Reklama

Przegląd prasy

Niedziela Ogólnopolska 28/2007, str. 32

Jerzy Robert Nowak
Historyk, profesor wyższej uczelni i publicysta, autor ponad 40 książek i ponad 1600 publikacji prasowych

Jerzy Robert Nowak<br>Historyk, profesor wyższej uczelni i publicysta, autor ponad 40 książek i ponad 1600 publikacji prasowych
Dodaj nasz portal do preferowanych źródeł Google
Artykuły z niedziela.pl będą pojawiać się częściej w Twoich wynikach wyszukiwania

Walka z religią

W „Przekroju” z 14 czerwca - szczególnie oburzająca agresywna publikacja antyreligijna: wywiad Marcina Fabjańskiego z jadowitym wrogiem religii, profesorem Oxfordu Richardem Dawkinsem. Wywiad, zatytułowany „Bóg, czyli wielkie zło”, stanowi swego rodzaju nagromadzenie wszelkiego typu absurdalnych argumentów antyreligijnych. Warto ostrzec czytelników „Niedzieli” przed lekturą tygodnika, który posuwa się do druku wojujących z religią tekstów, godnych bolszewickiego „Bezbożnika”. Warto przypomnieć, że firmujący takie publikacje antyreligijne naczelny (od niedawna) redaktor „Przekroju” Mariusz Ziomecki znany jest też z dość szczególnych poglądów na patriotyzm. W 1981 r. Ziomecki publicznie napiętnował słynną pieśń Jana Pietrzaka „Żeby Polska była Polską” za rzekomy nacjonalizm. Ziomecki był wtedy jedną z dwóch osób, które zaatakowały pieśń Pietrzaka. Drugą był przewodniczący Rady Państwa PRL, osławiony Henryk Jabłoński.

Przeciw „krucjacie ateistycznej”

Reklama

W „Rzeczpospolitej” - godny polecenia tekst Beaty Zubowicz: „Nowa krucjata wrogów Pana Boga”, pokazujący, jak bardzo nasiliły się w ostatnim czasie wystąpienia najagresywniejszych ateistów typu wspomnianego wyżej prof. Dawkinsa. Autorka pisze: „Kolejna fala ateizmu nie bawi się w niuanse. Jej stosunek do Boga i religii nie jest wzgardliwą obojętnością. Ateiści nie chcą chłodnej tolerancji. Oni chcą wojny i zwycięstwa. Dodajmy, że w tej wojnie coraz chętniej posuwają się do fanatycznych obelg i epitetów”. Warto polecić też drukowany obok tekstu Zubowicz artykuł Rocco Buttiglionego: „Ateizm nie daje odpowiedzi na najważniejsze pytania”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Przesłanie abp. Głódzia

W „Naszym Dzienniku” z 15 czerwca - obszerna homilia abp. Sławoja Leszka Głódzia: „Otwórzmy serca na słowa Jana Pawła II”. Arcybiskup nawiązuje m.in. do sprawy barbarzyńskiej profanacji w Sandomierzu, gdzie strącono krzyż, wieńczący starą XIX-wieczną figurę Chrystusa na wzgórzu Salve Regina. Ksiądz Arcybiskup mówił o nasileniu „agresji niepojętej”, coraz silniej atakującej wrażliwość i sumienia wiernych, o coraz silniej dającym znać o sobie przysłowiowym oddechu Lenina.

Polityczne tło strajków w służbie zdrowia

Niemal każdy orientuje się, jak mało zarabiają pielęgniarki i lekarze, podobnie zresztą jak liczne grupy sfery budżetowej, w tym choćby nauczyciele i naukowcy. Obecny rząd w przeciwieństwie do wcześniejszych, w tym długich rządów postkomunistycznych, i tak starał się zrobić więcej niż inni, wyszedł z pierwszymi podwyżkami, próbuje opracować generalny program naprawy służby zdrowia. W obecnej sytuacji gospodarczej kraju nie ma jednak zbyt wielkich możliwości manewru. Jak powiedział premier Jarosław Kaczyński, lekarze i pielęgniarki „domagają się cudu (...). Chcą, byśmy zaległości z 50 czy 60 lat załatwili w rok”. Premier Kaczyński dodał, że te żądania idą w parze z „niezwykle daleko idącym poparciem ze strony mediów”. - Nie słyszałem o tym, by panowie Wejchert i Walter (właściciele stacji TVN - J.R.N) przejmowali się wcześniej losem pielęgniarek i innych grup społecznych, którym się działo gorzej niż im”. (cyt. za: mw, „Buzię szatana bardzo łatwo zidentyfikować”, „Dziennik” z 3 lipca. Autor omówienia w „Dzienniku” pisał też o wyrażonej przez premiera ironicznej krytyce zachowania Jolanty Kwaśniewskiej i Hanny Gronkiewicz-Waltz w sprawie strajku pielęgniarek).
Coraz bardziej wychodzi na jaw bardzo duży stopień politycznego opozycyjnego zaangażowania głównych organizatorek protestu pielęgniarek. Znamienne pod tym względem były informacje publikowane w tekście Iwony Dudzik i Kamili Wronowskiej: „Protest pielęgniarek z Socjaldemokracją w tle” („Dziennik” z 29 czerwca). Autorki ujawniły, że czołowa przywódczyni strajku pielęgniarek Dorota Gardias sama przyznała, iż jest działaczką Socjaldemokracji Polskiej. W 2004 r. Gardias zaledwie paroma głosami przegrała rywalizację o godność przewodniczącej Socjaldemokracji Polskiej na cały Słupsk. Warto zapoznać się również z ustaleniami Wiktora Ferfeckiego i Piotra Krysiaka, podanymi w tekście „Lewica i pielęgniarki” („Wprost” z 1 lipca). Wynika z nich, że: „Liderki protestu służby zdrowia to aktywne działaczki opozycji”. Główna organizatorka protestu namiotowego przed Kancelarią Premiera, która wręcz „nadzorowała blokadę ulicy” - Krystyna Ciemniak wcześniej startowała w wyborach do Sejmu z list Partii Demokratycznej.
Za szczególnie skandaliczne trzeba uznać zachowania niektórych działaczy opozycji, którzy chcą wykorzystać przeciw rządowi trudną sytuację służby zdrowia, tak aby doprowadzić do powszechnego kryzysu. Wyróżnia się pod tym względem znany z pieniactwa senator PO Stefan Niesiołowski, który już daje gotowe instrukcje: „Pielęgniarki powinny zrobić strajk generalny, sparaliżować cały kraj” (wg. M. Gila: „Etatowy błazen?”, „Tygodnik Solidarność” z 29 czerwca). Gil pisze, że nawet żona jednego z liderów PO Jana Rokity - Nelly - nazwała Niesiołowskiego „pajacem”. Ten „pajac”, niestety, ucieka się również do najordynarniejszych kłamstw. W tekście Radosława Grucy: „Opozycja bez pardonu wykorzystuje protest” („Dziennik” z 21 czerwca) ostro skrytykowano kłamstwo Niesiołowskiego o tym, że pielęgniarki były rzekomo bite przez policję.
Szczególnie niepokojące stało się w ostatnich dniach zachowanie tych lekarzy, którzy strajkując, sięgnęli po formy działań godzące w pacjentów (głodówki, wydawanie niepełnych recept). Słusznie pisał Michał Karnowski w „Dzienniku” z 2 lipca już w tytule artykułu: „Krzywdząc innych, sobie nie pomogą”. Lekarze mają wiele powodów do niezadowolenia, i to nie tylko sprawy wynagrodzeń. Moi rozmówcy z kręgu lekarskiego wskazywali np., jak ciężkim brzemieniem dla nich wszystkich jest ogromna biurokracja, papierkowa robota nieraz wypełniająca ponad połowę czasu poświęcanego przez nich pracy lekarskiej. Według powszechnej opinii, fatalnie działa Narodowy Fundusz Zdrowia, którego szefowie w dużej części wywodzą się spoza kręgów fachowych lekarzy. To wszystko trzeba naprawić, ale są to zaległości wielu lat, wymagające długotrwałych starannych działań, a nie doraźnych ruchów wymuszonych przez protesty. Jakże potrzebna byłaby ogólnonarodowa narada z udziałem przedstawicieli rządu, opozycji i czynników społecznych dla przedyskutowania możliwości wyciągnięcia służby zdrowia z zapaści! Pomysł ten podsunął mi akurat jeden z częstochowskich lekarzy, świetnych specjalistów w swej dziedzinie. Trzeba postawić na takie rozwiązania, a nie na ciągłe jątrzenia na ulicy czy działania na szkodę pacjentów, jakie zastosowała ostatnio grupa lekarzy przekraczających w swym zacietrzewieniu granice dopuszczalnego protestu.

2007-12-31 00:00

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Oceń: 0 0 dodaj do źródeł Google

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czy wiesz, czym różni się 1 listopada od 2 listopada?

[ TEMATY ]

Wszystkich Świętych

zaduszki

Joanna Popławska/Niedziela

1 i 2 listopada w świadomości wielu osób niemal zlewają się w jedno. Odwiedzamy cmentarze, zapalamy znicze i modlimy się za naszych bliskich, którzy poprzedzili nas w tej drodze do życia wiecznego. Tymczasem w liturgii Kościoła są to dwa różne dni, które niosą ze sobą inne przesłanie. Czym różni się uroczystość Wszystkich Świętych od Dnia Zadusznego?

1 listopada Kościół katolicki obchodzi uroczystość Wszystkich Świętych. Wbrew częstemu przekonaniu nie jest to „święto zmarłych”.
CZYTAJ DALEJ

Wieczny odpoczynek, o który dziś prosimy, jest odpoczynkiem w Kimś, kto żyje

Kościół wraca dziś do słów Hioba, które czytaliśmy miesiąc temu (zob. glossę na 1 X), i kładzie je na usta wszystkich swoich zmarłych: „ja wiem: Wybawca mój żyje”. W liturgii zadusznej to wyznanie zmienia usta. Staje się głosem tych, którzy przeszli przez śmierć i czekają. Goel, krewny-wykupiciel, który wstaje jako ostatni, ma teraz imię i historię. To Chrystus zmartwychwstały, pierworodny spośród umarłych. „Oby me słowa zostały spisane, oby w księdze utrwalone, rylcem żelaznym i ołowiem na skale wyryte na wieki”. W dzień zaduszny te słowa brzmią jak modlitwa wszystkich bezimiennych, żeby nie zniknąć, żeby ślad pozostał. Ludzka pamięć jest krucha jak inskrypcje. Wietrzeją nagrobki, gasną nazwiska. Kościół odpowiada na tę kruchość inną księgą, liber vitae, księgą życia, w której zapis nie blaknie, bo pisze go Ten, który „wie, kim są Jego” (por. 2 Tm 2,19). „Ja sam Go zobaczę, moje oczy ujrzą, nie kto inny”. To zdanie jest w liturgii pogrzebowej od wieków. Śpiewane nad trumną, przestaje być przeczuciem, a staje się programem. Nadzieja chrześcijańska dotycząca zmarłych jest skandalicznie konkretna. Nie „coś z nich przetrwa”, lecz „ich oczy ujrzą”. Modlitwa za zmarłych, którą dziś Kościół zanosi we wszystkich swoich świątyniach, opiera się na tej konkretności. Skoro oni żyją i czekają, można im pomóc. Miłość nie zna granicy grobu, a wstawiennictwo jest jej językiem po tamtej stronie słyszalnym.
CZYTAJ DALEJ

Oświadczenie Biskupa Bydgoskiego

2026-11-02 12:48

[ TEMATY ]

Bp Włodarczyk

Marcin Jarzembowski/Biuro Prasowe Diecezji Bydgoskiej

Bp Krzysztof Włodarczyk

Bp Krzysztof Włodarczyk

Bp Krzysztof Włodarczyk stanowczo staje w obronie ks. Damiana Pawlikowskiego – swojego sekretarza i proboszcza – w odpowiedzi na krzywdzące oskarżenia sformułowane podczas niedawnej transmisji w mediach społecznościowych. „Jako najbliższy współpracownik księdza Damiana Pawlikowskiego, proszę o modlitwę w jego intencji” – apeluje bp Włodarczyk.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję