Reklama

Świadectwo Rembrandta

Niedziela Ogólnopolska 16/2006, str. 25

Rembrandt, „Wieczerza w Emaus”, olej, 1648 r., Paryż - Luwr

Rembrandt, „Wieczerza w Emaus”, olej, 1648 r., Paryż - Luwr
Dodaj nasz portal do preferowanych źródeł Google
Artykuły z niedziela.pl będą pojawiać się częściej w Twoich wynikach wyszukiwania

Rembrandt żył w siedemnastowiecznej Holandii, urodził się w Leydzie w 1606 r. w rodzinie młynarza. W tej Holandii krzyżowały się nowe prądy filozoficzne i religijne (protestantyzm, filozofia Kartezjusza). Powstawały chrześcijańskie sekty religijne, które laicyzowały zarówno życie, jak i rozumienie Biblii. Pod wpływem tych prądów większość artystów rejestrowała przejawy codziennego życia i tak doszło do jedynego w swoim natężeniu rozkwitu malarstwa rodzajowego. Pejzaż, martwa natura, portret, sceny rodzajowe zmieniały niemal całkowicie swój charakter - jakby przemawiały innym językiem form i treści.
Portret na przykład starał się teraz odkryć psychologiczną prawdę o człowieku, z całą nawet jego ułomnością; niemal zniknęły oficjalne, idealizowane lub tylko reprezentacyjne wizerunki. Natomiast holenderskie monotonne pejzaże - wąski pas ziemi z ogromną partią nieba - pędzla siedemnastowiecznych Holendrów stały się wzorem dla późniejszych malarzy całego świata.
Rembrandt akceptuje, podobnie jak inni współcześni mu Holendrzy, rzeczywistość, idzie jednak dalej - odkrywa w niej pełniejszy wyraz, jej sens i głębię, a wszelkie tematy podejmuje w sposób niekonwencjonalny, burząc istniejące pojęcia o tym, jak należy przedstawiać np. sceny z Biblii.
Rembrandt postrzega sceny ze Starego i z Nowego Testamentu jako wydarzenia niezwykłe, ale mieszczące się w nieprzemijającym i ciągle tym samym cudzie spotkania - Boskiego z ludzkim.
Rembrandtowska akwaforta - pozornie zwykła scena, w której widzimy biblijnego ślepego starca Tobiasza w jego bezradności, podążającego do drzwi współczesnego holenderskiego wnętrza, z jedną ręką wyciągniętą przed siebie, a drugą wspartą na kiju, z obliczem wyrażającym niepokój, o którego nogi ociera się kudłaty piesek - jest niezwykła w swoim humanistycznym wyrazie. Remrandt ukazuje nieśmiertelny wymiar starości i bezradności i sakralizuje go w sobie tylko znany sposób, mocą swojej sztuki.
W innej scenie z Nowego Testamentu - w wielkoczwartkowym umywaniu stóp Apostołom grupa mężczyzn asystuje z powagą, kiedy młodzieńczy, długowłosy Chrystus posługuje, na wpół klęcząc przed św. Piotrem (?), wysuwającym stopę nad miednicą stojącą na ziemi. Nasze serca już są skruszone i to my pragniemy uklęknąć przed Panem, widząc, jak z miłości do nas uniża się.
Ta wspaniała scena wydaje się być zupełnie współczesna i w tym tkwi tajemnica wielkiej, ponadczasowej przenikliwości Rembrandta. Dziś młody lekarz może tak uklęknąć przed starszym człowiekiem, aby go opatrzyć, obmyć. To nieśmiertelna miłość Chrystusa została zapisana lekkim rysunkiem pióra.
Rembrandt wielokrotnie powtarza w swojej twórczości wątek spotkania w Emaus. Człowiek takiej formacji duchowej musiał powracać do tematu Emaus, gdyż najpełniej czuł i rozumiał wagę motywu ukazującego obecność Zmartwychwstałego Chrystusa w realnym świecie.
Jedno z najwspanialszych wyobrażeń Chrystusa przekazuje Rembrandt w obrazie olejnym Wieczerza w Emaus. Cud ten odbywa się w codzienności mrocznego wnętrza przydrożnego zajazdu siedemnastowiecznej Holandii. Przy stole nakrytym białym obrusem siedzą trzej podróżni, a obok nich stoi służący. Jest to moment, kiedy uczniowie poznają Chrystusa. Tu właśnie, w szarej codzienności, na tle półkolisto zamkniętej wnęki zajaśniało oblicze Zmartwychwstałego.
Dłonie łamią chleb - wyraz uduchowienia i napięcie emocjonalne emanujące z twarzy Chrystusa wytwarzają atmosferę mistyki. Twarz wyniszczona przebytym cierpieniem, usta uchylone, jakby wypowiadały słowa: „Oto Ciało Moje”.
Rembrandtowska Wieczerza w Emaus, a raczej Chrystus z tego obrazu, jest przedstawieniem fascynującym przez całe wieki. Jego oddziaływaniu poddawali się wielcy intelektualiści, artyści, pisarze. Zarówno w literaturze światowej, jak i w literaturze polskiej odnajdujemy reminiscencje i opisy tego dzieła (Norwid).
Malarz romantyczny Delacroix pisał w swych Dziennikach: „Rembrandt ukazuje nam błyskawicę, która olśniła uczniów w chwili, gdy Boski Mistrz przemienia się, łamiąc chleb” (Pielgrzymi w Emaus).
Rembrandt, podejmując wszelkie tematy w sposób niekonwencjonalny, burzył istniejące wówczas pojęcia o tym, jak należy przedstawiać Chrystusa. Zarazem jednak nie przerywał chrześcijańskiej tradycji, pozostając w kręgu wyobrażeń najgłębiej przyjętych przez wyobraźnię wiernych. W ten sposób docierał do istoty wyobrażenia Boga. Jego malarstwo zdaje się być odpowiedzią na ten wizerunek Boga, jaki nosimy w sobie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2006-12-31 00:00

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Oceń: 0 0 dodaj do źródeł Google

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Masz wrażenie, że zgubiłeś Boga? Poszukaj Go razem z Maryją

2026-10-22 21:01

[ TEMATY ]

Różaniec 2026

Adobe Stock

Są chwile, kiedy modlitwa przestaje być oczywista, a Bóg wydaje się daleko. Możemy wtedy pomyśleć, że to już koniec naszej wiary. Tymczasem nawet poczucie zagubienia może stać się początkiem drogi powrotnej.

W październiku mamy dla Ciebie 31 powodów, żeby wziąć Różaniec do ręki. Każdego dnia – jeden powód, jedna tajemnica, jedna intencja.
CZYTAJ DALEJ

Ratownicy medyczni pielgrzymowali na Jasną Górę. „Bardziej powołanie niż zawód”

2026-10-22 17:54

[ TEMATY ]

Jasna Góra

pielgrzymka

ratownicy medyczni

Jasna Góra/facebook.com

Na co dzień ratują życie i pomagają ludziom chorym, dziś szukali wsparcia u Matki Bożej w pełnieniu swoich obowiązków. Ogólnopolska Pielgrzymka Państwowego Ratownictwa Medycznego już po raz szósty odbyła się na Jasnej Górze.

Mszy św. w Kaplicy Matki Bożej przewodniczył ks. Damian Łabuz, kapelan Świętokrzyskiego Centrum Ratownictwa Medycznego i Transportu Sanitarnego w Kielcach, który wygłosił też homilię. Podziękował ratownikom za odporność i wytrwałość w codziennym pełnieniu obowiązków, mimo pojawiających się nieraz wątpliwości i niezrozumienia ze strony osób, którym niosą pomoc.
CZYTAJ DALEJ

Wiceprezydent Vance: jesteśmy ambasadorami Boga na Ziemi

2026-10-23 11:28

[ TEMATY ]

JD Vance

PAP/EPA

O swojej drodze do Kościoła katolickiego, polityce migracyjnej i wyzwaniach stojących przed społeczeństwami Zachodu powiedział w wywiadzie dla katolickiej telewizji EWTN wiceprezydent USA JD Vance. Podkreślił, że chrześcijanie powinni łączyć nadzieję z pokorą, a państwa mają prawo kontrolować swoje granice. Ostatnich zamieszek we Francji nie można analizować bez uwzględnienia kwestii migracji.

W wywiadzie wyemitowanym 22 października w programie „The World Over” Raymond Arroyo rozmawiał z Vancem o polityce, imigracji, gospodarce i wierze. Wiceprezydent opowiedział o swojej drodze religijnej, która rozpoczęła się w protestanckich wspólnotach chrześcijańskich w Appalachach, a ostatecznie doprowadziła go do Kościoła katolickiego.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję