Reklama

Informatyk radzi

Backup całego dysku bądź partycji (ghost 4 linux)

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Bardzo przydatne w praktyce jest wykonanie kopii bezpieczeństwa naszego systemu operacyjnego oraz danych. Najlepiej, gdy posiadamy kopię całego dysku, bo wówczas jesteśmy zabezpieczeni nawet przed jego uszkodzeniem. Do tego celu proponuję zastosować darmowy program o nazwie „Ghost 4 Linux”. Program oferuje więcej możliwości niż uznane i płatne programy Norton Ghost czy Acronis. Umożliwia nawet tworzenie obrazów bezpośrednio na serwer FTP oraz zgrywanie ich stamtąd i oczywiście radzi sobie praktycznie ze wszystkimi typami partycji stosowanymi w systemach operacyjnych (w tym wszystkie dystrybucje Linux). Program można pobrać ze strony: sourceforge.net/project/showfiles.php?group_id=119810&pac... Jest to plik ISO, który należy wypalić na płycie CD za pomocą programu do nagrywania płyt. Aby wykonać kopię zapasową dysku bądź partycji, trzeba zrestartować komputer i uruchomić go z płyty CD. Po uruchomieniu programu wybieramy domyślną wersję bz, naciskając „Enter”, i tak na domyślnych ustawieniach można przejść aż do ostatniego okna, gdzie należy wpisać w wierszu poleceń: g4l, potwierdzając przyciskiem „Yes”. W menu, które się pojawi, wybieramy tryb file mode (najlepszy w przypadku systemów Windows). Następnie wybieramy partycję, na którą zapiszemy obraz systemu, później partycję pierwotną i możemy utworzyć docelowy plik obrazu, naciskając „launch client”. Po dokonaniu wyboru partycji zaznaczamy opcję „save partition...” i wciskamy F5. Należy jeszcze wybrać typ kompresji danych. Polecam zostawić domyślną, gdyż silna kompresja stwarza czasami więcej problemów, niż daje korzyści. Na dole jest jeszcze możliwość podzielenia obrazów na części (np. w celu nagrania na płyty CD lub DVD). Po nadaniu nazwy kopii bezpieczeństwa i potwierdzeniu obraz zacznie się tworzyć. Odzyskiwanie danych z obrazu (nawet na nowym dysku) jest podobne tylko przy wyborze partycji (dysku), najpierw wskazujemy tę, którą chcemy odzyskać, a później wskazujemy, gdzie jest kopia bezpieczeństwa, oraz zaznaczamy opcję „restore partition from...”. Dla pewności można wcześniej zrobić symulację poprawności procesu odzyskiwania danych. Program jest o tyle ciekawy, że bez problemu obsługuje pendrive’y i inne pamięci zewnętrzne, a pliki wynikowe nie zajmują wiele miejsca.

witold.iwanczak@niedziela.pl

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2011-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ostatnie słowo należy do Jezusa

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pexels.com

Paweł „przypomina Ewangelię” i czyni to językiem, który dla prawnika brzmi znajomo: „przekazałem wam na początku to, co przejąłem” (gr. paredōka - parelabon; Wulgata: tradidi… quod et accepi). To techniczne słownictwo autoryzowanego przekazu. Tak rabini opisywali łańcuch tradycji, tak prawo rzymskie nazywało wydanie rzeczy, traditio. Apostoł pozostaje ogniwem tego przekazu. Wiara jest depozytem. „Strzeż depozytu” napisze Paweł Tymoteuszowi (1 Tm 6,20), a z tego depositum wyrośnie pojęcie depositum fidei, obecne w prawie Kościoła do dziś (por. kan. 750). Rzymski kontrakt depozytu miał jedną świętą regułę. Rzecz powierzoną oddaje się nienaruszoną. Trudno o lepszy obraz tego, czym jest przekaz wiary.
CZYTAJ DALEJ

Trwają prace nad procesem beatyfikacyjnym ojca, który zmarł, ratując życie swojemu synowi

2026-09-17 07:44

[ TEMATY ]

beatyfikacja

prooces beatyfikacyjny

Zdjęcie dzięki uprzejmości Toma Vandera Woude Guild/aciprensa.com

Tom Vander Woude z małym Josephem „Josie” Vander Woude

Tom Vander Woude z małym Josephem „Josie” Vander Woude

Proces beatyfikacyjny Toma Vandera Woude'a wciąż postępuje - informuje diecezja Arlington w stanie Wirginia.

Wypadek miał miejsce na posesji Woude’ów. Ich najmłodszy syn, nastoletni wówczas Joseph, który ma zespół Downa, wpadł do przydomowego szamba. Ojciec skoczył za nim. Udało mu się wypchnąć syna na powierzchnię, dzięki czemu uratował jego życie. Sam jednak wskutek toksycznych oparów zatruł się i utonął.
CZYTAJ DALEJ

Gdy głodują sumienia. Spór o szkołę jest sporem o Polskę

2026-09-19 13:41

[ TEMATY ]

korepetycje z oświaty

Andrzej Sosnowski

Red.

Andrzej Sosnowski

Andrzej Sosnowski

Dwaj opozycjoniści z czasów PRL kontynuują w Częstochowie protest głodowy w obronie polskiej szkoły. Można dyskutować o tej radykalnej formie sprzeciwu, nie wolno jednak zlekceważyć pytania, które za nią stoi: komu powierzamy umysły i sumienia następnego pokolenia? Protest Jana Karandzieja i Stanisława Oronia pokazuje, że spór o edukację dawno przestał dotyczyć wyłącznie liczby lekcji, wykazu lektur czy nazwy kolejnego przedmiotu. Jest to spór o pamięć, tożsamość, prawa rodziców i przyszły kształt Polski.

W siedzibie NSZZ „Solidarność” w Częstochowie Jan Karandziej i Stanisław Oroń rozpoczęli 8 września protest głodowy. Nie są zawodowymi politykami poszukującymi kilku minut obecności w mediach. To ludzie, którzy swoją postawę obywatelską kształtowali jeszcze w czasach PRL. Karandziej działał w Wolnych Związkach Zawodowych Wybrzeża, współorganizował strajki w 1980 r. i został internowany po wprowadzeniu stanu wojennego.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję