Reklama

Mamy europejski puchar!

Siatkówka powoli wyrasta na czołową dyscyplinę sportową w Polsce. Ten rok był niezwykle pomyślny, jeżeli chodzi o sukcesy naszych klubów w europejskich pucharach

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Tytan AZS Częstochowa pokonał AZS Politechnikę Warszawską w meczu finałowym Challenge Cup siatkarzy. Do wyłonienia zwycięzcy potrzebny był „złoty set”, którego gospodarze wygrali 18:16. W pierwszym spotkaniu zespół Marka Kardoša pokonał rywali 3:1. W meczu rewanżowym gracze ze stolicy zwyciężyli 3:2. Częstochowianie po zwycięstwie w Warszawie 3:1 na własnym boisku mieli szansę na pokonanie Politechniki po raz drugi. Prowadzili już nawet 2:0, ale ostatecznie, by wyłonić triumfatora rozgrywek, niezbędny był wspomniany „złoty set”. Pierwszą piłkę „pucharową” mieli goście po ataku Krzysztofa Wierzbowskiego, ale do remisu doprowadził Miłosz Hebda na 14:14. Następnie szala przechylała się z jednej strony na drugą, a decydujące okazały się dwa bloki Łukasza Wiśniewskiego i Dawida Murka na Grzegorzu Szymańskim. 18:16 i szał radości częstochowian. Zostali oni drugim polskim klubem (po Płomieniu Milowice), który triumfował w europejskim pucharze.
Zdecydowanie mniej szczęścia miał inny polski zespół grający w finale kolejnego europejskiego pucharu. Asseco Resovia Rzeszów uległo Dynamo Moskwa 3:2 (28:30, 25:22, 26:24, 24:26, 15:9) w rewanżowym spotkaniu finału Pucharu CEV. W pierwszym meczu polski zespół również przegrał 2:3.
PGE Skra Bełchatów był o krok od wywalczenia klubowego mistrzostwa Europy w 2012 r. Po zaciętym spotkaniu i dramatycznej końcówce uległ jednak mistrzowi Rosji - Zenitowi Kazań 2:3 (15:25, 25:18, 25:22, 24:26, 15:17). Mistrzowie Polski mieli rywali na przysłowiowym widelcu, jednak to Zenit zachował w końcówce zimną krew i odniósł zwycięstwo w niebywałych okolicznościach. Od stanu 13:13 w piątym secie emocje aż kipiały w hali, wśród kibiców, działaczy i siatkarzy. PGE Skra wywalczyła piłkę meczową przy stanie 14:13. Rywale bronili się. Po bloku na atakującym z drugiej linii Bartoszu Kurku mieli swoją szansę na zwycięstwo (16:15). Wówczas Michał Winiarski posłał atak z prawej flanki w aut, zawodnik jednak reklamował atak po bloku, próbował kłócić się z arbitrem, ale ten pozostał niewzruszony. Wygrana Kazania jest bardzo kontrowersyjna, gdyż jak pokazały powtórki, piłka minimalnie dotknęła bloku Rosjan. Jeżeli sędziowie mają prawo sprawdzić, czy piłka jest po bloku, czy nie, to nie ma lepszej piłki do zweryfikowania niż piłka meczowa. Z tej możliwości sędziowie jednak nie skorzystali. Zenit Kazań wygrał 17:15 piątą partię, cały mecz 3:2 i został klubowym mistrzem Europy w roku 2012.

Kontakt: sportowa@niedziela.pl

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2012-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

W cichości pracował, w cichości cierpiał, w cichości umarł

2026-05-02 17:00

[ TEMATY ]

Wałbrzych

bp Marek Mendyk

pogrzeb kapłana

ks. Paweł Traczykowski

kapłan diecezji świdnickiej

ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Kondukt żałobny z trumną śp. ks. Pawła Traczykowskiego w wałbrzyskiej kolegiacie Matki Bożej Bolesnej i Świętych Aniołów Stróżów.

Kondukt żałobny z trumną śp. ks. Pawła Traczykowskiego w wałbrzyskiej kolegiacie Matki Bożej Bolesnej i Świętych Aniołów Stróżów.

W kolegiacie Matki Bożej Bolesnej i Świętych Aniołów Stróżów pożegnano śp. ks. Pawła Traczykowskiego, wikariusza parafii katedralnej w Świdnicy.

To był pogrzeb kapłana, który odchodził z miejsca, gdzie zaczęła się jego droga wiary. W sobotę 2 maja, w uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski i pierwszą sobotę miesiąca, wałbrzyska kolegiata wypełniła się rodziną, kapłanami, siostrami zakonnymi, parafianami z Wałbrzycha i Świdnicy, przyjaciółmi oraz przedstawicielami środowisk, którym ks. Paweł Traczykowski służył.
CZYTAJ DALEJ

Nie można być szczęśliwym w życiu, lekceważąc Chrystusa!

2026-04-30 13:46

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Adobe Stock

Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie. Nie można więc żyć prawdziwie poza Jezusem. Nie można być szczęśliwym w życiu, lekceważąc Chrystusa. I poza Nim, Zbawicielem, nie ma innego, bardziej pewnego oparcia w trudnościach, jakie niesie życie, kiedy zdąża do celu. Bóg jest autentyczną Wiosną.

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie! W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem. Znacie drogę, dokąd Ja idę». Odezwał się do Niego Tomasz: «Panie, nie wiemy, dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę?» Odpowiedział mu Jezus: «Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie. Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca. Ale teraz już Go znacie i zobaczyliście». Rzekł do Niego Filip: «Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy».Odpowiedział mu Jezus: «Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie widzi, widzi także i Ojca. Dlaczego więc mówisz: „Pokaż nam Ojca”? Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie? Słów tych, które wam mówię, nie wypowiadam od siebie. To Ojciec, który trwa we Mnie, On sam dokonuje tych dzieł. Wierzcie Mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie. Jeżeli zaś nie – wierzcie przynajmniej ze względu na same dzieła! Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, a nawet większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca».
CZYTAJ DALEJ

Jaka jest różnica między zniewoleniem a opętaniem? Z czym idzie się do egzorcysty, a z czym na modlitwę o uwolnienie?

2026-05-03 09:10

[ TEMATY ]

modlitwa

egzorcyzmy

Karol Porwich/Niedziela

Uczy w szkole, towarzyszy ministrantom i lektorom, a już za chwilę po raz pierwszy poprowadzi pielgrzymów jako przewodnik Grupy Złotej z Jaworzna na Jasną Górę. Ks. Tomasz Zaleśny, wikariusz Parafii św. Wojciecha i św. Katarzyny w Jaworznie, rozpoczyna w diecezji sosnowieckiej posługę modlitwy o uwolnienie. W rozmowie z Dominiką Bem mówi wprost: to nie jest spektakl ani szybkie rozwiązanie, ale droga, na której człowiek musi najpierw zobaczyć prawdę o sobie, żeby w ogóle zacząć żyć w wolności.

Na początku nazwijmy rzecz bardzo precyzyjnie: mówimy nie o ogólnej modlitwie, ale o konkretnej posłudze, o modlitwie uwolnienia. Jaką drogę ksiądz musiał przejść, żeby móc ją prowadzić?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję