Reklama

Wiewiórczyn

Konsekracja kościoła

Niedziela łódzka 29/2002

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pomimo pochmurnej aury twarze wiernych śpieszących 2 czerwca br. na konsekrację kościoła w Wiewiórczynie rozjaśniało uczucie radości. Konsekracja była bowiem uwieńczeniem wieloletniej wytężonej pracy i niezliczonych starań wokół budowy kościoła i plebanii oraz organizacji parafii. Do uroczystości wierni zostali przygotowani przez udział w rekolekcjach, które przeprowadził ks. prał. Ryszard Olszewski - proboszcz sanktuarium św. Maksymiliana Kolbego w Pabianicach oraz spowiedź i Komunię św. Proboszcz ks. Krzysztof Wlazło i wierni zgromadzeni w nowym pięknie wyposażonym kościele w tym dniu mogli przeżywać uczucie dumy i satysfakcji razem z abp. Władysławem Ziółkiem oraz zaproszonymi na uroczystość kapłanami: dziekanem ks. Wiesławem Jończykiem, ks. prał. Józefem Ambrozim z Łodzi, ks. prał. Jerzym Świątkiem - ojcem duchownym WSD w Łodzi, ks. prał. Ryszardem Olszewskim z Pabianic, ks. prał. Bartłomiejem Rurarzem - kapelanem Księdza Arcybiskupa, ks. kan. Andrzejem Głową z Tomaszowa Maz., ks. kan. Ryszardem Twardowskim z Łodzi, ks. Marianem Kaczmarkiem - proboszczem z Borszewic, ks. Piotrem Milerem - proboszczemz Łodzi, ks. Marianem Bańbułą - proboszczem z Kwiatkowic, ks. Andrzejem Susło - proboszczem z Marzenina, ks. kan. Bronisławem Wołoszynem z Wrzeszczewic, ks. Zbigniewem Guzem - proboszczem z Okupu, ks. Franciszkiem Dowleszewiczem z Teodorów, ks. Jerzym Grodzkim - proboszczem z Wadlewa, ks. Jarosławem Leśniakiem z Łasku, ks. Janem Sobczykiem z Marzenina.

Na wstępie proboszcz parafii - ks. Krzysztof Włazło powitał Arcypasterza, przybyłych na uroczystość kapłanów i wiernych. Podkreślił, że uroczystość konsekracji spina jakby wielką klamrą to wszystko, co dokonało się od 14 lipca 1997 r., kiedy to rozpoczęto prace przy kopaniu fundamentów nowego kościoła. 28 września tego samego roku Ksiądz Arcybiskup poświęcił fundamenty kościoła. W ostatnich dniach lutego rozebrano dotychczasową kaplicę, a w dwa i pół roku po rozpoczęciu budowy, 1 marca 2000 r., w murach nowej świątyni została odprawiona pierwsza Msza św. "Od tego dnia - mówił Ksiądz Proboszcz - wnętrze kościoła z dnia na dzień zmieniało swoje oblicze. W szybkim tempie pomalowano ściany, zainstalowano oświetlenie, przygotowano podłoże pod posadzkę. 10 września 2000 r. bp Adam Lepa dokonał poświęcenia kościoła. Od tego czasu zostały wyłożone boazerią ściany i słupy kościoła, zakupiono nowy żyrandol, grupy parafialne oraz indywidualne osoby ufundowały stacje drogi krzyżowej, powstał nowy wystrój prezbiterium, granitowy ołtarz i ambona, nowe tabernakulum. Założono także promienniki elektryczne, zbudowano parking oraz położona została kostka wokół kościoła".

Ksiądz Proboszcz poprosił Księdza Arcybiskupa o odprawienie Mszy św. w intencji ofiarodawców i dobrodziejów kościoła oraz wręczył klucze nowej świątyni na znak, że należy ona do Kościoła łódzkiego. Potem rozpoczęła się Msza św., której przewodniczył abp Władysław Ziółek, a koncelebrowali: dziekan ks. Wiesław Jończyk oraz ks. prał. Ryszard Olszewski. W homilii Ksiądz Arcybiskup powiedział m.in.: " Z radością przyjąłem zaproszenie na dzisiejszą uroczystość. Źródłem tej radości jest to, że wspólnie wierzymy w Jezusa Chrystusa, że przyjmujecie Go jako Pana i Zbawiciela, który żyje w swoim Kościele i obdarza pełnią swego Ducha tych, którzy w Niego wierzą. Przez ten akt wiary idziemy drogą, jaką rozpoczęli na polskiej ziemi twórcy naszego państwa. Całe nasze dzieje są przeniknięte blaskiem Chrystusowej Ewangelii. Jan Paweł II podczas swojej pierwszej wizyty mówił: ´Kościół przyniósł Polsce Chrystusa klucz do rozumienia tej wielkiej podstawowej rzeczywistości, jaką jest człowiek´. Dlatego nie można wyłączyć Chrystusa z dziejów tego narodu. Pozostańmy na tej drodze...". Zwracając się do wiernych, Ksiądz Arcybiskup mówił, że wzniesienie w tak krótkim czasie świątyni tłumaczy jedynie wiara, dzięki której byli zdolni poderwać się, mimo niesprzyjającej sytuacji gospodarczej, do tak wielkiego trudu. "Nie było to dzieło zadekretowane od góry - to powstało w waszych sercach żyjących wiarą i miłością do Boga. Nie dziwię się wzruszeniu Księdza Proboszcza - dzieło zostało doprowadzone do końca. Dzisiaj następuje uwieńczenie jego wszystkich trudów, wysiłków, zmagań. Zbudowanie świątyni, aby Bóg był Panem tego miejsca, aby mogli tu przychodzić ludzie, by mogli posilać się w drodze Chlebem żywym. Ta świątynia - podkreślił Arcypasterz - nie może być pusta. Musi być wypełniona ludźmi, których serca wypełnia miłość do Boga i do drugiego człowieka. Wszelkie oczekiwane reformy gospodarcze, społeczne rozpoczynają się od serca nawróconego ku Boga, które przyjmuje Boga jako zasadę nowego życia. Ta świątynia ma być ogniskiem życia Bożego. Dziękuję Księdzu Proboszczowi za jego determinację, za jego posługę duszpasterską i wam, że z nim jesteście, że odpowiadacie na wszystkie sprawy, które wam przedkłada. Zasługujecie na najwyższy szacunek i uznanie. Niech ten, który was zgromadził przez Ducha Świętego, ożywia was, abyście na tej drodze mogli ciągle wzrastać i wydawać owoce chrześcijańskiego życia".

Obrzędy konsekracji kościoła polegające na namaszczeniu ołtarza i ścian świątyni w przejmujący sposób ukazały uczestnikom liturgii, że od tej pory Bóg jest w szczególny sposób tutaj obecny, że On jest Panem tego miejsca, że tutaj mogą przychodzić po umocnienie pokarmem Eucharystii i Słowa Bożego. Modlitwa konsekracyjna ukazała wymownie, że poprzez swoją łaskę Bóg buduje swój duchowy Kościół z żywych kamieni, którymi są jego wierni. Jakby na potwierdzenie tego faktu kilku kapłanów musiało udzielać Komunii św. rzeszom wiernych. Następnie Ksiądz Proboszcz podziękował Księdzu Arcybiskupowi za przewodniczenie uroczystościom oraz życzliwość i wszelką pomoc świadczoną w trakcie budowy kościoła, kapłanom i wiernym za udział w uroczystości. Prosił też Arcypasterza o odsłonięcie marmurowej tablicy upamiętniającej akt konsekracji kościoła. Wyrazy wdzięczności wobec Arcypasterza oraz swojego proboszcza wypowiedzieli przedstawiciele młodzieży i dorosłych parafian. Na zakończenie przemówił Ksiądz Arcybiskup, który dziękując za dokonaną pracę, obdarzył Księdza Proboszcza godnością kanonika. Pełną głębokiej wymowy uroczystość zakończyło błogosławieństwo pasterskie dla wspólnoty, która dokonała tak wielkiego dzieła. Warto zaznaczyć, że uroczystość była filmowana i do wiernych dotarły taśmy wideo, które pozwolą wrócić do tych wielkich chwil, które przeżywała parafia, nawet po wielu latach.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ceuta po najeździe migrantów: wkrótce ruszy procesja z figurą Matki Bożej

2026-08-04 16:48

[ TEMATY ]

procesja

figura

Ceuta

najazd migrantów

Matki Bożej

PAP

Najazd migrantów w hiszpańskiej miejscowości Ceuta

Najazd migrantów w hiszpańskiej miejscowości Ceuta

Po kryzysie migracyjnym Ceuta zwraca się do swojej patronki, Matki Boskiej Afrykańskiej. 5 sierpnia katolicy przejdą ulicami miasta za figurą Maryi. Procesja, mająca wielowiekową tradycję, w tym roku nabiera szczególnego wydźwięku. Zaledwie kilka dni po tym, jak Ceuta znalazła się na ustach wszystkich z powodu kryzysu migracyjnego, który dotknął hiszpańską enklawę, miasto przygotowuje się do przeżycia jednego z najważniejszych momentów w swoim kalendarzu religijnym.

W najbliższą środę, 5 sierpnia, Ceuta odda hołd swojej patronce, Matce Boskiej Afrykańskiej, w wielkiej procesji, w której wezmą udział wierni, władze cywilne i wojskowe, duchowni oraz lokalne bractwa. Całe miasto przygotowuje się do tej uroczystości od kilku tygodni. Procesji towarzyszyć będzie zespół muzyczny Banda Nuestra Señora de la Paz z Malagi, a po raz pierwszy zabrzmi nowa pieśń „Salve”, skomponowana specjalnie ku czci Matki Boskiej Afrykańskiej. Ponad siedemdziesięciu costaleros, tragarzy odpowiedzialnych za niesienie ciężkiej platformy procesyjnej, uczestniczyło już w próbach na ulicach Ceuty.
CZYTAJ DALEJ

Św. Jan Maria Vianney inspiruje współczesnych księży

2026-08-04 15:29

[ TEMATY ]

św. Jan Maria Vianney

Vatican Media

4 sierpnia Kościół powszechny obchodzi wspomnienie św. Jana Marii Vianneya, Proboszcza z Ars, ogłoszonego w 1929 roku przez Piusa XI „patronem wszystkich proboszczów świata". W rozmowie z mediami watykańskimi rektor sanktuarium w Ars, ks. Rémi Griveaux, opowiada o wsparciu, jakie u tego świętego odnajdują współcześni kapłani, zmagający się z wewnętrznymi kryzysami i trudnościami w otoczeniu.

Św. Jan Maria Vianney, znany jako Proboszcz z Ars (1786-1859), pochodził ze skromnej rodziny i miał tak duże trudności w nauce, że wątpiono, czy poradzi sobie z przygotowaniem do kapłaństwa. Ostatecznie jednak przyjął święcenia w 1815 roku, a posługa, jaką pełnił w niewielkiej francuskiej miejscowości Ars i okolicznych wioskach, wydała niezwykłe owoce, szczególnie poprzez sakrament pojednania i świadectwo zanurzenia w modlitwie. W ostatnich latach jego życia odwiedzało go ok. 100 tys. osób rocznie, a dziś do sanktuarium w Ars, w którym jest pochowany przybywają liczne grupy z całego świata, a wśród nich wielu kapłanów. Także ostatni papieże przybliżali tę postać Kościołowi: w 150-lecie jego śmierci (2009 r.) Benedykt XVI ogłosił Rok Kapłański, któremu patronował francuski święty, zaś 10 lat później Franciszek poświęcił mu obszerne fragmenty okolicznościowego listu, skierowanego do kapłanów.
CZYTAJ DALEJ

„Mam powołanie do pielgrzymowania” – od 65 lat na szlaku Warszawskiej Pielgrzymki Pieszej

2026-08-04 18:12

[ TEMATY ]

pielgrzymka

Julia Czernik

Hanna Kurek na Warszawskiej Pielgrzymce Pieszej wychowała dzieci, szła 52 razy. Na pielgrzymkę wyciągnął ją chłopak, który został jej mężem. Andrzej Kurek twierdzi, że ma powołanie do pielgrzymowania, chodzi od dziecka. Już 6 sierpnia wyruszy ze stolicy 315. Warszawska Pielgrzymka Piesza z hasłem: „Oto Matka Twoja”, a w niej ci, którzy rozpoczynają pielgrzymią przygodę, i tacy jak państwo Kurkowie, dla których „Warszawska to życie”. Matka Boża mnie przywołała…

Pan Andrzej jako dziecko odprowadzał z mamą ojca i rodzeństwo, którzy wychodzili „z Warszawą”. Był zwyczaj, że na ostatnim „odpoczynku” wszyscy siadali, ciotki przywoziły zupy, kotlety i odbywał się piknik. Tak wyglądało pożegnanie pielgrzymów. Chłopczyk kategorycznie stwierdził, że idzie dalej z pielgrzymami. Miał 6 lat i podjął decyzję. Dał nurka w tłum. - Tyle było po mnie. I tak do dzisiaj po prostu chodzę. A mamie zrobiłem kłopot, bo musiała zorganizować jakieś ubranka dla mnie i dostarczyć na pierwszy nocleg. Udało się, widocznie tak Matka Boża przywołała - wspomina pątnik.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję