Reklama

„Spotkałam Tego, który jest”

Niedziela Ogólnopolska 3/2006, str. 14

S. Emanuela przez 40 lat nie wychodziła z klasztoru, a mimo to była znana i szanowana, budziła podziw otoczenia
Archiwum Zgromadzenia

S. Emanuela przez 40 lat nie wychodziła z klasztoru, a mimo to była znana i szanowana, budziła podziw otoczenia<br>Archiwum Zgromadzenia

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Reklama

Istotą życia zakonnego służebnicy Bożej s. Emanueli Kalb, kanoniczki Ducha Świętego, było całkowite oddanie się Miłości i walka o miłość Boga ponad wszystko. W swoich notatkach zapisała słowa, które streszczają jej posłannictwo: „Zrozumiałam, że Bóg jest Miłość. Dusze poślubione Miłości Boga łączą się z Nim, rodzą dusze dla wieczności... Rodzić dusze w cierpieniu! Na ziemi nie pragnę innej miłości” (Dziennik, 23).
S. Emanuela Maria Magdalena (Chaje) Kalb przyszła na świat w Jarosławiu 26 sierpnia 1899 r. w rodzinie izraelskiej. Jej droga oczekiwania, poszukiwania i zarazem odkrywania w Chrystusie obiecanego Mesjasza nie była pozbawiona ofiar i trudu (utrata najbliższych, trudności ze strony rodziny, cierpienia fizyczne i zmagania duchowe). Jednak Ten, o którym po latach w Dzienniku napisze: „... zaiste, Panie, jam uwierzyła, żeś Ty jest Chrystus, Syn Boga Żywego, który na ten świat przyszedł” (por. J 11, 27), zachwycił ją sobą, zachwyciła ją Ewangelia. Zapragnęła znaleźć się w Kościele i Jedynej Miłości Jezusa oddać całe swoje życie.
W wieku 20 lat przez świadomie przyjęty chrzest św. została włączona we wspólnotę Ludu Bożego. W swym Dzienniku zapisała znamienne słowa: „Spotkałam Tego, Który Jest... Bóg jest Miłość. Porwała i pochłonęła mnie ta Miłość!”. Z tego wewnętrznego spotkania z odkupieńczą miłością Chrystusa zrodziła się jej konkretna odpowiedź na łaskę powołania zakonnego. Z całą konsekwencją przyjęła ten dar i wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr Kanoniczek Ducha Świętego. Otwierając się na działanie Ducha Bożego, charyzmatowi powołania pozostała wierna do końca. W Zgromadzeniu cieszyła się zaufaniem nie tylko przełożonych, ale także sióstr, które spotykając się z nią na co dzień, wyczuwały w niej „wielkiego ducha”. Pracowała jako nauczycielka, była mistrzynią nowicjatu, sekretarką generalną, wielokrotną przełożoną, a w ostatnich latach życia bibliotekarką, a przede wszystkim - siostrą. Serdeczna, współczująca, otwarta na sprawy i potrzeby całego Kościoła, zatroskana o zbawienie bliskich i dalekich, żyła autentycznie darem zakonnej konsekracji. Zatopiona w modlitwie, rozmiłowana w Eucharystii, nazwana została przez siostry „wieczną lampką” przed tabernakulum. „Był to ktoś niezwykły, ktoś, kto miał dziwną moc rozkochania w Ukrzyżowanym i ukazania sensu cierpienia” - wspomina jedna z sióstr.
Każdy człowiek sięga głęboko korzeniami w swój naród, w jego historię, żyjąc poniekąd jego życiem, pragnąc jego dobra. S. Emanueli sakrament chrztu św. ukazał w nowym świetle posłannictwo Izraela i jej własną misję życiową. Judaizm i chrześcijaństwo stanowiły dla niej harmonijną całość. Zatapiając się w kontemplacji Chrystusowego Człowieczeństwa i Jego Boskiej Krwi, przeżywała radość z faktu, że jest córką narodu wybranego, ale jednocześnie czuła się za ten naród odpowiedzialna.
Złączona z Ukrzyżowanym, pod wpływem Jego łaski odnalazła swoje miejsce w Kościele. Poświęciła życie za naród wybrany, aby poznał „światło Prawdy, którą jest Chrystus” (Dziennik, 40). Bóg, poszukując dusz ofiarnych, które na Jego łaskę odpowiedzą całkowitym darem z siebie, przez doświadczenie swej miłości rozpala w nich dynamizm apostolskiego działania, owego zdobywania dusz dla Niego. Znajdując w sercu s. Emanueli dyspozycyjność względem Swojego działania, powierzył jej, oprócz sprawy nawrócenia narodu wybranego, specjalną misję: troskę o wierność i świętość kapłanów - szczególnie tych błądzących. Błagając o światło wiary dla kapłanów, s. Emanuela ofiarowała w tej intencji cierpienia, pragnęła uczynić wszystko, czego Bóg zażąda, byle tylko uratować choć jedną duszę. Na pytanie Jezusa, czy zrzekłaby się wszystkich łask nadzwyczajnych, którymi ją obdarzył, dla zbawienia jednego kapłana, odpowiedziała: „Panie, zabierz mi wszystko... potraktuj mnie tak, jakgdybyś się ode mnie zupełnie odwrócił. Wprawdzie bardzo Cię kocham, ale to szczęście mi zostanie, że Ty zdobyłeś tę duszę kapłańską” (Dziennik, 62). Do tej modlitwy zachęcała innych. Prowadząc życie ukryte, składając siebie w ofierze, stała się w swym otoczeniu prawdziwą apostołką przekazującą orędzie miłości i wskazującą na źródło prawdziwego szczęścia, którym jest Bóg.
Mimo upływu 20 lat od chwili jej śmierci, 18 stycznia 1986 r., pamięć o niej jest wciąż żywa; jest ona obecna nie tylko we wspomnieniach, zachowanych notatkach, namalowanych po jej śmierci portretach, ale także w spontanicznych modlitwach zanoszonych do Boga za jej wstawiennictwem i w dziękczynieniach za jej skuteczne orędownictwo. Przez niemalże 40 lat swego życia pozostająca w murach klasztoru, niemogąca prowadzić na zewnątrz działalności apostolskiej z powodu utraty słuchu, staje się dzisiaj coraz bardziej znana; budzi zaufanie, podziw, pragnienie dążenia do autentycznej świętości.
Zgromadzenie Sióstr Kanoniczek Ducha Świętego, przekonane od początku o świętości s. Emanueli, wdzięczne Bogu za dar jej życia - zarówno dla Zgromadzenia, jak i dla Kościoła - w Roku Jubileuszowym 2000 zwróciło się do kompetentnych władz kościelnych z prośbą o zezwolenie na rozpoczęcie prac zmierzających do jej beatyfikacji. Po jego uzyskaniu przystąpiono do kwerendy i opracowywania zachowanej dokumentacji. Zebrany materiał został następnie przekazany do Kongregacji ds. Kanonizacyjnych w Rzymie, która po przestudiowaniu akt 3 czerwca 2005 r. wydała dekret odnośnie do ważności postępowania dowodowego, przeprowadzonego na szczeblu diecezjalnym. Obecnie, już na etapie rzymskim, trwają prace nad zredagowaniem Positio co do życia, heroiczności cnót i opinii świętości służebnicy Bożej s. Emanueli Kalb.
Wszyscy, którzy mieli szczęście poznać osobiście s. Emanuelę Kalb, poświadczają o jej głębokiej zażyłości z Bogiem, która na co dzień owocowała dobrocią, miłością, heroicznością cnót. Zapisała się w pamięci jako siostra żyjąca Eucharystią, przekazująca orędzie miłości, modlitwy i ofiary za zbawienie świata.
Niech wstawiennictwo służebnicy Bożej s. Emanueli Kalb wspiera nas i wyprasza potrzebne łaski na ścieżkach realizacji naszych życiowych powołań.

Modlitwa za wstawiennictwem służebnicy Bożej s. Emanueli Kalb CSS

Wszechmogący, Miłosierny Boże, który wezwałeś służebnicę swoją siostrę Emanuelę do ściślejszego zjednoczenia z Synem Twoim, Jezusem Chrystusem, wlewając w jej serce ducha kontemplacji i gorliwości o zbawienie dusz, udziel nam za jej wstawiennictwem łaski... o którą Cię z ufnością prosimy. Rozpal w nas apostolskiego ducha miłości, pokuty i wynagrodzenia.
Spraw, o Panie, w miłosierdziu swoim, abyśmy mogli radować się wyniesieniem Twojej służebnicy - siostry Emanueli do chwały ołtarzy. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.
Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu...

O łaskach otrzymanych za wstawiennictwem służebnicy Bożej s. Emanueli prosimy powiadomić:
Siostry Kanoniczki Ducha Świętego
ul. Szpitalna 10, 31-024 Kraków
lub: Postulacja Beatyfikacji S. B. Emanueli Kalb
Viale Mazzini 32, 00195 Roma, Italia

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2006-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Święci na ekranie: pięć inspirujących filmów, także o Polakach

2026-01-22 20:05

[ TEMATY ]

św. Jan Paweł II

filmy

św. Maksymilian Maria Kolbe

@Vatican Media

św. Jan Paweł II

św. Jan Paweł II

Filmy o św. Janie Pawle II i św. Maksymilianie Kolbem znalazły się w amerykańskim przeglądzie pięciu czołowych produkcji o świętych. To obrazy, które inspirują do odwagi, wierności sumieniu i nadziei. Przegląd portalu National Catholic Register obejmuje także ekranizacje poświęcone św. Tomaszowi Morze, św. Teresie z Lisieux oraz św. Józefowi Moscatiemu.

Produkcja z 1966 roku przypomina postać św. Tomasza More’a, angielskiego myśliciela i polityka, który w XVI wieku oddał życie, kierując się sumieniem i wiernością Ojcu Świętemu. W 2000 roku św. Jan Paweł II ogłosił go patronem mężów stanu i polityków. Przywołane słowa Papieża Polaka ukazują św. Tomasz More’a jako „męczennika wolności i prymatu sumienia”, wiernego obowiązkom publicznym właśnie dzięki wierze.
CZYTAJ DALEJ

Banery antyaborcyjne przeszkadzały europosłance KO. Sąd uniewinnił działacza prolife

2026-01-22 14:01

[ TEMATY ]

aborcja

Adobe Stock

Sąd Okręgowy w Lublinie uniewinnił działacza prolife skazanego wcześniej na ograniczenie wolności, w związku z prezentowaniem przez niego banerów ze zdjęciami pokazującymi skutki aborcji. Wydarzenie, którego dotyczyła sprawa, miało miejsce 16 lutego 2025 r. w Lublinie. Tego dnia na tamtejszym Krakowskim Przedmieściu odbywało się zgromadzenie obrońców życia. W tym samym miejscu zwolennicy Rafała Trzaskowskiego zbierali podpisy pod jego kandydaturą na urząd Prezydenta RP. Zawiadomienie do Straży Miejskiej w sprawie pikiety prolife złożyła europoseł KO Marta Wcisło. Organizatorowi zgromadzenia wytoczono postępowanie z art. 140 i 141 Kodeksu wykroczeń, które penalizują wybryk nieobyczajny i umieszczanie nieprzyzwoitych treści w miejscu publicznym.

Sąd Rejonowy w Lublinie uznał mężczyznę winnym i skazał go na rażąco wysoką karę miesiąca ograniczenia wolności, polegającą na wykonywaniu prac społecznych w wymiarze 20 godzin. Apelację od tego wyroku złożyli prawnicy z Instytutu Ordo Iuris. Zarzucono w niej m.in. błędną ocenę dowodów – zwłaszcza zeznań Marty Wcisło, które były w wielu miejscach sprzeczne. Dodatkowo Instytut wskazał na nieuwzględnienie przez sąd kontekstu politycznego oraz rzeczywistej motywacji złożenia zawiadomienia, którą była chęć wyeliminowania zgromadzenia prolife z miejsca, gdzie odbywa się polityczna zbiórka podpisów pod kandydaturą Rafała Trzaskowskiego. Co więcej, zdaniem Ordo Iuris, sąd w sposób nieuzasadniony przyjął, że banery faktycznie wywołały zgorszenie u przechodniów, mimo braku wskazania konkretnych pokrzywdzonych i dowodów potwierdzających takie reakcje.
CZYTAJ DALEJ

Abp Galbas: Ja daje moje pół, ty dajesz swoje pół i jest nasza całość – współpraca!

2026-01-23 09:10

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Piotr Drzewiecki

Abp Adrian Galbas w Sanktuarium Świętości Życia w Łodzi

Abp Adrian Galbas w Sanktuarium Świętości Życia w Łodzi

Święty Wincenty Pallotti nie umiał żyć bez jednego – bez współpracy ze świeckimi, których traktował na równi. Dostrzegał w nich podobieństwo w jedności i powołaniu! – mówił metropolita warszawski abp Adrian Galbas, który przewodniczył Mszy św. odpustowej w parafii pallotyńskiej w Łodzi.

W liturgiczne wspomnienie św. Wincentego Pallotiego założyciela Zgromadzenia Księży Pallotynów, wspólnota parafii św. Wincentego Pallottiego w Łodzi przeżywała odpust ku czci swojego patrona. Poprzedziło je Triduum o św. Wincentym, które poprowadził ks. dr Jan Jędraszek SAC. Metropolitę warszawskiego w Sanktuarium Świętości Życia powitał ks. Andrzej Lemański SAC, proboszcz, prosząc o modlitwę w intencji całej wspólnoty parafialnej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję