Reklama

Otwarte okna

Naturalnie nadprzyrodzoność!

Niedziela Ogólnopolska 7/2010, str. 35

Paweł Milcarek
Dyrektor Programu 2 PR, filozof i publicysta, związany z „Christianitas”, zob. blog: milcarek.blogspot.com

Paweł Milcarek<br>Dyrektor Programu 2 PR, filozof i publicysta, związany z „Christianitas”, zob. blog: milcarek.blogspot.com

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Odświeżyłem sobie niedawno tom korespondencji dwóch wybitnych myślicieli chrześcijańskich ze szkoły św. Tomasza z Akwinu: Étienne Gilson i Jacques Maritain pisali do siebie przez kilkadziesiąt lat (od 1923 r. do 1971 r.).
Moją uwagę zatrzymało tym razem zdanie Gilsona, który reagując na krytyki swego przyjaciela, mówi w roku 1924: „Wiem dobrze, czym różni się «naturalizm chrześcijański» od «chrześcijaństwa naturalistycznego»”.
Czy to jakaś subtelna scholastyka? Nie, to dobre nazwanie rozstajów, na których nie wolno wybrać drogi „na czuja”. Na tych rozstajach katolickie chrześcijaństwo stanęło w wieku XX.
Kościół był wtedy solidnie okopany na pozycjach ostatniej reduty nadprzyrodzoności: w świecie Darwina, Freuda, pozytywizmu i modernizmu już tylko Rzym mówił z uporem o rzeczywiście nadnaturalnym przeznaczeniu człowieka, o religii, która pochodzi spoza ludzkich pasji i marzeń - od Boga, który przychodzi z czymś, „czego ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało”.
Świat zareagował na ową kościelną „twardą mowę” pytaniami: Skoro ta religia przedstawia się jako nadprzyrodzona, do czego ma być potrzebna nam, ludziom, którzy chcemy być przede wszystkim naturalni? Co wspólnego ma ta „nadnaturalność” z ludzką naturą, zwykłym życiem?
Nie ma głupich pytań - nawet jeśli niektóre są tylko retoryczne, podszyte brakiem zainteresowania otrzymaniem odpowiedzi. Gilson, Maritain oraz inni filozofowie chrześcijańscy i teolodzy katoliccy poczuli się wezwani do wyjaśnienia jeszcze raz więzi między tym, co naturalne, a tym, co nadprzyrodzone.
Odkrywano - po nowemu - myśl Tomasza z Akwinu. To właśnie ją Gilson nazwał, ryzykownie, „naturalizmem chrześcijańskim”: zamiast ukazywać naturę jako jałową krainę smutku i grzechu, Doktor Anielski pokazywał, jak mimo schedy grzechu pierworodnego tkwi w niej pierwotny zamysł Stwórcy - wewnętrzne wezwanie, które może zostać zaspokojone jedynie przez łaskę. „Naturalne pragnienie celu nadprzyrodzonego”.
W pracowniach najwybitniejszych autorów katolickich odświeżano zatem obraz chrześcijaństwa jako nadprzyrodzonego daru, który przywraca człowiekowi także wszystkie rysy jego naturalności, przytłumionej przez grzech.
Jednak Maritain ostrzegał swego przyjaciela: wielu zrozumie to inaczej - pomyślą, że chrześcijaństwo to po prostu jeden z kolorów ludzkiego losu, uwznioślający smaczek w palecie przeżyć. W 1924 r. Maritain widział dość jasno, co się stanie, gdy wysiłki teologów pójdą głównie lub wyłącznie w kierunku pokazywania Kościoła i chrześcijaństwa jako czegoś „przyjaznego naturze”, „odpowiadającego człowiekowi” itp. Widział to jasno: sól utraci smak…
Mamy rok 2010. Wiemy, że nasi bohaterowie już w końcu lat 60. obserwowali spełnienie czarnych proroctw: przez Kościół przechodziło tsunami fałszywego naturalizmu, a sól na gwałt chciała być… słodka.
Wraz z Papieżem wracamy na te same rozstaje: natura schrystianizowana czy chrześcijaństwo znaturalizowane? Dalsza droga Kościoła wymaga dobrego wyboru. Nie wolno się pomylić drugi raz.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2010-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Odstawienie alkoholu nie wystarczy, najważniejsza jest zmiana myślenia

2026-07-31 09:30

[ TEMATY ]

trzeźwość

Adobe Stock

Samo odstawienie alkoholu to jeszcze za mało, jeśli ktoś pragnie żyć w trzeźwości, koniecznie musi pojąć, że najważniejsza jest zmiana myślenia i stylu życia. Bo jeśli człowiek poprzez nadużywanie alkoholu się rozsypał, to rozsypał się cały: w sferze intelektualnej, psychicznej, cielesnej i duchowej... - wyjaśnia o. Ryszard Bortkiewicz OSPPE, członek Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych, współorganizator Jasnogórskich Spotkań dla osób uzależnionych i ich rodzin, zaangażowany w pomoc osobom wychodzącym z alkoholizmu. W rozmowie z KAI opowiada m. in. o pomocy osobom uzależnionym i ich rodzinom oraz o tym, co pomaga człowiekowi wrócić do trzeźwego życia.

Anna Rasińska (KAI): Przez lata spotyka się Ojciec na Jasnej Górze z osobami zmagającymi się z uzależnieniem. Czy mógłby Ojciec opisać, czym konkretnie się zajmuje?
CZYTAJ DALEJ

Jakie są kazania na Mszy świętej trydenckiej?

2026-07-31 10:33

[ TEMATY ]

Wałbrzych

diecezja świdnicka

Msza trydencka

ks. Wojciech Pawlina

ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Ks. Wojciech Pawlina, wikariusz parafii Wniebowzięcia NMP w Szczawnie-Zdroju, podczas homilii w wałbrzyskim sanktuarium Matki Bożej Bolesnej. Kapłan opiekuje się wspólnotami związanymi z liturgią trydencką w Wałbrzychu i Kłodzku.

Ks. Wojciech Pawlina, wikariusz parafii Wniebowzięcia NMP w Szczawnie-Zdroju, podczas homilii w wałbrzyskim sanktuarium Matki Bożej Bolesnej. Kapłan opiekuje się wspólnotami związanymi z liturgią trydencką w Wałbrzychu i Kłodzku.

Jeden z czytelników Niedzieli Świdnickiej, komentując relację z wałbrzyskiej Mszy św. sprawowanej w klasycznym rycie rzymskim, zapytał: „Ciekawe, jakie są kazania?”. Odpowiadamy, sięgając do homilii ks. Wojciecha Pawliny wygłoszonej 19 lipca w sanktuarium Matki Bożej Bolesnej.

Łacina, cisza, kapłan zwrócony w stronę ołtarza – to elementy liturgii, które przyciągają uwagę osób po raz pierwszy uczestniczących we Mszy św. w rycie trydenckim. Pojawia się jednak praktyczne pytanie: czy kazanie również wygłaszane jest po łacinie? Nie. Homilia rozpoczyna się i kończy znakiem krzyża, ale głoszona jest w języku polskim. Wcześniej kapłan odczytuje po polsku tłumaczenie Ewangelii, a bezpośrednio przed kazaniem podaje ogłoszenia duszpasterskie.
CZYTAJ DALEJ

Mediugorje: Zatrzymany Polak przyznał się do winy i ujawnił motywy profanacji

2026-08-01 07:41

[ TEMATY ]

Medjugorie

Adobe Stock

Obywatel Polski Bartłomiej K. przyznał, że zbezcześcił figury Matki Boskiej i podpalił plenerowy ołtarz kościoła św. Jakuba w Mediugorje. Podczas przesłuchania powołał się na przekonanie, że objawienia w Mediugorje i twierdzenia wizjonerów są oszustwem. Według ustaleń prokuratury, przestępstwo było planowane od kilku miesięcy - podaje chrowacki portal jutarnji.hr oraz opoka.org.pl.

W nocy z 27 na 28 lipca w Mediugorje doszło do serii aktów wandalizmu wymierzonych w miejsca modlitwy. Zbezczeszczone zostały figury Matki Bożej. Pozostawiono obraźliwe napisy, a także podpalono ołtarz znajdujący się na terenie sanktuarium.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję