Reklama

Wiadomości

Polska znów żyje emocją

Nie ta dobra, która popycha wspólnotę do wysiłku i dojrzałych decyzji; to emocja rozpędzona, lepka, obliczona na krótkotrwały efekt. Najpierw premier rozgrzewa tezę o rzekomych podsłuchach wobec jego rodziny. Potem zaprzyjaźnione media niosą ostrą, personalną dramaturgię – spór, insynuacje, mocne epitety. Wreszcie, w dniu konwencji opozycji, wraca narracja tragiczna, która z definicji unieważnia chłodną dyskusję.

[ TEMATY ]

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

"Kilka minut temu odebrałam ubranie Pawła – to, w którym został zamordowany. Po prawie siedmiu latach zwrócił mi je sąd. Całe przesiąknięte Jego krwią. A w tym samym dniu słyszę, że Jarosław Kaczyński wystawia Kurskiego jako „wyzwoliciela mediów”. Świat potrafi być okrutnie bezczelny. Zatrzymam się tu, zanim pozwolę, by mój ból zamienił się w nienawiść" - pisze Magdalena Adamowicz.

To nie jest przypadkowy splot zdarzeń. Tak się robi „igrzyska”, kiedy brakuje „chleba” – realnych decyzji w gospodarce, bezpieczeństwie i usługach publicznych. I to jest zła wiadomość dla każdego, niezależnie od barw klubowych. Jeśli odłożyć emocje, pozostaje zasadnicze pytanie:

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

O jakiej Polsce dziś rozmawiamy?

Reklama

W przemówieniu otwierającym konwencję programową Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński mówił o „generalnym kryzysie państwa”. Nie chodzi wyłącznie o listę resortowych bolączek – oświatę, kulturę, mieszkalnictwo – ale o wektor: czy państwo jest zdolne do samosterowności, czy też dryfuje w rytm cudzych interesów i kalendarzy. Stąd akcent na relacje z USA i trzeźwe odczytanie gry w Europie. To nie jest spór o sympatie, lecz o architekturę bezpieczeństwa i handlu. Podpis pod jedną wielką umową może rozstroić całe sektory gospodarki; zła sekwencja sygnałów wobec sojuszników – osłabić odstraszanie. Ta wizja państwowości bywa szorstka i często nieprzyjemna dla uszu, ale ma jedną przewagę: zmusza do liczenia skutków, nie lajków.

Ta różnica nie jest teorią z podręcznika. Widać ją w sporach o wielkie umowy handlowe, w polityce granicznej, w standardach debaty publicznej i w inwestycjach infrastrukturalnych. W jednych i drugich realnie ważą się miejsca pracy, bezpieczeństwo i ciągłość państwa, a nie tempo cyklu medialnego. Dlatego warto zejść z poziomu wzburzenia do chłodnego rachunku – i dopiero z tej perspektywy oceniać politykę.

Oczywiście, nie ma rządu bez potknięć, a opozycji bez skrótów myślowych. Ale dziś gra toczy się o kierunek. Albo uznamy, że polityka to sztuka produkcji emocji – wtedy najważniejsi będą ludzie od „zarządzania kryzysem”, a każde wzruszenie stanie się argumentem. Albo przyjmiemy, że to rzemiosło budowania państwa – wtedy priorytetem będzie odporność instytucji, długie finansowanie armii, szczelność prawa i przewidywalny budżet. W pierwszym wariancie zwycięża ten, kto lepiej inscenizuje konflikt. W drugim – ten, kto potrafi konflikt wytrzymać, nie rozrywając wspólnoty.

Dlatego, mimo wszystkich zastrzeżeń, bliżej mi do tej metody, którą symbolizuje obóz Jarosława Kaczyńskiego: nazywania spraw „po imieniu” i obstawania przy interesie państwa, nawet jeśli oznacza to gorsze nagłówki. Nie chodzi o ślepe zaufanie, ani o rozgrzeszenie błędów. Chodzi o proporcje: o odwagę powiedzenia „nie” tam, gdzie wielu wolałoby „jakoś to będzie”; o bezceremonialne przypominanie, że budżet nie jest bezdenny, a suwerenność nie jest memem. Bo państwo wygrywa nie na konferencjach, tylko w przetargach, na granicy, w bazie logistycznej, w żmudnych negocjacjach umów handlowych i w ciszy gabinetów, gdzie nie robi się zdjęć.

Na koniec jeszcze raz o emocjach

Nie twierdzę, że nie mają miejsca w polityce. Mają – zwłaszcza tam, gdzie dotykamy doświadczeń tragicznych. Ale jeśli stają się paliwem do przykrycia debaty o podatkach, długu, szpitalach, szkołach i bezpieczeństwie – wtedy wspólnota przegrywa. Opozycja nie powinna dać się wpisać w rolę statysty na cudzym spektaklu. Jej siłą jest upór przy liczbach, nieprzyjemne pytania i odporność na prowokacje. To właśnie różni wizję zmieniania Polski od wizji zmieniania logotypów. I to jest jedyna różnica, która naprawdę ma znaczenie, kiedy wyłączymy telewizor.

2025-10-24 21:12

Oceń: +21 -6

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Szczurek na statku

[ TEMATY ]

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Przez media (głównie społecznościowe) przetacza się debata o debacie, a konkretnie o zapraszaniu i to w charakterze nie tyle gwiazdy, co wręcz kombatanta, niejakiego Arkadiusza Szczurka. Ten mężczyzna być może znany niektórym z Was, jest ulicznym aktywistą i jest to bardzo delikatne określenie jego aktywności. Nie bardzo wiadomo, z czego żyje, ale daje się zauważyć, gdy inicjuje burdy i znieważa ludzi, których poglądy polityczne nie podobają się obecnej władzy. Jednym słowem: bohater, bo tak go przedstawia Dorota Wysocka-Schnepf, żona ambasadora z PO, która zaprosiła go do swojego programu w TVPO.

Ten agresywny bojówkarz trafił na ekskluzywny wywiad do przejętej przez Donalda Tuska telewizji po tym, jak – kolejny raz – z towarzyszami położył pod pomnikiem ofiar tragedii smoleńskiej wieniec z obelżywym wobec śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego napisem. W sprawie tego „wieńca” pomijany jest ważny fakt. Otóż przekaz tej tabliczki to rosyjski przekaz w sprawie katastrofy smoleńskiej. Nie kto inny jak Władimir Putin i Tatiana Anodina wymyślili obrzydliwe kłamstwo, w ramach którego na polskiego prezydenta, polskiego generała i pilotów zrzucono odpowiedzialność za to, co zrobili Rosjanie, za śmierć przedstawicieli polskiego państwa, którzy lecieli do Katynia oddać hołd ofiarom sowieckiego ludobójstwa. Co istotne w tym kontekście, to samo środowisko, którego symbolem jest Arkadiusz Szczurek, od lat organizuje burdy, mające na celu zohydzić pamięć o ofiarach Smoleńska, a zaczynali od przypinania sobie do piersi antypisowskich haseł „Ебать ПиС” pisanych cyrylicą.
CZYTAJ DALEJ

Zmiany kapłanów 2026 r.

2026-02-13 11:04

[ TEMATY ]

zmiany kapłanów

Karol Porwich/Niedziela

2026 rok przynosi zmiany personalne wśród duchownych. Przedstawiamy bieżące zmiany księży proboszczów i wikariuszy w poszczególnych diecezjach.

Biskupi w swoich diecezjach kierują poszczególnych księży na nowe parafie.
CZYTAJ DALEJ

Abp Przybylski odwiedził chorych i personel Górnośląskiego Centrum Medycznego

2026-02-13 18:08

[ TEMATY ]

chorzy

Katowice

abp Andrzej Przybylski

Karol Porwich/Niedziela

Abp Andrzej Przybylski

Abp Andrzej Przybylski

- Chcę bardzo Bogu podziękować za wszystkich ludzi, którzy pracują i posługują w tym miejscu - mówił podczas Mszy św. metropolita katowicki abp Andrzej Przybylski do zebranych w kaplicy Górnośląskiego Centrum Medycznego w Katowicach-Ochojcu.

- Myślę, że wszyscy pamiętamy, co znaczy słowo Eucharystia. Ono dosłownie znaczy dziękczynienie. Święty Paweł powie: „W każdym położeniu dziękujcie, bo to jest wolą Boga”. Bo nawet kiedy człowiek jest chory, cierpiący, kiedy mu czegoś bardzo brakuje, gdy zaczyna dziękować, to też widzi, ile ma nawet w swojej chorobie i biedzie. Dlatego chcę razem z wami bardzo podziękować za takie miejsca, jak choćby tutejszy szpital. Chcę bardzo Bogu podziękować za wszystkich ludzi, którzy pracują i posługują w tym miejscu - mówił abp Przybylski.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję