Róże karnawałowe to obok pączków i chruścików świetny pomysł na słodki tłusty czwartek. Ciastka kształtem przypominają róże, a ozdobione są wiśnią lub konfiturą i posypane cukrem pudrem. Można smażyć je na oleju, ale zdecydowanie najlepiej smakują smażone na smalcu.
Mąkę przesiać, dodać żółtka, ocet lub spirytus, szczyptę soli. Zarobić ciasto i dodać tyle śmietany, aby było luźniejsze niż na pierogi. Rozwałkować je jak najcieniej. Szklanką wykrawać krążki, składać po trzy, jeden na drugim, a następnie naciąć do środka w czterech miejscach i nagnieść w środku palcem, by połączyć krążki. Kłaść od razu na mocno rozgrzany tłuszcz – pod wpływem gorąca płatki ciasta odwiną się ku górze. Odwrócić na drugą stronę, a gdy płatki nabiorą złotawego koloru, wyjmować łyżką cedzakową na papierowy ręcznik. Po osączeniu posypać cukrem pudrem, do środka włożyć osączoną wiśnię lub odrobinę dżemu.
Dzięki ustaleniom ogłoszonym przez Agencję Rynku Rolnego 9 września Caritas Polska może rozpocząć się proces przyjmowania żywności w ramach „Tymczasowego nadzwyczajnego wsparcia producentów owoców i warzyw”.
Producent, który wcześniej zadeklarował, że przekaże żywność do nieodpłatnej dystrybucji może zgłosić się do Caritas Polska. Tu zostanie mu wskazany jeden z 44 magazynów Caritas na terenie Polski, do których żywność może być przesłana. W magazynie przeprowadzony zostanie odbiór jakościowy. Z dokumentem przekazania żywności producent może zgłosić się do Agencji Rynku Rolnego po rekompensatę, która obejmuje towar, pakowanie i transport.
Około 2,2 tys. osób wzięło udział 19 września w dorocznym Szwajcarskim Marszu dla Życia w Zurychu. Tegoroczne wydarzenie odbyło się pod hasłem „Razem dla życia!” i koncentrowało się na znaczeniu rodziny oraz odpowiedzialności ojców.
Po raz szósty z rzędu władze Zurychu nie zezwoliły na przeprowadzenie marszu w centrum miasta, wskazując na zagrożenie ze strony kontrdemonstrantów. Organizatorzy zakwestionowali tę decyzję, argumentując, że inne demonstracje mogą odbywać się w centralnych częściach miasta.
Miliony Amerykanów siadały wieczorem przed telewizorami, by obejrzeć nie komika, aktora czy gwiazdę muzyki, lecz katolickiego biskupa, a już wkrótce błogosławionego. Kim był abp Fulton Sheen?
Lata pięćdziesiąte XX wieku to moment, gdy srebrny ekran zaczął kształtować amerykańskie społeczeństwo. Telewizja nie była już tylko nowinką techniczną. Wpływała na sposób myślenia o rodzinie, polityce, wychowaniu i codziennym życiu. W najlepszym czasie antenowym dominowała rozrywka – starannie przygotowane widowiska, seriale i programy z udziałem największych gwiazd. I właśnie wtedy do studia wszedł katolicki biskup. Nie próbował nikogo zabawiać. Zamiast scenografii miał tablicę, po której kreślił proste rysunki. Nie unikał tematów trudnych. Potrafił ganić kapitalistów za chciwość, ostrzegać przed komunizmem, przypominać o odpowiedzialności wobec Boga i rodziny. Modlił się także za Hitlera i Stalina, przekonany, że chrześcijańska miłość nie kończy się tam, gdzie zaczyna się nienawiść. Dlaczego miliony Amerykanów pokochało abp. Sheena? Co sprawiło, że katolicki duchowny stał się popularniejszy niż komicy złotej ery telewizji?
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.