Reklama

Katolicy u kratek konfesjonału

Spowiedź to najtrudniejszy pod względem psychologicznym sakrament. Nawet nie trzeba tłumaczyć, dlaczego. Wie to każdy, kto do spowiedzi przystępuje często, a także ten, kto przystępuje bardzo rzadko - albo wcale.
W tym sakramencie, jak w lustrze, odbija się także stan wiary. Bo kryzysy wiary zaczynają się zazwyczaj od kłopotów z sakramentem pokuty i pojednania

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Reklama

Jaki jest więc stan spowiedzi wśród polskich praktykujących katolików? Na zlecenie „Niedzieli” Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego, kierowany przez ks. prof. Witolda Zdaniewicza, przeprowadził na progu Wielkiego Postu sondaż nt. spowiedzi.
Nieprzypadkowo wybraliśmy Wielki Post, bo to czas najintensywniejszego „czyszczenia sumień” - tłumaczy ks. inf. Ireneusz Skubiś, redaktor naczelny „Niedzieli”. Wielki Post naznaczony jest rekolekcjami, których nieodłącznym elementem jest dzień spowiedzi świętej, kiedy to trzeba często „odstać swoje” w kolejce do konfesjonału. Te zaś są niemal oblężone.
Ogólny wniosek z badań potwierdza potoczną obserwację: Polscy katolicy spowiadają się i sakrament pokuty nie jest dla nich tylko pustym rytuałem „do odbębnienia” raz w roku, bo tak nakazuje przykazanie.
ISKK badał 686-osobową grupę katolików, wierzących i praktykujących. Badanie przeprowadzono w dniach 13-17 lutego. Ankietowani odpowiedzieli na dziewięć pytań. Pytano o częstotliwość przystępowania do spowiedzi i Komunii św. i o to, w jaki sposób wierni przygotowują się do spowiedzi św.
Inne pytania odnosiły się do oczekiwań penitentów wobec spowiednika. Czy lepiej jest, gdy spowiednik jest znajomy, czy obcy; stały czy przypadkowy; wyrozumiały czy surowy? Czy spowiedź ma nosić elementy dialogu, czy raczej monologu?
W ankiecie padło też pytanie o to, czy katolicy widzą spowiednika jako „sędziego, który nakłada pokutę”; „lekarza, który leczy z grzechów”; „miłosiernego ojca, obdarzającego Bożym miłosierdziem; czy wreszcie „kierownika, który pomaga właściwie wybrać w życiu”.
Podobnie otwarte było pytanie o to, w czym pomocna jest spowiedź.

„Ostatnio u spowiedzi św. byłem...”

Penitenci w Polsce do spowiedzi św. przygotowują się przeważnie z pamięci - 49,6 proc., rzadziej korzystają z modlitewnika - 34,1 proc., a inną pomoc przygotowania się do tego sakramentu wybiera 15,6 proc. W przytłaczającej większości penitenci wychodzą daleko poza minimum, które nakłada czwarte przykazanie kościelne, mówiące o tym, żeby spowiadać się przynajmniej raz w roku. Tylko 1,7 proc. badanych odpowiedziało, że spowiada się raz w roku. Co drugi, tj. 51,7 proc., spowiada się kilka razy w roku, a 46,5 proc. deklaruje, że do kratek konfesjonału klęka raz w miesiącu. Nabożeństwo pierwszych piątków miesiąca częściej praktykują kobiety (51,3 proc.) niż mężczyźni (42,4 proc.). Ciekawe jest także to, że im większa miejscowość, tym częściej katolicy praktykujący korzystają z comiesięcznej spowiedzi.
Księża jeszcze do dziś spotykają się czasem z mylnym przekonaniem, że aby przystąpić do Eucharystii, trzeba koniecznie wyspowiadać się. Z badań zleconych przez „Niedzielę” wynika, że to tylko margines postaw. Tylko niecałe 3 proc. respondentów przyznało, że po spowiedzi tylko raz przystępuje do Komunii św. Zdecydowana większość (trzech na czterech) przystępuje kilka razy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

„Więcej grzechów nie pamiętam, obiecuję poprawę”

Jakie są społeczne efekty sakramentu pokuty i pojednania, który w katechizmie jest nazywany sakramentem uzdrowienia chrześcijańskiego? Niemal wszystkim katolikom pomaga w pracy nad sobą. 85,9 proc. respondentów przyznało, że spowiedź jest im pomocna w poprawianiu się z własnych wad. Ponad połowa deklaruje, że dzięki spowiedzi, która zawiera uznanie swoich win, jest im łatwiej przebaczać innym (53,6 proc.). Sakrament pokuty jest zbawienny także dla rodziny, bo dzięki niej stajemy się lepsi dla swoich domowników. Mniej ankietowanych deklarowało pomocniczość sakramentu pokuty w szerszym wymiarze. Tylko co trzeci (35,4 proc.) przyznał, że jest lepszy dla sąsiadów i znajomych, a co czwarty (26,4 proc.) dostrzegł pozytyw w tym, że lepiej wykonuje swoją pracę.

„A ciebie, ojcze duchowny, proszę o rozgrzeszenie...”

Jaki byłby idealny spowiednik według penitentów? Kogo chcieliby spotkać po drugiej stronie kratek konfesjonału? Po pierwsze - raczej kogoś nieznanego. Dalej - wyrozumiałego kapłana, który by pomógł w dobrej spowiedzi przez zadawanie pytań, a także raczej miłosiernego ojca niż sędziego i bardziej kierownika duchowego niż lekarza.
Polscy katolicy rzadko mają stałego spowiednika. Tylko jeden na pięciu (18,4 proc.) deklaruje, że ma kierownika duchowego. To nie najlepiej, bo ideałem jest, gdy korzystamy z sakramentu pokuty i pojednania u tego samego kapłana. Ta niechęć wynika z tego, że dwie trzecie katolików woli się spowiadać u księdza, którego nie zna, niż u tego, który jest im znany i który ich zna. Tylko jedna trzecia woli mówić o swoich słabościach Bogu za pośrednictwem znanego duchownego.
Spowiednik powinien być wyrozumiały. Tego oczekuje 78,7 proc. penitentów. Tylko co piąty chce w konfesjonale surowej reprymendy. Większość - 77,1 proc. - spodziewa się, że kapłan pomoże im w dobrej spowiedzi przez zadawanie pytań. Co ciekawe, odsetek ten spada wraz z wiekiem ankietowanych. Bardziej oczekują tego ludzie młodzi, do 25. roku życia - 91,6 proc. niż penitenci starsi, po 60. roku życia - 66,7 proc. Podobna sytuacja wystąpiła przy odpowiedzi na pytanie o to, czy spowiednik ma być surowy, czy wyrozumiały. Młodsi penitenci częściej niż starsi oczekują w konfesjonale surowej reprymendy. Należy jednak zaznaczyć, że w każdej grupie wiekowej ankietowani spodziewają się raczej wyrozumiałości.
Dla 55,7 proc. respondentów kapłan za kratkami to „miłosierny ojciec obdarzający Bożym miłosierdziem”. Niewielu mniej - 47,4 proc. ankietowanych - widzi w nim „kierownika, który pomaga właściwie wybrać w życiu”. Najmniej - 9 proc. - dostrzega za kratkami sędziego, który nakłada pokutę. 34, 7 proc. respondentów widzi w spowiedniku „lekarza, który leczy z grzechów”.

Badanie przeprowadził Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego SAC na próbie 686 osób, katolików wierzących i praktykujących. Próba wyłoniona losowo z wielotysięcznej reprezentacji katolików wierzących i praktykujących, której spis jest w posiadaniu ISKK.

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Uczestnicy zimowych igrzysk u Papieża: harmonia ducha i ciała

2026-04-09 17:32

[ TEMATY ]

sport

olimpijczycy

Papież Leon XIV

Vatican Media

Krzyż Chrystusa to najwyższy i najbardziej istotny znak poświęcenia. W Jego obecności odradza się w nas pragnienie, by dać z siebie wszystko we wszystkim, co robimy – powiedział Leon XIV na audiencji dla włoskich sportowców, którzy uczestniczyli w zimowych igrzyskach olimpijskich i paralimpijskich w Mediolanie i Cortinie.

Papież odwołał się do słów św. Jana Pawła II, który nazwał Jezusa „prawdziwym atletą Boga”. Modlę się, aby to właśnie On inspirował was do podejmowania coraz bardziej szlachetnych wyzwań – powiedział Leon XIV.
CZYTAJ DALEJ

Mesjasz miał cierpieć, trzeciego dnia zmartwychwstać, a w Jego imię ma być głoszone nawrócenie

2026-03-21 09:44

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Karol Porwich/Niedziela

Mowa Piotra rozbrzmiewa na terenie świątyni, w krużganku Salomona. Było to miejsce publiczne i osłonięte. Łatwo było tam zatrzymać tłum i podjąć nauczanie. Uzdrowienie chromego stało się znakiem widzialnym dla wszystkich. Człowiek, którego znano od lat z bramy świątyni, nagle stoi i chodzi. Piotr od razu odcina fałszywy trop. Cud nie wypływa z mocy apostołów ani z ich osobistej pobożności. Źródłem działania jest „Bóg Abrahama, Izaaka i Jakuba”. To formuła z objawienia przy krzewie gorejącym. Łączy ona wydarzenie paschalne Jezusa z historią przymierza i z wiernością Boga wobec ojców.
CZYTAJ DALEJ

Nowy przeor Jasnej Góry: na to miejsce należy patrzeć przede wszystkim od duchowej strony

2026-04-09 17:56

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Przeor Jasnej Góry

BPJG

O. Grzegorz Prus, nowy przeor Jasnej Góry

O. Grzegorz Prus, nowy przeor Jasnej Góry

- To oczywiście wielki zaszczyt, ale i przede wszystkim zobowiązanie. O ile zaszczyty się przyjmuje na ogół z pogodą ducha, to z wyzwaniem trzeba się trochę zmierzyć - przyznał nowo mianowany przeor Jasnej Góry o. Grzegorz Prus w pierwszym wywiadzie dla @JasnaGóraNews. Podkreślił, że „tak jak zawsze Jasna Góra ma być , ale też takim miejscem, gdzie wszyscy mogą przyjść do swojej Matki”. Oficjalne objęcie urzędu przez nowego przeora nastąpi 1 maja 2026 r. Kadencja trwa 3 lata.

O. Prus mówiąc o wyzwaniach, przed którymi stanie jako przeor, zwrócił uwagę, że na Jasną Górę trzeba przede wszystkim patrzeć od duchowej strony. - Oczywiście nie możemy zapomnieć o tym, że Jasna Góra ma rangę narodowego sanktuarium. Od samego początku było ono pod opieką polskich królów i wiąże się też z funkcją jednoczenia narodu. To jest pewna wizytówka Kościoła w Polsce. Natomiast ten tron Królowej Polski, którym jest Jasna Góra, zobowiązuje nas do głębokiego życia duchowego i do ofiarnej posługi pielgrzymom - podkreśla o. Prus.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję