Czy za 10 lat do historii przejdą drukowane książki i gazety? Nad tym i innymi pokrewnymi pytaniami, w tym nad kondycją katolickich wydawców w Stanach Zjednoczonych, zastanawiał się „National Catholic Reporter”.
Katoliccy wydawcy, podobnie zresztą jak i komercyjne przedsiębiorstwa wydawnicze w USA, mają spore kłopoty. Nakłady pism spadają, coraz droższe i, co za tym idzie, mniej dochodowe staje się też wydawanie książek. Główną przyczyną tego jest cyfryzacja. Młodsze pokolenia coraz rzadziej sięgają po drukowany papier. Preferują lekturę w formie internetowej lub przetrzymywanej na innych nośnikach cyfrowych. Do tego doszedł kryzys ekonomiczny, który spowodował, że religijne magazyny czy książki stały się wręcz towarem luksusowym.
Jedna z największych internetowych księgarni ogłosiła niedawno, że sprzedaż e-booków przewyższyła już sprzedaż tradycyjnych książek. Obserwatorzy rynku przewidują, że liczba drukowanych książek wkrótce dramatycznie zmaleje i to zarówno pozycji - nazwijmy to - świeckich, jak i religijnych. Drukowane będą książki najcenniejsze, które znajdą nabywców wśród „elity”, podczas gdy większość populacji przejdzie do cyfrowej wersji słowa pisanego. Obecna sytuacja to jeden z ostatnich dzwonków alarmowych dla wydawców, którzy do tej pory bagatelizowali perspektywy, jakie daje cyfrowa rewolucja.
Co się stanie z gazetami religijnymi? Nie jest tajemnicą, że nawet jeżeli posiadają popularne internetowe witryny, to są one finansowane ze sprzedaży samych gazet oraz z zamieszczanych w nich reklam. Przy spadających nakładach kończą się z wolna możliwości oferowania bezpłatnych serwisów internetowych. Płatne serwisy internetowe też nie są wyjściem, bo wtedy odpływają użytkownicy. Kłopot goni kłopot.
W raporcie policja Madagaskaru informuje o 172 zaginięciach w ciągu roku. 91 z nich to dzieci. Liczby rosną z miesiąca na miesiąc, a od czerwca porwania zdarzają się niemal codziennie. Niedawno w Nosy Be zaginęły dwie dziewczynki w wieku 8 i 13 lat - podaje Vatican News.
Jak wynika z raportu, ludzie znikają bez śladu. Najmłodsi są narażeni na ogromne ryzyko. Mogą paść ofiarą handlu organami. Proceder się rozprzestrzenia. Dzieci znikają ze stolicy, Antananarywy, ale także z krystalicznie czystego raju na Nosy Be, wyspy w wyspie, gdzie w kurortach mieszkają turyści za 2 tys. dolarów tygodniowo na głowę.
Odpust Porcjunkuli jest szczególny: każdy może z niego skorzystać niezależnie miejsca zamieszkania. Kiedy 2 sierpnia 1216 roku św. Franciszek go ogłosił, był zupełnie nową formą odpustu. „Bracia moi – mówił Franciszek do zgromadzonych – Chcę was wszystkich wysłać do raju!”.
Porcjunkula to ulubiony kościół św. Franciszka, który wyremontował własnymi rękami. Otrzymał go od benedyktynów w symbolicznej dzierżawie i stał się miejscem narodzin i sercem wspólnoty franciszkańskiej. Dziś, gdy wchodzi się do jego wnętrza, na progu widnieje napis: „hic locus sanctus est” – to miejsce jest święte, ponieważ tutaj Bóg rozmawiał z Franciszkiem. Gdy podniesiemy wzrok, kolejny napis mówi „heac est porta vitae aeternae” – to jest brama życia wiecznego, zawsze otwarta, właśnie dzięki odpustowi Porcjunkuli, który wyprosił w modlitwie św. Franciszek.
O zachłanności jako chorobie duszy, która „odbiera człowiekowi zmysły, ponieważ upaja go bogactwem do tego stopnia, że zapomina on o tych, którzy płaczą z głodu i wołają z pragnienia” mówił Papież w rozważaniu przed modlitwą Anioł Pański. „Wobec przepychu rzeczy, które niszczeją, pozostają wyciągnięte ręce tych, którzy nie mają co jeść, oraz spalone domy tych, którzy nie zaznają pokoju” - dodał, cytowany przez Vatican News.
Papież podkreślił, że znaki dokonywane przez Jezusa to gesty objawiające „szczególne oddanie dla nas, wyrażające się w zbawieniu, które przynosi światu”. Pan jest Tym, który „nadaje życiu sens, wyzwalając je od zła i grzechu”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.