W dzisiejszych czasach większość instytucji i przedsiębiorstw organizuje różne przyjęcia na swoim terenie, w domach konferencyjnych lub w restauracjach.
Najczęściej są organizowane przyjęcia typu: kawa i herbata, lampka wina, przyjęcie bufetowe.
To pierwsze jest, oczywiście, najprostsze. Podaje się na nim kawę, herbatę, często napoje bezalkoholowe, ciastka (do herbaty), kruche ciasteczka i czekoladki (do kawy). Organizatorzy powinni tu zadbać o najwyższą jakość napojów (nie powinno się np. podawać herbaty ekspresowej) i słodkości oraz odpowiedni serwis (mniejsze filiżanki do kawy, większe do herbaty). Tego typu przyjęcie jest z reguły przerywnikiem w służbowych zajęciach typu konferencja robocza czy naukowa. Trwa krótko i nie wymaga od gospodarzy żadnych obowiązków.
Lampka wina to przyjęcie organizowane w ciągu dnia, trwające około godziny, które ma uświetnić przyjazd czy wyjazd specjalnego gościa, otwarcie nowego obiektu czy wystawy. Na przyjęciu takim są podawane w kieliszkach białe i czerwone wina oraz (do wyboru) soki owocowe, paluszki, pikantne ciasteczka itp. Gospodarze stoją od początku do zakończenia przyjęcia przy drzwiach, witając i żegnając gości. Na takie przyjęcie nie trzeba przychodzić punktualnie ani przebywać na nim do końca.
Przyjęcia bufetowe organizuje się dziś w instytucjach przy najbardziej uroczystych okazjach (rzadko pojawia się najbardziej uroczyste przyjęcie: zasiadanie przy stole). W jego trakcie podaje się wielodaniowy obiad. Poszczególne potrawy stoją na stołach pod ścianami - goście obsługują się sami, nakładając je na talerze. Je się na stojąco (na takim przyjęciu jest z reguły kilka stolików zarezerwowanych dla VIP-ów i osób starszych). Organizatorzy przyjęcia powinni pamiętać o takim doborze potraw, by można je było jeść jedną ręką (gdy stoimy, w drugiej ręce trzymamy talerz). Spożywający potrawy powinni pamiętać o tym, by jeść je we właściwej kolejności (takiej jak podczas tradycyjnego obiadu - najpierw zupa, potem drugie danie, wreszcie deser), do każdego dania brać inne talerze i sztućce, nie blokować innym dostępu do stołów z potrawami.
Od agresji Związku Sowieckiego na Polskę rozpoczął się szlak cierpienia sióstr Nazaretanek na wschodnich terenach Rzeczpospolitej
W 87. rocznicę agresji Związku Sowieckiego na Polskę przypominamy losy nazaretanek z ziem zajętych przez Armię Czerwoną. Po 17 września 1939 roku siostry traciły szkoły, internaty i domy zakonne. Dwadzieścia dziewięć sióstr i kandydatek deportowano z Wilna w głąb ZSRR. Te, które pozostały, pracowały w świeckich ubraniach, chroniły kościoły i potajemnie przyjmowały nowe kandydatki. Sowieckie państwo przez kilkadziesiąt lat próbowało usunąć zgromadzenie ze Wschodu. Bezskutecznie.
Obecność nazaretanek w miastach, które po 1918 roku znalazły się we wschodnich województwach Rzeczypospolitej, rozpoczęła się jeszcze pod zaborami. Dom we Lwowie powstał w 1892 roku. Kolejne placówki otwierano w Wilnie, Grodnie, Stryju, Nowogródku i Równem. Siostry prowadziły szkoły, internaty, katechezę oraz działalność charytatywną.
Bp Kiciński: Jeśli człowiek postawi siebie w miejsce Boga, wtedy nikną wszelkie bariery człowieczeństwa
2026-09-17 11:25
ks. Łukasz
ks. Łukasz Romańczuk
Biskup Jacek Kiciński CMF
17 września, w rocznicę zdradzieckiej napaści Związku Radzieckiego na Polskę, obchodzimy Światowy Dzień Sybiraka. Wrocławskie uroczystości rozpoczęły się od Eucharystii w parafii św. Bonifacego, której przewodniczył bp Jacek Kiciński CMF.
Biskup pomocniczy Archidiecezji Wrocławskiej homilię rozpoczął od słów Jezusa Chrystusa: “Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię”. - Słowa te, w sposób szczególny Bóg kieruje do każdego z nas. [...] Musiało upłynąć wiele lat, aby takie święto w historii Polski mogło być odnotowane święto - Światowy Dzień Sybiraka. Musiało upłynąć wiele lat, aby można było mówić o napaści radzieckiej na Polskę, o zbrodniach sowieckich na Polakach, o wywózkach na Syberię oraz o nieludzkich warunkach życia naszych braci i sióstr na nieludzkiej ziemi - mówił bp Jacek, dodając: - To dzisiejsze święto państwowe nie jest świętem radosnym, ale jest to święto, które jest okazją do wielkiej zadumy i refleksji. To dzień, który ma na nowo nam uświadomić, do czego może prowadzić ludzka pycha. Bo jeśli człowiek postawi siebie w miejsce Boga, wtedy nikną wszelkie bariery człowieczeństwa. Dlatego człowiek człowiekowi jest w stanie zgotować taki los, że przekracza ludzką wyobraźnie. Nienawiść do człowieka prowadzi do nienawiści ludzkiego życia. To przerażający widok.
Po niedzielnej modlitwie Anioł Pański Leon XIV pozdrowił pielgrzymów z diecezji toruńskiej wraz z ich biskupem. Papież wspomniał tragedię II wojny światowej i wezwał, by nie popełnić błędów z przeszłości. Zaapelował też o udzielenia pomocy ofiarom przemocy w Somalii.
Leon XIV rozpoczął przemówienie od nawiązania do dramatycznej sytuacji w Somalii. „Z wielkim niepokojem śledzę trwający kryzys humanitarny w niektórych regionach Somalii, gdzie akty przemocy oraz ekstremalne zjawiska klimatyczne pogarszają już i tak bardzo trudne warunki życia ludności, szczególnie kobiet i dzieci” - powiedział Papież.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.