Już kiedyś napisałem, że komputer to taka sprytna maszyna, która potrafi sama przenosić wyrazy do następnej linijki, jeśli w czasie pisania już się w poprzedniej nie mieszczą. Można więc zapomnieć o takim urządzeniu, jak wajcha, którą panie maszynistki musiały używać, kiedy dochodziły do końca linijki. W całym biurze rozlegały się co chwila dzwonki sygnalizujące, że za kilka uderzeń w klawiaturę konieczne będzie użycie wajchy…
Komputer pozwala także bardzo ładnie wyrównać tekst do prawej i lewej strony, czyli tak rozłożyć wyrazy w linijce, dając im jednakowe przerwy, żeby nie było dziur. U góry naszego Worda (ewentualnie w menu słownym formatowania), w którym piszemy tekst, są zazwyczaj cztery ikony. Oznaczają „Wyrównaj do lewej”, „Wyśrodkuj”, „Wyrównaj do prawej” i „Wyjustuj”. Zwłaszcza to ostatnie wyrażenie dla elegancji naszego tekstu do dziewczyny jest bardzo ważne. Prawidłowo wyjustowany tekst daje wrażenie harmonii i porządku. Justowanie to po prostu wyrównywanie tekstu do lewego i prawego marginesu. I robi to sam komputer. Jeśli przed pisaniem planujemy, by tekst był wyjustowany, od razu wciskamy ikonę oznaczającą tę funkcję. Jeśli po napisaniu tekstu decydujemy się na justowanie, zaznaczamy tekst (pisałem już, jak to zrobić) i wciskamy ikonę justowania.
Przy okazji taka mała uwaga, która nasunęła mi się po lekturze ogłoszeń duszpasterskich na stronie internetowej jednej z parafii. Podczas pisania spację między wyrazami wciskamy tylko raz. Nie używamy spacji przed znakami przestankowymi, takimi jak kropka, przecinek, dwukropek. Spację (jedną) wciskamy dopiero po wymienionych znakach. Takie są zasady. A zasady są po to, aby je przestrzegać!
Mimo iż program Word w swej ostatniej wersji nadal nosi oficjalnie miano edytora tekstów, to narzędzia, jakimi dysponuje, pozwalają myśleć o zastosowaniu go do przygotowania w całości nawet dużych, złożonych publikacji. Jeśli jednak będziemy chcieli, aby tekst był estetyczny i w miarę poprawny pod względem typograficznym, będziemy musieli wykazać dużo dobrej woli i cierpliwości. Gra jest jednak warta świeczki (tak jakoś brzmi to przysłowie).
W jednej ze szkół podstawowych w Kielnie doszło do serii zdarzeń, które poruszyły lokalną wspólnotę wierzących. Uczniowie, pragnący obecności krzyża w swojej sali lekcyjnej, napotkali na zdecydowany opór ze strony jednej z nauczycielek. Historia ta, choć bolesna, staje się pytaniem o granice szacunku dla sacrum w przestrzeni publicznej.
Z relacji rodziców wynika, że obecność krzyża w sali lekcyjnej klasy 7a była dla uczniów sprawą fundamentalną. Już na początku września dzieci zauważyły, że tradycyjny, drewniany krzyż, który wisiał obok godła państwowego, zniknął. Uczniowie nie pozostali bierni – dzięki uprzejmości szkolnej woźnej pozyskali inny poświęcony krzyż i przywrócili go na należne mu miejsce.
Prokuratura podjęła sprawę doniesień, zgodnie z którymi w szkole podstawowej w Kielnie miało dojść do wyrzucenia krzyża do kosza przez jedną z nauczycielek. Teraz prawnicy z Ordo Iuris informują, że policja rozpoczęła przesłuchiwać na terenie szkoły uczniów, którzy mieli być świadkami całego zdarzenia bez udziału rodziców. „Absolutnie skandaliczna sytuacja, która nie powinna mieć miejsca” - oceniła działanie policji na antenie Telewizji wPolsce24 adwokat Magdalena Majkowska, dyrektor Centrum Interwencji Procesowej Instytutu Ordo Iuris.
Absolutnie skandaliczna sytuacja, która nie powinna mieć miejsca. Zgodnie z przepisami kodeksu postępowania karnego przesłuchanie osoby, która nie ukończyła 15. roku życia w miarę możliwości powinno odbywać się z uczestnictwem przedstawiciela ustawowego lub opiekuna faktycznego, chyba że dobro postępowania stoi temu na przeszkodzie — mówiła mec. Magdalena Majkowska.
Krzyż przy drodze. Figura na rozdrożu. Znak wiary wpisany w krajobraz. We Francji, gdzie przez dekady symbole chrześcijańskie znikały z przestrzeni publicznej, rodzi się cichy, ale wyraźny ruch odnowy. „The Catholic Herald” opisuje działalność organizacji SOS Calvaires, która przywraca krzyże i kapliczki, przez stulecia kształtujące duchową tożsamość Francji.
Już w XVIII wieku św. Ludwik Maria Grignion de Montfort zachęcał wiernych, by francuską wieś ozdabiały przydrożne kalwarie – wizerunki Chrystusa ukrzyżowanego. Przedrewolucyjna Francja odpowiedziała na to wezwanie z entuzjazmem. Krzyże pojawiły się na skrzyżowaniach dróg, przy wejściach do wiosek i wzdłuż ścieżek, stając się nieodłącznym elementem krajobrazu.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.