Reklama

Wierny ideałom:

Bóg, Honor, Ojczyzna

Niedziela Ogólnopolska 25/2003

Tadeusz Tadajewski

Przemysław Bystrzycki

Przemysław Bystrzycki

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

22 maja w Poznaniu odbyła się niecodzienna uroczystość - 80. urodziny znanego pisarza Przemysława Bystrzyckiego, autora m.in. "Znaku Cichociemnych", "Pożegnania z bronią", "Szabasów z Brandstaetterem", "Nad Sanem, nad zielonookim".
W gościnnych podwojach Biblioteki Raczyńskich liczne grono przyjaciół i wielbicieli talentu poznańskiego pisarza z trudnością mogło się pomieścić. Uczczono nie tylko oryginalnego literata, lecz i bohatera narodowego - bowiem Przemysław Bystrzycki to przecież jeden z niewielu żyjących jeszcze cichociemnych, odznaczony m.in. Krzyżem Kawalerskim Virtuti Militari. Stąd też uroczystość uświetniła obecność pocztu sztandarowego Jednostki Specjalnej Grom noszącej imię Cichociemnych.
Krąg osób, które doceniają postać i dzieło P. Bystrzyckiego, przygotował na dzień urodzin Czcigodnemu Jubilatowi podniosłą uroczystość, która miała charakter spotkania kulturalno-literackiego, a przede wszystkim patriotycznego. Honorowy protektorat nad nią przyjęły córki Edwarda hrabiego Raczyńskiego, prezydenta II Rzeczypospolitej Polskiej.
Wystrój sali przygotowany przez Stowarzyszenie im. Romana Brandstaettera (którego wiceprezesem jest Przemysław Bystrzycki) starał się symbolicznie przenieść wszystkich obecnych w rodzinne strony Jubilata - nad jego umiłowany San zielonooki, do urokliwych lasów i owocowych sadów, tak wiele razy przez niego opisywanych, oraz nawiązywał do najnowszej książki pisarza Jabłko Sodomy. Stąd wszędzie, wśród zieleni młodych drzewek, na stolikach, a nawet oknach czerwieniły się jabłka.
Gości powitał dyrektor Biblioteki Raczyńskich Wojciech Spaleniak, zaś ciepłą laudację o Jubilacie wygłosiła prof. dr hab. Maria Elżbieta Wesołowska, nazywając swego ojca "człowiekiem pogranicza". Nie zabrało również chwil muzyki, fragmentów prozy P. Bystrzyckiego w interpretacji Bolesława Idziaka, aktora Teatru Nowego.
Odczytano wierszowane strofy - życiorys Jubilata ofiarowany przez Towarzystwo Przyjaciół Biblioteki Raczyńskich, do którego należy i P. Bystrzycki, a które wraz z nim od kilku lat walczy dzielnie o zachowanie gmachu i terenów Biblioteki (daru hrabiego Raczyńskiego dla mieszkańców Poznania), na które zakusy czyni Telekomunikacja Polska.
Długo trwały składane Jubilatowi gratulacje - wpierw te oficjalne od władz miasta, regionu, samorządowców, Księgarni św. Wojciecha (wydawcy najnowszej książki), odczytano telegramy m.in. od pań Raczyńskich, władz Wydziału Filologii Polskiej i Klasycznej Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza, ks. prof. dr. hab. Jerzego Chmiela z Krakowa. Później nadszedł czas na osobiste życzenia, składane przez zgromadzonych. Jubilat zniknął pod naręczem bukietów ofiarowanych przez wszystkich, którzy w tym dniu chcieli wyrazić swą wdzięczność i podziw dla jego talentu oraz złożyć hołd bohaterskiej przeszłości w obronie Ojczyzny.
O najnowszej, wspomnieniowo-refleksyjnej książce Jabłko Sodomy, poruszającej trudne tematy moralnych wyborów ratowania życia Żydów w realiach wojennych czasów polskich Kresów, w oryginalnej gawędzie wspomniał prof. dr hab. Jerzy Albrycht ze Stowarzyszenia im. Romana Brandstaettera. Pięknie powiedział prezes Stowarzyszenia im. Romana Brandstaettera - ks. prof. dr hab. Jan Kanty Pytel o niezwykłej drodze życiowej Bystrzyckiego, iż nocą prowadził go słup ognia, a podczas dnia - świetlisty obłok Przedwiecznego. Pisarz, doświadczony boleśnie przez nawałnicę historii (szczególnie okrucieństwo sowieckie), nigdy nie tracił wiary w Opatrzność, która szczęśliwie go wywiodła z tego domu niewoli i bezpiecznie prowadziła przez różne zakręty losu przez wszystkie lata jego życia, które stało się przykładem umiłowania Boga, Ojczyzny i Honoru, wartości, które dla wielu dzisiaj już nic nie znaczą.

Autorka jest rzecznikiem prasowym Stowarzyszenia im. Romana Brandstaettera.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Św. Monika – matka św. Augustyna

[ TEMATY ]

święta

Adobe Stock

"Święta kobieta” – można by dziś użyć potocznego określenia, przyglądając się Monice, jej troskom i niespotykanej wręcz cierpliwości, z jaką je przyjmowała.

Nie tylko to było niezwykłe, co musiała znosić jako żona i matka, ale przede wszystkim to, jaką postawą się wykazała i jak ta postawa odmieniła życie jej męża i syna. Monika. Urodzona ok. 332 r. w mieście Tagasta w północnej Afryce, pochodziła z rzymskiej chrześcijańskiej rodziny. Jednak największy wpływ na jej pobożność miała prawdopodobnie piastunka, stara służąca, która, zajmując się dziewczynką, dbała, by ta ćwiczyła się w pokorze, umiarze i spokoju. Gdy młoda kobieta wychodziła za mąż za rzymskiego patrycjusza, była bardzo religijna, znała Pismo Święte, filozofię, ale przede wszystkim wierzyła, że z Bożą pomocą będzie dobrą, cierpliwą żoną i matką. I była. Jednak jeszcze wtedy nie miała pojęcia, jak dużo ją to będzie kosztowało i jak wielkie owoce przyniesie jej życie. Przeczytaj także: Monika i Augustyn Najpierw mąż. Był poganinem, ponadto człowiekiem gniewnym i wybuchowym. Lubił zabawy i rozpustę. Monika potrafiła się z nim obchodzić niezwykle łagodnie. Swą dobrocią i cierpliwością, tym, że nigdy nie dopuszczała do kłótni, a także modlitwami i chrześcijańską postawą spowodowała nawrócenie i przyjęcie chrztu przez męża. Gdy owdowiała w wieku ok. 38 lat, miała świadomość, że mąż odszedł pojednany z Bogiem. Syn. Monika urodziła troje dzieci: dwóch synów – Nawigiusza i Augustyna oraz córkę (prawdopodobnie Perpetuę). Mimo ogromnego wysiłku włożonego w wychowanie dzieci jeden z synów – Augustyn zapatrzony w ojca i jego wcześniejsze poczynania, wiódł od lat młodzieńczych hulaszcze życie, oddalone od Boga. Kolejne 16 lat swojego wdowiego życia Monika poświęciła na ratowanie ukochanego syna. Śledząc ich losy, trudno pojąć, skąd brali siły na tę walkę, np. ona – by odmówić własnemu dziecku przyjęcia do domu po powrocie z Kartaginy (wiedziała, że związał się z wyznawcami manicheizmu), on – by nią pogardzać i przed nią uciekać. Była wszędzie tam, gdzie on. Modliła się i płakała. Nigdy nie przestała. Wreszcie doszło do spotkania Augustyna ze św. Ambrożym. Pod wpływem jego kazań Augustyn przyjął chrzest i odmienił swoje życie. Szczęśliwa matka zmarła wkrótce potem w Ostii w 387 r.
CZYTAJ DALEJ

Nowenna za wstawiennictwem św. Moniki o nawrócenie dzieci

[ TEMATY ]

nowenna

św. Monika

en.wikipedia.org

Św. Augustyn i jego matka Św. Monika, 1855

Św. Augustyn i jego matka Św. Monika, 1855
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa franciszkańska o pokój

2026-08-27 09:31

[ TEMATY ]

O. prof. Zdzisław Kijas

pexels.com

Kto wierzy w Chrystusa ma iść przez życie, a nie stać w miejscu. Nie może się rozczulać nad sobą czy nad światem, załamując ręce nad tym, co dzieje się wokół. Jego powołaniem jest iść i zmieniać wszystko na lepsze.

Jezus zaczął wskazywać swoim uczniom na to, że musi udać się do Jerozolimy i wiele wycierpieć od starszych i arcykapłanów oraz uczonych w Piśmie; że będzie zabity i trzeciego dnia zmartwychwstanie. A Piotr wziął Go na bok i począł robić Mu wyrzuty: «Panie, niech Cię Bóg broni! Nie przyjdzie to nigdy na Ciebie». Lecz On odwrócił się i rzekł do Piotra: «Zejdź Mi z oczu, szatanie! Jesteś Mi zawadą, bo nie myślisz po Bożemu, lecz po ludzku». Wtedy Jezus rzekł do swoich uczniów: «Jeśli ktoś chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za swoją duszę? Albowiem Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego razem z aniołami swoimi i wtedy odda każdemu według jego postępowania».
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję