Reklama

W oczekiwaniu na Maryję

Niedziela Ogólnopolska 37/2008, str. 10-11

Tomasz Młynarczyk

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ks. Ireneusz Skubiś: - Wasza Ekscelencjo, diecezja sandomierska przygotowuje się do przyjęcia Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej w poszczególnych parafiach. Jest to duże wydarzenie w życiu każdej wspólnoty i wielkie przeżycie dla ludzi, którzy są niezwykle przywiązani do Pani Jasnogórskiej. Jakie nadzieje i oczekiwania towarzyszą temu dziełu i działaniom duszpasterskim?

Reklama

Bp Andrzej Dzięga: - Przede wszystkim pragnę bardzo serdecznie podziękować Księdzu Infułatowi za możliwość tej rozmowy. Jest to bowiem kolejna okazja, aby podzielić się pewnymi refleksjami i pragnieniami duszy z Czytelnikami tygodnika „Niedziela”, który zawsze potrafi znaleźć się w centrum ważnych dla narodu wydarzeń i zadań duszpasterskich. A przecież o wydarzeniu takiej kategorii mówimy. Tu nie chodzi tylko o jedną diecezję sandomierską. Nawiedzenie w naszej diecezji jest jednym z etapów trwającego już 52. rok wydarzenia pastoralnego w Polsce, o niezwykłej sile oddziaływania duchowego na poszczególnych wiernych, na rodziny, ale także - w dalszych skutkach - na cały naród.
Jako Kościół sandomierski trwamy w oczekiwaniu na spotkanie z Maryją - Jasnogórską Królową Polski. W wigilię święta Podwyższenia Drzewa Krzyża Świętego, dokładnie w sobotę 13 września, Maryja stanie pośród nas w Świętym Wizerunku Nawiedzenia, niejako u stóp Krzyża Chrystusowego - nawiedzenie rozpocznie się bowiem od sanktuarium Drzewa Krzyża Świętego na Świętym Krzyżu. Przyjdzie, aby pośród wielu lęków i obaw współczesności uczynić nas silnymi Bogiem.
Może warto przypomnieć, że idea duszpasterskiego dzieła Nawiedzenia wszystkich polskich parafii przez specjalnie przygotowaną i pobłogosławioną przez papieża Piusa XII kopię Cudownego Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej narodziła się w okresie niezwykle trudnym dla Kościoła i narodu polskiego. W latach 1953-56 prymas Polski Stefan Wyszyński, przebywający wówczas w więzieniu, opracował program duchowego przygotowania narodu na wielki jubileusz Tysiąclecia Chrztu Polski. Za punkt wyjścia Ksiądz Prymas przyjął Śluby króla Jana Kazimierza, na ich kanwie opracowując nowy tekst ślubowania, który wpisał się na stałe w dzieje Kościoła na polskiej ziemi jako Jasnogórskie Śluby Narodu Polskiego. Ksiądz Prymas przygotował również odpowiedni, dziewięcioletni program duszpasterski Wielkiej Nowenny przed Tysiącleciem Chrztu Polski, którego celem była duchowa odnowa narodu we wszystkich dziedzinach życia. Istotnym elementem tych przygotowań do Millennium, stało się właśnie dzieło Nawiedzenia.
Impuls do Nawiedzenia dał sam naród, zgromadzony w ponadmilionowej rzeszy na Jasnej Górze w czasie pierwszego odczytywania i potwierdzania Jasnogórskich Ślubów. Gdy Cudowny Obraz Pani Jasnogórskiej był niesiony w procesji po wałach jasnogórskich, ludzie zgromadzeni na placu u stóp klasztoru spontanicznie zaczęli wołać: „Matko, przyjdź do nas!”. Dzieło Nawiedzenia rozpoczęło się już rok później. Szybko zauważono, że owocuje ono licznymi łaskami. Następowała rzeczywista odnowa życia sakramentalnego, życia małżeńskiego, jednały się rodziny. Ojcowie paulini potwierdzają także rzeczywiste cuda, jakie się dokonywały w czasie Nawiedzenia. To dlatego coraz częściej ta milenijna kopia Cudownego Obrazu Częstochowskiej Pani jest także przez ojców paulinów określana jako „Święty Wizerunek Nawiedzenia”. Myślę, że nikt, nawet w najśmielszych marzeniach, nie przypuszczał, że to nowe dzieło duszpasterskie przybierze takie rozmiary, że będzie trwało tak długo i że wyda tak obfite błogosławione owoce nawróceń, przemiany życia i umocnienia w dobrym.
Dzisiaj na arenę historii wkroczyło nowe pokolenie Polaków, na które destruktywny wpływ wywierają współczesne niebezpieczeństwa. Możemy do nich zaliczyć m.in.: błędne rozumienie i przeżywanie wolności, ucieczkę od odpowiedzialności, słabnącą wiarę w dobroć i wszechmoc Boga, a nawet w Jego istnienie, malejący szacunek dla ludzkiego życia i dla godności każdego człowieka, zamach na świętość i nierozerwalność małżeństwa. Zagrożeniem jest także słabnąca duchowa więź z własnym narodem, pobudzająca bardziej do postaw roszczeniowych niż do woli budowania duchowej siły narodu i państwa. To wszystko bardzo silnie dochodzi do głosu w ostatnich latach, nie tylko ze względu na wielką medialną promocję bezbożnictwa, a nawet wręcz nowego pogaństwa, ale także z przyczyn bardzo praktycznych, w tym z powodu wyjazdów za granicę za pracą, często owocujących rozpadem rodzin i wzrastającą liczbą tzw. sierot społecznych. Dlatego ciągle potrzebujemy rodzącego ewangeliczną nadzieję spotkania z Matką Bożą. Potrzebujemy łaski Nawiedzenia.

- Jak diecezja sandomierska przygotowuje się na przyjęcie świętego Obrazu Maryi?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

- Jednym z ważniejszych problemów było wskazanie i przyjęcie odpowiedniego tematu wiodącego dla dzieła Nawiedzenia. Po dyskusjach z księżmi przyjęliśmy słowa: „Witaj, Królowo, Matko i Nadziejo nasza”. Są w tych słowach silne akcenty zachwytu Archanioła Gabriela wobec Maryi, jest miejsce na wszystkie problemy rodzinne i społeczne. Królowa, Matka i Nadzieja - to skutecznie łączy wiele tematów i pozwala je podjąć podczas przygotowań i podczas samego Nawiedzenia.
Od dziewięciu miesięcy intensywnie przygotowujemy się do tego wydarzenia duszpasterskiego, odwołując się do programu Wielkiej Nowenny oraz do Jasnogórskich Ślubów Narodu. W kolejnych miesiącach akcentowaliśmy szczególnie pierwsze czwartki, pierwsze piątki, pierwsze soboty i pierwsze niedziele miesiąca. W wieczór czwartkowy przed każdym pierwszym piątkiem miesiąca parafie organizowały tzw. Godzinę Świętą, czyli godzinne czuwanie z Jezusem, modlącym się w Ogrójcu. Często była to adoracja Najświętszego Sakramentu, ale w wielu parafiach były to też rozważania i medytacje biblijne. Pierwszy piątek ma swój własny silny charakter. Kładliśmy nacisk na Godzinę Miłosierdzia i przebłagalną adorację Najświętszego Sakramentu. W pierwsze soboty szczególnie ważna była modlitwa różańcowa z fatimską medytacją tajemnic różańcowych. Z kolei w pierwsze niedziele homilia stawała się krótką szkołą modlitwy, zaś po Komunii św. wszyscy wierni klękali na 10-15 min adoracji uwielbiającej. Wszystkie rozważania, przygotowane na te dni w kolejne dziewięć miesięcy, podejmowały tematy zaczerpnięte z Jasnogórskich Ślubów Narodu Polskiego. Sierpień był ostatnim miesiącem tej diecezjalnej nowenny. Obecnie trwają ostatnie dni tych modlitewnych przygotowań do Nawiedzenia w naszych maryjnych sanktuariach diecezjalnych. Uroczyście zaprosiliśmy Maryję do diecezji i wszystkich parafii podczas pielgrzymki na Jasną Górę 12 sierpnia. Zaproszenie zostało ponowione w każdej parafii w uroczystość Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej 26 sierpnia. Ponawiamy je jeszcze w sanktuariach maryjnych w Radomyślu, Ożarowie, Sulisławicach, Janowie Lubelskim i Tarnobrzegu.

- Jak będzie wyglądać obecność duchownych na spotkaniach z Matką Bożą? Czy są parafie wyróżniające się pod tym względem?

- Przyjęliśmy zasadę, że dzieło Nawiedzenia będzie przebiegać kolejno: dekanat za dekanatem i parafia za parafią. Będzie to duży wysiłek duszpasterski dla kapłanów i być może pewne zmęczenie dla wiernych, tym bardziej że w każdej parafii będą odprawiane tuż przed Nawiedzeniem misje maryjne, rozpoczynające się dokładnie tydzień przed przybyciem Matki Bożej. Myślę, że będzie to jednak zmęczenie radosne i twórcze. Tak przebiegało w naszej diecezji pięć lat temu nawiedzenie wszystkich parafii przez Matkę Bożą w znaku figury fatimskiej, zdążającej do nowego sanktuarium w Odessie, i pozostały nam pozytywne doświadczenia organizacyjne z takiej formuły. Kapłani będą towarzyszyli Maryi w ramach każdego dekanatu. W czasie powitania Królowej Polski Msza św. będzie zawsze koncelebrowana przez księży proboszczów z całego dekanatu. To bardzo silnie integruje kapłanów w dekanalnej wspólnocie. Nie jestem w stanie natomiast wskazać parafii wyróżniających się w tym względzie. Wszystkie wspólnoty oczekują Maryi z wielką radością serca. Już teraz duszpasterze programują także pewne działania, które - ożywione podczas Nawiedzenia - będą trwały w parafii dłużej. Pomysłowość kapłanów jest tu naprawdę duża. I to jest bardzo pocieszające.

Reklama

- Jakie zadanie w dziele Nawiedzenia będzie miała młodzież, ruchy i stowarzyszenia katolickie?

- Myślę, że zasadnicze. Wprawdzie nie wyznaczamy jakiegoś odrębnego, poza ich własnym charyzmatem, zadania tym wspólnotom, ale ich udział w przygotowaniach modlitewnych i - szczególnie w ostatniej fazie przygotowań parafialnych - także w sprawach organizacyjnych, jest właśnie zasadniczy. To są zawsze osoby najbardziej gorliwe, rozmodlone, świadome, że parafia żyje ich dynamiką wiary, że trzeba coś więcej czynić dla innych. Ich własne charyzmaty staną się nie do przecenienia zarówno w przygotowaniach parafii, w czasie samego Nawiedzenia, a jeszcze bardziej - i myślę, że to właśnie najlepiej pokaże ich siłę lub słabość - już po Nawiedzeniu, gdy będziemy obserwować trwałość owoców tego dzieła.

- Czy w związku z Nawiedzeniem liczy Ksiądz Biskup na ożywienie powołań kapłańskich i zakonnych w diecezji, bo przecież Matka Boża porusza sumienia dziewcząt i chłopców do szczególnej służby Bogu?

Reklama

- Sprawa powołań jest bez wątpienia jednym z najbardziej trwałych efektów tego rodzaju wydarzeń duszpasterskich. Temat ten będzie powracał w czasie Misji Nawiedzenia, ale także w czasie Doby Nawiedzenia liturgia o północy będzie miała charakter modlitwy dziękczynnej za powołania z rodzin tej parafii oraz błagalnej - o nowe i trwałe powołania oraz o odwagę dla młodych ludzi w przyjmowaniu powołania. Będzie też okazja do wsparcia dwóch, wskazanych przeze mnie, zgromadzeń zakonnych, z których jedno oczekuje na pomoc w dokończeniu gruntownego remontu obiektu, przeznaczonego na dom rekolekcyjny, drugie zaś - tu chodzi o żeński zakon klauzurowy - prowadzi właśnie budowę nowego klasztoru.

- Czy w przygotowaniach do peregrynacji Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej będzie pomocna „Niedziela Sandomierska”? Czy będzie na bieżąco informować o kolejnych etapach peregrynacji Obrazu?

- Nie ma wątpliwości, że swoista „obsługa medialna” jest jednym z najistotniejszych obszarów informacji na temat Nawiedzenia, poza samą amboną. Bardzo liczę na to, że obok innych środków, w tym np. strony internetowej, Czytelnicy „Niedzieli” znajdą co tydzień zarówno informacje dokumentujące przebieg Nawiedzenia, jak też zachęcające do duchowych przygotowań w kolejnych parafiach.

- Czy, nawiązując do słów bp. Teodora Kubiny, założyciela „Niedzieli”, można powiedzieć, że „Niedziela” będzie teraz spełniać szczególną rolę dodatkowego wikariusza w parafii przyjmującej Maryję w kopii Cudownego Obrazu oraz sufragana Księdza Biskupa?

- Wiem, że Ksiądz Infułat bardzo lubi powracać do tego powiedzenia bp. Kubiny o dodatkowym wikariuszu. Potwierdzam, że już teraz „Niedziela” spełnia w naszej diecezji rolę istotną. Bardzo się jednak ucieszę, gdy zauważę, że jeszcze wzrasta to oddziaływanie, i tego życzę naszej redakcji. Zapewniam też, że redakcja naszej diecezjalnej edycji jest już do Nawiedzenia przygotowana. Ufam, że będzie to owocne przygotowanie.

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ojciec Pio ze wschodu. Św. Leopold Mandić

[ TEMATY ]

święci

en.wikipedia.org

Leopold Mandić

Leopold Mandić

W jednej epoce żyło dwóch spowiedników, a obaj należeli do tego samego zakonu – byli kapucynami. Klasztory, w których mieszkali, znajdowały się w tym samym kraju. Jeden zakonnik był ostry jak skalpel przecinający wrzody, drugi – łagodny jak balsam wylewany na rany. Ten ostatni odprawiał ciężkie pokuty za swych penitentów i skarżył się, że nie jest tak miłosierny, jak powinien być uczeń Jezusa.

Gdy pierwszy umiał odprawić od konfesjonału i odmówić rozgrzeszenia, a nawet krzyczeć na penitentów, drugi był zdolny tylko do jednego – do okazywania miłosierdzia. Jednym z nich jest Ojciec Pio, drugim – Leopold Mandić. Obaj mieli ten sam charyzmat rozpoznawania dusz, to samo powołanie do wprowadzania ludzi na ścieżkę nawrócenia, ale ich metody były zupełnie inne. Jakby Jezus, w imieniu którego obaj udzielali rozgrzeszenia, był różny. Zbawiciel bez cienia litości traktował faryzeuszów i potrafił biczem uczynionym ze sznurów bić handlarzy rozstawiających stragany w świątyni jerozolimskiej. Jednocześnie bezwarunkowo przebaczył celnikowi Mateuszowi, zapomniał też grzechy Marii Magdalenie, wprowadził do nieba łotra, który razem z Nim konał w męczarniach na krzyżu. Dwie Jezusowe drogi. Bywało, że pierwszą szedł znany nam Francesco Forgione z San Giovanni Rotondo. Drugi – Leopold Mandić z Padwy – nigdy nie postawił na niej swej stopy.
CZYTAJ DALEJ

Niezwykłe zwiedzanie klasztoru w Paradyżu

2026-05-11 13:00

[ TEMATY ]

noc muzeów

Zielona Góra

Paradyż

ks. Rafał Witkowski

Paradyż

Paradyż

Pocysterski klasztor w Paradyżu otwiera swoje podwoje! W Noc Muzeów będzie można zejść do krypt, piwnic gotyckich, wziąć udział w różnych warsztatach, a nawet wysłuchać koncertu muzyki dawnej...

Te wszystkie możliwości stoją otworem przed tymi, którzy w sobotę 16 maja 2026 w godz. 17.00-22.00 przyjadą do opactwa w Paradyżu na Europejską Noc Muzeów. W programie wydarzenia m.in. tematyczne wykłady przybliżające dzieje pocysterskiego klasztoru w Gościkowie-Paradyżu oraz jego duchowe i kulturowe znaczenie. Będzie również możliwość zwiedzania kościoła i klasztoru z przewodnikiem, w tym także miejsc zwykle niedostępnych: krypty oraz gotyckich piwnic. Nie zabraknie rodzinnej gry terenowej, warsztatów oraz placu zabaw dawnych. Zwieńczeniem wieczoru będzie wyjątkowy koncert zespołu „Scandicus", inspirowany duchowością franciszkańską oraz muzyką XIII wieku.
CZYTAJ DALEJ

80. rocznica biskupiej konsekracji ks. Stefana Wyszyńskiego na Jasnej Górze

2026-05-12 11:20

[ TEMATY ]

Jasna Góra

bł. kard. Stefan Wyszyński

80. rocznica

biskupia konsekracja

Instytut Prymasowski

Kard. Stefan Wyszyński z Obrazem Jasnogórskim

Kard. Stefan Wyszyński z Obrazem Jasnogórskim

Dzisiaj mija 80. rocznica konsekracji biskupiej ks. Stefana Wyszyńskiego. Święcenia biskupie otrzymał na Jasnej Górze, 12 maja 1946 r. z rąk kard. Augusta Hlonda, prymasa Polski. "Po konsekrację biskupią pojechałem na Jasną Górę. Odtąd już życie moje związane jest tym miejscem" napisał później.

W swoim herbie biskupim ks. Stefan Wyszyński umieścił słowa „Soli Deo” (Samemu Bogu) i Wizerunek Matki Bożej Jasnogórskiej. Mówił potem:
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję