Reklama

Franciszek

Papież apeluje o modlitwę, wychowanie i działania na rzecz pokoju i współistnienia

O podejmowanie modlitwy, wychowania i działań na rzecz pokoju i współistnienia zaapelował Franciszek zwracając się do uczestników kończącego się w Awali "Bahrajńskiego Forum na rzecz Dialogu: Wschód i Zachód dla ludzkiego współistnienia". Papież wezwał uczestników tego spotkania „abyśmy razem byli prorokami współżycia, twórcami jedności, budowniczymi pokoju”.

[ TEMATY ]

papież Franciszek

Franciszek w Bahrajnie

PAP/EPA/MAURIZIO BRAMBATTI

Wasza Królewska Wysokość, Wasze Królewskie Wysokości, Drogi Bracie, Doktorze al-Tajebie, Wielki Imamie Al-Azharu, Drogi Bracie Bartłomieju, Patriarcho Ekumeniczny, Szanowni Przedstawiciele władz religijnych i cywilnych, Panie i Panowie!

Witam was serdecznie, wdzięczny za zgotowane mi przyjęcie oraz za przeprowadzenie tego Forum Dialogu, zorganizowanego pod patronatem Jego Wysokości Króla Bahrajnu. Kraj ten wywodzi swoją nazwę od tutejszych wód – słowo Bahrajn przywołuje bowiem „dwa morza”. Myślimy o wodach morskich, które łączą lądy i umożliwiają kontakty ludziom, łącząc odległe ludy. „To, co dzieli ziemia, morze jednoczy” – głosi starożytne powiedzenie. A nasza planeta Ziemia, gdy patrzy się na nią z góry, wygląda jak rozległe, niebieskie morze, łączące różne brzegi. Z nieba zdaje się przypominać nam, że jesteśmy jedną rodziną – nie wyspami, lecz jednym wielkim archipelagiem. Takimi chce nas Najwyższy, a ten kraj, archipelag liczący ponad trzydzieści wysp, może być symbolem Jego pragnienia.

Żyjemy jednak w czasach, w których ludzkość, połączona jak nigdy dotąd, jest znacznie bardziej podzielona niż zjednoczona. Nazwa „Bahrajn” może nam pomóc w dalszej refleksji: „dwa morza”, o których mówi, odnoszą się do słodkich wód jego podwodnych źródeł i słonawych wód Zatoki. Podobnie dziś, mamy do czynienia z dwoma morzami o przeciwnych smakach – z jednej strony spokojne i łagodne morze współistnienia, z drugiej zaś gorzkie morze obojętności, wzburzane starciami i poruszone wichrami wojny, z jej coraz bardziej burzliwymi, niszczycielskimi falami, które grożą pochłonięciem wszystkich. I, niestety, Wschód i Zachód coraz bardziej przypominają dwa przeciwstawne morza. Natomiast my jesteśmy tu razem, ponieważ zamierzamy płynąć po tym samym morzu, obierając kurs na spotkanie, a nie konfrontację, drogę dialogu, wskazaną przez to Forum: „Wschód i Zachód na rzecz ludzkiego współistnienia”.

Reklama

Po dwóch strasznych wojnach światowych, po zimnej wojnie, która przez dziesięciolecia trzymała świat w napięciu, przy tylu katastrofalnych konfliktach w każdej części globu, pośród tonów oskarżeń, gróźb i potępienia, wciąż znajdujemy się na krawędzi kruchej równowagi i nie chcemy zatonąć. Uderzający jest paradoks – podczas gdy większa część ludności świata jest zjednoczona tymi samymi trudnościami, nękana poważnymi kryzysami żywnościowymi, ekologicznymi i pandemicznymi, a także coraz bardziej skandaliczną niesprawiedliwością globalną, niewielu potężnych koncentruje się na zdecydowanej walce o interesy partykularne, ekshumując przestarzałe języki, wytyczając na nowo strefy wpływów i przeciwstawne bloki. Wydaje się, że jesteśmy świadkami dramatycznie infantylnego scenariusza: w ogrodzie ludzkości, zamiast troszczyć się o całość, igra się z ogniem, z pociskami i bombami, z bronią, które powodują płacz i śmierć, pokrywając wspólny dom popiołem i nienawiścią.

Takie są gorzkie konsekwencje, jeśli wciąż akcentuje się przeciwieństwa, nie odkrywając na nowo zrozumienia, jeśli się obstaje przy stanowczym narzucaniu własnych modeli i własnych despotycznych, imperialistycznych, nacjonalistycznych i populistycznych wizji, jeśli nie interesujemy się kulturą drugiego człowieka, jeśli nie słucha się krzyku zwykłych ludzi i głosu ubogich, jeśli nie przestaje się rozróżniać w sposób manichejski, kto jest dobry, a kto zły, jeśli nie podejmuje się wysiłku, by zrozumieć się nawzajem i współpracować dla dobra wszystkich. Przed nami są te wybory. Ponieważ w zglobalizowanym świecie, podąża się do przodu tylko wówczas, gdy wiosłuje się razem, natomiast płynąc samotnie, dryfuje się.

W burzliwym morzu konfliktów mamy przed oczyma Dokument o ludzkim braterstwie dla pokoju światowego i współistnienia, w którym wyrażone jest pragnienie owocnego spotkania Zachodu ze Wschodem, przydatnego dla uzdrowienia ich chorób . Jesteśmy tutaj, ludzie wierzący w Boga i braci, aby odrzucić „mentalność izolującą”, ten sposób patrzenia na rzeczywistość, który ignoruje jedno morze ludzkości, a skupia się tylko na własnych nurtach. Pragniemy, aby spory między Wschodem a Zachodem zostały załagodzone dla dobra wszystkich, bez odwracania uwagi od innej przepaści, która stale i dramatycznie się powiększa – przepaści między Północą a Południem świata. Pojawienie się konfliktów nie powinno spowodować, że stracimy z oczu ukryte tragedie ludzkości, takie jak katastrofa nierówności, w wyniku której większość mieszkańców Ziemi doświadcza bezprecedensowej niesprawiedliwości, haniebnej plagi głodu i nieszczęścia zmian klimatycznych, będących oznaką braku troski o wspólny dom.

Reklama

Odnośnie do tych kwestii, dyskutowanych w tych dniach, zwierzchnicy religijni nie mogą nie angażować się i nie dawać dobrego przykładu. Odgrywamy szczególną rolę, a to Forum daje nam w tym względzie kolejną okazję. Naszym zadaniem jest dodawanie otuchy i pomaganie ludzkości, równie współzależnej, jak i rozdzielonej, w płynięciu razem. Chciałbym zatem przedstawić trzy wyzwania, które wynikają z Dokumentu o ludzkim braterstwie i z Deklaracji Królestwa Bahrajnu, które były przedmiotem refleksji w tych dniach. Dotyczą one modlitwy, wychowania i działania.

Podziel się cytatem

Przede wszystkim modlitwa, która dotyka serca człowieka. W rzeczywistości, dramaty, które boleśnie przeżywamy, i groźne rozdarcia, których doświadczamy, „zakłócenia równowagi, na które cierpi świat współczesny, powiązane są z owym bardziej podstawowym zachwianiem równowagi, które zakorzenione jest w sercu człowieka” (Gaudium et spes, 10). Tu jest źródło. A zatem, największe niebezpieczeństwo nie tkwi w rzeczach, w rzeczywistości materialnej, w organizacjach, ale w skłonności istoty ludzkiej do zamykania się w immanencji własnego „ja”, własnej grupy, własnych małostkowych interesów. Nie jest to wada naszych czasów, istnieje ona tak długo, odkąd człowiek jest człowiekiem, a z Bożą pomocą można jej zaradzić (por. Enc. Fratelli tutti, 166).

2022-11-04 09:18

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Papież do redemptorystów: bez modlitwy zakony obumierają

[ TEMATY ]

modlitwa

papież Franciszek

Grzegorz Gałązka

Zaniedbywanie życia wspólnotowego i modlitwy prowadzi do wyjałowienia życia konsekrowanego, obumierania charyzmatu i zamknięcia na braci – stwierdził Papież w słowie skierowanym do kapituły generalnej redemptorystów. Przypomniał, że rozeznanie, którego dokonują w Rzymie przedstawiciele tego zgromadzenia, musi być zakorzenione w tajemnicy Chrystusa Odkupiciela, która stanowi rację bytu ich konsekracji i służby człowiekowi.

Franciszek zachęcił redemptorystów do odważnych kroków, zastrzegając, że jedyną granicą, której nie wolno im przekroczyć, pozostaje Ewangelia i nauczanie Kościoła. Nie bójcie się wejścia na nowe drogi i dialogu ze światem w świetle waszej bogatej tradycji teologii moralnej – dodał Papież.

CZYTAJ DALEJ

Koziegłowy: profanacja figury Matki Bożej Fatimskiej

2023-01-30 16:33

[ TEMATY ]

profanacja

archpoznan.pl

Arcybiskup Stanisław Gądecki odwiedził miejsce profanacji figury Matki Bożej Fatimskiej w Koziegłowach k. Poznania. „Takie czyny wspólnota Kościoła przyjmuje z bólem i zobowiązuje się je naprawić poprzez obrzęd pokutny, który w tej parafii zostanie odprawiony w Środę Popielcową. Modlitwą otaczamy też sprawców, prosząc o ich nawrócenie” – czytamy w komunikacie Kurii Metropolitalnej w Poznaniu.

W piątek 27 stycznia w niedawno poświęconym kościele dokonano aktu wandalizmu – przewrócono figurę Matki Bożej, zdewastowano żłóbek, zniszczono nagłośnienie.

CZYTAJ DALEJ

Kongo gotowe, aby przyjąć papieża: mieszkańcy liczą na owoce wizyty

2023-01-30 15:50

[ TEMATY ]

Franciszek

Grzegorz Gałązka

Oczekujemy Ojca Świętego, wszystko jest już gotowe – mówi kongijski biskup Félicien Mwanama Galumbulula. Jak dodaje, w kościołach na prośbę miejscowego episkopatu odmawia się po każdej mszy specjalną modlitwę, aby ta pielgrzymka papieska przyczyniła się do pojednania w Demokratycznej Republice Konga. Ludność bardzo pragnie, aby papież przywrócił pokój.

Biskup diecezji Luiza zaznacza, że Kinszasa jest w pełni zmobilizowana. Miasto zapełniło się plakatami witającymi papieża oraz jego towarzyszy. Co ważniejsze, do stolicy ściągnęły tłumy ludzi przygotowujące się do wysłuchania następcy św. Piotra. Wcześniej Kościół prowadził specjalne przygotowania do pielgrzymki, m.in. organizując cykle katechez wyjaśniających znaczenie wizyty Franciszka. Bp Galumbulula tłumaczy, że dzisiaj dla Konga największym wyzwaniem jest konflikt na wschodzie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję