Reklama

Kościół nad Odrą i Bałtykiem

Muzyka z kościele

Organy, gospel, Vivaldi

Tegoroczne Polickie Dni Muzyki odbywały się pod honorowym patronatem metropolity szczecińsko-kamieńskiego abp. Andrzeja Dzięgi, a ich program był bogatszy niż w latach ubiegłych i niezwykle urozmaicony

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Reklama

Inauguracja imprezy 19 października miała miejsce jak zwykle w kościele pw. św. Kazimierza. Sprawujący kierownictwo artystyczne „Dni” Paweł Osuchowski powitał organizatorów, sponsorów, gości z Niemiec i wszystkich słuchaczy, po czym burmistrz Polic Władysław Diakun w krótkim przemówieniu oficjalnie otworzył imprezę. Bohaterem inaugurującego koncertu był wybitny organista, profesor krakowskiej Akademii Muzycznej Andrzej Białko, który swą sztukę wykonawczą zaprezentował w ośmiopunktowym programie rozpoczętym słynną Toccata d-moll Bacha, po której nastąpiły utwory Francka, Liszta, Surzyńskiego, Vierne’a, Widora, Boveta i Merkela. Niezawodna technika gry, interesująca rejestracja wykorzystująca dyspozycję 55-głosowego instrumentu produkcji szwajcarskiego organmistrza Metzlera, trafne uchwycenie stylu poszczególnych pozycji programu cechowały występ artysty. Kapitalnym pomysłem była jego wizualizacja - projekcja obrazu na ścianie absydy pozwalała słuchaczom obserwować grę solisty na trzech manuałach i na pedale, widzieć jego twarz pełną skupienia i pogody, a także instrument - nie tylko zewnętrzny prospekt, lecz również „wnętrze” organów. W ostatniej pozycji programu - Sonacie organowej Merkela na cztery ręce (i cztery nogi) - do mistrza dołączył się jego syn Michał Białko. Wypełniający ławy świątyni liczni słuchacze długotrwałym aplauzem dziękowali artystom, w odpowiedzi na co Andrzej Białko zdecydował się bisować.

Zupełnie odmienny charakter miał sobotni koncert w kościele pw. Niepokalanego Poczęcia NMP zatytułowany „Radość przez śpiew”. Tytuł był adekwatny do typu koncertu wypełnionego radosnym śpiewem zespołu „Rainbow Gospel Chor” z Neheim w Westfalii (Niemcy). 26-osobowy chór mieszany wykonał kilkanaście utworów gospelowych w różnych opracowaniach, w tym także oryginalną XIX-wieczną kompozycję Sarah Adams i Edwarda Bickerstetha „Nearer my got to thee” (która jest śpiewana w naszych kościołach „Być bliżej Ciebie chcę”). Wykonaniem dyrygował od keyboardu Albert Göken, w niektórych pozycjach towarzyszyła także gra saksofonisty, zaś zespół momentami ilustrował gestem treści śpiewanych pieśni. W programie wokalnym pojawiły się także dwa swego rodzaju „przerywniki” instrumentalne - występ pięcioosobowego zespołu „Sounds Good” grającego na różnego rodzaju bębnach i innych instrumentach perkusyjnych. W wykonywaniu kilku ostatnich pozycji programu chóralnego wziął też udział Policki Chór Kameralny „Postscriptum” pod dyrekcją Marzeny Więch, który świetnie dostosował się do stylu pełnego swobodnej radości śpiewu niemieckich gości. Szkoda tylko, że brak sprawnego nagłośnienia utrudniał nieraz zrozumienie niewątpliwie interesujących zapowiedzi poszczególnych punktów programu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Wieczór sobotni wypełnił występ Miki Urbaniak w programie „Follow You” w Miejskim Ośrodku Kultury w Policach, zaś w niedzielne południe w kościele pw. św. Kazimierza sprawowana był Msza św. z oprawą muzyczną realizowaną przez zespoły biorące udział w Polickich Dniach Muzyki.

Ostatnią odsłoną imprezy w niedzielne popołudnie 21 października stanowił „Koncert Narodów” w kościele pw. Niepokalanego Poczęcia NMP. Wystąpili: Orkiestra Fundacji Akademia Muzyki Dawnej (Famd.pl), Barocktrompeten Ensemble Berlin, Chór Collegium Mariorum ZUT w Szczecinie oraz soliści Joanna Tylkowska - sopran, Adrianna Bujak-Cyran - sopran, Łukasz Dulewicz - kontratenor. Koncert poświęcony w całości twórczości Antonia Vivaldiego - czołowego obok Bacha i Haendla kompozytora epoki baroku - rozpoczęto Concerto grosso d-moll, po którym nastąpił motet „In furore iustissimae irae” z udziałem dwóch wymienionych śpiewaczek. Główną pozycją programu była Gloria D-dur - rodzaj 12-częściowej kantaty z udziałem wszystkich wykonawców koncertu pod dyrekcją Pawła Osuchowskiego. Wysoki kunszt artystyczny dał się zauważyć w śpiewie solistów w duecie sopranowym i w dwóch ariach altowych wykonywanych przez kontratenora, a także w śpiewie chóru i w grze orkiestry solidnie przygotowywanych i nienagannie zaprezentowanych. Całość zrobił wielkie wrażenie na licznie zgromadzonych słuchaczach, którzy gorąco przyjęli tę wspaniałą muzykę. Na zakończenie burmistrz Władysław Diakun podziękował wszystkim, którzy się przyczynili do sprawnego przebiegu Polickich Dni Muzyki, po czym ogłosił oficjalnie zakończenie imprezy, zaś Paweł Osuchowski zaprosił słuchaczy na spotkanie w przyszłym roku.

2012-12-31 00:00

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Otwarcie "Skweru Wielkich Polaków" w Policach

[ TEMATY ]

Police

skwer

prezydent.pl

Podczas uroczystości odsłonięte zostały trzy kamienie poświęcone pamięci m.in. prezydenta Lecha Kaczyńskiego

Podczas uroczystości odsłonięte zostały trzy kamienie poświęcone pamięci m.in. prezydenta Lecha Kaczyńskiego

"Niechaj miejsce to będzie widomym znakiem patriotyzmu mieszkańców Polic oraz symbolem zbiorowej pamięci, dziedzictwa i tożsamości naszego narodu" - napisał Prezydent RP Andrzej Duda z okazji uroczystego otwarcia "Skweru Wielkich Polaków" w Parku Solidarności w Policach. List, w imieniu głowy państwa, odczytała szefowa Kancelarii Prezydenta RP Halina Szymańska.

prezydent.pl
CZYTAJ DALEJ

Odrzucona Ewangelia nie przestaje być Ewangelią

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Hiob woła do przyjaciół o litość, „bo ręka Boga mnie dotknęła”, a zaraz potem wypowiada pragnienie, które dla prawnika brzmi jak żądanie utrwalenia dowodu: „oby me słowa zostały spisane, oby w księdze utrwalone, rylcem żelaznym i ołowiem na skale wyryte na wieki”. Człowiek, któremu współcześni odmówili racji, apeluje do trybunału przyszłości. Skoro proces doczesny jest nie do wygrania (zob. glossę na 30 IX), niech przynajmniej akta przetrwają. Pismo utrwalone na skale to w starożytności forma najtrwalszej publikacji, jak inskrypcja królewska. Hiob chce, by jego sprawa nie umarła razem z nim. Wtedy, z samego dna, wyrywa się zdanie, które przerosło całą księgę: „lecz ja wiem: Wybawca mój żyje, na ziemi wystąpi jako ostatni”. Hebrajskie goel oznacza krewnego-mściciela, wykupiciela, tego, kto z mocy prawa rodowego wykupywał krewnego z niewoli, odzyskiwał jego ziemię i ujmował się o jego krew (por. Kpł 25; Rt 4). Hiob, opuszczony przez wszystkich, wyznaje, że ma jeszcze jednego Krewnego, który wstanie „jako ostatni”, dosłownie jak ten, kto w procesie zabiera głos na końcu i rozstrzyga. Wulgata przełożyła śmiało: Scio enim quod redemptor meus vivit, i tak te słowa weszły do liturgii za zmarłych, gdzie Kościół śpiewa je nad trumnami do dziś. „Ja sam Go zobaczę, moje oczy ujrzą, nie kto inny; moje nerki już mdleją z tęsknoty”. Tekst hebrajski jest w szczegółach ciemny i tłumacze biedzą się nad nim od wieków, ale kierunek nadziei jest jasny. Hiob spodziewa się zobaczyć Boga po swojej stronie. Chrześcijańska lektura od czasów Ojców słyszała tu przeczucie zmartwychwstania. Dzisiejsza patronka, Teresa z Lisieux, przeszła pod koniec życia własną noc wiary, próbę ciemności, o której mówiła, że siedzi przy stole niedowiarków. Właśnie w tej nocy powtarzała akt ufności. Mała droga i wielka skarga Hioba spotykają się w jednym punkcie. Ufność jest decyzją miłości podjętą w ciemku.
CZYTAJ DALEJ

Automat do zabijania nienarodzonych dzieci? Aktywistki uruchomiły abortomat

2026-10-01 11:36

[ TEMATY ]

aborcja

kobiety

zagrożenie

abortomat

banalizacja

paczkomat

Adobe Stock

Aktywistki aborcyjne uruchomiły - jak same się chwalą na swojej stronie internetowej - "pierwszy na świecie system paczkomatowy stworzony specjalnie w celu wydawania tabletek aborcyjnych". Abortomat - bo tak eufemistycznie nazwano przerażające urządzenie, mające wspierać odbieranie życia nienarodzonym dzieciom - stanął 29 września w Warszawie. Już dziś wywołało to szereg kontrowersji i pytanie, czy aktywistki w sposób bezczelny nie łamią polskiego prawa.

Kiedy czytamy komunikaty wypuszczane przez "aborcjonistki", przeraża, jak bardzo banalizują one stosowanie nie tylko tabletek aborcyjnych, ale i samego - jak to nazywają - "zabiegu", którego konsekwencją jest zabicie życia rozwijającego się w łonie matki.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję