Przyjęcie bufetowe jest dziś najczęściej stosowaną - zarówno w życiu prywatnym, jak i w praktyce służbowej - formą przyjęcia. Z reguły odbywa się po godz. 18.00. Obowiązuje czarny garnitur wieczorowy (czarne półbuty, biała koszula, krawat w „spokojnych” kolorach) i odpowiadający mu strój kobiecy - skromna kreacja wieczorowa (np. prosta czarna sukienka).
Przyjęcie bufetowe jest przyjęciem samoobsługowym, jego menu odpowiada z reguły typowemu uroczystemu obiadowi. Obiad taki spożywamy, zaczynając od przekąsek, następnie konsumując danie główne i wreszcie deser. Na przyjęciu bufetowym sami musimy trzymać się tej kolejności spożywania potraw.
W miejscu, gdzie odbywa się przyjęcie bufetowe, może być przygotowanych kilka stołów z krzesłami. Przeznaczone są one dla osób starszych oraz VIP-ów, lepiej ich nie zajmować. Pozostałe osoby będą więc zmuszone do jedzenia na stojąco, i pod tym kątem należy dobierać potrawy (w jednej ręce trzyma się talerz i w związku z tym można jeść tylko jedną ręką). Podczas przyjęcia bufetowego należy pamiętać o następujących sprawach: gdy chcemy nałożyć sobie jakąś potrawę, dobieramy do niej odpowiedni talerz i sztućce (do zimnej przekąski mniejszy talerzyk zakąskowy i mniejszy widelec zakąskowy); ustawiamy się w kolejce do stołu, na którym znajdują się potrawy (pominięcie kolejki byłoby bardzo niegrzeczne); po nałożeniu potrawy nie blokujemy dojścia do stołu - odchodzimy gdzieś na bok; przed sięgnięciem po następną potrawę zmieniamy talerz i sztućce; brudne talerze i sztućce odkładamy wyłącznie na specjalnie przeznaczone do tego stoły lub przekazujemy kelnerom; pijąc kawę lub herbatę, nie krążmy po sali - zajmijmy miejsce pod ścianą (najgorsze, co może się zdarzyć, to oblanie kogoś wrzątkiem).
Jeśli podejmujemy z kimś rozmowę, to pamiętajmy, że powinna być krótka. Przyjęcie bufetowe ma bowiem służyć temu, żeby każdy nawiązał jak najwięcej kontaktów. Nie omawiajmy przy tym żadnych interesów. Możemy się jedynie przy tej okazji umówić na spotkanie w celu ich omówienia.
Kościół jest i nadal pozostanie Mistycznym Ciałem Chrystusa. Każdy z nas, wierzących, jest jego częścią. Okres wielkanocny ukierunkowuje nas na patrzenie na zmartwychwstanie i życie wieczne. Kościół rozwija się bardzo prężnie, głosi Ewangelię, przysparzając wciąż nowych wyznawców. Ale nie zmienia to faktu, że Kościół, choć święty, składa się z ludzi grzesznych, którzy wciąż zmagają się ze swoimi słabościami, dążąc do świętości. Nie jest on wspólnotą idealną, lecz do świętości zmierza. Problemy prędzej czy później musiały się pojawić, bo przecież wśród ludzi zawsze musi się „coś” wydarzyć. Poszło, oczywiście, o pieniądze. Gdy chce się pomagać, łatwo jest kogoś przeoczyć, a i potrzebujący często miewają pretensje, że powinni dostać więcej. Nie jest więc łatwo pomagać innym. Kościół na pierwszym miejscu stawia głoszenie Ewangelii. Nie wolno zaniedbać słowa Bożego na rzecz „obsługiwania stołu”. Tego od nas oczekuje Chrystus. Niemniej jednak wrażliwość i potrzeba dzielenia się z potrzebującymi też jest wpisana w misję Kościoła.
W uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski, choć wskazany jest udział we Mszy św., nie jest obowiązkowy, gdyż nie jest to tzw. święto nakazane.
Wśród licznych świąt kościelnych można wyróżnić święta nakazane, czyli dni w które wierni zobowiązani są od uczestnictwa we Mszy świętej oraz do powstrzymywania się od prac niekoniecznych. Lista świąt nakazanych regulowana jest przez Kodeks Prawa Kanonicznego. Oprócz nich wierni zobowiązani są do uczestnictwa we Mszy w każdą niedzielę.
Metropolita łódzki kard. K. Krajewski przewodniczył Mszy Św. w intencji Ojczyzny w archikatedrze łódzkiej
W święto rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja trzeba sobie zadać pytanie na czym buduje moją wolność osobistą, w naszej Ojczyźnie i na świecie? – mówił kard. Konrad Krajewski w trakcie Mszy św. za Ojczyznę.
Metropolita łódzki przewodniczył Mszy Św. w intencji Ojczyzny w archikatedrze łódzkiej, w której wzięli udział przedstawiciele władz rządowych, samorządowych, miejskich, służb mundurowych, duchowieństwa bratnich kościołów chrześcijańskich i wierni świeccy. - Wolność zawsze kosztuje, sami wiemy to po naszej historii państwowej, ale i osobistej. Jezus w Ewangelii mówi: „Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we mnie wierzcie!”. On nam zadaje pytanie tu w katedrze łódzkiej, wierzycie we mnie? Czego się boimy? Że Rosjanie wejdą do Polski? Że Ukraina padnie? (…) My sami dla siebie jesteśmy czasem niebezpieczni, bo nie potrafimy cieszyć się wolnością. Apostołowie mówią: „Panie nie wiemy gdzie i dokąd idziesz”. A Jezus odpowiada w niesamowity sposób kiedy oni pytają o drogę. - Ja jestem droga, ja jestem prawda, ja jestem życiem! - odpowiedział im Jezus, dla każdego z nas – przekonywał metropolita łódzki.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.