Wylana kawa? Zderzenie z innym użytkownikiem korytarza? Komputery przenośne nie przepadają za tego typu sytuacjami. Te dość wrażliwe precyzyjne maszyny narażone są codziennie na wiele niebezpieczeństw. Komputery przenośne, czyli popularne notebooki (czyt. noutbuki), są coraz tańsze, wydajnością nie ustępują swoim stacjonarnym braciom i w zasadzie można się dziwić, że ktoś jeszcze interesuje się „dużymi skrzynkami”. A jednak te ostatnie nadal są bardzo popularne, i to nie tylko wśród specjalistów, dla których większość notebookowych konfiguracji jest nie do przyjęcia.
Podejmując decyzję o zakupie komputera, bierzemy pod uwagę wiele czynników. Zastanawiamy się, jak będzie wyglądała jego eksploatacja - czy nie będzie nastręczała kłopotów, czy sprzęt nie będzie się psuł, wreszcie czy zostanie z nami na dłużej (tj. czy tzw. osoba trzecia nie zainteresuje się nim na tyle, żeby go ukraść). Owocem takich rozważań jest często wniosek, że we wszystkich wymienionych wyżej kategoriach wygrywa komputer stacjonarny. Wydaje się dużo odporniejszy na tzw. zdarzenia losowe - ot, chociażby wylanie kawy. Gdy korzystamy z komputera stacjonarnego, przewrócenie na klawiaturę kubka ze świeżo zaparzoną używką wyrządzi prawdopodobnie duże spustoszenie na klawiszach, ale sam komputer pozostanie nietknięty. W efekcie naprawa (czytaj: wymiana klawiatury) będzie nas kosztować niewiele. Gdyby jednak sytuacja taka przytrafiła się z komputerem przenośnym - mogłoby się to skończyć dużo gorzej. Wolimy więc często zrezygnować z wygody, jaką oferuje notebook, na rzecz bezpieczeństwa, jakiego oczekujemy od stacjonarnej skrzynki. Podobnie rzecz ma się z ryzykiem kradzieży. Noszony w rzucającej się w oczy torbie laptop to łakomy kąsek dla złodzieja. W tym przypadku szkoda, jakiej moglibyśmy doznać, byłaby tym większa, że wraz z komputerem przepadłyby ważne dane z punktu widzenia funkcjonowania firmy lub listy od znajomych odebrane pocztą elektroniczną. Zamknięty w pomieszczeniu komputer stacjonarny, oczywiście, również może paść łupem złodzieja, jest to jednak dużo mniej prawdopodobne.
Festiwal organizowany jest przez Fundację „SOAR” dla upamiętnienia męstwa i męczeństwa bł. Rodziny Ulmów z Markowej – Wiktorii i Józefa oraz ich siedmiorga dzieci, zamordowanych wraz z Żydami, którym udzielali schronienia, przez żandarmów niemieckich. Jak podkreślił Bogdan Romaniuk, dyrektor Festiwalu, przesunięcia terminu tego wydarzenia na lipiec, ma na celu nawiązanie do przypadającego 7 lipca liturgicznego wspomnienie bł. Rodziny Ulmów.
Koncert poprzedziło nadanie Medali "Ratującym Życie” im. Rodziny Ulmów, które od ubiegłego roku nadawane są osobom, które wykazując się wyjątkową odwagą, przyczyniły się do uratowania życia innym. Wśród nagrodzonych znaleźli się: Marcin Wolak oraz Małgorzata Paprocka asp. szt. i Marzena Gądek- żołnierz WOT-u, którzy uczestniczyli w akcji ratując mężczyznę z pożaru z narażeniem własnego życia. Kolejnym laureatem został Bartłomiej Wilczewski, ratownik medyczny, od lat zaangażowany w pomoc rodzinom wielodzietnym. Uratował starsze małżeństwo w płonącego mieszkania. Kolejnym laureatem został Waldemar Wasiewicz, ojciec siedmiorga dzieci. Medal przyznano mu za wyjątkowe świadectwo miłości, odpowiedzialności i odwagi w budowaniu pięknego, pełnego życia i miłości domu rodzinnego, w duchu wartości, którymi żyła błogosławiona rodzina Ulmów.
„Bycie uczniem - misjonarzem w Rodzinie Szkaplerznej” to hasło i temat 28. Ogólnopolskiego Spotkania Rodziny Szkaplerznej, to znaczy wszystkich noszących karmelitański szkaplerz Maryi, które odbyło się 18 lipca w sanktuarium Matki Bożej Szkaplerznej w Czernej k. Krakowa/Krzeszowic. Spotkaniu przewodniczył abp Andrzej Przybylski, metropolita katowicki.
- Jesteśmy uczniami szkaplerznej szkoły Maryjnej, która ma dwie funkcje: opiekuńczą i kształtującą. Ten płaszcz święty chroni przed potępieniem, prowadzi na drogę zbawienia, daje ukojenie i pokój - mówił w homilii abp Przybylski. - Świat dzisiejszy potrzebuje takiej ochrony z nieba, bo potrzebuje pokoju. Ile dziś niepokoju, rozbicia w rodzinie, w społeczeństwie, w Polsce, w świecie, gdzie jest III wojna światowa w kawałkach. Potrzebujemy takiej ochrony, by głosić światu pokój - powiedział arcybiskup.
- Jezus pokazał każdej i każdemu z nas, jak wspaniałe jest to nasze człowieczeństwo, które najpierw w sobie musimy budować, ocalić, bronić i pokazywać innym jako jedyną drogę prawdy, która daje życie - mówił abp Marek Jędraszewski. Metropolita krakowski senior przewodniczył V Narodowej Modlitwie za Ojczyznę w Sanktuarium św. Andrzeja Boboli w Strachocinie. Arcybiskup stwierdził, że szkolne nauczanie o zdrowiu ma doprowadzać "do duchowej deprawacji najmłodszych". Zwrócił też uwagę na używanie języka nienawiści i kłamstwo, które obecnie rządzący w Polsce - za wyjątkiem prezydenta - stosują wobec przeciwników politycznych.
Na początku homilii arcybiskup nawiązał do ogłoszonej 15 maja 2026 roku przez papieża Leona XIV encykliki „Magnifica humanitas - Wspaniałe człowieczeństwo”. Zwrócił uwagę, że dokument rozpoczyna się od wskazania decydującego wyboru, przed którym stoi ludzkość: budowania nowej wieży Babel albo miasta, w którym Bóg i człowiek zamieszkują razem. - Nad każdą epoką wisi ryzyko budowania świata nieludzkiego i jeszcze bardziej niesprawiedliwego. Wspaniałe człowieczeństwo Jezusa Chrystusa jest dla nas drogą, prawdą i życiem - podkreślił abp Jędraszewski.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.