Reklama

Savoir-vivre

Podawanie kawy i herbaty w pracy

Niedziela Ogólnopolska 7/2011, str. 48


Rys. K. Nita-Basa

<br>Rys. K. Nita-Basa

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Chodzi tu, oczywiście, o podawanie tych napojów klientom i gościom oraz pracownikom instytucji, będącym gośćmi jej kierownictwa. W tzw. poważnych instytucjach taki poczęstunek musi być najwyższej jakości. Kawa powinna być zatem z ciśnieniowego ekspresu, do niej trzeba mieć dwa serwisy - serwis do kawy „dużej” i serwis do kawy „małej” (do niego musimy mieć także małe łyżeczki). Kawa „mała”, typu espresso, powinna być mocna i esencjonalna.
Do kawy można podać prawdziwą śmietankę lub mleko, podgrzane (w żadnym wypadku nie z lodówki) i podane w dzbanuszku od serwisu.
Procedura podawania kawy jest dość specyficzna. Podajemy ją w filiżankach lub nalewamy z dzbanka do filiżanki. Kawę w filiżance powinno się podawać z lewej strony gościa i na tacy. Gość sam powinien ją z tej tacy zdjąć. Pustą filiżankę stawiamy z prawej strony gościa i z tej strony nalewamy kawę. Są dwie dopuszczalne techniki jej nalewania. Możemy podnieść filiżankę ze stołu, zrobić jeden krok do tyłu i nalać kawę z dzbanka do trzymanej w ręku filiżanki albo nalewać prawą ręką kawę do filiżanki stojącej na stole, trzymając lewą ręką serwetkę między filiżanką kawy a gościem.
Etykieta podpowiada takie techniki serwowania kawy również z tego względu, że eliminują wypadki, jakie mogą się zdarzyć, gdy manipulujemy naczyniami z gorącym napojem.
Do kawy podajemy tylko kruche ciasteczka i czekoladki - nigdy ciastka. W wielu podręcznikach savoir-vivre’u czy etykiety biznesu znajdujemy informację, że ciasteczka i czekoladki, szczególnie z gorzkiej czekolady, podnoszą smak kawy, a ciastka, szczególnie te z kremem, zabijają go. Ciasteczka i czekoladki podajemy na półmisku, a jeszcze lepiej na ozdobnej paterze. Nie podajemy żadnych deserowych sztućców. Te słodkości je się po prostu ręką.
Jeżeli gość zażyczy sobie herbatę, nie podajemy herbaty ekspresowej. Najlepiej dysponować kilkoma gatunkami czarnej i zielonej herbaty sypkiej. Są trzy metody częstowania herbatą: zaparzoną w dzbanku; podajemy dodatkowo dzbanek wrzątku (aby gość, który lubi słabszą herbatę, mógł ją rozcieńczyć) albo podajemy esencję w imbryczku i wrzątek w dzbanku. Ten ostatni sposób jest najlepszy, gdyż pozwala gościowi na skomponowanie sobie takiej herbaty, jaką lubi. Herbatę goście nalewają sobie sami. Do herbaty podaje się ciastka. Do ciastek suchych podajemy widelczyki, a do ciastek z kremem i o konsystencji zbliżonej do kremu - łyżeczki.

www.savoir-vivre.com.pl

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2011-12-31 00:00

Oceń: 0 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Arcybiskup walczy z gitarą? [Felieton]

2026-09-14 16:43

Adobe Stock

W Kościele Katolickim jestem od ponad 30 lat i zawsze wydawało mi się, że jestem zorientowany w tym, co się w nim dzieje. Gdy jednak usłyszałem, że w mojej rodzimej diecezji wydano wytyczne związane z muzyką kościelną, które — jak sugerowała wypowiedź— miałyby wykluczyć schole i zespoły muzyczne.

Moja dociekliwość sprawiła, że zacząłem zgłębiać temat. Okazało się, że wczoraj „Wrocławski Reporter” dotarł do “wiedzy tajemnej” i skrzętnie ukrywanej w Archidiecezji Wrocławskiej i ogłosił: “Nawet na mszach dla młodzieży nie spotkacie już perkusistów. Gitara na pierwszej komunii? Też jest niemile widziana. Takie wytyczne wrocławskiego biskupa trafiły do wszystkich proboszczów we Wrocławiu i okolicach. Metropolita wrocławski abp Józef Kupny wydał je już w ubiegłym roku, ale dopiero teraz dokument został ujawniony publicznie.”
CZYTAJ DALEJ

Święto Podwyższenia Krzyża Świętego

14 września 335 r. dokonano konsekracji Bazyliki Zmartwychwstania, którą wybudował cesarz Konstantyn blisko miejsca ukrzyżowania Chrystusa. Od tego czasu Wschód chrześcijański obchodził tego dnia uroczyste święto na cześć Krzyża Zbawiciela.

Krzyż jest miejscem zwycięstwa Chrystusa. Z wysokości Krzyża Jezus pociąga do siebie wszystkich grzeszników (zob. J 12, 32) i objawia im miłość Ojca, który Go posłał. Oddając na nim ostatnie tchnienie, ofiarował się jako żertwa przebłagalna za grzechy całego świata i oddał chwałę Ojcu z wszystkimi, których zbawił.
CZYTAJ DALEJ

Radość, która nie potrzebuje alkoholu

2026-09-14 23:06

Dariusz Sowa

Uczestnicy wesela wesel

Uczestnicy wesela wesel

Spotkanie rozpoczęło się w Domu Diecezjalnym TABOR. Uczestnicy przedstawiali swoje rodziny, opowiadali o doświadczeniach małżeńskich i dzielili się historiami, które często rozpoczynały się od jednego, odważnego kroku – decyzji, że ich wesele będzie świętem miłości, a nie alkoholu. Pierwszego dnia uczestników odwiedził biskup Kazimierz Górny, który podziękował małżonkom za ich świadectwo i przypomniał postać św. Maksymiliana Marii Kolbego – patrona ludzi podejmujących trud życia w trzeźwości. Podczas Eucharystii ks. dr Wiesław Matyskiewicz podkreślał, że abstynencja nie jest wyrzeczeniem, lecz darem składanym rodzinie i bliźnim. Drugi dzień miał charakter formacyjny. Konferencje poświęcone problematyce uzależnień pokazały, jak współczesna wiedza medyczna i psychologiczna potwierdza znaczenie profilaktyki oraz odpowiedzialnych wyborów. Szczególnym przeżyciem była pielgrzymka do Markowej – miejsca naznaczonego świadectwem błogosławionych Józefa i Wiktorii Ulmów. Ich życie przypomina, że miłość małżeńska to codzienna odpowiedzialność za drugiego człowieka, gotowość do poświęcenia i odwaga życia zgodnie z wyznawanymi wartościami. Wieczorne warsztaty taneczne, wspólna modlitwa różańcowa oraz rozmowy do późnych godzin pokazały, że integracja nie potrzebuje alkoholu. Wręcz przeciwnie – uczestnicy podkreślali, że dopiero w atmosferze trzeźwości można w pełni cieszyć się obecnością drugiego człowieka, prowadzić wartościowe rozmowy i budować prawdziwe więzi. Ostatni dzień spotkania był czasem dziękczynienia za otrzymane łaski. Podczas Eucharystii w parafii św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Rzeszowie-Dworzysku ks. prałat Władysław Zązel, który zachęcał, aby rodzinne uroczystości – zwłaszcza wesela – były świadectwem wolności, odpowiedzialności i szacunku wobec każdego uczestnika. XXXII Wesele Wesel nie było jedynie kolejnym zjazdem małżeństw. Było przede wszystkim żywym dowodem na to, że można świętować inaczej. Coraz więcej młodych narzeczonych zastanawia się dziś nad organizacją wesela bezalkoholowego. Nie dlatego, że chcą komukolwiek coś udowodnić, ale dlatego, że pragną, aby najważniejszy dzień ich życia był pięknym początkiem wspólnej drogi, wolnym od ryzyka nadużyć i złych doświadczeń. Rzeszowskie XXXII Wesele Wesel pozostawiło uczestnikom nie tylko piękne wspomnienia, ale również ważne przesłanie. Każde bezalkoholowe wesele staje się świadectwem, że można budować kulturę spotkania opartą na szacunku, odpowiedzialności i prawdziwej wolności. Oby takich świadectw było w Polsce coraz więcej.  

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję