Reklama

„Serce przy Bogu, ręce przy pracy”

Niedziela Ogólnopolska 44/2005

Ks. Zygmunt Gorazdowski

Ks. Zygmunt Gorazdowski

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Idea wzajemnego przenikania się modlitwy i pracy była i jest tematem ciągle aktualnym. Szczególnie obecnie, w dobie szybkiego rozwoju ekonomiczno-społecznego, w czasie, gdy do głosu dochodzą silne kryzysy sacrum, w epoce nieustannej aktywności, warto powrócić do tego tematu i odczytać go na kanwie życia i działalności ks. Zygmunta Gorazdowskiego.
„Trzeba się zawsze modlić, a nigdy nie ustawać” (por. Łk 18,1) - uczył Pan Jezus. modlitwa bowiem kształtuje życie człowieka i pozostawia na podejmowanych przez niego dziełach trwały ślad Bożego piękna.
Życie ks. Zygmunta potwierdziło tę prawdę. Już atmosfera rodzinnego domu Błogosławionego wykształciła w nim głębokie przekonanie, że modlitwa i praca powinny iść w parze. Od dziecka przesiąknięty tą ideą, w dorosłym życiu niejednokrotnie dawał dowody wierności tej zasadzie, jako kapłan żył nią, a jako gorliwy duszpasterz nauczał:
„Potrzeba często wznosić myśl i serce do Pana Boga i na chwałę Bożą ofiarować swoje prace, cierpienia, pociechy” (ks. Z. Gorazdowski, Katechizm św. Kościoła Katolickiego według Deharbe’a dla szkół ludowych, wyd. 6, Lwów 1887, s. 115);
„Módl się, pracuj i cierp wszystko dla Pana Boga” (tamże, s. 53);
„Każdą pracę rozpoczynaj modlitwą: «Ojcze Niebieski! Ofiaruję Ci pracę na chwałę Twoją i na zadośćuczynienie za me grzechy. Łączę ją z pracami Jezusa Chrystusa, Syna Twego, i proszę: Błogosław mi!»” (tamże, s.124).
Ks. Zygmunt nie tylko słowem propagował ideę modlitwy włączonej w rytm życia, ale przekonywał o tej prawdzie własną postawą. Wyrażała się ona w całkowitej gotowości na przyjęcie z Bożej ręki każdego polecenia. Pouczał: „Nie dość na tym, aby modlitwa nasza pochodziła z głębi duszy, z serca skruszonego, powinna ona wypływać z wiary, tj. zgadzać się z odwiecznym zamiarem Bożym, a wtedy możemy być pewni, że w niej wytrwamy, będziemy wysłuchani” (K. Prawdzic, Zasady i Przepisy Dobrego Wychowania według dr. Albana Sztolca dla użytku rodziców, nauczycieli, duchownych i innych wychowawców, Lwów 1886, s. 66).
Liczne dzieła, które były pracą jego rąk, stanowiły dowód na to, że błogosławiony „Ojciec Ubogich” wiele godzin przeklęczał na rozmowie z Tym, którego nazywają „Bogiem niemożliwego”, a szeroka działalność wskazywała, że modlił się wszystkim, co czynił.
Według ks. Gorazdowskiego wszelka praca była „służbą Bożą”, sprawowaną w tej intencji, aby wolę Bożą wypełnić i Jemu się przypodobać. „Intencja ta podnosi bowiem wartość nawet najzwyklejszych zatrudnień naszych i zachęca do pilności, aktywności, wytrwałości, ułatwia i uszlachetnia naszą pracę” (tamże, s.153). Kierując się powyższą intencją, każda praca podejmowana przez niego była wyrazem kultu oddawanego Bogu. Był to kult szczególny, cześć przez „miłość ku bliźnim”. Miłość ta czyniła go bardzo produktywnym na polu działalności: katechetyczno-wychowawczej, duszpasterskiej oraz charytatywnej.
Ręce ks. Zygmunta, kapłana o „sercu przy Bogu” i głębokich zasadach humanitarnych, były pełne pracy dla potrzebującego człowieka, w którym bardzo wyraziście dostrzegał oblicze cierpiącego Chrystusa. Pracując dla Boga, niósł Go ludziom; pracując dla człowieka, potwierdzał jego prymat w świecie, ukazując prawo do godności, które otrzymał od Stwórcy.
Obecnie, kiedy został zagubiony właściwy sens pracy, jakże aktualne są jego słowa: „Mało kto pracuje dziś z miłości ku Panu Bogu i poczucia obowiązku... Mało ludzi pamięta dziś, czym winna być praca, dlatego mało kogo ona dziś uszczęśliwia”.
Niewątpliwie wielkim znakiem Bożej Opatrzności jest kanonizacja ks. Zygmunta Gorazdowskiego, ukazująca współczesnemu światu sylwetkę człowieka, w życiu którego modlitwa i praca były nierozłączne.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ukradła ewangeliarz z kościoła i spaliła. 41-letniej Ukraince grozi kara więzienia

2026-01-30 19:21

[ TEMATY ]

kradzież

nowy-tomysl.policja.gov.pl/radiomaryja.pl

14 stycznia w kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa przy Placu Chopina w Nowym Tomyślu doszło do zdarzenia polegającego na kradzieży ewangeliarza. W toku prowadzonych czynności policja zatrzymała 41-letnią kobietę, mieszkankę powiatu nowotomyskiego. W związku z kradzieżą oraz zniszczeniem mienia grozi jej kara do pięciu lat pozbawienia wolności.

Jak ustalili funkcjonariusze, pierwszym źródłem informacji był zapis z kościelnego monitoringu, na którym widoczna jest osoba wchodząca do świątyni, a następnie opuszczająca ją z księgą liturgiczną. Dalsze ustalenia wykazały, że ewangeliarz został zniszczony poprzez spalenie.
CZYTAJ DALEJ

Co dalej w sprawie ks. Teodora?

2026-01-19 21:40

Materiał prasowy

Z informacji, które zostały udzielone naszej redakcji w związku z artykułem, który ukazał się w "Gazecie Wyborczej" odnośnie do ks. Teodora Sawielewicza, twórcy „Teobańkologii”, przypominamy, że Kuria Metropolitalna Wrocławska wydała oświadczenie, w którym poinformowano o powołaniu specjalnej komisji.

Jak przekazała Archidiecezja Wrocławska w komunikacie z 16 grudnia 2025 roku, decyzja o utworzeniu Komisji ds. zbadania funkcjonowania fundacji Teobańkologia została podjęta przez metropolitę wrocławskiego abp. Józefa Kupnego w związku z rozwojem działalności fundacji oraz szeroką skalą jej inicjatyw duszpasterskich i medialnych. Celem komisji jest zbadanie działalności fundacji, zapewnienie jej przejrzystości oraz pogłębienie współpracy pomiędzy fundacją a Kościołem.
CZYTAJ DALEJ

Ukradła ewangeliarz z kościoła i spaliła. 41-letniej Ukraince grozi kara więzienia

2026-01-30 19:21

[ TEMATY ]

kradzież

nowy-tomysl.policja.gov.pl/radiomaryja.pl

14 stycznia w kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa przy Placu Chopina w Nowym Tomyślu doszło do zdarzenia polegającego na kradzieży ewangeliarza. W toku prowadzonych czynności policja zatrzymała 41-letnią kobietę, mieszkankę powiatu nowotomyskiego. W związku z kradzieżą oraz zniszczeniem mienia grozi jej kara do pięciu lat pozbawienia wolności.

Jak ustalili funkcjonariusze, pierwszym źródłem informacji był zapis z kościelnego monitoringu, na którym widoczna jest osoba wchodząca do świątyni, a następnie opuszczająca ją z księgą liturgiczną. Dalsze ustalenia wykazały, że ewangeliarz został zniszczony poprzez spalenie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję