Spirytyzm to wiara w możliwość obcowania z duchami osób zmarłych za pośrednictwem mediów w czasie seansów spirytystycznych.
Spirytyzm - podobnie jak wiele innych zjawisk paranormalnych - cechuje czasy kryzysów i przełomów. Gdy ginie wiara religijna, gdy zawodzą różne ideologie mające zapewnić człowiekowi bezproblemową egzystencję i raj na ziemi, wówczas ludzie zwracają się ku pierwotnym wierzeniom i przekonaniom, że osoba ludzka jest bytem złożonym, cielesno-duchowym, a nawet duchowo-cielesnym. Czynnik duchowy (dusza) nie umiera, jest nieśmiertelny. Co więcej - dusze ludzi zmarłych sprawują jakąś opiekę nad członkami swoich rodzin, rodów i szczepów. W sposób klasyczny świadczą o tym religie pierwotne (nie chodzi tu o animizm). To przekonanie istnieje także w religii chrześcijańskiej.
Jednakże teologia katolicka, będąca refleksją nad Objawieniem, wyraźnie naucza, że dusze ludzi zmarłych należą do Boga, innego świata i nie można ich sprowadzać przy pomocy technik mediumicznych do rzeczywistości doczesnej, którymi dysponowałby człowiek wyłącznie do celów doczesnych, zwykle do poznania przeszłości jakichś ludzi lub przyszłości uczestniczących w seansach spirytystycznych.
O ile wiem, młodzież biorąca udział w seansach spirytystycznych czyni to raczej z ciekawości niż z chęci oparcia swoich przekonań na doświadczeniach spirytystycznych. Gdyby tak było, stanowiłoby to naruszenie historii i ekonomii zbawienia. Dusze zmarłych nie mogą na zawołanie medium dowolnie „hasać” po tym świecie. Zjawiska tego typu nie są poparte żadnymi poważnymi racjami. Nawet parapsychologia podkreśla, że powyższych zjawisk nie da się przebadać metodami psychologii akademickiej.
Muzyka towarzyszy człowiekowi od zarania dziejów. Potrafi budzić wzruszenia, inspirować, jednoczyć i prowadzić ku głębi. Może jednak także zwodzić, niszczyć i oddziaływać na sferę duchową w sposób, który nie zawsze jest od razu widoczny.
W ostatnich dziesięcioleciach szczególnie niepokojącym zjawiskiem stał się rozwój muzyki satanistycznej, która nie tylko prowokuje, ale bardzo często wprost oddaje cześć złym duchom. Nie jest to jedynie forma artystycznego buntu. To często świadoma strategia, która ma na celu podważenie wiary, rozmycie pojęć dobra i zła, a także wzbudzenie fascynacji tym, co mroczne i demoniczne.
Pallotyni posługujący w Wenezueli są blisko ofiar katastrofalnego trzęsienia ziemi. W rozmowie z Vatican News mówią o niezwykłym doświadczeniu solidarności z poszkodowanymi. Misjonarze przyjmują ludzi bez dachu nad głową, organizują zbiórki, niosą pomoc duchową i wspierają ratowników. Jadą też tam, gdzie rodziny wciąż szukają bliskich pod gruzami. Już teraz wiadomo, że pomoc będzie potrzebna nie tylko dziś, ale przez kolejne tygodnie i miesiące.
24 czerwca Wenezuelę nawiedziły dwa silne wstrząsy o magnitudzie 7,2 i 7,5. Według danych z 2 lipca zginęło blisko 2300 osób, ponad 11 tysięcy zostało rannych, a los dziesiątek tysięcy pozostaje nieznany. Największe zniszczenia odnotowano w stanie La Guaira, ale skutki trzęsienia ziemi dotknęły także Caracas i Guarenas, gdzie pracują polscy pallotyni.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.