Reklama

Zdrowie

Żyjmy zdrowo!

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jak żyć długo i zdrowo? Na to pytanie starają się odpowiedzieć demografowie i lekarze. Ich prognozy są często sprzeczne. Bo jedni twierdzą, że człowiek zaprogramowany jest na 150 lat, a inni powiadają, że to karkołomna bzdura. Istnieją na ten temat dwie uzupełniające się hipotezy. Pierwsza informuje, że nasza długość życia zaprogramowana jest w genach. Druga twierdzi, że jest ona wypadkową czynników środowiskowych. Należy jeszcze dodać trzecią teorię, dowodzącą, że długowieczność zależy od stylu życia. Tu wchodzimy na dużą symboliczną mieliznę. W pojęciu „styl życia” mieszczą się takie złe nawyki, jak: alkoholizm, palenie papierosów, nieregularny nocny wypoczynek, brak systematycznego fizycznego ruchu, wreszcie uleganie pesymistycznym nastrojom. Do tego trzeba dodać - albo postawić w pierwszym rzędzie - choroby, które nas atakują. Umiejętność ich pokonywania to w dużym stopniu zasługa lekarzy, ale również nas samych. Definicja zdrowia bowiem, sformułowana przez Światową Organizację Zdrowia (WHO), brzmi: „Zdrowie to nie tylko brak choroby, ale pełen dobrostan społeczny, psychiczny i biologiczny”.

Dlaczego sławni wcześnie umierają?

Reklama

Odpowiedź nie może być jednoznaczna. Wszak wielu artystów dożywa sędziwego wieku. A jednak brak odporności psychicznej i przedawkowanie leków były przyczyną przedwczesnego zgonu, w wieku 51 lat, króla muzyki pop Michaela Jacksona. Z tego samego powodu pożegnała się z życiem 36-letnia Marilyn Monroe, a amerykański śpiewak i gitarzysta Elvis Presley przeżył zaledwie 42 lata. To, oczywiście, nie znaczy, że śmierć upatrzyła sobie znane nazwiska. Ludzie z pierwszych stron gazet są łakomym kąskiem do prezentacji na każdym kroku, bo kto słyszał o skromnej Francuzce Jeanne Calment, która przeżyła 122 lata. Jest ona jednym z dowodów na długowieczność Francuzów, którzy pod tym względem zajmują pierwsze miejsce w Europie. Jak twierdzą naukowcy, źródło tego sukcesu tkwi w tym, co masz na talerzu. To żadne odkrycie. „Naszym najlepszym lekarstwem jest jedzenie” - mawiał Hipokrates przed wiekami. Dieta powinna bazować na dużej ilości owoców, warzyw, na produktach zbożowych, rybach, oliwie z oliwek.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Polki przodują w walce o przedłużenie życia

Jak podaje GUS, średnia wieku pań wynosi u nas 80 lat, panów natomiast 71,3. Z rozwoju nowoczesnych metod diagnostyki i nowych technologii medycznych niechętnie korzystają mężczyźni. Oni też krzywo patrzą na dietę śródziemnomorską. I stąd niekorzystny rezultat. Źle wypadamy w tej dziedzinie na tle czołówki europejskiej. O ile w tej konkurencji kobietom brakuje od 4 do 5 lat, to mężczyznom aż 8. Nie traćmy nadziei. Szanse mają nie tylko młodzi, ale również pięćdziesięciolatkowie, którym jeszcze niedawno wydawało się, że mogą świat przewrócić do góry nogami. Bo dysponują wielką siłą fizyczną i możliwościami intelektualnymi. Nasze ciało można porównać do maszyny, której należy się dobry przegląd. Okazuje się bowiem, że medycynie udało się przedłużyć życie, ale jego jakość obciążona jest chorobami. Po zastanowieniu się dochodzimy do wniosku, że poprawy w tej dziedzinie należy szukać w zmianie dotychczasowego pożywienia. Czynnik żywieniowy gra tu bowiem przysłowiowe pierwsze skrzypce. Zrezygnujmy ze schabowych i golonek, które głównie przysparzają nam niepotrzebnych kilogramów. Zaprzyjaźnijmy się z innym stylem odżywiania - z dietą śródziemnomorską. Póki nie jest za późno.

Nie bądźmy więźniami przeszłości

Reklama

Miał rację nasz wielki poeta Adam Asnyk, mówiąc: „Trzeba z żywymi naprzód iść, po życie sięgać nowe”. Osoby po pięćdziesiątce nie powinny się zamartwiać, że tracą siły, że atakują je choroby i że mają nie najlepsze samopoczucie. Często oglądają się do tyłu, wspominając osłodzoną zresztą przeszłość. Jest ona zwykle wyidealizowana i upiększona. A trzeba patrzeć w przyszłość. Tymczasem po przeżyciu kilku dziesiątek lat wkraczamy w okres rozkwitu, wykorzystując dotychczasowe doświadczenia. Mój znajomy po pięćdziesiątce zaczął codziennie rano biegać. Początkowo trzy kilometry, potem pięć, siedem. Ostatnio biega po dziesięć kilometrów. I co? Okazuje się, że lepiej sypia, wrócił do wagi studenckiej, twierdzi, że nawet się wyprostował. Trzeba dodać, że jada tylko mięso chude, głównie drób, a przede wszystkim ryby i warzywa. Twierdzi, że zrezygnował ze słodyczy i alkoholu - bo po nich marnie się biega. Ot i mamy receptę na wydłużenie młodości.
Ktoś powie: biegi mnie nie interesują. To polecamy pływanie. Godzinę co najmniej raz w tygodniu. Najlepiej stylem grzbietowym ze względu na rehabilitację kręgosłupa. Lekarze powiadają, że ruch może zastąpić lekarstwa, ale lekarstwa nie zastąpią ruchu. A więc ruszajmy się - na łyżwach, na nartach, na rowerze, a także tańcząc. Przestrzegajmy zasady: 3 x 30 x 130 - należy ćwiczyć 3 razy w tygodniu po 30 minut, doprowadzając tętno do 130 uderzeń na minutę. Przy tym więcej się śmiejmy. Bo śmiech uaktywnia wiele mięśni - oprócz mimicznych także te, które opasują nasz brzuch. Wprowadzając powyższe wskazówki do codziennej praktyki, stwierdzimy wkrótce, że powróciły nam siły fizyczne, a także odporność psychiczna.

Unikajmy używek, jedzmy 5 razy dziennie

Palenie papierosów przyspiesza rozwój miażdżycy i osteoporozy. Palące kobiety około dwa lata wcześniej przechodzą menopauzę. Skóra palacza szybciej się starzeje. A alkohole? Szkodzą nie tylko wątrobie, ale i komórkom nerwowym mózgu. Od czasu do czasu można wypić przy obiedzie lampkę czerwonego wytrawnego wina.
Dietetycy zalecają jeść 5 razy dziennie, ale małe porcje. W ten sposób nasz organizm otrzymuje wystarczającą ilość antyutleniaczy, które wymiatają wolne rodniki i opóźniają proces starzenia się. W posiłkach muszą znaleźć się warzywa i owoce. Preferujmy pieczywo ciemne pełnoziarniste, pijmy jogurt naturalny i pamiętajmy, by co najmniej 2 razy w tygodniu jeść ryby. Kontrolujmy nasz cholesterol, bo w miarę przybywania lat wzrasta jego stężenie we krwi. I wtedy mamy do czynienia z tzw. złym cholesterolem. A to może przyczynić się do powstania miażdżycy.

Z dala od stresu

Trudno wyobrazić sobie życie bez stresu. Skoro tak, to musimy robić wszystko, by spotykać się z nim jak najrzadziej. Kiedy nas dopadnie, bądźmy świadomi, że w naszym organizmie podwyższa się poziom adrenaliny, kortyzolu, trójglicerydów. Jeśli te substancje nie zostaną wyeliminowane, pozostanie napięcie bardzo szkodliwe dla organizmu. Szczególnie niebezpieczny jest stres długotrwały, który szkodzi przede wszystkim komórkom mózgowym. Jeśli sami nie możemy pozbyć się lęku i nerwowej sytuacji, należy zwrócić się do lekarza. A najlepiej wyjść na szybki spacer bądź do kina, teatru czy na koncert.

Nie zarywajmy snu

Pozwala on zregenerować siły fizyczne i psychiczne. Najkorzystniejszy dla organizmu jest sen przed północą - bo wtedy następuje odnowa komórek, więcej krwi napływa do mięśni, wzmaga się produkcja hormonów. Człowiek po dobrym nocnym wypoczynku ma większą wydolność intelektualną, potrafi sprostać największym wyzwaniom. Dłużej też zachowuje młodość.

2010-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nominacje na nowe funkcje w Archidiecezji Warszawskiej. Abp Galbas wręczył dekrety

2026-01-14 17:12

[ TEMATY ]

Archidiecezja Warszawska

Archidiecezja Warszawska

Abp Adrian Galbas ustanowił nowego wizytatora nauczania religii oraz koordynatora ds. katechezy osób ze szczególnymi potrzebami edukacyjnymi. Metropolita warszawski wręczył dekrety podczas spotkania opłatkowego dla katechetów.

Ks. Grzegorz Czernek, wikariusz parafii św. Franciszka z Asyżu w Izabelinie, został mianowany wizytatorem nauczania religii w rejonie centralnym w Kurii Metropolitalnej Warszawskiej.
CZYTAJ DALEJ

Radom: Ksiądz oskarżony o molestowanie seksualne siedmiolatka prawomocnie uniewinniony

2026-01-14 16:45

[ TEMATY ]

ksiądz

molestowanie

BP Archidiecezji Krakowskiej

83-letni ksiądz z Pionek oskarżony o molestowanie seksualne siedmioletniego chłopca został uniewinniony. Wyrok jest prawomocny. Zdarzenie miało dotyczyć sytuacji sprzed kilkunastu lat. Pokrzywdzony – już jako 18-latek – zaatakował duchownego na ulicy. Śledczym tłumaczył, że kiedyś kapłan go skrzywdził.

Sąd II instancji utrzymał w mocy wyrok Sądu Rejonowego w Kozienicach, który w czerwcu 2025 r. uniewinnił księdza Leona C. od zarzutu przedstawionego mu przez prokuraturę – poinformowała PAP w środę wiceprezes Sądu Okręgowego Renata Król. W związku z utajnieniem procesu dziennikarze poznali jedynie wyrok, bez jego uzasadnienia.
CZYTAJ DALEJ

Uczniowie niosą pokój, a pokój w Biblii oznacza pełnię życia

2026-01-14 21:08

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Didgeman/pixabay.com

Wstęp listu brzmi jak wyznanie wiary człowieka stojącego na progu próby. Paweł nazywa siebie apostołem «z woli Bożej» i od razu wskazuje na «obietnicę życia w Chrystusie Jezusie». To życie zaczyna się już teraz i przenika czas więzienia. Pozdrowienie «łaska, miłosierdzie, pokój» nie jest jedynie formułą grzeczności. Łaska (charis) mówi o darze, miłosierdzie o sercu Boga, pokój (eirēnē) o pełni. Paweł dziękuje Bogu, «któremu służy jak przodkowie», z czystym sumieniem (syneidēsis). Wiara chrześcijańska wyrasta z modlitwy Izraela i idzie dalej. Wspomnienie Tymoteusza wraca «we dnie i w nocy». Apostoł pamięta jego łzy i pragnie spotkania. Relacja ucznia i ojca w wierze ma poziomy odpowiedzialności i czułości. Tradycja Kościoła pamięta Tymoteusza jako pasterza Efezu. List brzmi jak przekaz pochodni w czasie apostolskich kajdan. Najważniejsze pada w zdaniu o «szczerej wierze» (anupokritos pistis), która mieszkała najpierw w babce Lois i w matce Eunice. Ewangelia przechodzi przez dom i przez pamięć rodzin. Paweł widzi w Tymoteuszu owoc takiego przekazu. Następnie przypomina o «charyzmacie Bożym» (charisma), otrzymanym przez włożenie rąk. Ten gest oznacza modlitwę Kościoła i powierzenie służby, która ma strzec i karmić wspólnotę. Czasownik «rozpalić na nowo» (anazōpyrein) mówi o ogniu, który wymaga troski, ciszy i wierności. Bóg nie daje ducha lęku (deilia). Daje «moc, miłość i trzeźwe myślenie» (dynamis, agapē, sōphronismos). Z takiego daru rodzi się wolność od wstydu wobec «świadectwa» (martyrion) i wobec więzów apostoła. Wierność Chrystusowi ma cenę, a jej fundamentem pozostaje moc Boga.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję