O niezwykłym odkryciu w katedrze w Reggio Emilia poinformował „Daily Mail”. Podczas rozpoczętej w 2008 r. renowacji zabytku w jednej z krypt odkryto blisko 300 dobrze zachowanych kości. Szybko przekazano je ekspertom z Uniwersytetu w Genui. Ci po żmudnych badaniach z dużym prawdopodobieństwem stwierdzili, że są to szkielety wczesnochrześcijańskich świętych - Chrysantusa i Darii, którzy zostali umęczeni ok. 283 r. po Chrystusie.
Ezio Fulcheri - szef zespołu ekspertów badających znalezisko podkreślił, że choć dowody nie są stuprocentowo pewne, to jednak prawdopodobieństwo, iż szkielety należą do świętych, jest bardzo wysokie. Włoscy specjaliści zaznaczyli, że kompletność ludzkich szkieletów świadczy o tym, iż musiały być bardzo czczone i przechowywane z wielką starannością. Po przeprowadzeniu testów DNA stwierdzono, że jeden z nich należy do kobiety w wieku ok. 20 lat, a drugi - do kilkunastoletniego chłopca. Odkryto również, iż obydwoje prowadzili zdrowy tryb życia, a to, że na kościach nie było znaku pracy fizycznej, świadczy, iż osoby te należały do wyższej klasy społecznej. Te wszystkie cechy pasują do historii chrześcijańskich męczenników, która przetrwała w ustnym i pisemnym przekazie aż po dziś dzień.
Październik to dla wielu osób czas powrotu do różańca. W kościołach po raz kolejny rozbrzmiewa „Zdrowaś Maryjo”, a wśród wiernych pojawiają się postanowienia, by tej modlitwie poświęcać więcej czasu. Tyle że z czasem bywa różnie. Praca, dom, dzieci, zakupy, nauka, spotkania i dziesiątki drobnych spraw sprawiają, że wieczorem najczęściej marzymy już tylko o chwili odpoczynku. Czy w takim rytmie dnia jest jeszcze miejsce na różaniec?
Podczas objawień Matki Bożej w Gietrzwałdzie w 1877 roku pojawiło się wezwanie do modlitwy różańcowej. Dla wielu osób różaniec stał się odtąd jedną z najważniejszych codziennych modlitw. Tyle że regularność nie zawsze przychodzi łatwo. Nie każdy ma możliwość, by wieczorem spokojnie usiąść i przez kilkadziesiąt minut modlić się bez przerwy. Czasem wystarczy jednak zacząć od jednej tajemnicy.
Pan Bóg także mnie chce posłać. Jest ktoś, komu trzeba powiedzieć, że Bóg go kocha, ktoś, komu trzeba wybaczyć, ktoś, kto czeka na moje dobre słowo – powiedział ks. kan. Andrzej Ćwik podczas odpustu ku czci Świętych Aniołów Stróżów w wałbrzyskiej kolegiacie. Od 122 lat są oni patronami głównej świątyni miasta.
Uroczysta Eucharystia odpustowa została odprawiona 2 października w kolegiacie Najświętszej Maryi Panny Bolesnej i Świętych Aniołów Stróżów w Wałbrzychu. Liturgii przewodniczył i homilię wygłosił ks. kan. Andrzej Ćwik z parafii Zmartwychwstania Pańskiego w Wałbrzychu.
- Z wdzięcznością powierzamy wstawiennictwu św. Faustyny naszą wspólnotę i wszystkich, którzy wspierają powstające sanktuarium – powiedział ks. ks. Marcin Grzesiak.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.