Rok 2015. To nowa data wejścia naszego kraju do strefy euro. Czy 31 grudnia 2014 r. na zabawie sylwestrowej pożegnamy się ze złotym, a po północy przywitamy euro? Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Zbyt wiele niewiadomych, zbyt wiele trudności przed nami. Decyzje nie zależą tylko od nas, także od naszych partnerów z Europejskiego Banku Centralnego i Komisji Europejskiej.
Ze strony polskiej trudność pierwszorzędna to zmiana Konstytucji. Tego zadania nie przeprowadzi sama koalicja, bo ma za mało głosów. Potrzebne jest porozumienie z opozycją, a to w sytuacji walki politycznej „na śmierć i życie” jest trudne do wyobrażenia. Czy kolejne wybory zmienią arenę polityczną na tyle, że niepotrzebne stanie się zawarcie porozumienia koalicji z opozycją, bo ta pierwsza będzie na tyle silna, że sama poradzi sobie ze zmianą Konstytucji?
Na 90 proc. - nie.
Do tego dochodzi konieczność akceptacji ze strony EBC i KE. To zaś zależy od spełnienia kryteriów ekonomicznych, a nie należą one do łatwych. Czeka nas konieczność redukcji deficytu budżetowego. Dziś wynosi on 6 proc. Kryteria z Maastricht mówią najwyżej o 3 proc.
Do tego dochodzi konieczność ograniczenia inflacji do 1,5 pkt. proc. średniej inflacji w trzech krajach członkowskich UE o najniższym poziomie inflacji oraz utrzymywania przez dwa lata sztywnego kursu walutowego.
To nie jest krakanie, ale wiele musi się na naszej scenie politycznej zmienić, żeby te warunki spełnić. Potrzeba porozumienia lub - jak kto woli - zgody.
Szacuje się, że na całym świecie żyje nawet 150 milionów dzieci ulicy. Dzieci te nie są oficjalnie zarejestrowane ani nie mają dostępu do usług państwowych, takich jak opieka zdrowotna czy edukacja, podkreśliła austriacka organizacja na rzecz rozwoju Jugend Eine Welt (Młodzież Jeden Świat) z okazji obchodzonego 12 kwietnia Międzynarodowego Dnia Dzieci Ulicy.
„Nie ma i nie może być dokładnych danych, ponieważ wiele dzieci ulicy nie ma nawet aktów urodzenia” - powiedział dyrektor zarządzający Reinhard Heiserer. Sytuacja jest szczególnie niepewna dla dziewcząt, które często padają ofiarą przemocy, wykorzystywania seksualnego i handlu ludźmi. Edukacja, bezpieczeństwo, wyżywienie i opieka medyczna są dla nich szczególnie ważne - podkreślił Heiserer.
W ubiegłym sezonie udało mu się utrzymać Zagłębie Lubin w Ekstraklasie, a teraz jego zespół jest rewelacją rozgrywek. Szkoleniowiec udzielił wywiadu portalowi Sport.pl. To ważna rozmowa, bo Ojrzyński mówi w niej nie tylko o piłce nożnej, ale również o Bogu, pielgrzymkach i stracie najbliższych osób - czytamy na weszlo.pl.
Ojrzyński opowiada dziennikarzom Sport.pl o EDK z Krakowa do Kalwarii Zebrzydowskiej, kiedy w ciągu jednej nocy pokonał ponad 42 km. Ale zdarzały mu się też dużo dłuższe dystanse. Kiedyś w sześć dni przeszedł 223 km do hiszpańskiego Santiago de Compostela. To słynna droga św. Jakuba.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.