Wrócili z oaz wakacyjnych i nie mogli znaleźć sobie miejsca. Naprzeciw wyszli im animatorzy, którzy zaproponowali udział w… półoazie. Takie rzeczy tylko w Rzepinie!
Rzepińska oaza postanowiła spędzić kawałek wakacji we własnej wspólnocie. Półoaza to propozycja dla osób, które wróciły z rekolekcji wakacyjnych i teraz brakuje im tamtego rytmu dnia, oraz dla tych, które z różnych powodów na takie rekolekcje nie pojechały. Każdy dzień rozpoczyna się Mszą świętą o 7 rano, w programie dnia jest też modlitwa brewiarzowa, szkoła śpiewu, szkoła liturgii, Namiot Spotkania i spotkania w małych grupach, a także różne wycieczki. - Kiedy wróciłem z oazy wakacyjnej z Ochotnicy Górnej, przez pierwsze dni nie mogłem sobie znaleźć miejsca. Brakowało mi wszystkiego, co się składało na doświadczenie tych rekolekcji. Z wielka radością wziąłem udział w spotkaniach wakacyjnych w mojej wspólnocie w Rzepinie, gdzie mogę przeżywać czas wakacyjny w rytmie oazy - mówi Jakub Michniewicz.
Co działo się na półoazie i czy okazała się trafionym pomysłem? O tym przeczytacie w papierowym wydaniu Niedzieli.
26 grudnia wspólnota oazowa z parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Rzepinie wyruszyła na kolędowanie.
To już drugi raz, kiedy oaza z Rzepina włączyła się w Kolędowanie Misyjne. W tym roku młodzież skorzystała z materiałów przygotowanych przez diecezjalną diakonię misyjną Ruchu Światło-Życie. - Chcielibyśmy, żeby i inne wspólnoty oazowe poszły za naszym przykładem i zdecydowały się na takie kolędowanie w swoich miejscowościach – mówi ks. Damian Wierzbicki. - W zeszłym roku szły dwie grupy, teraz postanowiliśmy rozszerzyć kolędowanie o jeszcze więcej domów, więc poszło nas 20 osób w czterech grupach. Odwiedzaliśmy domy z jasełkami i kolędami oraz głoszeniem narodzin Pana Jezusa.
Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
Najbliższy współpracownik Leona XIV przyszedł z Gwardii Szwajcarskiej.
Kamerdyner papieski to osoba świecka najbliższa Ojcu Świętemu. Służy jako prywatny asystent Papieża, pomagając mu w codziennych potrzebach osobistych. Wykonując swoje obowiązki asystenta Papieża, korzysta on z pomocy tzw. cubicolari (słudzy papiescy i członkowie Rodziny Papieskiej, którzy pełnią bezpośrednią służbę papieżowi; kiedyś mieli szczególną funkcję dbania o czystość w prywatnych pokojach Papieża), oraz sediari - to starożytne kolegium osób świeckich, których rola jest ściśle związana ze służbą Papieża, ponieważ nadzorują przebieg ceremonii w Apartamentach Papieskich oraz podczas publicznych i prywatnych audiencji; podlegają oni dziekanowi Anticamera Pontificia (Przedpokój Papieski), który odpowiada za Papieskie Apartamenty; do 1978 r. ich głównym zadaniem było noszenie papieża siedzącego na tronie tzw. sedia gestatoria.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.