Reklama

Z naszej historii

Pamięci Powstania Styczniowego

Niedziela Ogólnopolska 4/2004

Józef Chełmoński, „Epizod z powstania 1863”, Muzeum Narodowe w Warszawie

Józef Chełmoński, „Epizod z powstania 1863”, Muzeum Narodowe w Warszawie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Do grona twórców utrwalających pamięć ostatniej insurekcji XIX stulecia należy mieszkający w Lublinie dr Bohdan Królikowski - pisarz, badacz i miłośnik naszej narodowej historii, autor wielu powieści o tematyce staropolskiej i o kawalerii polskiej we wrześniu 1939 r., a także znakomitych studiów i szkiców. W styczniu 2003 r., dokładnie w 140. rocznicę wybuchu Powstania Styczniowego, wydał swą kolejną książkę zatytułowaną Rewolwery z Paryża - zrealizowany po upływie bez mała ćwierć wieku (po długich latach czekania i wahania) zamysł publikacji o Powstaniu Styczniowym.
Dochodząc starości, jako praprawnuk uczestnika powstania na Litwie, napisał wzruszającą opowieść osadzoną w głębokich realiach historycznych i literackich. Bohaterami jej są dwaj przyjaciele o polskich korzeniach, studenci paryskiej Akademii Sztuk Pięknych. Ojciec jednego z nich walczył w Powstaniu Listopadowym. Był kapitanem piechoty. Czytywał synowi polskie wiersze. Chodził czasem z nim do polskiego kościoła. Po nabożeństwie przedstawiał „chłopca podobnie jak on ubranym jegomościom, z długimi wąsami, z czuprynami w nieładzie, co mówili głośno i choć mieli smutne oczy - często się śmiali, klepiąc przy tym po plecach”.
Wśród nielicznych książek był w ojcowskim pokoju mały tomik w czarnym płótnie. Czytywał z niego synowi opisy pól i lasów, łowów i grzybobrania. Kiedyś, wziąwszy Anzelma na kolana, przeczytał nakreślone na karcie tytułowej słowa: „Mój Kapitanie! Bracie Rodaku, przyjmij tę książeczkę, świadectwo naszej za Krajem tęsknoty - Adam Mickiewicz”.
Pokazał mu też kiedyś tego pana Mickiewicza na jakimś polskim zebraniu, gdzie dużo mówiono i głośno krzyczano. Poeta był niewysoki, bezwąsy, ale brodaty, z włosami prawie do ramion, ubrany w szamerowany surdut (nie wiedział Anzelm, że to czamara) i dziwną, rogatą czapkę, obszytą szarym futerkiem. „Patrz, synu - szeptał ojciec - i zapamiętaj, to pan Mickiewicz! Nasz wieszcz narodowy...”.
Dziadek drugiego studenta - Żana (Janka) był porucznikiem szwoleżerów Napoleona Bonaparte. W 1812 r. w bitwie pod Możajskiem stracił rękę.
Na ulicy Trevise w Paryżu młodzieńcy kupili rewolwery Colta, wzięli lekcje szermierki, poćwiczyli jazdę konną i w czerwcu 1863 r. stanęli w Krakowie. Po kilku tygodniach pobytu rozpoczęli przygotowania do wyprawy. „Przede wszystkim zamówili u szewca buty. Wysokie, mocne, z juchtowej skóry, «palone», jak mówiono. Kupili też granatowe rogatywki, obszyte szarym barankiem, ozdobione biało-czerwonymi kokardami z jedwabnych wstążek. Zaopatrzyli się w krótkie kożuszki, zapinane na pętlice.
Krawiec uszył im szare kurtki sukienne, kroju noszonego przez powstańców, i spodnie do długich butów. Nabyli też u rymarza torby myśliwskie, pasy z klamrami zdobionymi Orłem i Pogonią na wspólnej tarczy”.
Przez Lwów, Kamionkę Strumiłową, Sokal trafili wreszcie do oddziału powstańczego, gdzie „ćwiczono marsze i obroty. Ataki na bagnety, konne szarże. Uczono strzelać salwami i koleją, robić bagnetem i kolbą”. Nauczyli się śpiewać wiele pieśni. Zapamiętali szczególnie tę:
Czy przyjdzie nam umrzeć wśród boju,
Czy w tajgach Sybiru nam zgnić,
Z trudu naszego i znoju
Polska powstanie, by żyć!
Poszli się bić. „Ruszyli pod komendą chuderlawego kapitana za Bug. Zaznali żołnierskiej mizerii. Głodu, chłodu, wszy od brudu”. Pod Chełmem, kiedy wystrzelali naboje z kolta, walczyli na bagnety. Od ukłuć piki zginął Jan, a potem... źle się działo. „Nie było prawie że bitew.., bo ich unikano, uchodząc w lasy przed Mochami. Trafiały się jednak potyczki”.
U wziętego do niewoli kozaka Anzelm zauważył rewolwer. „Spojrzał uważnie. Na futerale broni - litery! Janowe inicjały! Krew uderzyła mu do głowy. Miał przed sobą zabójcę przyjaciela! Nie myślał, co robi. Wyrwał kolta z pochwy. Strzelił w głowę kozaka, raz, drugi, trzeci.
- Coś zrobił?! - poczuł na ramieniu twardą rękę. Stał za nim Jagmin z twarzą czerwoną od gniewu. - Jeńca zabiłeś. Nie godzi się to między chrześcijany...
- Oni naszych mordują. Jeńców wieszają - wycedził przez zaciśnięte zęby.
- Co poradzę? To dzicz. Nam ich nie naśladować. Jeńców nie zabijać. Kto mieczem wojuje, od miecza ginie, gdy walka niesprawiedliwa...
- Jakże to? Przecie mus nam bić Moskala?
- Mus. Ale bez nienawiści. Bez zaciętości. Zabijać wolno w bitwie. Ale kiedy się wróg zda na parol, wtedy nietykalny, res sacra. Powiadasz: naszych wieszają. Ich to zbrodnia. Nam nie brać z nich przykładu.
- Trudna rzecz miłosierdzie dla wroga - mruknął Anzelm.
- Iście, niełatwa, ale chrześcijańska. Inaczej zapomnisz, żeś Polak. A wtedy źle, bracie”.
Kilka dni po Gromnicznej 1864 r. blisko Księżomierza oddział Anzelma otoczyli kozacy. Osłaniający towarzyszy walki strzałami z rewolweru ich porucznik zginął od kuli wymierzonej przez carskiego dragona z jego własnego kolta. Tak zakończyła się styczniowa epopeja powstańcza dwóch przyszłych malarzy. „Wyruszali pełni wiary i nadziei. Nie przychodziło im do głowy, że mogą być ranni, zabici, wzięci do niewoli, że mogą nie wrócić do Paryża w glorii zwycięskich wojaków, z polskimi już paszportami”.
Czytelników Niedzieli gorąco zachęcam do sięgnięcia po tę ważką książeczkę, która pomoże ożywić odwołania historyczne, tak potrzebne dziś - w epoce gwałtownego zanikania pamięci dziejów narodowych. Tragiczne losy bohaterów - przedstawione przez Bohdana Królikowskiego z maestrią znawcy, z uczuciem jakby świadka czy nawet uczestnika tamtych wydarzeń - dostarczą wielu głębokich wzruszeń, doznań estetycznych i poznawczych. Wielu zachwyci sam sposób opisu literackiego - potoczysty, nasączony umiejętnie dozowaną archaizacją i francuszczyzną w dialogach.
Słowa szczególnej podzięki kieruję do wydawcy książki - Norberta Wojciechowskiego, założyciela pierwszego prywatnego wydawnictwa katolickiego w Polsce po 1989 r., który, skupiając wokół „Norbertinum” wielu świetnych autorów, stworzył znaczące nie tylko w Lublinie środowisko literacko-historyczne, kultywujące - bliskie nie tylko jemu - wartości narodowe, patriotyczne, religijne, utrwalające pamięć dziejów ojczystych. Dzięki takim ludziom i takim inicjatywom pamięć Nocy Styczniowej przejdzie na przyszłe pokolenia i uwrażliwi je na to wszystko, co Polskę stanowi, z czego Polska powstała, by żyć.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Irlandia Północna reformuje lekcje religii. Chrześcijaństwo nadal w centrum

2026-08-11 07:10

[ TEMATY ]

chrześcijaństwo

Irlandia Północna

lekcje religii

reformuje

w centrum

Karol Porwich/Niedziela

Irlandia Północna reformuje sposób nauczania religii w szkołach. Nie ma mowy o usuwaniu tego przedmiotu ze szkół, a chrześcijaństwo pozostanie osią edukacji religijnej, ale nowy program ma być bardziej otwarty na religie świata oraz prezentację światopoglądów niereligijnych - podaje Vatican News.

Rządowy projekt zmian to odpowiedź na wyrok Sądu Najwyższego, w sprawie dziewczynki z Belfastu, której rodzice nie chcieli, aby wiara chrześcijańska była przedstawiana córce jako prawda absolutna. Rodzice uznali, że formalne prawo do wypisania dziecka z religii nie rozwiązuje problemu. Mogło ono prowadzić do odizolowania dziewczynki od klasy, zwracać na nią uwagę innych uczniów i zmuszać rodzinę do ujawniania własnych przekonań. Po kilkuletnim postępowaniu Sąd Najwyższy Zjednoczonego Królestwa orzekł 19 listopada 2025 r., że realizowany w tej szkole model edukacji religijnej nie był wystarczająco obiektywny, krytyczny i pluralistyczny, a samo prawo do rezygnacji z zajęć nie stanowiło skutecznego zabezpieczenia praw dziecka i rodziców.
CZYTAJ DALEJ

Francja: Zabrakło wejsciówek na czuwaniem z Papieżem Leonen XIV

2026-08-11 18:40

[ TEMATY ]

Francja

Leon XIV

Vatican Media

Wszystkie wejściówki na największy francuski stadion piłkarski, Stade de France, zostały zarezerwowane w pierwszej godzinie zapisów na spotkanie z Ojcem Świętym. 25 września Leon XIV spotka się tam z młodzieżą na wieczornym czuwaniu modlitewnym.

Entuzjazm młodych ludzi, który w ostatnim czasie stanowi fenomen Kościoła katolickiego we Francji, ponownie dał o sobie znać. W poniedziałek, 10 sierpnia, w pierwszej godzinie zapisów na czuwanie młodzieży z Ojcem Świętym, wyczerpały się dostępne miejsca, a tysiące osób otrzymały powiadomienie, że dostępna jest już jedynie lista oczekujących. We francuskich mediach nie brak komentarzy, że tempo zapisów na wieczorną modlitwę z Papieżem może zawstydzić największe gwiazdy sportu i muzyki, których występy nie były nigdy przedmiotem tak dynamicznego „wyścigu” o miejsca.
CZYTAJ DALEJ

Abp Jacques Mourad: Syria stała się państwem islamskim

2026-08-11 18:34

[ TEMATY ]

Syria

Karol Porwich/Niedziela

W czasie czternastu lat wojny domowej liczba chrześcijan w Syrii spadła do minimum: z dwóch milionów do trzystu tysięcy. „Mniejszości religijne są na celowniku, a będący u władzy uważają, że jedyną prawdziwą wiarą jest islam” - wskazuje abp Jacques Mourad. Syryjsko-katolicki arcybiskup Homs podkreśla, że różnorodność społeczeństwa, w tym ta religijna, nie ma żadnej wartości dla nowego rządu.

Abp Mourad jest najbardziej znanym na świecie syryjskim kapłanem po tym, jak w 2015 roku został porwany przez fundamentalistów z tzw. Państwa Islamskiego. Przez pięć miesięcy niewoli był przez nich zastraszany, by wyrzekł się wiary. W uciecze pomogli mu zaprzyjaźnieni muzułmanie, którzy uratowali dziesiątki innych zakładników będących w rękach islamistów. Arcybiskup Homs jeździ po świecie, by dawać świadectwo dramatycznej sytuacji chrześcijan w Syrii i zbierać środki pomocowe na projekty mogące pomóc wyznawcom Chrystusa pozostać w tym bliskowschodnim kraju.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję