Reklama

Z Polski

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Kraków

Trzeci pogrzeb gen. Sikorskiego

Reklama

Przez kilka dni oczy wielu Polaków były skierowane na katedrę na Wawelu w Krakowie. Tysiące osób uczestniczyły 26 listopada w trzecim pogrzebie gen. Władysława Sikorskiego, który zginął w 1943 r. Wcześniej doszło do ekshumacji zwłok, która ma wyjaśnić przyczynę jego śmierci.
Ceremonia pożegnania gen. Sikorskiego rozpoczęła się pod Krzyżem Katyńskim, gdzie modlitwę poprowadził biskup polowy Wojska Polskiego Tadeusz Płoski. Następnie szczątki Generała w uroczystym kondukcie zostały przewiezione na Wawel.
Podczas Mszy św. w katedrze na Wawelu, odprawianej w intencji gen. Sikorskiego, przed ponownym złożeniem jego szczątków w krypcie św. Leonarda, kard. Stanisław Dziwisz powiedział, że Naczelny Wódz uczynił ze swego życia dar, służąc Ojczyźnie w jej najbardziej tragicznych chwilach. Homilię wygłosił metropolita gdański abp Leszek Sławoj Głódź, który powiedział, że gen. Sikorski był symbolem nadziei dla okupowanej Polski. Uroczystościom wniesienia trumny z doczesnymi szczątkami gen. Sikorskiego, owiniętej w biało-czerwoną flagę, towarzyszyło bicie dzwonu Zygmunta, odegrano także hymn państwowy.
Dzień wcześniej - 25 listopada w krypcie św. Leonarda podniesiono sarkofag i wydobyto trumnę gen. Sikorskiego. W Zakładzie Medycyny Sądowej w Krakowie, a także w Zakładzie Radiologii Collegium Medicum UJ przeprowadzono sekcję zwłok. Doczesne szczątki gen. Sikorskiego zobaczyły Ewa Wojtasik - wnuczka siostry Generała i córka pułkownika Andrzeja Mareckiego, który zginął razem z nim w katastrofie nad Gibraltarem 4 lipca 1943 r. Obecny był także m.in. Tadeusz Szumowski - ambasador RP w Dublinie, który uczestniczył w 1993 r. w ekshumacji zwłok w Wielkiej Brytanii, a także przedstawiciele wojska.
Wyniki badań, które mają pomóc zbadać przyczynę śmierci gen. Sikorskiego, będą znane najwcześniej pod koniec bieżącego roku. Prokuratorzy IPN w Katowicach, którzy zajmują się sprawą, mają nadzieję, że uda się ustalić przyczynę śmierci Generała.

Paweł Piwowarczyk

Zebranie Plenarne KEP

Na progu nowego roku duszpasterskiego

Jak co roku, po adwentowych rekolekcjach biskupów na Jasnej Górze 27 listopada, odbyło się 346. Zebranie Plenarne Konferencji Episkopatu Polski. Jego głównym tematem był zakończony w Rzymie 26 października br. Synod Biskupów nt. Słowa Bożego w życiu i misji Kościoła. Biskupi omówili również spotkanie Komisji Wspólnej Rządu i Episkopatu z 19 listopada br. Głównym efektem tego spotkania było przyjęcie deklaracji w sprawie polityki prorodzinnej. Omówili kwestie bioetyczne, stwierdzając, że wymagają one pilnej regulacji w polskim prawie.
Podczas obrad w Częstochowie biskupi przedstawili kalendarium działań Episkopatu i ogólnopolskich inicjatyw duszpasterskich na 2009 r. oraz zatwierdzili na czas nieokreślony statut Dzieła Biblijnego im. Jana Pawła II. Na konferencji prasowej biskupi przedstawili dziennikarzom m.in. program duszpasterski na nowy rok liturgiczny, który rozpoczyna się w I niedzielę Adwentu - 30 listopada, a będzie przebiegał pod hasłem: „Otoczmy troską życie”. Wydane w formie książkowej materiały, przygotowane przez Komisję Duszpasterstwa Ogólnego Konferencji Episkopatu Polski, mają pomóc w przeżywaniu nowego roku w Kościele.

Patronka lotników

Matka Boża Loretańska zaprasza 10 grudnia

W Krakowie przy ul. Loretańskiej mieści się klasztor Ojców Kapucynów z kościołem i kaplicą zwaną Domkiem Loretańskim (stąd nazwa ulicy). To tutaj już od 28 lat w dniu 10 grudnia przybywają lotnicy z całego kraju, a nawet z zagranicy, gdyż dzień ten jest liturgicznym świętem Matki Bożej Loretańskiej, ich Patronki, ustanowionej przez Papieża Benedykta XV. Przybywają, aby razem modlić się przed figurką Pani z Loreto o opiekę dla siebie i polecać tych, którzy odlecieli już do wieczności.
Ostatnio Aeroklub Krakowski obchodził swoje 80-lecie i z tej okazji kard. Stanisław Dziwisz poświęcił kapliczkę z figurką Matki Bożej Loretańskiej na lotnisku Pobiednik. Rok wcześniej podobną figurkę Patronki Lotników poświęcił na wojskowym lotnisku w Balicach biskup polowy WP Tadeusz Płoski.
Nabożeństwo do Matki Bożej w Domku Loretańskim u Ojców Kapucynów w Krakowie zapoczątkował sługa Boży bp Jan Pietraszko w 1967 r., poświęcając tamtejszą figurkę Matki Bożej.
W roku 2000 - jako Roku Jubileuszowym - lotnicy i inni czciciele Matki Bożej Loretańskiej umieścili na murach Domku Loretańskiego tablicę pamiątkową, dając wyraz wdzięczności za opiekę nad tymi, którzy przemierzają bezkresne przestrzenie nieba.

O. Dominik Orczykowski OFMCap

Krótko

„Dzień Modlitw za Kościół Prześladowany” ustanowili polscy biskupi na Jasnej Górze podczas Zebrania Plenarnego. Dzień będzie obchodzony od przyszłego roku w każdą drugą niedzielę listopada.

Trybunał Konstytucyjny odrzucił skargę Rzecznika Praw Obywatelskich na zapisy ustawy o IPN-ie, które dopuszczały do wglądu w akta dziennikarzom i naukowcom, którzy mieli rekomendację swoich przełożonych. Pozostanie tak, jak było do tej pory.

Kłopoty z obsadą w MSZ. Niedługo na placówki dyplomatyczne wyjedzie dwóch wiceministrów. Koalicja ma kłopoty ze znalezieniem ich następców.

Prezydent Lech Kaczyński zawetował trzy z sześciu ustaw zdrowotnych: o ZOZ-ach, o pracownikach ZOZ-ów oraz ustawę wprowadzającą reformę służby zdrowia. Prezydent powiedział, że „nie dopuści do prywatyzacji służby zdrowia”. Koalicja zapowiada, że skomercjalizuje szpitale przez samorządy.

CBA złożyło do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez szefa ABW Krzysztofa Bondaryka. O sprawie został poinformowany premier Donald Tusk. Przestępstwo miałoby polegać na niedopełnieniu obowiązków i działaniu na szkodę interesu publicznego, przez celowe oraz świadome utrudnianie prawidłowego przebiegu toczącego się postępowania kontrolnego.

Ekolodzy z Greenpeace’u protestujący na terenie odkrywki węgla brunatnego Jóźwin II B zostali przewiezieni na przesłuchania do komendy policji w Koninie. Według funkcjonariuszy, protest był bezprawny.

Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak chce, aby wszystkie kobiety w ciąży robiły badania na obecność wirusa HIV. Obecnie badanie to zaleca się tylko kobietom z tzw. grupy ryzyka. RPD zwrócił się w tej sprawie do minister zdrowia Ewy Kopacz.

Rada Powiatu Słupskiego przyjęła uchwałę, w której opowiedziała się przeciwko umieszczeniu elementów amerykańskiego systemu przeciwrakietowego w Redzikowie k. Słupska i zażądała zmiany tej lokalizacji.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Odrzucona Ewangelia nie przestaje być Ewangelią

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Hiob woła do przyjaciół o litość, „bo ręka Boga mnie dotknęła”, a zaraz potem wypowiada pragnienie, które dla prawnika brzmi jak żądanie utrwalenia dowodu: „oby me słowa zostały spisane, oby w księdze utrwalone, rylcem żelaznym i ołowiem na skale wyryte na wieki”. Człowiek, któremu współcześni odmówili racji, apeluje do trybunału przyszłości. Skoro proces doczesny jest nie do wygrania (zob. glossę na 30 IX), niech przynajmniej akta przetrwają. Pismo utrwalone na skale to w starożytności forma najtrwalszej publikacji, jak inskrypcja królewska. Hiob chce, by jego sprawa nie umarła razem z nim. Wtedy, z samego dna, wyrywa się zdanie, które przerosło całą księgę: „lecz ja wiem: Wybawca mój żyje, na ziemi wystąpi jako ostatni”. Hebrajskie goel oznacza krewnego-mściciela, wykupiciela, tego, kto z mocy prawa rodowego wykupywał krewnego z niewoli, odzyskiwał jego ziemię i ujmował się o jego krew (por. Kpł 25; Rt 4). Hiob, opuszczony przez wszystkich, wyznaje, że ma jeszcze jednego Krewnego, który wstanie „jako ostatni”, dosłownie jak ten, kto w procesie zabiera głos na końcu i rozstrzyga. Wulgata przełożyła śmiało: Scio enim quod redemptor meus vivit, i tak te słowa weszły do liturgii za zmarłych, gdzie Kościół śpiewa je nad trumnami do dziś. „Ja sam Go zobaczę, moje oczy ujrzą, nie kto inny; moje nerki już mdleją z tęsknoty”. Tekst hebrajski jest w szczegółach ciemny i tłumacze biedzą się nad nim od wieków, ale kierunek nadziei jest jasny. Hiob spodziewa się zobaczyć Boga po swojej stronie. Chrześcijańska lektura od czasów Ojców słyszała tu przeczucie zmartwychwstania. Dzisiejsza patronka, Teresa z Lisieux, przeszła pod koniec życia własną noc wiary, próbę ciemności, o której mówiła, że siedzi przy stole niedowiarków. Właśnie w tej nocy powtarzała akt ufności. Mała droga i wielka skarga Hioba spotykają się w jednym punkcie. Ufność jest decyzją miłości podjętą w ciemku.
CZYTAJ DALEJ

Realizm duchowy św. Teresy od Dzieciątka Jezus

Niedziela Ogólnopolska 28/2005

[ TEMATY ]

święta

pl.wikipedia.org

Wielką zasługą św. Teresy jest powrót do ewangelicznego rozumienia miłości do Boga. Niewłaściwe rozumienie świętości popycha nas w stronę dwóch pokus. Pierwsza - sprowadza się do tego, iż kojarzymy świętość z nadzwyczajnymi przeżyciami. Druga - polega na tym, że pragniemy naśladować jakiegoś świętego, zapominając o tym, kim sami jesteśmy. Można do tego dołączyć jeszcze jedną pokusę - czekanie na szczególną okazję do kochania Boga. Ulegając tym pokusom, często usprawiedliwiamy swój brak dążenia do świętości szczególnie trudnymi okolicznościami, w których przyszło nam żyć, lub zbyt wielkimi - w naszym rozumieniu - normami, jakie należałoby spełnić, sądząc, iż świętość jest czymś innym aniżeli nauką wyrażoną w Ewangelii. Teresa nie znajdowała w sobie dość siły, aby iść drogą wielkich pokutników czy też drogą świętych pełniących wielkie czyny. Teresa odkrywa własną, w pełni ewangeliczną drogę do świętości. Jej pierwsze odkrycie dotyczy czasu: nie powinniśmy odsuwać naszego kochania Boga na jakąś nawet najbliższą przyszłość. Któraś z sióstr w klasztorze w Lisieux „oszczędzała” siły na męczeństwo, które notabene nigdy się nie spełniło. Dla Teresy moment kochania Boga jest tylko teraz. Ona nie zastanawia się nad przyszłością, gdyż może się czasami wydawać zbyt odległa lub zbyt trudna. Teraz jest jej ofiarowane i tylko w tym momencie ma możliwość kochania Boga. Przyszłość może nie nadejść. „Dobry Bóg chce, bym zdała się na Niego jak maleńkie dziecko, które martwi się o to, co z nim będzie jutro”. Czasami myśl o wielu podobnych zmaganiach w przyszłości nie pozwala nam teraz dać całego siebie. Zatem właśnie chwila obecna i tylko ta chwila się liczy. Łaska ofiarowania czegoś Bogu lub przezwyciężenia jakiejś pokusy jest mi dana teraz, na tę chwilę. W chwili wielkiego duchowego cierpienia Teresa pisze: „Cierpię tylko chwilę. Jedynie myśląc o przeszłości i o przyszłości, dochodzi się do zniechęcenia i rozpaczy”. Rozważanie, czy w przyszłości podołam podobnym wyzwaniom, jest brakiem zdania się na Boga, który mnie teraz wspomaga. „By kochać Cię, Panie, tę chwilę mam tylko, ten dzień dzisiejszy jedynie” - pisze Teresa. Jest to pierwsza cecha realizmu jej ducha - realizmu ewangelicznego, gdyż Chrystus mówi nieustannie o gotowości i czuwaniu. Ten, kto zaniedbuje teraźniejszość, nie czuwa, bo nie jest gotowy. Wkłada natomiast energię w marzenia, a nie w to, co teraz jest możliwe do spełnienia. Chrystus przychodzi z miłością teraz. To skoncentrowanie się na teraźniejszości pozwala Teresie dostrzec wszystkie możliwe okazje do kochania oraz wykorzystać je. Do tego jednak potrzebne jest spojrzenie nacechowane wiarą, iż ten moment jest darowany mi przez Boga, aby Go teraz, w tej sytuacji kochać. Nawet gdy sytuacja obecna jawi się w bardzo ciemnych barwach, Teresa nie traci nadziei. „Słowa Hioba: Nawet gdybyś mnie zabił, będę ufał Tobie, zachwycały mnie od dzieciństwa. Trzeba mi jednak było wiele czasu, aby dojść do takiego stopnia zawierzenia. Teraz do niego doszłam” - napisze dopiero pod koniec życia. Teresa poznaje, że wielkość czynu nie zależy od tego, co robimy, ale zależy od tego, ile w nim kochamy. „Nie mając wprawy w praktykowaniu wielkich cnót, przykładałam się w sposób szczególny do tych małych; lubiłam więc składać płaszcze pozostawione przez siostry i oddawać im przeróżne małe usługi, na jakie mnie było stać”. Jeśli spojrzeć na komentarz Chrystusa odnośnie do tych, którzy wrzucali pieniądze do skarbony w świątyni, to właśnie w tym kontekście możemy uchwycić zamysł Teresy. Nie jest ważne, ile wrzucimy do tej skarbony, bo uczynek na zewnątrz może wydawać się wielki, ale cała wartość uczynku zależy od tego, ile on nas kosztuje. Zatem należy przełamywać swoją wolę, gdyż to jest największą ofiarą. Przezwyciężając miłość własną, w całości oddajemy się Bogu. Były chwile, gdy Teresa chciała ofiarować Bogu jakieś fizyczne umartwienia. Taki rodzaj praktyk był w czasach Teresy dość powszechny. Jednak szybko się przekonała, że nie pozwala jej na to zdrowie. Było to dla niej bardzo ważne odkrycie, gdyż utwierdziło ją w przekonaniu, że nie trzeba wiele, aby się Bogu podobać. „Dane mi było również umiłowanie pokuty; nic jednak nie było mi dozwolone, by je zaspokoić. Jedyne umartwienia, na jakie się zgadzano, polegały na umartwianiu mojej miłości własnej, co zresztą było dla mnie bardziej pożyteczne niż umartwienia cielesne”. Teresa nie wymyślała sobie jakichś ofiar. Jej zadaniem było wykorzystanie tego, co życie jej przyniosło. Umiejętność docenienia chwili, odkrycia, że wszystko jest do ofiarowania - tego uczy nas Teresa. My sami albo narzekamy na trudny los i marnujemy okazję do ofiarowania czegoś trudnego Bogu, albo czynimy coś zewnętrznie dobrego, ale tylko z wygody, aby się komuś nie narazić lub dla uniknięcia wyrzutów sumienia. Intencja - to jest cały klucz Teresy do świętości. Jak wyznaje, w swoim życiu niczego Chrystusowi nie odmówiła, tzn. że widziała wszystkie okazje do czynienia dobra jako momenty wyznawania swojej miłości. Inną cechą, która przybliża ją do nas, jest naturalność jej modlitwy. Teresa od Dzieciątka Jezus, która jest córką duchową św. Teresy od Jezusa, jest jej przeciwieństwem odnośnie do szczególnych łask na modlitwie. Złożyła nawet z tych łask ofiarę, bo czuła, że w nich można szukać siebie. Jej życie modlitwy było często bardzo marne, gdyż zdarzało się jej zasypiać na modlitwie. Po przyjęciu Komunii św. zamiast rozmawiać z Bogiem, spała. Nie dlatego, że chciała, ale dlatego, że nie potrafiła inaczej. Ważny jest fakt, iż nie martwiła się za bardzo swoją nieumiejętnością modlenia się. Wierzyła, że i z takiej modlitwy Chrystus jest zadowolony, gdyż ona nie może Mu ofiarować nic więcej poza swoją słabością. Aby się przekonać, jak daleko lub jak blisko jesteśmy przyjmowania Ewangelii w całej jej głębi, zastanówmy się, jak podchodzimy do niechcianych prac, mniej wartościowych funkcji, momentów, gdy nie jesteśmy doceniani, a nawet oskarżani. Czy widzimy w tym okazję, aby to wszystko ofiarować Chrystusowi, czy też walczymy o to, aby postawić na swoim lub zwyczajnie zachować twarz? Jak postępujemy wobec osób, które są dla nas przykre? Czy je obgadujemy, czy też widzimy w tym okazję, aby im pomóc w drodze do Boga? Teresa powie, gdy nie może już przyjmować Komunii św. ze względu na zaawansowaną chorobę, że wszystko jest łaską. Czy każda trudna sytuacja, trudny człowiek jest dla mnie łaską?
CZYTAJ DALEJ

Ktoś Cię zranił? Przynieś tę ranę na Różaniec

2026-10-01 18:46

[ TEMATY ]

Różaniec 2026

Adobe Stock

Niektóre zranienia mijają szybko, inne zostają w pamięci na lata. Szczególnie bolą te zadane przez osoby, którym ufaliśmy.

W październiku mamy dla Ciebie 31 powodów, żeby wziąć Różaniec do ręki. Każdego dnia – jeden powód, jedna tajemnica, jedna intencja.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję