A na prowincji pytają: Czemu mają służyć wybory do Parlamentu Europejskiego? Czy na pewno temu, by wybrać najlepszych kandydatów do reprezentowania Polski na forum wspólnej Europy?
Przeglądając listy kandydatów na europarlamentarzystów (a właściwie jeszcze „kandydatów na kandydatów”, bo w chwili gdy piszę te słowa, trwa gorączkowe „dopinanie” list), można wpaść w spore przerażenie. Kogóż my na tych listach mamy? Oprócz doświadczonych, „czynnych” posłów i senatorów także wiele postaci dość oryginalnych, by nie powiedzieć egzotycznych - były piłkarz, uczestnik reality show, artysta kabaretowy (ongiś słynny Zulu Gula) i... jeszcze paru szokujących kandydatów by się znalazło.
Partie desygnujące na listy takie postaci albo mają skromne „zasoby personalne”, albo nie traktują wyborów do PE zbyt poważnie, albo lekceważą wyborców. Warto więc przypomnieć, że wybory, zwłaszcza wybory do PE, to nie plebiscyt popularności poszczególnych partii. A w trakcie kampanii kandydatów trzeba zapytać o kompetencje, o wizję przyszłej Europy i o... znajomość języków obcych. A wtedy może się okazać, że taki „Zulu Gula nie mieć szans”.
W Narodowym Sanktuarium Eucharystycznego Serca Jezusa 3 maja odbyły się uroczystości związane ze stuleciem nieprzerwanej adoracji Najświętszego Sakramentu w kościele św. Anny usytuowanym w centrum Rio de Janeiro. Uroczystej Mszy św. koncelebrowanej przewodniczył miejscowy metropolita kard. Orani João Tempesta. Do rozwoju pobożności eucharystycznej w tym miejscu przyczynił się polski kapłan, przyjaciel św. Jana Pawła II - podaje Vatican News.
Historia wieczystej adoracji rozpoczęła się 3 maja 1926 roku, kiedy ówczesny arcybiskup Rio de Janeiro Sebastião Leme Silveira Cintra, ustanowił w tym miejscu Zgromadzenie Najświętszego Sakramentu, powierzając zakonnikom kierownictwo Dzieła Wieczystej Adoracji.
Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
Po raz pierwszy we Włoszech sąd uznał, że dziecko ma troje rodziców: matkę i dwóch ojców. Taki jest prawomocny wyrok sądu apelacyjnego w Bari, który zgodził się na transkrypcję aktu urodzenia 4-letniego chłopca. Urodził się on w Niemczech. Decyzję sądu skrytykowała włoska minister do spraw rodziny.
Na mocy orzeczenia sądu chłopiec jest prawnie dzieckiem trojga rodziców: swojej matki oraz mieszkającej w Niemczech pary mężczyzn, którzy zawarli tam związek małżeński i wychowują syna od urodzenia- podały włoskie media.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.