Zakonowi Jezuitów poświęcił spory artykuł międzynarodowy tygodnik „Newsweek”. W tekście podkreślono, że jezuici należą do największych prywatnych operatorów szkolnych na globie. W placówkach prowadzonych przez ten zakon na całym świecie uczy się prawie trzy miliony osób - dokładnie 2,9 mln. Bardzo często są to dzieci liderów biznesu i polityki w swoich krajach. Jak to się ma do celu, który wyznaczył zakonowi na początku tego roku nowy przełożony ks. Adolfo Nicolás, że jezuici mają pomagać przede wszystkim biednym, marginalizowanym i wyłączonym? Metoda przyjęta przez zakon jest następująca: Tak edukować dzieci bogatych, aby gdy dorosną, zechciały pomóc biednym.
Jezuici prowadzą szkoły nie tylko dla najbogatszych. W murach placówek prowadzonych przez zakon naukę pobierają także dzieci ubogie. Jednak wysokie oceny, jakie zbierają jezuickie szkoły i uczelnie, sprawiają, że na wychowanie oddają do nich swoje dzieci najpotężniejsi tego świata. Zakon chce, aby wychowani w duchu św. Ignacego Loyoli stali się później motorami zmian społecznych w swoich krajach, szczególnie takich, które za cel będą miały pomoc najuboższym.
W wielu szkołach Afryki, Ameryki Południowej czy Azji studenci jezuickich placówek oświatowych „muszą posmakować życia ubogich”. Różnie to wygląda. Gdzieniegdzie obowiązkiem jest tygodniowe kwantum pracy, wykonywanej zwykle przez najuboższą część ludności danego kraju, czy tak jak w jednej ze szkół prowadzonych w Indonezji - uczniowie z najbogatszych rodzin muszą przez tydzień żyć u rodzin biednych, doświadczając ich trosk i kłopotów.
Dwa zabytkowe obrazy odnaleziono w Przedborzu w diecezji radomskiej. Pierwszy wizerunek został odkryty w trakcie prac renowacyjnych XVII-wiecznego ołtarza. Drugi - w pomieszczeniu na chórze i czeka na przeprowadzenie prac konserwatorskich.
Ks. Henryk Dziadczyk, proboszcz miejscowej parafii pw. Świętego Aleksego, poinformował, że obraz z ołtarza głównego to pieta z postaciami dwóch aniołów, które stoją przy Matce Bożej, trzymającej na kolonach Jezusa. - Wierni byli zaskoczeni. Nikt nie miał pojęcia, co kryło się pod warstwą farby - powiedział duchowny.
– Gramy z pasji, marzeń i miłości do muzyki – podkreśla Andrzej Biernat, kierownik kapeli „Głos Beskidu”. Zespół powstał w 2021 r. i szybko stał się iskrą, która zapaliła serca dziesiątek ludzi w całym regionie Limanowej.
– Wszystko zaczęło się, kiedy rozpocząłem naukę gry na heligonce i poprosiłem kuzyna grającego na saksofonie, żebyśmy wspólnie zagrali. Z czasem dołączyło do nas jeszcze dwóch kolegów i dosłownie po chwili tworzyliśmy już prawie dwudziestoosobową grupę – wspomina Biernat. W takim składzie po raz pierwszy zagrali podczas lokalnej Pasterki. Kapela została bardzo dobrze odebrana i to był początek misji zespołu. – Po pierwszym koncercie zaczęli dołączać do nas kolejni muzycy. Dzisiaj stanowimy prawie 180 osobową, rodzinną grupę – wyjaśnia lider.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.