Reklama

Zza Oceanu

Świąteczna kartka z Nowego Jorku

Niedziela Ogólnopolska 52/2004

ks. Ryszard Koper

Tegoroczna dekoracja świąteczna w Brooklynie, Nowy Jork

Tegoroczna dekoracja świąteczna w Brooklynie, Nowy Jork

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Nowy Jork, jak również inne miasta Stanów Zjednoczonych, już od końca listopada stroi się w świąteczne barwy. Naokoło robi się wesoło, gwarnie i kolorowo, szczególnie w ogromnych kompleksach handlowych. Sprzedawcy dekorują sklepy - najczęściej z handlowego wyrachowania. Mnie jednak bliższe są dekoracje dyktowane potrzebą serca. I takich jest bardzo wiele. Większość domów wtapia się w bożonarodzeniowy lub baśniowy pejzaż. Wiele dekoracji to istna powódź świateł. W tym roku niektóre jednorodzinne domy w Nowym Jorku są rozświetlone ponad czterema tysiącami lampek.
Amerykańską tradycję zewnętrznego dekorowania domów przyjmują także Polacy. Polskie domy są nie mniej kolorowe. Jednak główny akcent przeżywania świąt Bożego Narodzenia ukryty jest w ich wnętrzu. Z niczym nie da się porównać wystroju i atmosfery wieczoru wigilijnego w polonijnym domu. W tym świetle bledną wszystkie zewnętrzne dekoracje. Magia wigilijnego wieczoru, owiana tajemnicą Bożego Narodzenia, na różne sposoby łączy rodziny rozdzielone bezkresnymi przestrzeniami oceanu.
W polonijnym domu możemy dostrzec na choince najpiękniejsze na świecie polskie bombki, ozdobione pejzażami chwytającymi za serce. Nierzadko stół wigilijny przykryty jest lnianym białym obrusem, haftowanym przez kogoś bliskiego z Polski. Pod tym obrusem widzimy odrobinę siana z nadwiślańskich łąk. Nie może też zabraknąć białego opłatka z ziaren pszenicy, które wygrzewały się w promieniach polskiego słońca. Jest on nieraz pokruszony, bo przebył daleką drogę w serdecznym liście z Polski... Jest także puste miejsce przy stole, na którym niewidzialnie zasiadają ci, którzy podobne miejsce przygotowali przy stole wigilijnym nad Wisłą.
To tylko niektóre znaki i symbole polskiej tradycji bożonarodzeniowej, które potęgują jedność serc i myśli ludzi rozdzielonych przestrzenią, a zjednoczonych miłością. Poczucie rozdzielenia zatraca się na polskiej Pasterce, gdy potężny śpiew kolęd wypełnia serce i szybuje ku niebu. Wtedy czuje się, że Małe Dziecię ze stajenki betlejemskiej ogarnia nas miłością, która przekracza wszelkie granice, nawet granice śmierci, i każe nam śpiewać z nieogarnioną radością: „Wśród nocnej ciszy głos się rozchodzi...”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Tymoteusz Puchacz: Wierzę w Jezusa Chrystusa i to dzięki Niemu jestem szczęśliwy

2026-09-24 20:54

[ TEMATY ]

piłka nożna

Tymoteusz Puchacz

PAP/Leszek Szymański

Tymoteusz Puchacz przeżywa wyjątkowy czas zarówno w życiu zawodowym, jak i prywatnym. Reprezentant Polski potwierdził, że w maju poślubił Oliwię. W rozmowie z Robertem Błońskim z TVP Sport opowiedział także o tym, jak małżeństwo i wiara wpłynęły na jego życie. Jak przyznał, dziś piłka nożna nie jest już dla niego najważniejsza. „Wierzę w Jezusa Chrystusa i to dzięki Niemu jestem szczęśliwy” – powiedział.

Tymoteusz Puchacz wraca do reprezentacji Polski po niemal dwóch latach przerwy. Na dobre wspomina także ostatni sezon w azerskim klubie Sabah Baku, z którym wywalczył mistrzostwo kraju i awans do fazy ligowej Ligi Mistrzów. Jednak – jak sam podkreśla – najważniejsze zmiany dokonały się w jego życiu poza boiskiem.
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
CZYTAJ DALEJ

Gdyby bł. Fulton Sheen miał dziś smartfon

2026-09-24 20:50

[ TEMATY ]

Abp Fulton J. Sheen

Abp Fulton Sheen

fultonsheen.tv

Abp Fulton Sheen

Abp Fulton Sheen

Błogosławiony Fulton J. Sheen przez radio i telewizję docierał do milionów ludzi. Gdyby żył dzisiaj, zamiast mikrofonu i telewizyjnej kamery miałby smartfon, podcast, YouTube, Instagram i TikToka. Jak mógłby dziś wykorzystać współczesne media, aby dotrzeć do człowieka żyjącego w świecie nieustannego natłoku informacji?

Najpierw radio, później telewizja stały się dla niego przestrzenią ewangelizacji. Jego program „Life Is Worth Living” przyciągał miliony widzów. Nie potrzebował jednak spektakularnej scenografii. Biurko, książki, tablica i człowiek, który potrafił mówić o Bogu, wierze i ludzkich problemach w sposób zrozumiały dla szerokiego grona odbiorców – to wystarczyło.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję