Chyba nie trzeba nikomu tłumaczyć, czym jest reklama. Spotykamy się z nią na każdym kroku. W praktyce nie da się jej uniknąć. Zaś zastępy speców od tworzenia reklamowych wideoklipów prześcigają się w pomysłach, aby zmusić klienta do kupna takiego a nie innego towaru. Bardzo często im się udaje.
Nieraz fabuła reklamy bywa tak absurdalna, że zastanawiam się, do kogo właściwie jest skierowana. Swego czasu szympans zachwalał jeden z popularnych orzeźwiających napojów. Po chwili pojawiał się napis: „Bądź sobą, wybierz (tu pojawiała się nazwa produktu)”. Zmieniłbym nieco to zawołanie: „Bądź sobą, wybierz… i zostań małpą”.
Niestety, bardzo wielu ludzi, zwłaszcza młodych, daje się uwieść hasłom reklamowym. Wtedy można śmiało powiedzieć, że małpują to wszystko, co w danym momencie wydaje się cool, trendy i na topie. Właściciele zaś np. wielkich koncernów odzieżowych zarabiają krocie na wylansowaniu mody na dany sezon. Pomagają im w tym również znane osoby, które użyczając jakiejś marce swojego wizerunku, inkasują za to ogromne pieniądze.
Podsumowując, nie wszystko, co jest w danym momencie reklamowane, musi być faktycznie dobre, a na dodatek niezbędne w naszym codziennym życiu. Reklamy bowiem w sztuczny sposób potęgują faktyczne rynkowe zapotrzebowanie na dany towar. Owo iluzoryczne „nadmuchiwanie” naszych potrzeb na pewno do niczego dobrego nie prowadzi. Z pewnością zaś uszczupli stan naszych kont i zawartość portfeli. Dlatego też przed jakimkolwiek zakupem zastanówmy się, czy rzeczywiście go naprawdę potrzebujemy.
Wiadomość, że kardynał Wojtyła nie tuszował pedofilii, brzmi dziś jak odwrócony nagłówek: zamiast oskarżenia – korekta wyroku, który już dawno zapadł w mediach. Tyle że tym razem korekta nie przyszła z telewizyjnego studia, ale z archiwum: kościelnego i państwowego.
Przez ostatnie lata żyliśmy w logice jednego zdania: „Wojtyła tuszował pedofilię”. Bez znaku zapytania, za to z obowiązkowym ujęciem okna przy Franciszkańskiej 3 i kilkoma komentarzami „ekspertów”. W tej narracji nikt nie potrzebował prawa kanonicznego, struktury Kościoła ani realiów PRL. Wystarczył zestaw: SB, „księża patrioci”, trochę emocji – i gotowe.
Ani w archiwach państwowych, ani kościelnych nie ma dowodów na to, by kardynał Karol Wojtyła, będąc metropolitą krakowskim (1962–1978), tuszował pedofilię - pisze piątkowa „Rzeczpospolita".
Dziennikarze „Rz” jako pierwsi po ponownym otwarciu archiwum krakowskiej kurii prowadzili w nim kwerendę i zapoznali się z dokumentami dotyczącymi księży-pedofilów, z którymi miał do czynienia przyszły papież. Wcześniej, w latach 2022– 2023, badali pod tym kątem także archiwa Instytutu Pamięci Narodowej.
Setki tysięcy pielgrzymów z całego świata przybywają w tych dniach do Asyżu, aby oddać cześć św. Franciszkowi. W związku z 800. rocznicą jego przejścia do wieczności doczesne szczątki Biedaczyny z Asyżu wystawiono w dolnym kościele bazyliki. „To naprawdę piękny moment, czuje się, że św. Franciszek żyje i wzywa ludzi” – mówi mediom watykańskim o. Giulio Cesareo OFMConv, dyrektor Biura Komunikacji Sacro Convento w Asyżu.
Do Asyżu przybywają pielgrzymi z wielu krajów, często przeżywając jedyne w życiu spotkanie ze św. Franciszkiem. Jak podkreśla o. Cesareo, ich postawa pokazuje, że nie jest to zwykła wizyta turystyczna. „Ludzie nie przychodzą tu dla turystyki ani na wycieczkę, ale aby odpowiedzieć na pewne wezwanie”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.