Do kolejnego szczytu NATO pozostało niewiele ponad miesiąc. Początkiem lipca głowy państw i szefowie rządów spotkają po raz kolejny, tym razem u naszych sąsiadów w Wilnie, aby dyskutować najważniejsze dla Sojuszu, czyli i dla nas, dla Polski kwestie.
Ubiegłoroczny szczyt w Madrycie, kiedy to nasza Redakcja po raz pierwszy uczestniczyła w tej rangi spotkaniu, opleciony był wszelkimi kwestiami wynikającymi z toczącej się wojny na Ukrainie. Podjęto wiele ważnych decyzji, szereg inicjatyw, w tym wnioski o przyjęcie dwóch nowych członków. Określono strategiczne cele i harmonogram ich realizacji. Rosję wskazano i nazwano największym i bezpośrednim zagrożeniem.
Czy przyjęte plany były właściwe, czy udało się je zrealizować, czy pojawiły się nowe kwestie, czy zagrożenie ze strony z Rosji udało się zminimalizować? Jaką lekcję na lata wyciągnięto? Jak w tym wszystkim wyłuskać naszą, polską rolę i interes Polski? Co w końcu będzie strategicznym celem spotkania sojuszników w Wilnie?
W kilku najbliższych wywiadach usłyszą Państwo odpowiedzi na te i nie tylko te pytania. Jestem pewien, że zaproszeni goście, z uwagi na różne stanowiska jakie zajmują i funkcje które pełnią, będą gwarancją ciekawych i wartościowych rozmów. Spotkamy się z nimi na łamach portalu niedziala.pl i Tygodnika "Niedziela". Do czytania zachęcam już od najbliższego tygodnia, a logo, które widzą Państwo w nagłówku będzie stanowiło znak rozpoznawczy dla cyklu rozmów „Przed szczytem NATO w Wilnie”.
Zasadniczą wydaje się zmiana formatu myślenia, że to nie Ukraina potrzebuje NATO dla swojej obrony, ale NATO potrzebuje Ukrainy w swoich strukturach – nie tylko dla zabezpieczenia wschodniej flanki, państw bałtyckich, Polski, ale też dla bezpieczeństwa w całej Europie i na świecie.
Regionalne plany obronne, zgoda na przyjęcie Szwecji do Sojuszu, powołanie Rady NATO-Ukraina, dalsze pakiety wsparcia wojskowego dla Kijowa i czytelna ścieżka dla naszego sąsiada do członkostwa w NATO, minimum, a nie zalecone 2% PKB wydatków na obronność, zgoda na przerzucenie zapasów wojskowych na wschodnią flankę – to tylko część z długiej listy kwestii uzgodnionych podczas zakończonego 12 lipca wileńskiego Szczytu NATO, nazywanego już dziś historycznym.
Wschodnia przypowieść o sułtanie, którego mogła uratować jedynie „koszula człowieka szczęśliwego”, wprowadza nas w mądrość zawartą w Ewangelii. Nie chodzi o idealizowanie niedostatku, lecz o uważność, wdzięczność i zaufanie, które pozwalają zobaczyć sens mimo strat i niepewności. To propozycja nowej perspektywy - by szukać szczęścia nie tyle w kolejnych nabytych warstwach, ile w tym, co pozostaje – nawet gdy wszystko inne odpadnie.
Edward Rickenbacker, pionier lotnictwa i bohater wojenny, przez 24 dni dryfował na Pacyfiku z kilkoma towarzyszami po awaryjnym wodowaniu. Przeżyli dzięki prostym, wręcz skrajnym środkom i codziennej modlitwie: łapali deszcz do ubrań, jedli przypadkowo złapaną mewę, z jej wnętrzności zrobili przynętę na ryby. Po latach Rickenbacker mówił, że dopiero gdy człowiekowi pozostaje samo życie, uczy się właściwego stosunku do rzeczy. Co piątek karmił mewy na wybrzeżu – gestem wdzięczności za ocalenie.
Są takie momenty, kiedy państwo przestaje być abstrakcją z ustaw i konferencji prasowych, a staje się czymś brutalnie prostym: albo pomaga słabszym, albo ich porzuca. Fundusz Sprawiedliwości miał być jednym z tych miejsc, gdzie państwo nie dyskutuje, nie kalkuluje politycznie, tylko działa. Dziś staje się symbolem czegoś odwrotnego: ofiary przestępstw stały się realnym kosztem polityki zemsty.
Luty będzie kolejnym miesiącem bez wsparcia dla pokrzywdzonych. Konkurs, który miał zapewnić ciągłość pomocy od stycznia, znów przesunięto. Minister Waldemar Żurek nie dotrzymał kolejnego terminu. I nie jest już ważne, ile razy ogłaszano „przyspieszenie”, ile wydano na zewnętrzne firmy, ile razy zapewniano o porządkach. W praktyce wygląda to tak: potrzebujący zostali sami.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.