu, to doskonałe miejsce dla kontemplowania piękna sztuki sakralnej; wymarzone miejsce dla przyszłych artystów, ale także i miłośników sztuki sakralnej. Kiedy podszedłem bliżej ołtarza zobaczyłem, że dziewczyna wpatruje się w jeden obraz górnej kondygnacji ołtarzowej, na którym przedstawiono rzymskiego żołnierza trzymającego w górze krucyfiks. Dziewczyna jednak, choć później dowiedziałem się, że istotnie była studentką (choć nie artystycznej uczelni) wbrew moim przypuszczeniom nie malowała tego obrazu, ona modliła się do świętego, który widniał na nim. Jednocześnie w przerwach modlitewnej kontemplacji zawzięcie wertowała kolejne stronice opasłego podręcznika. Zdziwiony nieco sytuacją spojrzałem w górę: to św. Ekspedyt - poinformowała mnie moja rozmówczyni; niewielki obraz przedstawia świętego, raczej rzadko spotykanego świętego, a dam głowę, że wśród większości młodych (i chyba nie tylko) ludzi zupełnie nieznanego... Popularność zdobywa w ostatnich stu latach wśród włoskich studentów, ale - jak widać - i w Polsce. Znany jest szczególnie w Ameryce Łacińskiej a i ponoć aktorzy wzywają jego pomocy, kiedy odczuwają tremę...
Leon XIV w rozważaniu przed niedzielną modlitwą Regina Coelli
Tym radosnym śpiewem nie chcemy uciszyć ani zagłuszyć wołania cierpiących, lecz raczej je objąć - tak mówił Leon XIV w rozważaniu przed niedzielną modlitwą Regina Coelli w Kilambie w Angoli.
Po sprawowanej wcześniej Mszy św., w której Papież porównał nas do uczniów idących do Emaus pełnych zwątpienia i bólu, którym otwierają się oczy na nową przyszłość po spotkaniu z Jezusem, teraz Leon XIV wskazał, że Towarzyszką naszej drogi jest Maryja.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.