Na początku homilii abp Kupny nawiązał do Ewangelii o dwóch synach, których ojciec posyła do pracy w winnicy. Jeden odpowiada, że pójdzie, ale ostatecznie tego nie robi. Drugi najpierw mówi, że nie chce, ale później się opamiętuje i idzie do pracy. Jezus stawia pytanie, który z tych dwóch spełnił wolę ojca.
– Odpowiedź jest oczywista. Nie ten, który pięknie mówił, ale ten, który ostatecznie uczynił to, czego oczekiwał Ojciec – zauważył ksiądz arcybiskup.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Zaznaczył, że Bóg patrzy nie tylko na ludzkie słowa, ale również na czyny.
– Można bowiem być człowiekiem bardzo religijnym w słowach, a równocześnie dalekim od Boga w życiu. Można mówić: „Panie, Panie”, a nie wykonywać woli Ojca. Można składać deklaracje, uczestniczyć w liturgii, a jednocześnie nie pozwolić, żeby Ewangelia wpływała na nasze decyzje, kształtowała nasze relacje z ludźmi – mówił metropolita i dodał: – Jezus nie mówi dzisiaj, że słowa są nieważne. Mówi coś bardziej wymagającego: słowa muszą znaleźć odzwierciedlenie w życiu. Prawdziwa wiara nie kończy się na pięknych deklaracjach.
Abp Kupny nawiązał następnie do słów św. Pawła z Listu do Filipian: „Niech was ożywia to dążenie, które było w Chrystusie Jezusie”. Apostoł pokazuje następnie Chrystusa, który ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi.
Reklama
– Koresponduje to z dzisiejszą Ewangelią, bo prowokuje nas ona do odpowiedzi na pytanie: „Czy czynisz wolę Ojca?”. Św. Paweł podpowiada, jak to sprawdzić, mówi: „Popatrz na Chrystusa, zobacz, jak On żył”. Chrystus nie zatrzymuje się tylko na słowach. Nie mówi tylko: „Kocham was”. Chrystus przeszedł drogę posłuszeństwa swojemu Ojcu aż do krzyża – tłumaczył hierarcha.
Zaznaczył, że posłuszeństwo Jezusa nie miało nic wspólnego z niewolniczym poddaniem. Było okazaniem miłości. Syn Boży uniżył samego siebie nie dlatego, że człowiek był godny tej miłości, ale dlatego, że „Bóg jest miłością”.
– Chrystus schodzi aż na sam dół ludzkiej nędzy, aby człowieka podnieść ku Bogu. Dlatego św. Paweł mówi: „Uniżył samego siebie, stawszy się posłusznym aż do śmierci, i to śmierci krzyżowej” – zaznaczył abp Kupny, podkreślając, że droga Chrystusa prowadzi przez uniżenie do wywyższenia.
– W tym miejscu kierujemy nasz wzrok ku św. Franciszkowi z Asyżu. Franciszek jest jednym z tych świętych, którzy bardzo dosłownie zrozumieli tekst Listu do Filipian. On zobaczył Chrystusa ubogiego, pokornego, posłusznego Ojcu i służącego człowiekowi. I postanowił nie tylko podziwiać Chrystusa, nie tylko zachwycać się Jego postawą, ale postanowił Go naśladować. Franciszek zrozumiał, że Ewangelii nie można jedynie podziwiać – mówił metropolita i zaznaczył, że Franciszek bez wahania porzucił bezpieczeństwo, które dawało mu bogactwo, i wybrał ubóstwo oraz służbę bliźnim.
Zachęcił następnie wiernych do postawienia sobie pytania: „Co robię z moim «tak» wypowiadanym Bogu?”.
Reklama
– Dzisiejsza Ewangelia wcale nie pyta nas, co odpowiedziałeś Chrystusowi. Ona nas pyta, co zrobiłeś ze swoim słowem, z tym swoim „tak”. Czy go dotrzymałeś? Św. Franciszek powiedział Bogu „tak” swoim życiem. Dzisiaj, kiedy świętujemy odpust parafialny, uświadamiamy sobie, że św. Franciszek może być wspaniałym przewodnikiem właśnie dlatego, że jego wiara stała się konkretem – mówił abp Kupny.
Zauważył, że człowiek, który naprawdę żyje Ewangelią, nie musi słowami przekonywać innych, że jest chrześcijaninem. Jego życie zaczyna samo mówić.
– Kiedy przebaczamy, kiedy jesteśmy uczciwi, kiedy jesteśmy wrażliwi na ubogich, kiedy jesteśmy gotowi służyć innym. I czasem właśnie takie proste, codzienne czyny stają się najpiękniejszym wyznaniem wiary – wskazywał arcybiskup, podkreślając, że chrześcijaństwo nie jest jedynie patrzeniem na Chrystusa. Jest także upodabnianiem się do Niego.
Zaznaczył, że Kościół potrzebuje ludzi, którzy deklarują, że są osobami wierzącymi, ale bardziej potrzebuje ludzi, którzy swoim życiem powiedzą: „Przynależę do Chrystusa”.
– Można być człowiekiem religijnym i jednocześnie pozostawać zamkniętym na drugiego. Można znać wiele prawd wiary, naukę Chrystusa, Pismo Święte, a nie mieć w sobie miłości – przestrzegał hierarcha, i dodał: – Św. Franciszek swoim życiem przypomina nam, że prawdziwa odnowa zaczyna się w tym momencie, kiedy pozwalamy Chrystusowi przemienić nasze serca.
Abp Kupny zachęcał, by zamiast zastanawiać się nad tym, co inni powinni w sobie zmienić, zapytać Chrystusa: „Panie, czego Ty chcesz ode mnie?”. Zaznaczył, że odpowiedź przynosi przypowieść o dwóch synach: „Idź dzisiaj i pracuj w winnicy”.
Reklama
– Ta winnica ma wiele imion. Dla rodziców tą winnicą jest rodzina; dla kapłana – parafia i powierzeni mu ludzie; dla nauczyciela – szkoła i uczniowie; a dla lekarza – człowiek chory. Dla młodego człowieka winnicą są jego nauka, przyjaźnie i odpowiedzialność za przyszłość. Każdy z nas jest posłany do winnicy. Te winnice się różnią, ale tam jesteśmy posłani, w zależności od naszego powołania, od tych talentów, które posiadamy, od środowiska, w którym żyjemy – nauczał metropolita i dodał: – Bóg mówi: „Idź dzisiaj do swojej winnicy”. Nie jutro i nie za jakiś czas, ale dzisiaj. Bo już dzisiaj możesz komuś przebaczyć, powiedzieć żonie czy mężowi „przepraszam”, zrobić coś dobrego dla potrzebującego człowieka.
Zachęcał, by za przykładem św. Franciszka mówić Chrystusowi: „Panie, oto jestem”.
– Poślij mnie do mojej winnicy. Tam, gdzie mnie postawiłeś. Gdzie potrzebna jest moja miłość. Poślij mnie tam! I tam, gdzie potrzebna jest moja służba – modlił się metropolita.
Na zakończenie Mszy św. abp Józef Kupny przekazał proboszczowi ks. Adamowi Skalniakowi „Dokument końcowy II Synodu Archidiecezji Wrocławskiej”.
– Jest on owocem naszego słuchania słowa Bożego i wspólnotowego rozeznawania w czasie procesu synodalnego. On wyznacza także drogi naszej archidiecezji, przygotowuje nas do obchodów Wielkiego Jubileuszu Odkupienia w roku 2033. Dokument koncentruje się na parafii, to ona stała się centrum naszego rozeznawania, bo to głównie w niej toczy się nasze codzienne życie wiary. Celem, do którego prowadzą nawrócenie i odnowa, jest synodalna parafia misyjna – mówił ksiądz arcybiskup i przywołał pierwsze słowa dokumentu nt. synodalności, która jest „sposobem życia i działania Kościoła, podkreślającym komunię wszystkich jego członków i ich współodpowiedzialność za misję głoszenia Ewangelii, zgodnie z bogactwem ich urzędów i charyzmatów”.
Abp Kupny zaznaczył, że Dokument końcowy wyznacza nie tylko kierunki, ale zawiera wiele konkretnych rozwiązań. Ich wprowadzanie rozpoczyna się od osobistego i wspólnotowego nawrócenia.
– Dokonuje się ono przez budowanie komunii, jedności z Bogiem i między nami, oraz przez formację serca mocą Ducha Świętego. Da nam to moc do współdzielenia misji i poprowadzi do głoszenia Ewangelii światu – mówił metropolita i zaprosił wszystkich do lektury dokumentu.
– Niech z tego rodzi się nowy styl życia, jeszcze bardziej zgodny z duchem Ewangelii – apelował.
