Reklama

Stary program - MŁODY DUCH

Niedziela Ogólnopolska 29/2007, str. 16-17

Ekipa "Ziarna" podczas spotkania w parafii św. Stanisława Kostki w Zawierciu
Agnieszka Lorek

Ekipa Ziarna podczas spotkania w parafii św. Stanisława Kostki w Zawierciu<br>Agnieszka Lorek

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Agnieszka Lorek: - Jak rozpoczyna się produkcja „Ziarna”?

Lidia Lasota: - Podobnie jak każdego programu telewizyjnego - od pomysłu. Potem jest czas na napisanie scenariusza, który koniecznie musi być skonsultowany z teologami. Następnie tekst sprawdzamy, poprawiamy, szlifujemy i uruchamiamy całą machinę organizacyjną. Scenariusze trafiają do aktorów, którzy - jak to często mówią - „wkuwają je na blachę”, zamawiamy studio i wreszcie przychodzi dzień nagrania. W ciągu jednego dnia nagrywamy dwa programy telewizyjne. W ich skład wchodzą jeszcze teledyski i felietony.

- Kto tworzy ekipę „Ziarna”?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

- Przy nagraniu programu pracuje ok. 30 osób. Na wizji są aktorzy - Katarzyna Łaniewska, Zofia Merle, Józef Mika, Dyzio i grupa dzieciaków. Postacią realistyczną jest bp Antoni Długosz. Poza wizją natomiast pracują osoby, bez których niemożliwe byłoby nagranie programu. Konsultacją teologiczną wspiera nas ks. dr Marek Dziewiecki, w reżyserii pomaga Józef Mika, redakcją zajmuje się Alma Jarzemska, a realizatorem jest Anna Hałasińska. Są też realizatorzy dźwięku, operatorzy kamer, montażyści, kilka osób odpowiedzialnych za scenografię i kostiumy, jest charakteryzatorka, która poprawia nasz wygląd, słowem - ogromny zespół, bez którego program by nie powstał.

Reklama

- Na czym polega trudność w przekazywaniu dzieciom treści religijnych?

- Myślę, że przede wszystkim na odpowiednim doborze słownictwa. Chodzi o to, aby trudne nawet dla dorosłych treści religijne przełożyć na język dziecka, tak aby przyciągnął młodych widzów i jednocześnie zachęcił ich do katechezy przez zabawę, śpiew i taniec. Dlatego program ma formułę sinusoidy - po elemencie merytorycznym przychodzi element zabawowy. Najdłuższa sekwencja w programie nie może przekraczać trzech minut, bo po upływie tego czasu dziecko odwraca swoją uwagę. Ważny jest też kolor.

- Jak stworzyć w telewizyjnym studiu klimat do określonego tematu?

- Są bardzo ciekawe i perfekcyjnie przygotowane scenografie. Niektóre rekwizyty, np. owoce czy jubileuszowy tort, są prawdziwe, toteż po programie trzeba je zjeść, żeby się nie zmarnowały.

- Co najczęściej słychać na planie zdjęciowym?

Reklama

- Słowo „dubel”, czyli powtórka tej samej sceny. Raz mieliśmy taką zabawną scenę z bp. Długoszem. Według scenariusza, Ksiądz Biskup chował się przed dziećmi w wielkim, kartonowym pudle. Raz - dubel, drugi raz - dubel i tak chyba przy dziesiątej powtórce udało się dopiero nagrać tę scenę. Bp Antoni po tym nagraniu był rzeczywiście bardzo zmęczony, więc na „pocieszkę”, jak to mówią moje dzieci, powiedziałam mu tak: - Księże Biskupie, jest Ksiądz Biskup zmęczony, ale teraz wszem i wobec może Ksiądz Biskup mówić: „siedziałem w pudle”.

- Kiedy zaczęła się przygoda biskupa Długosza z „Ziarnem” i jak do tego doszło?

- Biskup Antoni Długosz wydał Biblię dla dzieci „Dobry Bóg mówi do nas”. Bardzo zaintrygowało mnie, co to za Biskup pisze do dzieci w tak oryginalny sposób. Zaczęłam wydzwaniać za Autorem Biblii dla dzieci. Szukałam go przez kapelana. Przyjął zaproszenie, przyjechał do studia. Bałam się trochę tego spotkania, ponieważ myślałam, że może przyjedzie jakiś poważny dostojnik kościelny, z którym trudno będzie podjąć tego typu współpracę. Ku mojej radości przyjechał bardzo miły, skromny i trochę nieśmiały człowiek. Wymagaliśmy od niego umiejętności aktorskich. Razem rozpoczęliśmy tę naukę. Muszę zaznaczyć, że szukaliśmy nowych form ewangelizacji, języka odpowiedniego do poziomu dzieci, bo jeśli będziemy mówić do najmłodszych ex cathedra, okrągłymi, teologicznymi zdaniami, to one się znudzą po 2-3 minutach. Chodziło o to, aby zainteresować najmłodszych trudnymi tematami religijnymi. Ksiądz Biskup okazał się właściwym człowiekiem na właściwym miejscu, był i jest nam bardzo potrzebny, okazał się świetnym aktorem, tancerzem i śpiewakiem. Współpraca ta zaowocowała nagraniem płyty CD „Chrześcijanin tańczy - biskup Długosz śpiewa”, która dostępna jest w katolickich księgarniach od września ub.r. Piosenki „Biskupa od dzieci” śpiewają już chyba wszystkie dzieci.

Reklama

- 17 lutego 1990 r. miała miejsce pierwsza emisja programu. Wówczas na szklanym ekranie pojawił się duchowny w sutannie. Był nim ks. Wojciech Drozdowicz. Dla wielu był to prawdziwy szok. A jak dzisiaj pracownicy ogromnej instytucji, którą jest telewizja, przyjmują obecność człowieka w sutannie, z biskupim krzyżem na piersiach?

- Krzyża Ksiądz Biskup w czasie programu raczej nie zakłada - w scenach, w których tańczył wspólnie z dziećmi, zdarzało się, że krzyż uderzał o mikrofon, co powodowało zniekształcanie dźwięku. Ksiądz Biskup przyjeżdża wcześniej, wita się ze wszystkimi - nigdy nie pominie nikogo z całej ekipy telewizyjnej. Dla wszystkich jest życzliwy, każdego wita uśmiechem i dobrym słowem. Myślę, że do jego obecności wszyscy już się przyzwyczailiśmy.

- A jak na wspólne występy z Księdzem Biskupem reagują dzieci z programu?

- Dzieci, z którymi nagrywamy „Ziarno”, są do całej ekipy niezwykle przywiązane. Bardzo dobrze nam się razem pracuje. Jesteśmy dla nich ciociami, babciami, wujkami, a one naszymi dziećmi. Tworzymy wielką rodzinę „Ziarna”. Dzieci rosną, odchodzą z programu, ale tak naprawdę nigdy od nas. Najstarsze mają już 18 lat, a wciąż się spotykamy. Są momenty, kiedy wszystkie naraz chciałyby usiąść na kolanach bp. Długosza, co jest trudne do wykonania.

- W ostatnim czasie ekipa „Ziarna” „wychodzi ze szklanego okienka”, aby na żywo spotykać się ze swoimi widzami…

Reklama

- Rzeczywiście, jesteśmy zapraszani i wyjeżdżamy w różne miejsca kraju na spotkania z naszymi widzami. Wyjazdy są doskonałą formą promocji programu, a poza tym małe miasta, jak ostatnio Zawiercie, gdzie odbyło się spotkanie w MOK-u i w kościele św. Stanisława Kostki, są dowartościowane obecnością aktorów. Bardzo dużo czerpiemy z takich spotkań. Wracamy naładowani nową energią, napełnieni radością, entuzjazmem. W tych spotkaniach towarzyszy nam sam Biskup Antoni lub jego piosenki, nie marnujemy czasu, wtedy też uczymy dzieci polskiej poezji, historii, kultury. Program jest wielopokoleniowy, oglądają go i dziadkowie, i rodzice, i dzieci. Podobnie jest na spotkaniach, przychodzą wszyscy.

- Czy szykują się jakieś zmiany w powakacyjnym „Ziarnie”?

- Tak, ale nie zdradzę wszystkich. Zmienimy odrobinę formułę, będziemy wprowadzać też nowe postaci - znanych polskich aktorów.

- W jaki sposób dzieci trafiają do programu?

- Do prowadzenia programu zapraszamy dzieci w wieku 7-8 lat. Co jakiś czas odbywają się nabory. Na casting dzieci powinny przygotować jakiś wiersz oraz zadanie aktorskie, odegrać wymyśloną przez siebie scenkę. Rodzice mogą przesyłać zgłoszenia do naszej redakcji. Wszelkie informacje zamieszczone są na naszej stronie internetowej.

- Jakimi cechami powinny odznaczać się dzieci?

- Muszą być śmiałe, odważne, rezolutne, wesołe, poprawnie mówić, tzn. bez wad językowych, głośno i wyraźnie, z dobrą dykcją.

- Dziękuję za rozmowę.

„Ziarno”

W Telewizji Polskiej gości od 17 lat. Jest najstarszym programem katolickim dla dzieci i rodziców, nadawanym w sobotnie poranki w Programie 1 TVP i powtarzanym w niedzielę rano w Telewizji Polonia. Mimo że najstarszy, wciąż młody duchem. Program osiąga wysokie wyniki oglądalności - zdarza się, że przed telewizorami zasiada ok. 2 milionów widzów. W katolickim programie „Ziarno”, autorstwa Lidii Lasoty, bo o nim mowa, dzieci odnajdują to, co lubią najbardziej: humor, zabawę, piosenkę, teledysk i film animowany. W „Ziarnie” o sprawach trudnych, nieraz nawet bolesnych, mówi się w sposób piękny i mądry. Autorzy tym „małym” programem wychowują dzieci w taki sposób, by budowały wokół siebie „cywilizację miłości”, o którą tak bardzo prosił Jan Paweł II, który także był gościem „Ziarna”. Program kilkakrotnie zmieniał formułę. Scenariusze telewizyjne Lidii Lasoty są udaną odpowiedzią na nawoływanie Ojca Świętego do poszukiwania nowych dróg ewangelizacji za pośrednictwem współczesnych środków przekazu. Teksty oparte są na głębokim przemyśleniu tematów związanych z wiarą oraz na znajomości rozwoju duchowego dzieci i ich doświadczeń. W atrakcyjnej formie, połączonej z pełnej humoru zabawą, dostarczają wiedzy, kształtują religijność, odpowiadają na ważne pytania, pozwalają dzieciom przeżywać życie w przyjaźni z Jezusem.
Na stałe zagościł w programie bp Antoni Długosz, wyjątkowa osobowość. Nazywany jest „Biskupem od dzieci”, przekazuje ważne prawdy ewangeliczne w sposób prosty, przez zabawę, piosenkę i taniec. Program prowadzi Katarzyna Łaniewska, znana z serialu Telewizji Polskiej „Plebania” jako babcia Józia - dla dzieci z „Ziarna” i dzieci przed telewizorami pełni rolę kochanej Babci. W rolę Doktorka wciela się Józef Mika, aktor i reżyser na planie „Ziarna” w jednej osobie. Doktorek to niezwykle sympatyczna postać, z dużą dozą cierpliwości i humoru. Rolę ulubionej przez dzieci kramiarki, która zawsze na swoim straganie ma atrakcyjne towary, a w zanadrzu wiersze wielkich polskich poetów, gra Zofia Merle.

2007-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Leon XIV: Maryja przez całe życie towarzyszy mi swą obecnością

2026-09-07 18:36

[ TEMATY ]

Papież Leon XIV

Vatican Media

Papież pielgrzymował do podrzymskiego sanktuarium maryjnego w Genazzano. Podkreślił, że Maryja przez całe życie towarzyszyła mu swą matczyną obecnością. W homilii zwrócił uwagę na fakt, że Ewangelie bardzo mało mówią nam o Maryi. To nie przypadek. Duch Święty, który natchnął ewangelistów, chciał, byśmy skupili się na tym, co w życiu Maryi jest najważniejsze, że stała się Matką Boga.

Genazzano to sanktuarium, do którego Leon XIV jest osobiście przywiązany. Jego kustoszami są augustianie. Na początku homilii Ojciec Święty przytoczył słowa, które zapisał w księdze honorowej, kiedy 10 maja ubiegłego roku, tuż po wyborze na Następcę św. Piotra, nawiedził to święte miejsce: „W pierwszych dniach pontyfikatu odczułem obowiązek i głębokie pragnienie, by udać się do Genazzano, do sanktuarium Matki Dobrej Rady, która przez całe życie towarzyszy mi swoją matczyną obecnością, swoją mądrością i przykładem miłości do Syna, który zawsze stanowi centrum mojej wiary”.
CZYTAJ DALEJ

Dlaczego 8 września błogosławi się ziarno na zasiew?

[ TEMATY ]

Narodzenie NMP

Grażyna Kołek

8 września przypada święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny. Tego dnia wierni przynoszą do kościołów ziarno przeznaczone na zasiew. Skąd wywodzi się ta tradycja i dlaczego trwa? Na te pytania odpowiedział liturgista, ks. dr Ryszard Kilanowicz.

8 września obchodzone jest święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny. – W Piśmie Świętym nie znajdziemy opisu narodzenia Maryi, ani informacji o jej rodzicach. Te wiadomości czerpiemy z apokryfów, zwłaszcza z Protoewangelii Jakuba z II wieku. Według niej rodzicami Maryi byli Joachim i Anna, którzy po długiej modlitwie otrzymali od Boga dar potomstwa – wyjaśnia ks. dr Ryszard Kilanowicz. – Według apokryfu z pierwszych wieków, z Ewangelii Narodzenia Maryi, Święta Rodzina, uciekając do Egiptu przed żołnierzami, spotkała rolnika, który siał pszenicę. Mężczyzna przyjął ich bardzo życzliwie i poczęstował ich tym co miał – plackami z mąki pszennej – mówi liturgista, dodając, że mężczyzna bardzo przejął się i zapytał Maryi i Józefa, co ma powiedzieć żołnierzom, gdy będą o nich pytać. – Matka Boża odpowiedziała, żeby mówił tylko prawdę, bo każde kłamstwo jest grzechem i nie podoba się ono Panu Bogu. Gdy rolnik wyjaśnił wojom, kiedy widział Świętą Rodzinę, ci zawrócili pościg za nimi. Gospodarz natomiast zobaczył wówczas, że na tym polu, które obsiał, jest już dojrzała pszennica – opowiada ks. dr Kilanowcz.
CZYTAJ DALEJ

Dekanat dolnobrzeski zawierzył się Maryi

2026-09-08 23:26

ks. Łukasz Romańczuk

Kapliczka MB Gietrzwałdzkiej

Kapliczka MB Gietrzwałdzkiej

W święto Narodzenia NMP na placu za kościołem Chrystusa Króla w Brzegu Dolnym odbyło się poświęcenie kapliczki NMP Matki Bożej Gietrzwałdzkiej. Jest to wotum wdzięczności duchowieństwa i wiernych dekanatu dolnobrzeskiego.

Kapliczka wpisuje się w akcję 150 kapliczek na 150 lat objawień Matki Bożej w Gietrzwałdzie [8 września 1877 - 8 września 2027]. - Matka Boża ukazała się dwóm dziewczynkom Justynie i Barbarze, które przygotowywały się do I Komunii świętej. Pochodziły z biednych, ale bardzo pobożnych rodzin. Justyna wracała z mamą z egzaminu przed I Komunią świętą i Matka Boża ukazała się jej na klonie przed świątynią. Trzy dni później Barbarze, podczas różańca. I wspomina, że widziała Matkę Bożą na tronie, z berłem w ręku i koronie, a na kolanach trzymała Dziecię Jezus i mówiła, że jest NMP Niepokalaną. I Maryja prosiła, aby nieustannie modlić się na różańcu. Był to czas zaborów, prześladowania patriotów oraz Kościoła. - Inicjatywa powstania tej kapliczki dojrzewała we mnie dosyć długo. Podzieliłem się nią z księżmi dekanatu i zaproponowałem, byśmy przygotowali wspólne wotum – opowiada ks. Jacek Włostowski, dziekan dekanatu Brzeg Dolny i proboszcz parafii NMP Królowej Polski w Brzegu Dolnym, dodając: - Było to dla mnie ważne, ponieważ mamy tu do czynienia z dwoma ważnymi dla mnie wartościami: wiara i patriotyzm. Objawienia w Gietrzwałdzie są przecież jedynymi objawieniami maryjnymi na ziemiach polskich uznanymi przez Kościół, w czasie których Maryja zwróciła się do dzieci po polsku.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję