Reklama

W zakrystii florenckiej

Niedziela Ogólnopolska 47/2002

Michał Anioł, Madonna z Dzieciątkiem

Michał Anioł, Madonna z Dzieciątkiem

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Kościół św. Wawrzyńca (San Lorenzo) we Florencji jest jednym z najwspanialszych dzieł renesansu nie tyle może przez swą architekturę (dzieło wielkiego Filippa Brunelleschiego), ile przede wszystkim dzięki swej Nowej Zakrystii, urządzonej w latach 1520-34 przez Michała Anioła jako mauzoleum Medyceuszy.
Kościół ten jest najsilniej związany z rodziną Medyceuszy. Przez nich był ufundowany, był ich kościołem parafialnym w odniesieniu do pałacu, wzniesionego przy głównej ulicy Florencji - via Larga, przez nich był otaczany szczególną troską przez kilka wieków, w murach jego Zakrystii i kaplic składali swe szczątki. Wcześni wielcy Medyceusze (XV wiek), w tym Wawrzyniec Wspaniały, chowani byli w samym kościele, a głównie w Starej Zakrystii. Nowa Zakrystia - temat niniejszego tekstu - przylega do prawej strony prezbiterium, podczas gdy po jego lewej stronie wzrok przyciąga dominująca, niespokojnie pomyślana barokowa bryła nowej Kaplicy Książąt - mauzoleum Medyceuszy - z czasów, gdy byli udzielnymi władcami państwa Toskanii. Ale mimo efektowności walor tej ostatniej kaplicy jest niewielki.
Arcydziełem światowym o milowym znaczeniu jest Nowa Zakrystia lub inaczej Stara Kaplica Medyceuszy, zwana też Kaplicą Książąt. Mieści w sobie bowiem grobowce Giuliana, księcia Nemours, i Lorenza, księcia Urbino. Były to ich tytuły indywidualne, Medyceusze bowiem nie posiadali jeszcze wówczas tytułu książęcego. Giuliano otrzymał tytuł od króla Francji, Lorenzo - od papieża Leona X Medici, brata Giuliana (obydwaj byli synami Wawrzyńca Wspaniałego, najsłynniejszego mecenasa sztuk), a bliskiego krewnego Lorenza (nb. ojca królowej Francji, Katarzyny Medycejskiej).
Obydwaj książęta byli niezmiernie lubiani, jeśli nie wprost kochani, a polityczne stronnictwo medycejskie wiązało z nimi wielkie nadzieje. Byli też - jak na tradycje rodu przystało - rozmiłowani w sztuce i popierali ją. Toteż ich bardzo wczesna i prawie równoczesna śmierć na gruźlicę w parę lat po powrocie z wygnania spowodowała nastroje powszechnego żalu. Giuliano umiera w 1516 r., w 36. roku życia, a Lorenzo w 1519 r., mając zaledwie 26 lat.
Zmienne dzieje republiki florenckiej od wczesnego XV wieku wiązały się najściślej z historią rozgałęzionego rodu Medyceuszy, którzy to wpisywali się w instytucje republikańskie, to znów dążyli do skupiania władzy w swym ręku. Toteż przeżyli trzy okresy rewolucji republikańskiej, kiedy musieli opuszczać ojczyste miasto. Doświadczyli tego również Giuliano i Lorenzo.
W 1520 r., w rok po śmierci Lorenza, a w kilka lat po powrocie Medyceuszy z drugiego wygnania, Michał Anioł podejmuje pracę przy realizacji Nowej Zakrystii przy kościele św. Wawrzyńca we Florencji, pomyślanej jako mauzoleum Medyceuszy, przede wszystkim książąt Giuliana i Lorenza. Ukończy ją w 1534 r. To właśnie ich wspaniałe grobowce w tym wnętrzu decydują o wielkości dzieła Michała Anioła jako rzeźbiarza i architekta.
Kiedy się wchodzi do tej kaplicy, nie można nie poddać się zamierzonemu przez artystę nastrojowi smutku, powagi i pewnej nierealności. Wszystko ma tu mówić o dramacie przemijania. I tak na sarkofagu Giuliana, który przedstawiony jest jako potężny wódz, umieszczone są alegoryczne figury Dnia i Nocy. Identycznie skomponowany grobowiec Lorenza przedstawia go w słynnej pozie zamyślenia, a hełm rzuca cień na jego pogrążoną w kontemplacji twarz. Na sarkofagu towarzyszą mu alegorie zwiewnych pór dnia - Świtu i Zmierzchu. Wszystko tchnie tu przemijalnością i niezwykłym pięknem wielkiej sztuki.
Michał Anioł bardzo mocno identyfikował się ze swym dziełem. Jako - również - znakomity poeta w usta Nocy włożył dramatyczne słowa: "Słodko jest zasnąć, słodziej być z kamienia..." (przekł. Norwida).
Głowy dwu z tych alegorycznych postaci - Nocy i Zmierzchu - pozostawione są jako niedokończone, w tym typowym dla Michała Anioła nonfinito, co niezmiernie zwiększa ekspresję i nastrój poetyckiego przemijania.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ksiądz z Archidiecezji wrocławskiej we Fraterni Kapłańskiej św. Dominika

2026-08-21 15:30

Jakub Gonciarz OP

Ks. Krzysztof Wojtaś [z lewej] i ks. Kamil z warszawsko-praskiej rozpoczęli swój nowicjat dla Fraterni, otrzymując dominikański krzyż

Ks. Krzysztof Wojtaś [z lewej] i ks. Kamil z warszawsko-praskiej rozpoczęli swój nowicjat dla Fraterni, otrzymując dominikański krzyż

Ks. Krzysztof Wojtaś, wikariusz parafii Najświętszego Zbawiciela we Wrocławiu‑Wojszycach, od roku należy do Fraterni Kapłańskiej św. Dominika. Dla czytelników Niedzieli Wrocławskiej opowiada, jak wygląda formacja księży diecezjalnych w rodzinie dominikańskiej oraz jak św. Pier Giorgio Frassati poprowadził go do złożenia przyrzeczenia i życia duchowością św. Dominika.

Jak zaznacza ks. Krzysztof Wojtaś jego spotkania z rodziną dominikańską zaczęła się dzięki spotkaniom w Lednicy. - Pierwszy raz pojechałem na Lednicę w 2002 roku i od tamtej pory to miejsce stało się dla mnie przestrzenią duchowego wzrostu. Później, już jako ksiądz, uczestniczyłem w rekolekcjach dla duchownych na Jamnej czy Lednicy, gdzie poznałem wielu braci kaznodziejów. Ich styl życia, prostota i duchowość św. Dominika zawsze mnie pociągały - podkreśla kapłan w Wojszyc, podkreślając, że rok temu dowiedział się, że powstaje Fraternia Kapłańska św. Dominika — wspólnota dla księży diecezjalnych, którzy chcą żyć duchowością dominikańską. - Napisałem maila do o. Pawła Koniarka OP, promotora fraterni, i zacząłem uczestniczyć w spotkaniach jako postulant. W sierpniu przeżyłem ważny moment: 19 sierpnia odbyły się moje obłóczyny. Prowincjał wręczył mi krzyż dominikański, znak przynależności do rodziny dominikańskiej. Zachowujemy sutannę, ale krzyż jest widocznym symbolem tego, że żyjemy duchowością Zakonu Kaznodziejskiego. W czasie obrzędu otrzymuje się również patrona — świętego lub błogosławionego z rodziny dominikańskiej. Moim został św. Pier Giorgio Frassati, którego kanonizacja była dla mnie impulsem do podjęcia tej drogi. On jako tercjarz należał do dominikańskiej rodziny, więc jego przykład bardzo mnie poruszył - opowiada ks. Wojtaś.
CZYTAJ DALEJ

Rozważania na niedzielę: Dlaczego Bóg dopuścił do tej tragedii?

2026-08-21 08:45

[ TEMATY ]

rozważania

ks. Marek Studenski

Materiał prasowy

Trzy niezwykłe historie ludzi, których wiara została poddana radykalnej próbie. Pierwsza rozpoczyna się od niewyobrażalnej tragedii i pytania: „Jeśli Bóg jest dobry, dlaczego do tego dopuścił?” Druga pokazuje młodego człowieka piszącego z zachwytem o zjednoczeniu z Chrystusem — człowieka, który później stanie się jednym z największych przeciwników religii. Trzecia prowadzi nas na nocny spacer C.S. Lewisa z J.R.R. Tolkienem i do zaskakującej podróży, podczas której niewierzący pisarz odkrył, że… już wierzy.

Dlaczego św. Piotr rozpoznał w Jezusie Mesjasza, choć faryzeusze wiedzieli o religii znacznie więcej? Czy wiara jest rezultatem logicznego rozumowania, osobistej decyzji, a może darem, którego człowiek nie potrafi sam sobie zapewnić? I co zrobić, gdy czujemy, że nasze połączenie z Bogiem staje się coraz słabsze?
CZYTAJ DALEJ

Pierwsza wizyta Achille Rattiego na Jasnej Górze

2026-08-21 18:21

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Pius XI

Achille Ratti

KAI

Papież Pius XI

Papież Pius XI

W lipcu 1918 r. przyszły Pius XI podczas swojej pierwszej podróży poza Warszawę postanowił odwiedzić sanktuarium Królowej Polski w Częstochowie.

Kiedy Achille Ratti przybył do Warszawy 29 maja 1918 r., Polska nie była jeszcze niepodległym państwem. Kraj był wciąż podzielony i znajdował się pod kontrolą okupacyjnych władz wojskowych. Papież Benedykt XV wysłał ks. prał. Rattiego jako wizytatora apostolskiego, aby bezpośrednio poznał sytuację Kościoła i ludności katolickiej oraz reprezentował wobec narodu polskiego troskę Stolicy Apostolskiej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję