Zachwycając się widokiem betlejemskich stajenek w warszawskich kościołach, rzadko pamiętamy, że twórcą szopki był św. Franciszek z Asyżu. A przecież to właśnie on, w Wigilię 24 grudnia 1223 r., we włoskiej wiosce Greccio stworzył w skale pierwszą w historii żywą szopkę. W jaki sposób to uczynił? I właściwie po co? Do tej pory przecież Boże Narodzenie było powszechnie obchodzone bez szopki i żłóbka.
Najpierw poprosił okolicznych mieszkańców, aby przynieśli siano, na sianie położył Dziecię, czyli drewnianą figurkę Jezusa. A potem wprowadził tam zwierzęta: woła i osła. W ten sposób Franciszek pragnął odtworzyć miejsce narodzenia Jezusa i przybliżyć tajemnicę betlejemskiej groty.
Ale istnienie żywej szopki, którą na łonie przyrody stworzył św. Franciszek, nie miałoby sensu bez jej drugiego wymiaru. Bo nie poprzestał on tylko na przyniesieniu siana i sprowadzeniu zwierząt do groty. Nad żłobem polecił zbudować ołtarz. A potem wygłosił kazanie i wziął udział we Mszy św. „I tak – jak czytamy w Żywocie św. Franciszka – Greccio stało się jakby nowym Betlejem”. Są nim także szopki, które odwiedzamy w Warszawie.
Kiedyś w Hiszpanii widziałam uliczną imprezę, chyba nawet bez specjalnej okazji, ludzie się po prostu bawili. Wszyscy razem, starsi i młodsi, przy jednej muzyce. Pomyślałam wtedy, że u nas takie coś by nie przeszło, bo my międzypokoleniowo bawimy się najwyżej na weselach, a i tak różnie z tym bywa. Tamta atmosfera bycia ze sobą bez względu na wiek i inne (często sztuczne) podziały musiała na mnie mocno podziałać, skoro pamiętam to po tylu latach. I niespodziewanie udało mi się doświadczyć czegoś podobnego, niezwykłej międzypokoleniowej wspólnoty. Było to parę dni temu podczas… adoracji krzyża w mojej własnej parafii.
Świat nie będzie lepszy, jeśli dyktatorów, morderców i zwyrodnialców nie będzie rozliczał z tego, co zrobili – powiedział w sobotę w Warszawie prezydent Karol Nawrocki podczas uroczystości upamiętnienia ofiar rzezi Woli. Podkreślił, że takie rozliczenie było konieczne i po 1945 r., i konieczne jest teraz.
Wcześniej prezydent złożył kwiaty pod tablicą poświęconą ofiarom rzezi Woli. W stolicy i w całym kraju trwają obchody 82. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego.
Prof. Stanisław Ułaszewski podczas składania wieńca przy pomniku rotmistrza Pileckiego
Przy pomniku rotmistrza Witolda Pileckiego we Wrocławiu odbyły się obchody Narodowego Dnia Pamięci Powstania Warszawskiego. Podczas uroczystości przypomniano o bohaterstwie żołnierzy Armii Krajowej, harcerzy Szarych Szeregów i cywilnych mieszkańców stolicy oraz o ich związkach z powojennym Wrocławiem.
Obecni byli przedstawiciele władz państwowych i samorządowych, służb konsularnych i dyplomatycznych, formacji mundurowych, duchowieństwa, organizacji kresowych i kombatanckich, instytucji kultury, bliscy i potomkowie żołnierzy AK oraz mieszkańcy Wrocławia.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.