Reklama

Niedziela Częstochowska

Chcą znać prawdę o Katyniu

Jak co roku podczas Zaduszek Katyńskich ogłoszono nazwiska laureatów konkursu „Prawda i kłamstwo o Katyniu”.

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Zaduszki katyńskie

Grzegorz Gadacz/Niedziela TV

Wydarzeniu towarzyszył koncert pt. „Katyń – historia mówi przez pokolenia”

Wydarzeniu towarzyszył koncert pt. „Katyń – historia mówi przez pokolenia”

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Zaduszki Katyńskie odbyły się 2 listopada w bastionie św. Barbary na Jasnej Górze. Wydarzenie, organizowane z inicjatywy europoseł Jadwigi Wiśniewskiej, tradycyjnie połączone było z prezentacją książki „Prawda i kłamstwo o Katyniu”, zawierającej prace laureatów XIV Wojewódzkiego Konkursu Historyczno-Literackiego, odbywającego się pod tym samym tytułem. W tym roku prace na konkurs zgłosiło 169 uczniów ze szkół podstawowych i ponadpodstawowych województwa śląskiego, a w ciągu 14 lat trwania konkursu wzięło w nim udział już ok. 3 tys. osób. – Budujemy ciągłość pokoleń młodych ludzi, którzy wiedzą, czym była zbrodnia katyńska. Jest to niezwykle istotne, bo choć czasy się zmieniają, to istota brutalnego rosyjskiego imperializmu niestety wciąż jest taka sama, czego dowodem jest wojna na Ukrainie. To bardzo ważne, żeby młodzi ludzie byli świadomi historii narodu, z którego wyrastają – podkreśla Jadwiga Wiśniewska.

Reklama

– Dużym wyróżnieniem jest dla mnie to, że jestem jedną z osób, które tworzą tę książkę. Pracę pisałem w kontekście wydarzeń, które obecnie dzieją się na świecie. Dużo nawiązywałem do wojny na Ukrainie, która w wielu miejscach jest podobna do tego, co się działo ponad 80 lat temu w lesie katyńskim – mówi Bjorn Szmerdt. W konkursie wziął udział jako uczeń Szkoły Podstawowej nr 42 im. Jana Brzechwy w Częstochowie, teraz jest uczniem częstochowskiego „Plastyka”. – Ważne, żeby mówić o takich rzeczach, żeby to nigdy się nie powtórzyło. Ja sam dzięki temu konkursowi nauczyłem się, żeby z sytuacji, które miały miejsce w przeszłości, wyciągać lekcje na przyszłość – dodaje Bjorn.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

– Jestem osobą młodą, jak każda osoba, która dzisiaj została wyczytana i poproszona na scenę. Jesteśmy przyszłością polskiego narodu, dlatego musimy dbać o to, żeby patriotyzm nie został zapomniany ani ci ludzie, którzy zginęli w Katyniu, w Miednoje – przyznaje Julia Badora z Katolickiej Szkoły Podstawowej SPSK im. św. Jadwigi Królowej w Częstochowie. – Do tej pory nie wiemy wszystkiego na temat zbrodni katyńskiej. Tak samo dzisiaj na naszych oczach toczy się wojna na Ukrainie, w Izraelu. To jest to samo, też nie wiemy o wielu rzeczach i przez długi czas będą nam one nieznane, dlatego trzeba o tym mówić – podkreśla Julia.

Wydarzeniu towarzyszył koncert pt. „Katyń – historia mówi przez pokolenia” w wykonaniu uczniów IX LO im. Cypriana Kamila Norwida w Częstochowie.

2023-11-03 12:17

Oceń: +4 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jasna Góra: po każdej Mszy św. 15 sierpnia rozesłanie młodzieży na ŚDM 2016

[ TEMATY ]

Jasna Góra

ŚDM w Krakowie

Ks. Piotr Nowosielski

Na zakończenie każdej Mszy św. celebrowanej na Jasnogórskim Szczycie 15 sierpnia będzie odczytywane „Posłanie z Jasnej Góry do Krakowa”. W uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny Mszy pontyfikalnej będzie przewodniczył na Jasnej Górze abp Celestino Migliore, nuncjusz apostolski w Polsce. Homilię wygłosi zaś metropolita częstochowski abp Wacław Depo. Oprócz tradycyjnego poświęcenia ziół i kwiatów, na Jasnej Górze będzie miało miejsce także rozesłanie Młodzieży na ŚDM Kraków 2016.

Zwyczajem poprzednich Światowych Dni Młodzieży, przedstawiciele poszczególnych diecezji będą modlili się na Jasnej Górze w intencji spotkania. „Posłanie z Jasnej Góry do Krakowa”, które wybrzmi 15 sierpnia, to szczególne zaproszenie do duchowych przygotowań i zachęta do udziału w spotkaniu młodych w Krakowie w 2016 r.
CZYTAJ DALEJ

Św. Teresa od Dzieciątka Jezus - "Moim powołaniem jest miłość"

Niedziela łódzka 22/2003

[ TEMATY ]

św. Teresa z Lisieux

Adobe Stock

Św. Teresa z Lisieux

Św. Teresa z Lisieux

O św. Teresie od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza, karmelitance z Lisieux we Francji, powstały już opasłe tomy rozpraw teologicznych. W tym skromnym artykule pragnę zachęcić czytelników do przyjaźni z tą wielką świętą końca XIX w., która także dziś może stać się dla wielu ludzi przewodniczką na krętych drogach życia. Może także pomóc w zweryfikowaniu własnego stosunku do Pana Boga, relacji z Nim, Jego obrazu, który nosimy w sobie.

Życie św. Teresy daje się streścić w jednym słowie: miłość. Miłość była jej głównym posłannictwem, treścią i celem jej życia. Według św. Teresy, najważniejsze to wiedzieć, że jest się kochanym, i kochać. Prawda to, jak może się wydawać, banalna, ale aby dojść do takiego wniosku, trzeba w pełni zaakceptować siebie. Św. Teresie wcale nie było łatwo tego dokonać. Miała niesforny charakter. Była bardzo uparta, przewrażliwiona na swoim punkcie i spragniona uznania, łatwo ulegała emocjom. Wiedziała jednak, że tylko Bóg może dokonać w niej uzdrowienia, bo tylko On kocha miłością bez warunków. Dlatego zaufała Mu i pozwoliła się prowadzić, a to zaowocowało wyzwoleniem się od wszelkich trosk o samą siebie i uwierzeniem, że jest kochana taką, jaka jest. Miłość to dla św. Teresy "mała droga", jak zwykło się nazywać jej duchowy system przekonań, "droga zaufania małego dziecka, które bez obawy zasypia w ramionach Ojca". Św. Teresa ufała bowiem w miłość Boga i zdała się całkowicie na Niego. Chciała się stawać "mała" i wiedziała, że Bogu to się podoba, że On kocha jej słabości. Ona wskazała, na przekór panującemu długo i obecnemu często i dziś przekonaniu, że świętość nie jest dostępna jedynie dla wybranych, dla tych, którzy dokonują heroicznych czynów, ale jest w zasięgu wszystkich, nawet najmniejszych dusz kochających Boga i pragnących spełniać Jego wolę. Św. Teresa była przekonana, że to miłosierdzie Boga, a nie religijne zasługi, zaprowadzi ją do nieba. Św. Teresa chciała być aktywna nie w ćwiczeniu się w doskonałości, ale w sprawianiu Bogu przyjemności. Pragnęła robić wszystko nie dla zasług, ale po to, by Jemu było miło i dlatego mówiła: "Dzieci nie pracują, by zdobyć stanowisko, a jeżeli są grzeczne, to dla rozradowania rodziców; również nie trzeba pracować po to, by zostać świętym, ale aby sprawiać radość Panu Bogu". Św. Teresa przekonuje w ten sposób, że najważniejsze to wykonywać wszystko z miłości do Pana Boga. Taki stosunek trzeba mieć przede wszystkim do swoich codziennych obowiązków, które często są trudne, niepozorne i przesiąknięte rutyną. Nie jest jednak ważne, co robimy, ale czy wykonujemy to z miłością. Teresa mówiła, że "Jezus nie interesuje się wielkością naszych czynów ani nawet stopniem ich trudności, co miłością, która nas do nich przynagla". Przykład św. Teresy wskazuje na to, że usilne dążenie do doskonałości i przekonywanie innych, a zwłaszcza samego siebie, o swoich zasługach jest bezcelowe. Nigdy bowiem nie uda się nam dokonać takich czynów, które sprawią, że będziemy w pełni z siebie zadowoleni, jeśli nie przekonamy się, że Bóg nas kocha i akceptuje nasze słabości. Trzeba zgodzić się na swoją małość, bo to pozwoli Bogu działać w nas i przemieniać nasze życie. Św. Teresa chciała być słaba, bo wiedziała, że "moc w słabości się doskonali". Ta wielka święta, Doktor Kościoła, udowodniła, że można patrzeć na Boga jak na czułego, kochającego Ojca. Jednak trwanie w takim przekonaniu nie przyszło jej łatwo. Przeżywała wiele trudności w wierze, nieobce były jej niepokoje i wątpliwości, znała poczucie oddalenia od Boga. Dzięki temu może być nam, ludziom słabym, bardzo bliska. Jest także dowodem na to, że niepowodzenia i trudności są wpisane w życie każdego człowieka, nikt bowiem nie rodzi się święty, ale świętość wypracowuje się przez walkę z samym sobą, współpracę z łaską Bożą, wypełnianie woli Stwórcy. Teresa zrozumiała najgłębszą prawdę o Bogu zawartą w Biblii - że jest On miłością - i dlatego spośród licznych powołań, które odczuwała, wybrała jedno, mówiąc: "Moim powołaniem jest miłość", a w innym miejscu: "W sercu Kościoła, mojej Matki, będę miłością".
CZYTAJ DALEJ

Pasmo łask. 65 lat kapłaństwa ks. inf. dr. Mariana Mikołajczyka

– Wielkie rzeczy uczynił mi Pan – w duchu Magnificat Maryi ks. inf. Marian Mikołajczyk dziękował 1 października za 65 lat kapłaństwa. Uroczystość odbyła się w Kościele Rektoralnym Najświętszego Imienia Maryi w Częstochowie, którego był rektorem przez 26 lat.

– Pierwszego dnia po urodzeniu Pan włączył mnie do swego Kościoła przez chrzest święty. Przez ten sakrament oddał w opiekę Matki Maryi, czyniąc Ją moją patronką. 22 lata i 6 miesięcy później włączył mnie w kapłaństwo swego Syna, który codziennie ofiaruje się osobiście Ojcu za mnie i za tych, za których składam ofiarę na ołtarzu w Eucharystii. Dzisiejsza Eucharystia to moja wielka wdzięczność Bogu wszechmogącemu, ale i ludziom, którzy w jedności z Nim należą wraz ze mną do Kościoła Chrystusowego – powiedział ksiądz jubilat. Prosił również o modlitwę, aby łaska kapłaństwa Chrystusowego nie była w nim próżna.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję