Reklama

Beatyfikacja - wymarzona, wymodlona…

Niedziela Ogólnopolska 42/2007, str. 18-19

Matka Celina
Matka Jadwiga

Matka Celina<BR >        Matka Jadwiga

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jolanta Marszałek: - Wiele pokoleń sióstr zmartwychwstanek czekało i modliło się o wyniesienie na ołtarze swojej Założycielki. Jak długo trwał proces beatyfikacyjny Matki Celiny Borzęckiej?

S. Anna Helena Skalik: - Proces ten trwał prawie 63 lata. Otwarcie etapu informacyjnego nastąpiło 31 października 1944 r. w Rzymie, następnie proces toczył się w Krakowie i w Chicago. W 1950 r. rozpoczął się proces m. Jadwigi Borzęckiej, współzałożycielki Zgromadzenia. Miałyśmy nadzieję, że obie nasze Matki będą beatyfikowane razem, tym bardziej że decyzją papieża Pawła VI z 10 kwietnia 1964 r. wprowadzono sprawy procesów Matek Założycielek na forum Stolicy Apostolskiej. Ważny punkt w procesie Matki Celiny to dekret o heroiczności cnót, ogłoszony przez Ojca Świętego Jana Pawła II 11 lutego 1982 r. W grudniu 2006 r. Ojciec Święty Benedykt XVI podjął decyzję o zatwierdzeniu dekretu dotyczącego uzdrowienia za przyczyną Matki Celiny. Data beatyfikacji została wyznaczona na 27 października br. Przez te wszystkie lata trwały modlitwy za przyczyną obu Matek w różnych intencjach. Otrzymywałyśmy zapewnienia ustne i na piśmie o wielu łaskach duchowych, a także uzdrowieniach fizycznych, ale nie były one w pełni udokumentowane, by można rozpocząć proces o domniemanym uzdrowieniu.

Reklama

- Do ogłoszenia beatyfikacji potrzebny jest cud. Jaki cud dokonał się za wstawiennictwem Matki Założycielki?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

- Na początku szczątki Założycielek spoczywały na cmentarzu w Kętach, od 1937 r. w krypcie pod prezbiterium kaplicy klasztoru w Kętach. 3 kwietnia 2001 r. przeniosłyśmy po ekshumacji szczątki Założycielek z krypty na terenie klasztoru do kościoła parafialnego św. Małgorzaty i Katarzyny w Kętach. Odbył się ich powtórny pogrzeb. Zawsze zachęcałyśmy mieszkańców Kęt do modlitwy w krypcie przy sarkofagach Matek, ale wiadomo, że ten kontakt był utrudniony - klasztor, klauzura. I właśnie w tym dniu, kiedy w pewien sposób „podzieliłyśmy się” Założycielkami Zgromadzenia z innymi ludźmi, rozpoczął się kolejny etap procesu beatyfikacyjnego. Na rozpoczęcie ekshumacji była Msza św. w kaplicy klasztoru, której przewodniczył ks. prał. Stanisław Dadak, kanclerz Kurii Bielsko-Żywieckiej. Członkiem komisji ustanowionej przez bp. Tadeusza Rakoczego był także ks. prof. Stefan Ryłko z Krakowa, kapłan doświadczony w prowadzeniu procesów beatyfikacyjnych. Ksiądz Profesor interesował się księgami łask otrzymanych za wstawiennictwem Matek. Wspomniałyśmy dwa przypadki: szczęśliwe przyjście na świat wnuczki państwa Studnickich, której życie i życie jej matki było zagrożone, oraz uzdrowienie Andrzeja Mecherzyńskiego-Wiktora, młodego człowieka z rodziny Matki Celiny w piątym pokoleniu. Rodzina z Krakowa, z którą Zgromadzenie utrzymywało kontakt, również została zaproszona na Mszę św. do Kęt i uczestniczyła w powtórnym pogrzebie Matek. Była to więc dla ks. prof. Ryłki okazja do rozmowy z Andrzejem i jego najbliższymi, oraz do osobistego zapoznania się ze sprawą. Przypomnę przełomowe wydarzenie, które miało miejsce w życiu Andrzeja Mecherzyńskiego-Wiktora. Latem 1999 r. spadł on z wysokości podczas treningu wspinaczkowego. Z poważnymi obrażeniami - złamaniem podstawy czaszki, obrzękiem mózgu trafił do szpitala. Po sześciu dniach nowenny odmawianej przez siostry zmartwychwstanki o uzdrowienie Andrzeja za wstawiennictwem Matki Celiny, chłopiec wybudził się ze śpiączki, a w dziewiątym wyszedł ze szpitala, bez najmniejszego uszczerbku na zdrowiu. Po badaniach i wstępnych rozmowach z lekarzami ks. prof. Ryłko polecił, by Zgromadzenie zwróciło się do kard. Franciszka Macharskiego o otwarcie procesu na terenie archidiecezji krakowskiej. Był to etap najkrótszy. Trwał od 25 stycznia do 10 kwietnia 2002 r. Gromadzono zeznania świadków uzdrowienia Andrzeja i świadectwa lekarzy. Z wielkim zaangażowaniem pracowali ks. prof. Ryłko i s. Maria Władysława Doskocz, która pierwsza dowiedziała się o wypadku i zainicjowała wśród zmartwychwstanek na całym świecie wspomnianą nowennę. Potem dokumentacja została złożona do Rzymu. Tam wypowiedziały się komisja medyczna, teologiczna oraz komisja kardynałów i biskupów. Teraz oczekujemy na samą uroczystość beatyfikacyjną, która odbędzie się w Rzymie, w Bazylice św. Jana na Lateranie.

- Jakie znaczenie będzie miało to wydarzenie dla Zgromadzenia?

Reklama

- Jest to wielka łaska dla nas, obecnie żyjących, gdyż wiele pokoleń sióstr czekało na ten moment, a nam dane jest go doświadczyć. Można powiedzieć, jak to wyraził jeden z kapłanów, że jest to beatyfikacja wyśniona, wymarzona, wycierpiana i wymodlona przez liczne pokolenia sióstr. Jest ona zachętą do przybliżenia osoby Matki Założycielki innym ludziom. Matka Celina jest przykładem dzielnej kobiety i może być wzorem dla współcześnie żyjących, ponieważ przeszła różne etapy życia. Miała doświadczenie tworzenia własnej rodziny. W młodym wieku wyszła za mąż. 20 lat przeżyła w małżeństwie, urodziła czworo dzieci, z których dwoje zmarło w niemowlęctwie. Doświadczyła cierpienia. W młodości utraciła wszystkie najbliższe osoby, zarówno z rodziny własnej, jak i męża. Owdowiała w młodym wieku. Wcześniej przez 5 lat opiekowała się chorym mężem, wychowywała córki, zajmowała się majątkiem i borykała z kłopotami finansowymi. W wieku 58 lat rozpoczęła nowe życie - życie zakonne - w przekonaniu, że Pan Bóg pozwoli jej teraz zrealizować marzenie z młodości. Przez własne doświadczenie życia nasza Założycielka, wkrótce błogosławiona, może bardziej rozumieć i wspomagać proszących w różnych intencjach.
Beatyfikacja jest to potwierdzenie dla każdej z nas, że idąc tą drogą, realizując ten charyzmat, można dojść do świętości.

- Jak Zgromadzenie przygotowuje się do beatyfikacji?

Reklama

- Całe Zgromadzenie przygotowuje się do tej wielkiej uroczystości. Bliższe szczegóły mogę powiedzieć o prowincji warszawskiej, którą reprezentuję. Rok 2007 ogłosiłyśmy Rokiem Matki Celiny Borzęckiej. Staramy się rozszerzyć w naszym społeczeństwie znajomość tej postaci, zgłębiamy jej życie i w tym kontekście analizujemy własne. Staramy się żyć z Matką Celiną w kolejnych etapach roku liturgicznego. W lutym, kiedy przypada Dzień Życia Konsekrowanego, analizowałyśmy, jak wyglądało życie ślubami w życiu Matki Celiny, a jak wygląda w moim. W maju - miesiącu maryjnym rozważałyśmy zawierzenie Matki Celiny Maryi i nasze zawierzenie - i tak kolejno. Beatyfikacja jest okazją do „dzielenia się” Matką z innymi ludźmi. Siostry udają się do różnych parafii i tam opowiadają o jej życiu. Wydajemy też foldery, różne obrazki, plakaty, banery informacyjne. Przygotowujemy się też do celebracji dziękczynnych, chcemy w ten sposób umożliwić udział w uroczystościach tym osobom, które nie będą mogły pojechać do Rzymu. W prowincji warszawskiej będzie pięć centralnych nabożeństw: w Warszawie, Częstochowie, Kętach, Radomiu i w Krakowie. 24 listopada w archikatedrze warszawskiej Mszę św. dziękczynną za beatyfikację Matki Celiny oraz z okazji 70-lecia istnienia prowincji poznańskiej i warszawskiej zmartwychwstanek będzie sprawował abp Kazimierz Nycz, metropolita warszawski.
W roku dziękczynienia za beatyfikację Matki Celiny planujemy pielgrzymkę śladami Matek Założycielek na Białoruś i Litwę. Matka Celina urodziła się w Antowilu k. Orszy. Te ziemie już po I rozbiorze znalazły się w granicach rosyjskich i nigdy do Polski nie powróciły. Po zamążpójściu Matka Celina zamieszkała w majątku męża w Obrembszczyźnie (obecnie na Białorusi, ale niedaleko polskiej granicy). Tu pamięć o naszej Założycielce jest wciąż żywa. Na uroczystość beatyfikacji z Białorusi wybiera się 3 biskupów, 18 kapłanów i 5 autokarów wiernych. Niedawno odwiedził mnie w Warszawie ks. Jerzy Steckiewicz z Kaliningradu. Wraz z bratem bliźniakiem Andrzejem - również kapłanem, posługującym w Moskwie - pochodzą z okolic Obrembszczyzny. Z racji beatyfikacji postanowili w miejscu, gdzie stał dwór Borzęckich, wznieść kaplicę ku czci Matki Celiny. Będzie to skromna kaplica zbudowana z symbolicznym wykorzystaniem kamieni pozostałych po rozbiórce dworu.
Nie mamy jeszcze dokładnych danych, ile osób wybiera się z Polski na uroczystość beatyfikacji do Rzymu, ale prawie w każdym naszym domu i dziełach apostolskich trwają zapisy i zgłaszają się chętni. W Rzymie zaplanowana jest Msza św. przygotowująca do beatyfikacji w kościele św. Joachima, który jest położony najbliżej naszego domu generalnego, gdzie Matka Celina najczęściej się modliła, a także Msza św. dziękczynna w Bazylice Matki Bożej Większej.

- W tym tak ważnym dla zmartwychwstanek roku beatyfikacji ich Założycielki obchodzi Siostra też srebrny jubileusz życia zakonnego…

- Tak istotnie. Jest to dla mnie wielka łaska. Przez posługę w prowincji, w której są i Kęty, jestem bardzo blisko spraw Matki Celiny. Czuję jej duchową opiekę i jestem bardzo wdzięczna Bogu, że doczekałyśmy tej chwili.

2007-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Święty Biskup w obronie wiary

Niedziela przemyska 26/2016, str. 4-5

[ TEMATY ]

bp Pelczar

Zbiory rodzinne

Bp Józef Sebastian Pelczar

Bp Józef Sebastian Pelczar

Wśród różnorodnych zajęć bp. Józefa Sebastiana Pelczara ważne miejsce zajmowała troska o umocnienie wiary wśród ludu.

Zapomnianą przez biografów cząstką działalności duszpasterskiej były jego odczyty filozoficzno-apologetyczne broniące wiary.
CZYTAJ DALEJ

USA: Żonaty były pastor księdzem katolickim – niezwykła droga wiary

2026-01-18 13:53

[ TEMATY ]

świadectwo

zrzut ekranu EWTN NEWS

Ks. Travis Moger w dniu święceń kapłańskich z rodziną

Ks. Travis Moger w dniu święceń kapłańskich z rodziną

Ks. Travis Moger jest księdzem katolickim dopiero od dziewięciu miesięcy, a jego droga do święceń kapłańskich była wyjątkowa - podaje agencja CNA. Były pastor baptystów i kapelan marynarki wojennej został wyświęcony na prezbitera w maju 2025 r. w diecezji Wheeling-Charleston w Zachodniej Wirginii, siedem lat po tym, jak wraz z żoną i synem wstąpili do Kościoła katolickiego.

„Nie wstąpiłem do Kościoła, aby zostać księdzem; Bóg użył modlitwy, aby przyciągnąć mnie do Kościoła katolickiego” - powiedział Moger reporterce EWTN News Julii Convery.
CZYTAJ DALEJ

Dewastacja kapliczki w Kielcach. To nie pierwszy taki przypadek w ostatnim czasie

2026-01-19 14:26

[ TEMATY ]

skandal

Kielce

dewastacja kapliczki

piła mechaniczna

Diecezja Kielecka

Dewastacja kapliczki w Kielcach

Dewastacja kapliczki w Kielcach

Bulwersujące sceny w Kielcach. Nieznani sprawcy zdewastowali kapliczkę Matki Bożej. Drewniany obiekt został najprawdopodobniej ścięty piłą mechaniczną.

Jak informuje ks. Łukasz Zygmunt, rzecznik diecezji kieleckiej w wypowiedzi dla Radia eM Kielce, o sprawie w poniedziałek, 19 stycznia zaalarmował proboszcza parafii bł. Wincentego Kadłubka w Domaszowicach, jeden z mieszkańców.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję