Wakacje, traktując je nieco poetycko, rozpościerają swoje skrzydła przed urlopowiczami, kusząc ich prawie nieogarnioną gamą propozycji na zagospodarowanie wolnego czasu i pozbycie się nieraz resztek oszczędności. Kanikułę można stereotypowo spędzić nad morzem (niekoniecznie polskim) albo pofatygować się w góry (nie muszą to być Tatry, Sudety czy Beskidy). Ważne, aby w tym czasie po prostu (zwyczajnie) pobyć razem.
No właśnie - pobyć… Wtedy rodzi się w niektórych rodzinach prawdziwy problem! CO MOŻNA ZE SOBĄ ROBIĆ? Okazuje się bowiem, że kiedy mąż i ojciec wracał z pracy (piąta robota na… osiem czwartych etatu), dzieci już spały, a żona właśnie kończyła internetową pogawędkę z kolejną matką Polką, która „ma tak samo” - to było całkiem OK. Niestraszne nawet były listy z „zaprzyjaźnionego” banku, że zalegamy ze spłatą kredytu. Oświadczenie szwagra (oczywiście, via SMS), że testament jego teścia to groteska i że należy jak najszybciej go unieważnić, też nie robiło na nikim większego wrażenia.
Tymczasem, kiedy przychodzi przez kilka tygodni pobyć razem, niekiedy już po kilku dniach rodzina ma siebie dosyć. A przecież powinno być zupełnie inaczej. Niestety, tempo współczesnego życia sprawia, że wielu ludzi przestało się ze sobą komunikować. Co najwyżej udzielają sobie zdawkowych informacji. Oczywiście, nie chcę generalizować. W każdym razie okres wakacyjnych urlopów na pewno warto wykorzystać do zacieśnienia i umocnienia więzów rodzinnych. W końcu właśnie wtedy mamy czas dla siebie. Nie zmarnujmy go zatem i nie pytajmy: Co robić?
„Uniemożliwianie dzieciom chodzenia do szkoły jest złe, totalnie diabelskie” - powiedział nuncjusz apostolski w Kamerunie abp José Avelino Bettencourt, apelując o zakończenie bojkotu szkół w dwóch anglojęzycznych regionach kraju. W wyniku trwającego od dekady konfliktu separatystycznego setki tysięcy dzieci straciły szansę na edukację.
W regionach Północno-Zachodnim i Południowo-Zachodnim od 2016 r. trwa zbrojny konflikt między siłami rządowymi a separatystami. Jednym z narzędzi separatystów był bojkot szkół. Według UNICEF zamknięto ponad 6 tys. placówek, co dotknęło ponad 800 tys. dzieci. Międzynarodowa organizacja pozarządowa Save the Children podaje, że uczniowie w regionie Północno-Zachodnim stracili średnio trzy i pół roku nauki.
Dwie dekady posługi biskupiej to czas podsumowań, dziękczynienia i powrotu do źródeł. Z okazji jubileuszu 20-lecia sakry biskupiej gościem Tygodnika Katolickiego „Niedziela” był metropolita częstochowski, abp Wacław Depo. W rozmowie z red. Angeliką Kawecką Pasterz naszej archidiecezji opowiedział o tajemnicy powołania, maryjnym zawierzeniu, nawykach przerwanych pracą naukową i niezwykłych momentach, które na zawsze zapisały się w jego sercu.
Jubileusz 20-lecia przyjęcia sakry biskupiej stał się okazją nie tylko do wspomnień z katedry zamojsko-lubaczowskiej, gdzie wszystko się rozpoczęło, ale przede wszystkim do refleksji nad istotą pasterskiego powołania.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.