Reklama

Z Jasnej Góry

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Maturzyści

W dniach 23 i 24 marca w dwóch turach pielgrzymki maturzystów diecezji włocławskiej przybyło na Jasną Górę ponad 6 tys. uczniów. W pierwszym dniu młodym towarzyszył biskup włocławski Wiesław Mering, w drugim - biskup pomocniczy Stanisław Gębicki.

26 marca pielgrzymowali do Maryi Jasnogórskiej maturzyści diecezji kaliskiej. Ponad tysiąc osób podjęło całonocną modlitwę w intencji pomyślnego zdania egzaminu dojrzałości.

27 marca modlili się na Jasnej Górze maturzyści diecezji łowickiej - ponad 4 tys. młodych. Mszy św. przewodniczył biskup łowicki Andrzej Dziuba.

Krótko

25 marca pielgrzymowali do sanktuarium studenci Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu. Ok. 300 młodych przybyło wraz z o. Tadeuszem Rydzykiem - założycielem uczelni oraz jej władzami, na czele z rektorem o. dr. Krzysztofem Bielińskim i duszpasterzami akademickimi.

26 marca w Bazylice Jasnogórskiej zabrzmiało Misterium Pasyjne w wykonaniu chóru „Collegium Cantorum Czestochoviensis” pod dyrekcją Janusza Siadlaka.

Doroczna konserwacja jasnogórskiego obrazu

Prof. Kurpik o stanie Cudownego Obrazu

Tradycyjnie przed Wielkanocą ma miejsce na Jasnej Górze konserwacja Cudownego Obrazu Matki Bożej. Nad stanem jasnogórskiej Ikony już od ponad 30 lat czuwa prof. Wojciech Kurpik - wybitny konserwator, wieloletni pracownik ASP w Warszawie. Profesorowi towarzyszy adiunkt dr Krzysztof Chmielewski.
- W tej chwili Obraz nie wymaga szczególnych interwencji. Nie zmienił się zasadniczo od poprzedniej naszej obecności. Od strony konserwatorskiej stan Obrazu utrzymuje się w średniej kondycji. Niemniej miniona sroga zima pozostawiła ślad w postaci paru niewielkich rozwarstwień - mówi prof. Kurpik. - To typowe zjawiska, z którymi właściwie stale mamy do czynienia, choć oczywiście wolelibyśmy, żeby ich nie było. Tych odspojeń, wymagających interwencji, podklejenia, zastrzyku, było sześć - zrobiliśmy więc sześć zastrzyków. To nie jest wiele, zważywszy na to, jaki był kiedyś stan Obrazu, ale troszkę za dużo jak na nasze wymagania. Wciąż obserwujemy też kilkanaście kolejnych miejsc. Prof. Kurpik zaznaczył, że Obrazem troskliwie opiekują się ojcowie paulini. - A jeśli działoby się coś niedobrego, natychmiast służę swoją obecnością i pomocą - zapewnił konserwator.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

I Kongres Sodalicji Mariańskich

Wczoraj, dziś i jutro

Reklama

W dniach 25-27 marca br. na Jasnej Górze odbył się I Kongres Sodalicji Mariańskich. Trzydniowe spotkanie przebiegało pod hasłem: „Sodalicje Mariańskie w Europie - wczoraj, dziś i jutro”. Głównym celem kongresu było wzajemne poznanie się wspólnot działających w różnych częściach świata oraz próba odbudowy stowarzyszenia, do którego tylko w Polsce przed wojną należało ok. 150 tys. osób.
Sodalicje w Polsce przeżywają 30. rocznicę odnowienia po zlikwidowaniu ich w 1949 r. Do 25 wspólnot należy obecnie ok. tysiąca osób. Jak zauważa o. Mieczysław Łacek OSPPE - moderator Federacji Mariańskich w Polsce, Sodalicja Mariańska nie jest zwykłym stowarzyszeniem czy związkiem religijnym. Cechą odróżniającą ją od innych stowarzyszeń jest uniwersalność. Nową propozycją, zwłaszcza dla młodych, jest Sodalicja internetowa.
Kongres zainaugurowała 25 marca Msza św. celebrowana po łacinie w Kaplicy Matki Bożej. Podczas pierwszej części spotkania przedstawiono historię Sodalicji, a także dzieje Sodalicji Mariańskiej w Polsce na tle sytuacji Kościoła w Europie, dokonano historycznego przeglądu Kongregacji Mariańskich w krajach niemieckojęzycznych oraz zaprezentowano Sodalicje Mariańskie u marianistów. Podczas kongresu przedstawiono również obecne działania Sodalicji oraz mówiono o przyszłości tego stowarzyszenia.

Modlitwa za więźniów

Skazani, ale nie potępieni

W dniu wspomnienia Dobrego Łotra, 26 marca, przypadał 2. Dzień Modlitw za Więźniów. Na Jasnej Górze odbyły się ogólnopolskie obchody tego Dnia. Spotkanie przypadło też w 20-lecie posługiwania w więzieniach wolontariuszy świeckich. Pielgrzymom przyświecały słowa: „Skazani, ale nie potępieni”.
Mszy św. w Kaplicy Cudownego Obrazu przewodniczył ks. Paweł Wojtas - naczelny kapelan więziennictwa. Homilię wygłosił ks. Jan Sikorski - były naczelny kapelan więziennictwa RP, założyciel Bractwa Więziennego. W modlitwie uczestniczyło ok. 100 więźniów zakładów karnych, korzystających z przepustek, nawet osoby z kilkunastoletnim wyrokiem pragnące odmienić swoje życie.
W Polsce jest obecnie ok. 50 tys. więźniów w 160 zakładach karnych. Członkowie Bractwa Więziennego docierają do co trzeciego więzienia. - Jesteśmy w zakładach karnych, aresztach śledczych i tam służymy tym, co mamy najlepszego, a więc swoją wiarą, swoim umiłowaniem Chrystusa, no i przede wszystkim wiarą w Miłosierdzie Boże, w to że Bóg nikogo nie odrzuca - powiedziała Bernardyna Wojtkowska, prezes Bractwa. Drogę Krzyżową poprowadziły więźniarki z Zakładu Karnego w Lublińcu wraz z kapelanem ks. Tadeuszem Rzekieckim. Pielgrzymi wysłuchali również rekolekcji Leszka Podoleckiego o Bożym Miłosierdziu oraz świadectw więźniów.

O. Stanisław Tomoń OSPPE - Rzecznik Jasnej Góry

2010-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Św. Bartłomieju Apostole! Dlaczego stałeś się uczniem Jezusa z Nazaretu?

Niedziela Ogólnopolska 34/2006, str. 16

[ TEMATY ]

św. Bartłomiej Apostoł

święci

WD

Odrestaurowany ołtarz z obrazem św. Barłomieja

Odrestaurowany ołtarz z obrazem św. Barłomieja
Nie potrafię dokładnie przypomnieć sobie momentu, w którym podjąłem tę jakże ważną decyzję, aby zostać naśladowcą Jezusa. W każdym razie początkowo wydawało mi się, że osoba licząca się w świecie i będąca ważnym człowiekiem nie może pochodzić z Nazaretu (por. J 1, 46). Niemniej, urzeczony dobrą nowiną o Królestwie Bożym, stałem się uczniem Nauczyciela z Nazaretu. Od tego przełomowego momentu resztę mojego życia poświęciłem głoszeniu Jego nauki o panowaniu Boga. Cóż... stałem się apostołem Pana, ponieważ w Niego uwierzyłem i On mnie wybrał. Uwierzyłem Jego słowom i czynom, których naśladowanie miało mi dać życie wieczne. Moje hebrajskie imię (Bar-Tholomai) oznacza po prostu „syn Tolmaja” i występuje w katalogach apostołów w tzw. ewangeliach synoptycznych (zob. Mt 10, 3; Mk 3, 18; Łk 6, 14). Ewangelia zaś według św. Jana zna mnie pod imieniem Natanael (zob. J 1, 35-51; 21, 2), które oznacza „Bóg dał”. Dlatego też można mnie nazywać Natanael syn Tolmaja („Bóg dał syna Tolmajowi”). Bóg obdarzył mnie wielkim zaufaniem, powierzając mi misję ewangelizowania pogan. Charakteryzuje mnie dobroć, uczciwość i pracowitość. Właśnie dzięki tym wrodzonym cechom stałem się osobą powszechnie szanowaną i lubianą. Dlatego też mogłem z powodzeniem głosić dobrą nowinę o Jezusie Synu Bożym, w którym każdy może stać się nowym człowiekiem i jednocześnie uczniem Królestwa. W ikonografii najczęściej bywam przedstawiany w tunice przepasanej sznurem. Niekiedy też prezentuje się mnie w scenie obdarcia ze skóry. Zgodnie bowiem z kościelną tradycją, właśnie w taki sposób poniosłem śmierć w Armenii ok. 70 r. Na obrazach zwykle trzymam księgę (lub zwój) i nóż. Patronuję zaś przede wszystkim rzeźnikom, garbarzom i introligatorom. Na koniec życzę wszystkim, aby za moim przykładem nigdy nie odstępowali od Chrystusa i obdarzali innych ludzi wielkim kredytem zaufania.
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
CZYTAJ DALEJ

Ukraina: z ruin ocalał drewniany wizerunek Ostatniej Wieczerzy

2026-08-24 09:42

[ TEMATY ]

Ukraina

ostatnia wieczerza

ruiny

drewniany

wizerunek

ocalał

Vatican Media

Drewniany talerz z wizerunkiem Ostatniej Wieczerzy - dar Iryny Płechowej dla abp. Gallaghera

Drewniany talerz z wizerunkiem Ostatniej Wieczerzy - dar Iryny Płechowej dla abp. Gallaghera

Rosyjskie ataki zniszczyły kijowskie mieszkanie Iryny Płechowej, a wraz z nim ponad 5 tys. książek, dzieła sztuki i świadectwa historii Ukrainy. Z pogorzeliska ocalał drewniany talerz z wizerunkiem Ostatniej Wieczerzy. Ukraińska działaczka kulturalna przekazała go papieskiemu wysłannikowi abp. Paulowi Richardowi Gallagherowi. Dziś, w 35. rocznicę ogłoszenia niepodległości Ukrainy, Płechowa podkreśla, że jej kraj nadal walczy o zachowanie wolności i własnej tożsamości - informuje Vatican News.

Iryna Płechowa jest doktorem nauk o komunikacji społecznej i zastępczynią dyrektora Kijowskiego Klastra Kultury, miejskiej sieci centrów kulturalnych. Jej mąż jest reżyserem. Ich trzypokojowe mieszkanie w centrum Kijowa przypominało galerię i bibliotekę: znajdowało się w nim ponad 5 tys. książek, a ściany pokrywały prace ukraińskich artystów.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję