Reklama

Nie ukrywajcie prawdy

Uprawianie propagandy sukcesu zarzucił ekipie rządzącej abp Sławoj Leszek Głódź. - Prawdy nie należy ukrywać, uciekać od niej ani nią manipulować w obawie, że spadną słupki sondaży - przestrzegł metropolita gdański. W uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski i w rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 Maja odprawił Mszę św. w bazylice Mariackiej w Gdańsku

Niedziela Ogólnopolska 20/2011, str. 27

Centrum Informacyjne Archidiecezji Gdańskiej

Abp Sławoj Leszek Głódź w archikatedrze gdańskiej 3 maja 2011 r.

Abp Sławoj Leszek Głódź w archikatedrze gdańskiej 3 maja 2011 r.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Nawiązując do beatyfikacji Jana Pawła II, abp Głódź, zaznaczył, że uczestnicy tego wydarzenia zastanawiali się, co z tego dziedzictwa zachowali, a o czym zapomnieli. - Dziękujemy za tego niestrudzonego apostoła Chrystusa, który niósł światu przesłanie pokoju, dobra, prawdy, miłości, sprawiedliwości, piękna - mówił abp Głódź.

W rocznicę Konstytucji 3 Maja

W 220. rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 Maja abp Głódź zachęcił do refleksji nad funkcjonowaniem w polskim życiu obecnej uchwały zasadniczej, uchwalonej 2 kwietnia 1997 r. - Bardzo długo ta konstytucja się rodziła, w sporach, w napięciach, także w swoistej atrofii woli reprezentantów narodu: posłów i senatorów - powiedział. To był swoisty paradoks, że niemal przez osiem pierwszych lat polskiej wolności obowiązywała konstytucja - najwyższy akt w systemie źródeł prawa w państwie - narzucona Polsce w dobie stalinowskiej, w wielu elementach obca polskiemu duchowi. Osiem lat dyskusji, sporów. Pośród nich spór o „invocatio Dei”, który nas, chrześcijan, szczególnie bolał. Był to spór o odwołanie się w tekście konstytucji do Bożego porządku, który dla milionów ludzi tej ziemi stanowi najwyższą wartość i fundament ich życia - wyjaśniał.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Ze skarbnicy myśli Jana Pawła II

Reklama

Abp Głódź przytoczył słowa Jana Pawła II wypowiedziane 3 maja 1991 r. do elity narodu - do posłów i senatorów, którzy mieli decydować o kształcie i treści nowej konstytucji: „Trzeba aby prawo ustanowione przez człowieka, przez ludzki autorytet ustawodawczy, odzwierciedlało w sobie odwieczną Prawdę i odwieczną Sprawiedliwość, którą jest On sam - Bóg Nieskończonego Majestatu: Ojciec, Syn i Duch Święty”. Następnie abp Głódź zapytał: - Jak ta konstytucja funkcjonuje w naszym życiu? Jaką stanowi dla nas wartość? Czy jej artykuły zachowały żywą treść? Czy odzwierciedlają rzeczywistość? Czy nie są niekiedy jedynie martwą literą? W preambule do konstytucji zapisane zostało m.in., że ustanowiono ją „jako prawo podstawowe dla państwa, oparte na poszanowaniu wolności i sprawiedliwości…”. Prawo do poszanowania wolności. Jak to prawo definiujemy, jak rozumiemy, wdrażamy w materię życia? Czy nie zapomina się zbyt często, że prawa do wolności nie wolno oddzielać od praw sumienia, od praw prawdy? Abp Głódź zachęcił wiernych do zastanowienia się, czy o tej zasadzie się pamięta, czy się jej przestrzega w domu ojczystym. Przywołał też słynne słowa wypowiedziane przez Jana Pawła II w 1995 r. w Skoczowie: „Polska potrzebuje ludzi sumienia”. - Ojciec Święty postawił wtedy konkretny warunek lepszego jutra Polski: wołał o ludzi sumienia, niezbędnych i koniecznych, aby nie zmarnotrawić daru wolności. Wzywał do czujności, do niepoddawania się prądom moralnego permisywizmu, do odkrywania wyzwalającego charakteru wskazań Chrystusowej Ewangelii i Bożych przykazań. Ostrzegał, że „pod hasłami tolerancji w życiu publicznym i w środkach masowego przekazu szerzy się nieraz wielka, może coraz większa nietolerancja”, a jej adresatami są ludzie wierzący. Wyszydza się często to, co stanowi dla nich największą świętość, a ich samych spycha się na margines życia społecznego.

Iść drogą prawdy

Metropolita gdański zachęcał, aby dziś wracać do słów wypowiedzianych w Skoczowie. - Ci, którym system demokratyczny powierzył odpowiedzialność za los państwa, muszą iść drogą prawdy. Prawdy nie należy ukrywać, prawdą nie należy manipulować, przed prawdą nie można uciekać w obawie, że spadną słupki sondaży, że zmieni się pozytywny wizerunek medialny. Przeżyliśmy już - i to nader boleśnie - lata propagandy sukcesu. Pamiętamy rozdźwięk między kreowanymi iluzjami a realnym życiem. Zaufanie obywateli zdobywa się nie efektownymi obietnicami, ale uczciwością, nawet wtedy, kiedy trzeba się przyznać do porażek, przysłonić uśmiech programowego optymizmu, przeprosić za to, co się nie udało, przyznać rację tym, którzy wcześniej ostrzegali. Wygodnie jest za wszelkie zło czy zaniechanie oskarżać opozycję, w niej szukać źródła własnych niepowodzeń. To droga donikąd - mówił abp Głódź. „Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz?” - pyta Jezus (Mt 7, 3).

Dziedzictwo

Metropolita gdański skrytykował obecny system oświatowy za ograniczanie lekcji historii. - W konstytucji zostało wyrażone zobowiązanie do tego, aby „przekazać przyszłym pokoleniom wszystko, co cenne z ponadtysiącletniego dorobku”. Czy to zadanie jest spełniane? Czy ma szansę wypełnić je polska szkoła, w której ogranicza się wymiar lekcji historii? - pytał. Nie zapali miłości ku Polsce program sportowych orlików, może lepiej zrobiłby to program młodych białych orłów, podsuwający różne atrakcyjne sposoby odkrywania, poznawania, utrwalania polskiego dziedzictwa historycznego i kulturalnego. Nie pocieszajmy się, nie usprawiedliwiajmy, że młode pokolenie Polaków jest diametralnie inne niż ich poprzednicy, że ich świat jest hermetyczny, zbudowany według innych wektorów. Przypominając słowa: „takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie”, abp Głódź wyjaśnił, że przede wszystkim szkoła i systemy oświatowe będą winne, jeśli zaniedbamy patriotyczną edukację, jeśli nie zadbamy o to, aby młodzi Polacy poznali dzieje i wartość miejsc i wspólnot, w których żyją, sens zakorzenienia w tradycji, w kulturze, w znakach przeszłości.
Swoją homilię abp Sławoj Leszek Głódź zakończył wezwaniem do polskiego Papieża: - Błogosławiony Janie Pawle II, uczyłeś nas, co to znaczy być Polakiem, jak miłość ku Ojczyźnie scalać z miłością do Chrystusa i Jego Matki. Miej w opiece naród polski, błogosław nam!

(L. D.)

2011-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

25 lat temu Jan Paweł II odwiedził Ukrainę

2026-06-24 20:29

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

na Ukrainie

Vatican News

W dniach 23-27 czerwca 2001 r. Jan Paweł II odbył wymarzoną pielgrzymkę na Ukrainę, odwiedzając Kijów i Lwów. Wizyta okazała się wydarzeniem o historycznym wymiarze. Stała się bowiem jednym z filarów budowania tożsamości Ukraińców, którą brutalnie niszczono w czasach dominacji sowieckiej, kiedy to Ukraina stanowiła jedną z republik ZSRS.

Jan Paweł II, przemawiając w czerwcu 1991 r. w Przemyślu do polskich Ukraińców, wiernych Kościoła Greckokatolickiego, w ich macierzystym języku, powiedział: „Jeśli mi Pan Bóg pozwoli kiedyś przyjechać do Lwowa, to będzie więcej po ukraińsku”. Marzenie papieskie spełniło się dopiero po 10 latach. Papież słowa dotrzymał, bo po ukraińsku wygłaszał przemówienia i homilie, wzruszając Ukraińców, wzbudzając ich podziw, szacunek i sympatię. Musiał oddziaływać na wyobraźnię zbiorową fakt, że papież, wówczas 80-letni człowiek, mimo nawału zajęć i postępującej choroby, pół roku poświęcił na naukę języka ukraińskiego. I to z takim skutkiem, że według obserwatorów mówił lepiej w tym języku niż prezydent Ukrainy, Leonid Kuczma.
CZYTAJ DALEJ

Można stać blisko rzeczy świętych i nie żyć w posłuszeństwie

[ TEMATY ]

rozważania

Glossa Marginalia

Agata Kowalska

Tekst opisuje pierwszy wielki cios zadany Judzie przez Babilon. Młody Jojakin panuje krótko. Nabuchodonozor bierze Jerozolimę i przeprowadza deportację. Wywożeni zostają król, matka króla, urzędnicy, wojownicy, rzemieślnicy oraz kowale. To nie jest przypadkowy wybór. Imperium zabiera głowę państwa i ręce zdolne do pracy oraz do walki. Zostawia kraj osłabiony, zależny i łatwy do kontroli. Autor podaje liczby, by pokazać skalę ciosu. Szczególne znaczenie ma wywiezienie skarbów świątyni i pałacu. W świecie starożytnym trofea ze świątyni miały świadczyć o wyższości zwycięskiego boga. Pismo odrzuca ten sposób myślenia. Nie mówi o porażce Pana. Mówi o sądzie nad niewiernością ludu. Bóg nie przegrywa z Babilonem. Dopuszcza upokorzenie, by odsłonić prawdę o sercu swego narodu. Zmiana imienia nowego króla podkreśla zależność Judy. Człowiek na tronie nie panuje naprawdę. Znamy też drobny ślad tej historii z tabliczek babilońskich, gdzie pojawia się imię Jojakina i wzmianka o racjach żywności. Pismo i historia spotykają się tu w punkcie bardzo ludzkim. Wygnanie nie jest ideą. Jest losem ludzi żyjących na obcej ziemi. Właśnie tam Bóg zacznie oczyszczać nadzieję swego ludu.
CZYTAJ DALEJ

Miarą każdej autentycznej miłości jest Bóg

2026-06-25 09:05

[ TEMATY ]

O. prof. Zdzisław Kijas

pixabay.com

Miarą każdej autentycznej miłości jest Bóg. W nim, niczym w lustrze, winien przeglądać się każdy, kto deklaruje komuś miłość, w tym także swoim rodzicom.

Jezus powiedział do swoich apostołów: «Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien. Kto chce znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał. Kto przyjmuje proroka jako proroka, nagrodę proroka otrzyma. Kto przyjmuje sprawiedliwego jako sprawiedliwego, nagrodę sprawiedliwego otrzyma. Kto poda kubek świeżej wody do picia jednemu z tych najmniejszych, dlatego że jest uczniem, zaprawdę, powiadam wam, nie utraci swojej nagrody».
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję